Dodaj do ulubionych

Chore oko kotki:(

27.03.03, 13:28
Witam:)
Mam pytanie jak moge poradzic na chore oko kotki? ok. dwoch tygodni temu byla
sterylizowana, niestety zrobila jej sie przepuklina i wczoraj byla na
ponownym zabiegu 'naprawienia' przepukliny. Sam zabieg zniosla bardzo dobrze
i dzielnie, dzisiaj juz wszystko jest ok, jednak zauwazylam, ze ma problem z
jednym oczkiem - nie otwiera go do konca.. nie wiem, czy to moze byc jakos
zwiazane z przebytym zabiegiem? przemylam jej to oko, ale to nic nie pomaga,
nadal otwiera tylko do polowy:( Czy powinnam od razu zabrac ja do
weterynarza, czy jeszcze poczekac, czy to moze samo minac?
Bylabym wdzieczna za jakies rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ola Re: Chore oko kotki:( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 13:31
      Skąd jesteś? Jeżeli z Wawy to powinnaś się udać koniecznie do okulisty -
      dr.Garncarza
      Pozdr
      • agul1 Re: Chore oko kotki:( 27.03.03, 14:11
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Skąd jesteś? Jeżeli z Wawy to powinnaś się udać koniecznie do okulisty -
        > dr.Garncarza

        Z w-wy. A moglabys podac mi jakis namiar do tego lekarza? zaczynam sie
        niepokoic..
        • Gość: ola Re: Chore oko kotki:( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 18:45
          agul1 napisała:

          > Gość portalu: Ola napisał(a):
          >
          > > Skąd jesteś? Jeżeli z Wawy to powinnaś się udać koniecznie do okulisty -
          > > dr.Garncarza
          >
          > Z w-wy. A moglabys podac mi jakis namiar do tego lekarza? zaczynam sie
          > niepokoic..

          Tel. 858 80 62
    • Gość: kot Re: Chore oko kotki:( IP: *.mech.pw.edu.pl 27.03.03, 14:00
      Witaj!
      Przede wszystkim radzę Ci zmienic weterynarza. Przepuklina powstała
      najprawdopodobniej przy sterylizacji, pewnie rozeszły się szwy, co nie powinno
      mieć miejsca. Chore oko może być wynikiem wysuszenia lub zatarcia w narkozie.
      Uśpiony kot ma zwykle otwarte oczy i trzeba na nie uwazac, a dodatkowo poruszac
      co jakiś czas powiekami, żeby były odpowiednio nawilżone łzami. Wygląda na to,
      że zabiegi przy Twojej kotce były robione co najmniej niestarannie.
      Sama możesz przemywać to oko kroplami homeopatycznymi ze świetlika, które można
      kupić bez recepty w aptece (1-2 krople na otwarte oko, ale radzę Ci szybko iść
      z kotką do lekarza, bo uszkodzenia oka bardzo bolą, nie wiadomo zresztą, jak
      grożne jest to uszkodzenie ( w Warszawie okulistą jest dr Garncarz, ma swoją
      witrynę internetową, chyba garncarz.pl ).
      Pozdrawiam.
      • agul1 Re: Chore oko kotki:( 27.03.03, 14:14
        Gość portalu: kot napisał(a):

        > Przede wszystkim radzę Ci zmienic weterynarza. Przepuklina powstała
        > najprawdopodobniej przy sterylizacji, pewnie rozeszły się szwy, co nie
        powinno
        > mieć miejsca.

        A nie mogla powstac przy naglym skoku zaraz po odebraniu kotki? Bo ona po
        steryklizacji, po narkozie dostala ataku jakiejs psychozy i biegala mi
        wystraszona po calym domu nie moglam jej zlapac i potem wskoczyla nagle na
        lodowke i z niej spadla:(( nie moglo to sie stac wtedy? Bo podobno wlasnie przy
        naglych skokach szwy tez moga sie rozwalic..
        ja mam bardzo fajną lekarke i nie za bardzo usmiecha mi sie ja zmieniac..

        Chore oko może być wynikiem wysuszenia lub zatarcia w narkozie.
        > Uśpiony kot ma zwykle otwarte oczy i trzeba na nie uwazac, a dodatkowo
        poruszac
        >
        > co jakiś czas powiekami, żeby były odpowiednio nawilżone łzami. Wygląda na
        to,
        > że zabiegi przy Twojej kotce były robione co najmniej niestarannie.

        :-( sterylizowalam dwie kotki na raz.. wtedy, przy sterylizacji nic takiego sie
        nie stalo, dopiero teraz po tej operacji przepukliny..

        > Sama możesz przemywać to oko kroplami homeopatycznymi ze świetlika, które
        można
        >
        > kupić bez recepty w aptece (1-2 krople na otwarte oko, ale radzę Ci szybko
        iść
        > z kotką do lekarza, bo uszkodzenia oka bardzo bolą, nie wiadomo zresztą, jak
        > grożne jest to uszkodzenie ( w Warszawie okulistą jest dr Garncarz, ma swoją
        > witrynę internetową, chyba garncarz.pl ).

        Dziekuje za tak wyczerpujace informacje:-)
        Sprobuje w takim razie skontaktowac sie z tym lekarzem, kurcze, strasznie sie
        martwie - czy to moze byc cos powaznego? jesli faktycznie lekarze nie postarali
        sie przy zabiegu i nie zadbali o jej oczy to czy to moze sie jakos groznie
        skonczyc??
        • Gość: kot Re: Chore oko kotki:( IP: *.mech.pw.edu.pl 27.03.03, 14:22
          Mogło to być wynikiem skoku. Kotkę po operacji trzeba zamykać w transporterku
          na co najmniej kilka godzin, żeby uniknąć takich sytuacji. Potem też nie
          powinna mieć możliwości skakania przez jakieś dwa dni. Z okiem to pewnie nic
          poważnego, jesli sama nie widzisz uszkodzeń, ale bardzo boli i dlatego
          potrzebny jest lekarz - da tez coś przeciwbólowego.
          Pozdrawiam.
          • agul1 Re: Chore oko kotki:( 27.03.03, 14:37
            Gość portalu: kot napisał(a):

            > Mogło to być wynikiem skoku. Kotkę po operacji trzeba zamykać w transporterku
            > na co najmniej kilka godzin, żeby uniknąć takich sytuacji. Potem też nie
            > powinna mieć możliwości skakania przez jakieś dwa dni.

            Teraz juz to wiem, szkoda ze nie wiedzialam wtedy:( teraz, po tym zabiegu na
            przepukline to juz caly czas jej pilnuje, zeby tylko nie skakala.

            Z okiem to pewnie nic
            > poważnego, jesli sama nie widzisz uszkodzeń, ale bardzo boli i dlatego
            > potrzebny jest lekarz - da tez coś przeciwbólowego.

            Zaraz pobiegnę po tego świetlika - uszkodzeń nie widzę i jest nawet trochę
            lepiej niż rano, bo rano miała całkiem zamknięte cały czas, a teraz widzę, że
            już trochę otwiera, tak do połowy - więc może jednak przejdzie? poczekam
            jeszcze do póznego popołudnia i jak nie przejdzie to pojadę do lekarza.
            Pozdrawiam:)
    • Gość: plomyk Re: Chore oko kotki:( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.03, 18:34
      Agul,
      napisz maila do weta mojego psa a prywatnie przyjaciolki. Jest swietnym
      lekarzem i na pewno Ci powie co zrobic. jej mail to: olga_j@o2.pl
      powolaj sie na mnie,
      pozdrawiam,
      Ania
      • agul1 Re: Chore oko kotki:( 27.03.03, 18:42
        Gość portalu: plomyk napisał(a):

        > Agul,
        > napisz maila do weta mojego psa a prywatnie przyjaciolki. Jest swietnym
        > lekarzem i na pewno Ci powie co zrobic. jej mail to: olga_j@o2.pl
        > powolaj sie na mnie,

        Dziekuje Ci bardzo bardzo serdecznie, zaraz siade i napisze.
        Pozdrawiam bardzo cieplo:-)
        • agull Kotka zdechła:-((( 28.03.03, 19:31
          No, niestety, po kolejnej wizycie u weterynarki kot zdechł:-(((
          Mo trudno, pocieszam sie, że gdzieś tam w kocim niebie bedzie jej lepiej. Ja
          wkrótce dołączę, bo mam raka jajników.
          Dziękuję Wam za pomoc!
          • Gość: kot Re: Kotka zdechła:-((( IP: *.mech.pw.edu.pl 31.03.03, 16:09
            Witaj!
            Bardzo mi przykro, że kotka nie żyje. Coś jednak z tym weterynarzem było nie
            tak. Nie każdy internista jest dobrym chirurgiem i również na odwrót. Ty jednak
            nie dołączaj tak zaraz do kotki, może się jeszcze jakiemuś kotu przydasz. Nawet
            jesli tak jest, jak piszesz, zrób dokładne badania i w razie konieczności
            zdecyduj się na operację. Jesli nie ma przerzutów albo nawet nowotwór nie jest
            złośliwy, jest to bardzo skuteczna metoda leczenia i po jakimś czasie człowiek
            jest jak nowy.
            Pozdrawiam.
            • Gość: surykatka Re: Kotka zdechła:-((( IP: *.acn.pl / 10.71.2.* 31.03.03, 19:03
              kot, zobacz, ze to nie agul1 napisala o smierci kotki, a agull. ludziom to sie
              naprawde w zyciu nudzi....
            • agul1 Re: Kotka zdechła:-((( 01.04.03, 09:07
              Ktoś nie potrafi sobie wymyśleć nicka i musi zapożyczać:>
              Kot, dziękuję Ci za troskę i już piszę, co i jak:)
              No więc do lekarza nie pojechalam, ponieważ do wieczora z okiem było
              zdecydowanie lepiej, ale tak jak zasugerowałeś przemywałam jej oko świetlikiem -
              może to trochę pomogło. W sobotę wet. obejrzała kotkę i stwierdziła, ze
              wszystko ok. Okazało się, że w trakcie zabiegu ona miała te oczy zaklejone
              jakimś specjalnym plastrem, chyba po to żeby miała je zamknięte i żeby nie
              wysychały. Słyszałeś o czymś takim?
              Już sama nie wiem - może z tym okiem jej sie coś stało w ciągu tej pierwszej
              nocy po zabiegu, skoro zauważyłam to dopiero rano a nie wieczorem po zabiegu?
              W każdym bądź razie kotka jest już zdrowiutka, w piątek zdjęcie szwów i po
              wszystkim:)
              JEszcze raz dziękuję za wszystkie rady i pozdrawiam serdecznie:)
    • Gość: Mila Re: Chore oko kotki:( IP: 156.24.229.* 01.04.03, 19:11
      A jak wyglądała taka przepuklina? Czy twoja kotka miała jakieś objawy
      dodatkowe, czy to ją bolało? Mam w tej chwili kotkę po strylizacji i okolica
      szwu jest zapuchnięta oraz wyczuwam gulkę pod szwem. Nie chcę mojej koty macać
      specjalnie, bo to wszystko jest jeszcze świeże. Stąd moje pytanie.
      Pozdrwaiam.
      MIla
      • agul1 Re: Chore oko kotki:( 02.04.03, 10:02
        Gość portalu: Mila napisał(a):

        > A jak wyglądała taka przepuklina? Czy twoja kotka miała jakieś objawy
        > dodatkowe, czy to ją bolało?

        Chyba nie bolało, tzn. przynajmniej nic takiego nie zauważyłam.

        Mam w tej chwili kotkę po strylizacji i okolica
        > szwu jest zapuchnięta oraz wyczuwam gulkę pod szwem. Nie chcę mojej koty
        macać
        > specjalnie, bo to wszystko jest jeszcze świeże. Stąd moje pytanie.

        Milu, taka gulka pod szwem to jest zupełnie normalne, moja druga kotka też taką
        miała, ale to już nie była przepuklina - chyba trudno to odróżnić. Po operacji
        może się coś dziać z tkanką miękką i wtedy robi się taka właśnie gulka, ale
        znika po kilku dniach, tygodniu. Natomiast przepuklina czymś się musi różnić,
        ale ja dokładnie nie wiem - chyba była ciut większa (ale to chyba nic Ci nie
        da, bo nie masz porównania) od tej normalnej gulki.. może trochę twardsza? a
        kiedy Twojej kotce się to zrobiło? bo ta przepuklina zrobiła się mojej po ok. 3
        dniach, a ta gulka 'prawidłowa' pojawia się troche wcześniej chyba.
        Jak będziesz na kontroli po 3 dniach od operacji, to zwróć lekarce uwagę na to
        po prostu, ona na pewno to odróżni.
        Pozdrawiam
    • Gość: kot Re: Chore oko kotki:( IP: *.mech.pw.edu.pl 02.04.03, 14:41
      Witam!
      Rzeczywiscie nie zauważyłem różnicy w nicku, bo trochę mi się spieszyło, ja też
      mam w domu chore koty, przepraszam. Moja rada dla AGULL jest jednak aktualna.
      Ciesze się, że z kotką jest wszystko w porządku. Rzeczywiście przy operacji
      oczy się zalepia, to jest sposób najbezpieczniejszy. Oko mogło podrażnić się
      kiedykolwiek, kot ma oczy na wierzchu i trzeba na nie uwazać, zwłaszcza gdy
      jeszcze jest pod wpływem narkozy i jest trochę skołowany. Co do zgrubienia pod
      szwem, zawsze tak jest, to są pozszywane mięśnie brzucha, rozejdzie się to po
      około trzech tygodniach. Blizna po operacji prawie zniknie, po jakimś czasie
      nawet lekarz nie jest w stanie powiedzieć, czy operacja miała miejsce.
      Przepuklinę bardzo łatwo jest odróżnić od czegoś innego (blizny lub guzka),
      poniewaz zwykle przepuklina jest miękka, pod skórą znajduje się wypchnięta
      przez otwór w mieśniach brzucha błona otrzewnej, a w niej tkanka tłuszczowa z
      jamy brzusznej lub nawet fragment jelita z zawartością. To wszystko daje się
      wmasowac do środka i wtedy jest wyczuwalny otwór w mięśniu. Niebezpieczeństwo
      przy przepuklinie występuje, gdy nie ma drożności jelit, bo pętla jelita
      wychodzi jak wyżej, blokuje się w takim stanie i puchnie. Dopiero wtedy
      przepuklina boli i wtedy już konieczny jest natychmiastowy zabieg chirurgiczny.
      Jesli w bąbelku pod skórą jest sam tłuszcz, który łatwo daje się wmasowac, a
      otwór jest niewielki, np. o średnicy ołówka, bezposredniego niebezpieczeństwa
      nie ma, trzeba tylko dosyć często wmasowywać zawartość do środka i sprawdzać,
      czy otwór w mięśniach nie powiększa się. Czasem przepuklina sama zarasta, ale
      lepiej ją zoperować, nacina się skóre i mięsień wokół otworu, zszywa jedno i
      drugie i po kłopocie. Miałem kiedyś kotkę z wrodzoną niewielką przepukliną,
      została usunięta przy okazji sterylizacji.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka