ona510
19.08.06, 15:06
Kilka dni temu ,facet z mojej dzielnicy zabił swojego psa.Stary owczarek
belgijski,łysiejący,smierdzący ,zaniedbany.Sąsiedzi słyszeli psie zawodzenie
i odgłos uderzen.Po jakims czasie wszystko ucichło.Nie daje mi to spokoju--
jak tak można???On był z tymi ludzmi całe swoje zycie i tak mu
podziękowali?????????Szlag mnie trafia.Czy jest jakies prawo na ten temat???