Dodaj do ulubionych

Naelektryzowany kot

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 18:33
Moze ten temat juz był ale nie bardzo mam kiedy szukać w archiwum.
Co zrobic zeby kot tak sie nie elektryzował. Czasami to nie mozna go
dotknąc , tak "stzrela" pradem. Czesanie nic nie daje.
HELP!
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Naelektryzowany kot IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 12:55
      A może trzeba by mu zamontować uziemienie.
      W sklepach motoryzacyjnych są do kupienia takie specjalne
      paski uziemiające (żeby niekopało podczas wysiadania z
      samochodu więc może i kotowi pomoże).
      • Gość: mamlas Re: Naelektryzowany kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.03, 13:40
        ty, a moze bys sam sobie zamontowal taki pasek i wsadził w dupe.
        jestem pewien ze twojemu mózgowi to za duzo nie pomoze ale moze przynajmniej
        bys został sam ze swoja głupotą i nie popisywał sie nią na forum.
    • Gość: a_za Re: Naelektryzowany kot IP: *.res-polona.com.pl 17.02.03, 12:56
      Pomysł Andrzeja wcale nie jest najgorszy, mamals się za mocno naelektryzował.
      Może Andrzej po prostu nie ma kota i nie wie, że każde to zwierzę jest
      wyposażone w taki pasek, zamocowany z tyłu karoserii i wlekący się po podłodze.
      Ale to nie pomaga. Moja kicia też "kopie". Szczególnie w suche słoneczne dni.
      To nie jej wina, tylko właściciela (i tu przydaje się pomysł z samochodowym
      paskiem odprowadzającym ładunki). A na poważnie: przed dotknięciem
      kota "rozładuj się", dotykając kranu lub kaloryfera. Dbaj o nawilgotnienie
      mieszkania. Ubieraj się w rzeczy z tkanin naturalnych, posłanie kota też
      powinno być pokryte czymś bawełnianym. Jeżeli dywany są sztuczne, meble pokryte
      sztucznym tworzywem to niestety, niewiele możesz zrobić. Czesanie nic tu nie
      pomoże, wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej elektryzujesz sierść. Może spróbuj
      drewnianą szczotką (jeśli takowa nada się dla kota). Trochę pomaga też
      przesypywanie sierści pudrem (kocim oczywiście, takim do przesypywania kotów
      długowłosych). Ja, w suche dni, rozpylam na meble i firanki wodę z dodatkiem
      płynu do płukania tkanin.
      Życzę powodzenia :-)
      • Gość: Andrzej Re: Naelektryzowany kot IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 18:49
        Tak wogóle to posiadam aż trzy egzemplarze zwierzątka
        marki pies (wielkości kota). Ale niestety dwa z nich
        nieposiadają tak zwanego ogona w tylnej częśći karoserii
        (nad czy bardzo ubolewam poniewarz bardzie mi sie
        podobają takie z ogonami). Jest to spowodowane tym, że są
        to tzw. modele popularne - wielorasowe i nieposiadające
        bujnej sierści.
    • ariels Re: Naelektryzowany kot 18.02.03, 19:05
      Moje koty strzelają prądem, kiedy to ja jestem zbytnio naładowana, a ściślej
      rzecz ujmując, kiedy jestem chora.
      Polecam czasani kota szcztoką z naturalnych materiałów, czyli drewnianą (jeśli
      krótkowłosy).
    • Gość: gitman rozwiazanie jest proste IP: debian:* / 192.168.9.* 23.02.03, 18:16
      odlacz kota od zasilania.
      • Gość: kaktus6 Re: rozwiazanie jest proste IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 21:39
        ciekawy problem to kopanie.... mam 3 koty , dwa nie kopią a ten trzeci strasznie
        Często zastanawiamy się czemu się tak dzieje, bo przecież wszystkie poruszają
        się w tej samej przestrzeni mieszkania, śpią na tych samych fotelach itd.
        Ten co kopie jest "bardziej dziki" a te dwa pozostałe żyją w większej
        symbiozie z rodziną, no i co wy na to?
        • Gość: a_za Re: rozwiazanie jest proste IP: *.res-polona.com.pl 24.02.03, 12:08
          Gość portalu: kaktus6 napisał(a):

          > ciekawy problem to kopanie.... mam 3 koty , dwa nie kopią a ten trzeci
          straszni
          > e
          > Często zastanawiamy się czemu się tak dzieje, bo przecież wszystkie poruszają
          > się w tej samej przestrzeni mieszkania, śpią na tych samych fotelach itd.
          > Ten co kopie jest "bardziej dziki" a te dwa pozostałe żyją w większej
          > symbiozie z rodziną, no i co wy na to?

          Wot zagadka! A czy on nie bierze czegoś z prądem? Barek sprawdzałeś?
          Może te symbiotyczne są częściej głaskane i ręką zbieracie z nich ładunek. Albo
          ten mniej przymilny częściej ogląda telewizję i siedzi bliżej ekranu. W każdym
          razie nie zaczynaj głaskania od głowy, bo jak kilka razy strzeli mu iskra z
          uszu lub nosa to będzie się bał podejść i będzie coraz bardziej nieufny. Moja
          kicia bardzo lubi trącać mnie pyszczkiem w twarz, ale po ostatnich suchych,
          słonecznych dniach, stała się bardzo ostrożna - podbiega i w ostatniej chwili
          robi unik. Byle do wiosny!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka