Dodaj do ulubionych

Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz?

11.08.06, 14:33
Jestem kompletnie niedoświadczona i zielona w kwestii kotów, bo Saga to nasz
pierwszy kotek. Od wczoraj zaczęła się tarzać
Obserwuj wątek
    • jerrykot1 Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 11.08.06, 14:44
      Odpowiedź:w rui nie mozna ani sterylizować, ani podawać leków horm.
      Sterylizować natychmiast, jak się ruja skończy.
      Jest tu forum weterynarzy, tam zapytaj - odpowiedzą na pewno.
      Głaski dla malutkiej - Ika
      • nessie-jp Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 11.08.06, 15:50
        Dzięki! Forum eksperckie już znalazłam, odpowiedzi na razie niet, ale za to
        pogrzebałam w historii i chyba już wiem, co i jak. Jakoś to przetrwamy. Na razie
        cała rodzina jest zestresowana i skacze wokół kotka :)
        • mysiam1 Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 11.08.06, 20:56
          Niech rodzina przestanie skakać i broń Boże nie głaszczcie kotki - to może
          nasilić objawy rui.
          • nessie-jp Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 11.08.06, 21:15
            O matko, a my ją wszyscy bez przerwy głaszczemy i przytulamy :( Dzięki, że to
            napisałaś. Czy coś jeszcze powinnam wiedzieć o rui???

            Rodzina nie przestanie skakać, to jest fizycznie niemożliwe - kot jest
            najważniejszą istotą w domu!
            • wrexham Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 11.08.06, 21:21
              nessie-jp napisała:
              Rodzina nie przestanie skakać, to jest fizycznie niemożliwe - kot jest
              najważniejszą istotą w domu!

              a to akurat jestem w stanie zrozumiec :))))))))
            • mist3 Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 11.08.06, 21:24
              Kotkę w czasie rui należy ignorować (o ile jest to możliwe - bo jęków ignorować
              za bardzo się nie da - chyba że sięwłoży stopery do uszu ;) ). Nie głaskać, nie
              przytulać - przez to kotka jeszcze bardziej się 'nakręca.'
              Jeśli możesz - umów się na sterylizację z prowadzącym kotkę weterynarzem. Wielu
              woli, jeśli zrobi się to wcześniej, poza tym jeśli np. kotka jest nieodrobaczona
              - można przy okazji wziąć jakiś preparat na odrobaczenie. Weterynarz powie Ci
              przy okazji jak się przygotować do sterylizacji, w jaki sposób on to robi, itp.
              To są ważne informacje i lepiej mieć je wcześniej niż panikować w dzień zabiegu
              (choć podejrzewam, że panika Was i tak nie ominie ;) ).
              Pocieszające jest to, że pierwsza ruja nie jest zazwyczaj tak długotrwała i
              gwałtowna oraz to, że wielu z nas sterylizację swoich kotek ma już za sobą, więc
              będziemy Was wspierać duchowo :)
              Polecam jeszcze do poczytania wątki na ten temat na forum weterynaria oraz na
              miau.pl - forum / Kocie ABC oraz www.vetserwis.pl
              • nessie-jp Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 12.08.06, 14:04
                Dzięki za wsparcie. :)

                Z weterynarzem "prowadzącym" kota umawiać się nie chcę, bo nie mam zaufania do
                jego kompetencji (np. zapomniał mi powiedzieć, że trzeba kota szczepić drugi raz
                po miesiącu po pierwszej dawce szczepionki). Poza tym ma tylko taką budkę
                wielkości kiosku z gazetami... Szukam kotu kliniki weterynaryjnej z prawdziwego
                zdarzenia. Może możecie polecić coś na Ursynowie?

                Czy po sterylizacji dajecie kotce specjalne jedzenie? Czy może być np. sucha
                karma Pro Plan (chyba mają w ofercie coś pooperacyjnego)?
                • mist3 Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 12.08.06, 15:05
                  Po operacji nie trzeba dawać kotce specjalnej karmy. Pierwszy dzień po zabiegu -
                  raczej jakąś zupkę (o ile w ogóle będzie chciała jeść), coś miękkiego. Potem
                  można dwać już normalne jedzonko. No chyba, ze kotka nagle będzie miała
                  ogrooooomny apetyt (czasem tak się zdarza) - wtedy trzeba dawać jedzenie light
                  lub po prostu ograniczać porcje/ nie nabierać się na żałosne miauki świadczące o
                  tym, że kotka wręcz umiera z głodu ;)
                  Na temat opieki przed i pooperacyjnej możesz poczytać na polecanych stronach lub
                  na tym forum/ forum Weterynaria.
                  Niestety nie jestem z Warszawy ale na kocim zakątku tu na forum możesz wejść na
                  wątek 'weci polecani"
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=34016081
                  Może tam coś będzie.
                  Lub na miau.pl - forum - kocie ABC - tam też jest mnóstwo weterynarzy z
                  Warszawy, sprawdzonych przez kociarzy.
                  • nessie-jp Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 12.08.06, 17:11
                    Dzięki serdeczne! Wyszukałam sobie z podanych przez Ciebie linków klinikę "Pod
                    Papugami" i spróbuję się w poniedziałek umówić.

                    Niestety, dojazd tam jest trudny. A może lepiej od razu zamówić na powrót
                    taksówkę? W sumie to nie bardzo daleko (mieszkam przy Centrum Onkologii), więc
                    dużo nie zapłacę, a nie wiem, w jakim stanie ona będzie. Jak myślicie?

                    Co do jedzenia, to ona jest taki niejadek, że trudno w nią cokolwiek wmusić.
                    ("Wdała się w ciebie!" mówi rodzina, patrząc na mnie oskarżycielsko). Jakoś nie
                    wierzę, żeby się dała utuczyć :)
                    • wrexham Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 12.08.06, 21:56
                      jak to niedaleko to wez taksowke - zawsze bedzie wygodniej i mniej stresujaco
                      dla kotki; moja kolezanka wracala z mokotowa na wlochy autobusem i tez kot
                      przezyl, ale po co sie meczyc dzwiganiem transportera;
                      pamietaj o kubraczku pooperacyjnym - bardzo ulatwia zycie opiekunowi i kotu
                      (niektore koty praktycznie unieruchamia robiac z nich szmaciane lalki co po
                      operacji jest nawewt wskazane i zmniejsza ryzyko urazu)
                      pozdrawiam i nie martw sie :) bedzie ok
                      wrex.
                • zyrafa46 Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 12.08.06, 23:56
                  Jak napisałaś o kiosku z gazetami to od razu wiedziałam, że jesteś z Ursynowa.
                  TAM jest 2 weterynarzy. Ten szczuplejszy.....im dalej tym lepiej - od niego.
                  W każdej sprawie. Ten nieszczupły (zdecydowanie) jest fajny, tylko obrażalski.
                  Ale niedaleko masz przecież SGGW, i lecznicę dla małych zwierząt. Tam jest
                  najpewniej. Tam bym Ci radziła.
                  • mist3 Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 13.08.06, 20:47
                    Moja kotka też była niejadkiem. Zresztą nadal przekupienie ją jakimś jedzeniem
                    czy wykorzystywanie przysmaków w celach treningowych mija się z celem, bo kotka
                    nie ma przysmaków. Jada tylko wybrane karmy. Mała tacka mokrego jedzenia, która
                    wg przepisuy ma starczyć na 1 posiłek - starczyłaby i na 4 (z tym, że zazwyczaj
                    po 2. resztę dostaje jakieś bezdomne kocię). Jada jeszcze mięsko surowe i
                    gotowane ale też w ogranicznych ilościach. Troszkę więcej zaczęła jadać po
                    skutecznym odrobaczeniu, ale nadal nie są to oszałamiające ilości. Jednak po
                    sterylce jada odrobinkę więcej niż zazwyczaj i trochę przybrała ciałka (tzn. nie
                    jest gruba - nie jest tylko przeraźliwie chuda). Może dlatego, że teraz już nie
                    rośnie - więc substancje odżywcze są inaczej wykorzystywane.
                    • nessie-jp Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 15.08.06, 17:09
                      Ja już tracę nadzieję i wpadam w rozpacz nad tą anorektyczką. Koleżanka
                      doradziła surowe wątróbki kurze - jej kot by za nie zabił. Moja Saga uciekała
                      tyłem przed talerzykiem. Nawet z ręki nie chciała, chociaż zazwyczaj grzecznie
                      zjada to, co jej podam na ręku (a potem cichcem wymiotuje w kącie, jak jej za
                      dużo wepchnę na raz). Gotowanego kurczaka z wołowiną i marchewką, starannie
                      zmielonego - absolutnie nie (rodzina dostała na obiad kocie żarcie). Kiedyś
                      zjadła z zapałem mieloną surową wieprzowinę (ale potem dowiedziałam się, że nie
                      wolno kotu dawać wieprza).

                      Nie udało mi się umówić do weterynarza, bo długi weekend sobie skubańcy zrobili,
                      ale jutro chyba ją zapiszę na normalną wizytę. Niech ją kto mądry obejrzy i może
                      odrobaczy albo co...
                      • mist3 Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 15.08.06, 22:14
                        Odrobaczenie jest wskazane. Może to być przyczyną braku apetytu, poza tym przed
                        sterylką kotka powinna być 'czysta'. Ja zawsze wiem, kiedy kotka ma robaki -
                        przestaje wtedy jeść mokre a suche ledwie skubnie.
                        Moja kotka też absolutnie nie zje niczego z marchewką czy z ryżem, mięso jada
                        tylko w postaci 'czystej', najchętniej surowe (oczywiście wcześniej przemrażam).
                        Jednak trzeba wyczuć, kiedy surowe zaczyna ją nudzić i wtedy trzeba podawać
                        przez kilka dni gotowane. Moja rodzinka się śmieje, że jakby oni tak
                        wybrzydzali, to bym ich pogoniła. Cóż... mają rację, nie da się ukryć.
                        Jednak po sterylce moja kotka zjada jednak więcej, choć jeszcze raz powtarzam -
                        próba przekupienia jej przysmakiem czy przemycenie leku w ulubionym jedzeniu nie
                        wchodzi w grę, bo takie jedzenie po prostu dla niej nie istnieje.
                        Choć jest wyjątek - zauważyłam, że lubi przysmaki whiskasa (nie uwielbia, nie
                        rzuca się na nie, ale spogląda nieco łaskawszym okiem) - te pakowane w pudełka w
                        kształcie kociej główki, lubi też chrupki odkłaczające malt-bits (od pasty
                        odkłaczającej ucieka, nawet od tej, którą ponoć lubią wszystkie koty). W związku
                        z tym są to przysmaki 'awaryjne' - tzn. jak zaczyna drapać nie tam gdzie trzeba
                        i pokierowana na drapak zachowuje się właściwie - dostaje kilka z nich i zjada z
                        godnością.
                        I jeszcze na koniec ciekawostka - nie znosi jogurtu (który ponoć jest
                        przysmakiem wielku kotów), jednak po sterylce zjadała go. Dostawała wtedy
                        antybiotyk i jakby instynktownie wiedziała, że jogurt pomaga odbudować florę
                        bakteryjną. Zlizywała jogurt z mojego palca (z talerzyka to nie to samo) -
                        niczego innego z ręki nie zje, a po odstawieniu antybiotyku jogurt z powrotem
                        stał się dla niej trucizną :)
                        • nessie-jp Re: Kotka w 1 rui -- sterylizować teraz? 15.08.06, 22:53
                          Ja nie dawałam nigdy pasty odkłaczającej, bo nie wiedziałam, że u krótkowłosych
                          kotów też trzeba :( Kurczę, biedna ta moja kotka, cud że ona jeszcze żyje przy
                          mnie! :(

                          No nic, jutro spróbuję ją kompleksowo przeczyścić - i na konto robaków, i kłaków.

                          (Nie wiem tylko, czy mam taszczyć ze sobą upanierowaną w żwirku kupkę, żeby
                          weterynarz zbadał, czy to odrobaczanie się robi "na oko"...)
                  • nessie-jp Zyrafa - pytanie! 15.08.06, 22:51
                    Jak trafić do tej lecznicy przy SGGW? Masz tam jakiegoś godnego zaufania lekarza?

                    Na razie spróbuję jednak Pod Papugami, bo bliżej, ale jakby coś się działo, to
                    wolę mieć w rezerwie to SGGW... Boję się tylko trochę, czy oni tam nie stosują
                    przetwórstwa masowego, tak jak to się zdarza w dużych i znanych klinikach dla
                    ludzi. :/

                    Co do tej budki, to trafiałam zawsze na jednego weta, szczupły był rzeczywiście,
                    ale przede wszystkim mało kontaktowy. Nijak nie dało się z nim dogadać. Nie
                    wiem, może i nie jest złym weterynarzem, ale ja jestem za mało doświadczona w
                    sprawach kocich... Potrzebuję kogoś, kto mnie za rączkę poprowadzi ;)
                    • pixie65 Re: Zyrafa - pytanie! 16.08.06, 10:06
                      Pisałaś, że kotka ma 7,5 miesiąca. Nie wiem skąd ją masz, czy jej mamusia była
                      odrobaczana, czy nie...Nie zaszkodzi odrobaczyć jakimś łagodnym środkiem przed
                      sterylką, z badaniem kupki różnie bywa. Czasem z badania nic nie wychodzi a
                      robaki są...Znam taką historię, kiedy w laboratorium uwierzyli jak włascicielka
                      przyniosła...ehem...dowód w postaci dorosłego pasożyta....
    • nessie-jp No więc byłam u weta... 16.08.06, 17:37
      Ten, którego sobie wyszukałam z różnych forów, już nie istnieje (takie moje
      zezowate szczęście).

      W końcu trafiłam do lecznicy "Boliłapka" na ul. Polinezyjskiej. Weterynarz
      konkretny i sympatyczny. Stwierdził u kota zapalenie dziąseł, więc na razie ze
      sterylizacji nici, ale chyba będę się już trzymać tego gabinetu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka