naturella
10.03.03, 11:04
Uwielbiam mojego kota, ale czasem szlag ciężki mnie trafia, bo mam chyba
wyjątkowy okaz żywiołowości kociej w domu - inna sprawa, że ma dopiero 8
miesięcy i pewnie kiedyś się ustatkuje... Ale muszę się pożalić i napisać
wam, co wyprawia mój kot:
1) w czasie mojej kapieli regularnie spaceruje po brzegu wanny i regularnie
do niej wpada - potem wyskakuje ochlapując całą łazienkę i biegnie na łóżko
zostawiając w całym mieszkaniu mokre ślady i kałużę w pościeli
2) regularnie, co 10 minut roluje wszystkie dywaniki, jakie mam w domu
3) wyrzuca jedzenie z miski, ewentualnie wrzuca suche do miski z wodą
4) skacze po meblach, telewizorze, parapecie, strącając wszystko, co stanie
mo na drodze - łącznie z anteną
5) gotowane jedzenie: kurczaka, żołądek czy inne mięsko, gdy się już naje, to
toczy po całym mieszkaniu
6) wykopuje ziemię z kwiatów
7) kradnie wszelkie małe przedmioty: zapałki, spinki, długopisy, papierosy,
zapalniczki i wpycha pod łóżko bądź szafę
8) niech tylko kawałek papieru toaletowego wystaje z rolki - kicia zaczepia
pazurami i ciągnie wszędzie
9) wyciąga papier toaletowy ze zbiorczego opakowania - i np. w nocy rozwija
cztery rolki nastepnie drąc ją na strzępy
10) mimo fachowego "drapaka" kupionego specjalnie dla koci, kot woli oparcia
krzeseł - kwalifikują się już do wymiany
11) wykopuje z kuwety tonę żwirku codziennie
12) włazi do pralki i wyciąga z niej rzeczy przeznaczone do prania
13) otwiera szafkę na śmieci, przewraca wiadro i rozrzuca śmieci po kuchni.
Na szafce mamy gumkę - jak dla ochrony przed dziećmi - ale nauczył się ją
zdejmować
14) pazurami demoluje słomiankę wiszącą w pokoju na ścianie - już niewiele z
niej zostało
15) ile razy udaje mu się dostać w pazury gąbkę do mycia naczyń - tyle razy
pogryzie ją i rozrywa na strzępy
16) tak galopuje po pokoju, że dywan zmienia położenie
17) zrzuca ze stołu serwetę (ciągnąc) i przewraca kubki
18) dobiera się do każdego jedzenia, jakie znajdzie. Wystarczy na chwilę
zostawić w kuchni np. sok pomidorowy, to za chwilę będzie przewrócony, a kot
będzie chłeptał kałużę. Włazi łapami w tort, wsadza łapę do kubka z kawą,
kradnie kanapki, pije zupę z garnka, wchodzi do lodówki, wyciąga makaron z
szafki, zrzuca noże, widelce, wyciąga widelce z suszarki
19) przeszkadza nam, ile razy jemy. Pakuje się na kolana, na plecy,
bezpośrednio na stół, atakuje z parapetu
20) budzi nas o 3,4,5,6 rano, nie zważając na nic. Zamknięty w korytarzu
nauczył sobie otwierać drzwi do pokoju skacząc na klamkę
21) dla zabawy wskakuje na placy, na nogi od tyłu, gryzie w rękę
22) wiesza się na firanach
23) łazi po pilocie i włącza telewizor w środku nocy
24) poluje na stopy wychylające się spod kołdry
25) jeśli na chwilę uchylimy drzwi od szafy, to kot już jest w środku
wypychając wszystkie rzeczy, jakie są ułożone - włazi za swetry i wypycha je.
26) włazi do szuflady z moimi rajstopami i wyrzuca je na podłogę
27) swoje zabawki rozrzuca po cąłym mieszkaniu - chodzi z nimi w zębach i
porzuca je np. w kuchni - człowiek ma cały czas wrażenie, że nadeptuje kota
28) non-stop kręci się pod nogami
29) musi zawsze być w centrum wydarzeń - ja zmywam - on w zlewozmywaku i
wsadza łapę pod kran, ja robię jedzenie - on w garnku, lodówce, na desce do
krojenia - zrzuca obierki, wyciąga ziemniaki z garnka, zrzuca nóż, toczy
marchewkę
30) straszliwie hałasuje. Zawsze znajdzie sobie jakiś hałaśliwy przedmiot i
toczy go sobie po podłodze
31) zrzuca mydło w łazienze, wyciąga szczoteczki do zębów, zrzuca kosmetyki z
półeczki nad lustrem, włazi do klozetu
32) wyciąga ziemniaki z worka, jabłka, cebulę i się nimi bawi po całym
mieszkaniu
33) gryzie i przegryza sznurowadła
34) włazi do butów, worków, toreb, reklamówek
i robi jeszcze wiele innych rzeczy. I niech się komuś nie wydaje, że on każdą
z tych rzeczy zrobił raz - robi je regularnie, z różnym natężeniem, kilka
albo kilkanaście dziennie. czasem jest tak, że nie nadążę usuwać skutków
jednej jego czynności, a on już robi coś następnego. czasem już brak mi sił i
zdarza mi się żałować, że w ogóle pomyślałam o kocie. Powiedzcie mi, kiedy on
się uspokoi? Tydzień temu go wykastrowałam, jeśli ktoś by pytał - szalał już
w dniu po kastracji tak samo jak zawsze :)