Dodaj do ulubionych

Jaki pies - poradźcie.

21.04.03, 21:25
Zamierzam kupić sobie psa - pierwszego w życiu. Dysponuję naprawdę dużym
mieszkaniem na peryferiach - blisko lasek, wolne przestrzenie itp.
Zastanawiam się nad sznaucerem olbrzymim. Pies powinien być duży, silny,
obronny ale łatwy w tresurze, opanowany i spokojny. Czy kupić sznaucera? Ile
może taki kosztować - bez rodowodu, ale po pewnych rodzicach (żeby mi jakiś
psi psychopata nie urósł). Jakie inne psy spełniające moje wymagania
polecacie? Od razu mówię, że owczarek niemiecki odpada - nie lubię ich - nie
wiem czemu.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: Billion Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.mfs.uswest.net 22.04.03, 00:12
      wielki_czarownik napisał:

      > Zamierzam kupić sobie psa - pierwszego w życiu. Dysponuję naprawdę dużym
      > mieszkaniem na peryferiach - blisko lasek, wolne przestrzenie itp.
      > Zastanawiam się nad sznaucerem olbrzymim. Pies powinien być duży, silny,
      > obronny ale łatwy w tresurze, opanowany i spokojny. Czy kupić sznaucera? Ile
      > może taki kosztować - bez rodowodu, ale po pewnych rodzicach (żeby mi jakiś
      > psi psychopata nie urósł). Jakie inne psy spełniające moje wymagania
      > polecacie? Od razu mówię, że owczarek niemiecki odpada - nie lubię ich - nie
      > wiem czemu.
      > Z góry dziękuję.


      Pies psychopata to moze ci wyrosnie jak go tak wytresujesz, ale i psychopata to
      moze byc nawet jamnik - tylko ze ma mniejsze zeby. Zdaj sobie sprawe z faktu ze
      pies wymaga tyle samo czasu i poswiecenia co dziecko. Jesli chcesz kupic psa
      tylko po to zeby go miec to odradzam pomyslu z gory. Jesli chcesz sobie kupic
      psa po to by miec kompana io przyjaciela w zyciu to inna sprawa. Ale zastanow
      sie nad tym, ze pies wymaga odpowiedniej diety, tresury, weterynarza, spacerow
      3 razy dziennie albo wiecej itd. przez 12 lat albo duzej. Jesli wiec myslisz ze
      ci sie takie sprawy znudza to radze psa nie kupowac. Jesli chodzi o rase, to
      juz sam sie zdecyduj, jak widac juz sie raczej zdecydowales na rase. Szkoda ze
      owczarkow nie lubisz bo to jest jeden z najinteligetniejszych stworzen na tej
      ziemi, z tad tez Policja i Wojsko je tresuje. Zastanow sie do czego ci ten pies
      potrzebny. Jesli bedzie siedzial w domu i sie byczyl caly dzien to sobie kup
      jekiegos malego, bo ruchu duzo nie potrzebuje i kupy mniejsze wali.. Jesli
      natomiast prowadzisz aktywny tryb zycia, biegasz po lesie, masz czas na spacery
      i roznego rodzaju zabawy ze zwierzeciem, oraz masz kase na duzo psiego jedzenia
      to radze sie skontaktowac ze zwiazkiem keneologicznym i zorientowac jaka rasa
      jest dla ciebie pasuje.

      pozdrawiam
      BLN
      • Gość: Billion Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.mfs.uswest.net 22.04.03, 00:16
        Sorry- przeczytalem ten moj post i sie przestraszylem ze wyszlo to jakos malo-
        gramatycznie ;)

        Gość portalu: Billion napisał(a):

        > wielki_czarownik napisał:
        >
        > > Zamierzam kupić sobie psa - pierwszego w życiu. Dysponuję naprawdę dużym
        > > mieszkaniem na peryferiach - blisko lasek, wolne przestrzenie itp.
        > > Zastanawiam się nad sznaucerem olbrzymim. Pies powinien być duży, silny,
        > > obronny ale łatwy w tresurze, opanowany i spokojny. Czy kupić sznaucera? I
        > le
        > > może taki kosztować - bez rodowodu, ale po pewnych rodzicach (żeby mi jaki
        > ś
        > > psi psychopata nie urósł). Jakie inne psy spełniające moje wymagania
        > > polecacie? Od razu mówię, że owczarek niemiecki odpada - nie lubię ich - n
        > ie
        > > wiem czemu.
        > > Z góry dziękuję.
        >
        >
        > Pies psychopata to moze ci wyrosnie jak go tak wytresujesz, ale i psychopata
        to
        >
        > moze byc nawet jamnik - tylko ze ma mniejsze zeby. Zdaj sobie sprawe z faktu
        ze
        >
        > pies wymaga tyle samo czasu i poswiecenia co dziecko. Jesli chcesz kupic psa
        > tylko po to zeby go miec to odradzam pomyslu z gory. Jesli chcesz sobie kupic
        > psa po to by miec kompana io przyjaciela w zyciu to inna sprawa. Ale zastanow
        > sie nad tym, ze pies wymaga odpowiedniej diety, tresury, weterynarza,
        spacerow
        > 3 razy dziennie albo wiecej itd. przez 12 lat albo duzej. Jesli wiec myslisz
        ze
        >
        > ci sie takie sprawy znudza to radze psa nie kupowac. Jesli chodzi o rase, to
        > juz sam sie zdecyduj, jak widac juz sie raczej zdecydowales na rase. Szkoda
        ze
        > owczarkow nie lubisz bo to jest jeden z najinteligetniejszych stworzen na tej
        > ziemi, z tad tez Policja i Wojsko je tresuje. Zastanow sie do czego ci ten
        pies
        >
        > potrzebny. Jesli bedzie siedzial w domu i sie byczyl caly dzien to sobie kup
        > jekiegos malego, bo ruchu duzo nie potrzebuje i kupy mniejsze wali.. Jesli
        > natomiast prowadzisz aktywny tryb zycia, biegasz po lesie, masz czas na
        spacery
        >
        > i roznego rodzaju zabawy ze zwierzeciem, oraz masz kase na duzo psiego
        jedzenia
        >
        > to radze sie skontaktowac ze zwiazkiem keneologicznym i zorientowac jaka rasa
        > jest dla ciebie pasuje.
        >
        > pozdrawiam
        > BLN
        • wielki_czarownik Dzięki + małe wyjaśnienie+jedno pytanko 22.04.03, 14:53
          1. Psa potrzebuję do towarzystwa, obrony itp. Nie ma to być zabawka, ale
          towarzysz. Wiem w co się pakuję, tak że moja decyzja jest już dawno przemyślana.
          2. Pies psychopata - chodzi mi tu o to, żeby pies miał odpowiednie cechy
          psychiczne. Mój znajomy ma np. wyżła, który mimo tresury rzuca się na obcych
          ludzi. Więc tu chodzi o to, żeby pies był zrównoważony i zachowywał się jak na
          daną rasę przystało - czytałem, że szanucery są z natury dobrotliwe.
          3. Co do związku kynologicznego to wybiorę się tam, ale najpierw skoczę
          zobaczyć do schroniska.
          4. A teraz pytanie - w jakim wieku psa kupić najlepiej (ile tygodni/miesięcy)?
          Dzięki za odpowiedź.
          • Gość: Ana Re: Dzięki + małe wyjaśnienie+jedno pytanko IP: 195.136.36.* 22.04.03, 15:12
            Jezeli masz serce wez pieska ze schroniska, mam 4 psy i stwierdzam ze suki sa
            najlepsze, wierne, posluszne przywiazane,
            do mnie do domu przyblakala sie suka doberman i szukam dla niej dobrego domu ma
            rok, ale chyba nie takiego pieska szukasz
          • Gość: maggda Re: Dzięki + małe wyjaśnienie+jedno pytanko IP: *.armada.pl / 10.10.10.* 22.04.03, 18:46
            sznaucer olbrzym to świetny wybór i spełni Twoje oczekiwania - problem dość
            wymagająca sierść ale z tym poradzi sobie fryzjer psi albo trymer i maszynka!
            Baaardzo odradzam psa bez rodowodu - to nie są psy rasowe a płacisz dość wysoką
            cenę. Jeśli chcesz kundelka to rzeczywiście schronisko - to bardzo wspaniały
            gest. Jeśli zdecydujesz się na sznaucera to służę radą i polecam pieska z
            rodowodem
            • wielki_czarownik Pytanie o sznaucera 22.04.03, 18:53
              A jak z tą sierścią? Trudno ją strzyc? Maszynka droga? Bo nie wiem, jak to mi
              wyjdzie. Od razu mówię, że na pokazy go brać nie będę. Co do rodowodu, to ja
              nie chcę mieć psa wystawowego. Może mieć ogon, nieprzycięte uszy, zły kolor
              sierści i niebieskie oczy. Ważne jest, żeby był "fajny", a wygląd nie ma
              znaczenia.
              Dzięki za info.
              Pozdrawiam
            • Gość: Billion Re: Dzięki + małe wyjaśnienie+jedno pytanko IP: *.mfs.uswest.net 23.04.03, 01:49
              Gość portalu: maggda napisał(a):

              > sznaucer olbrzym to świetny wybór i spełni Twoje oczekiwania - problem dość
              > wymagająca sierść ale z tym poradzi sobie fryzjer psi albo trymer i maszynka!
              > Baaardzo odradzam psa bez rodowodu - to nie są psy rasowe a płacisz dość
              wysoką


              > cenę. Jeśli chcesz kundelka to rzeczywiście schronisko - to bardzo wspaniały
              > gest. Jeśli zdecydujesz się na sznaucera to służę radą i polecam pieska z
              > rodowodem


              Nie zupelnie zgadzam sie z opinia o rodowodzie Pani Maggdy, no chyba ze
              planujesz jezdzic na pokazy i wygrywac medale. Ale jesli chodzi o charakter psa
              to ten z rodowodem wcale nie jest lepszy od tego bez, jedynie drozszy. Choc
              jest jeden haczyk... Jesli chodzi o psy rasowe pelnej krwi, jest zawsze ryzyko
              zwyrodnienia stawow biodrowych kiedy pies dorosnie, i dlatego zawsze jest
              dobrze znac rodzicow szczeniaka bo wtedy wiadomo czy sa zdrowe czy nie. Moze
              wiec z tego powodu rodowod jest sprawa pozytywna. Powazny hodowca moze nawet
              miec przeswietlenia rodzicow jako dowod dobrej linii.

              Pies - szczeniak to na ogol tabula rasa wiec sobie go mozna wypracowac na
              dobrego przyjaciela z dobrym temperamentem. Najlepiej skontaktowac sie z
              hodowca nawet przed urodzeniem szczeniakow i pogadac o tym jakiego psa chcesz -
              jesli chodzi o osobowosc/temperament itd. Kazdy szczeniak z tego samego miotu
              ma inny charakter, jeden moze byc bardziej agresywny i dominujacy, a inny moze
              byc raczej niesmialy i spokojniejszy. Hodowca powinien wiedziec ktory szczeniak
              z danego miotu jest dla ciebie odpowiedni bazujac sie na tym co mu/jej
              opowiedziales o twoich wymaganiach. Po urodzeniu szczeniakow powinienes
              odwiedzac je co jakich czas i zapoznac sie z tym "twoim" psiakiem az do 9-tego
              tygodnia. Po 9-ciu tygodniach szczeniak jest gotowy do adopcji, nie wczesniej.
              Powinienes tez zwracac uwage na warunki w jakim szczeniaki przebywaja. Powinny
              byc przy matce, w czystych warunkach.

              Jesli chodzi o adoptowanie doroslego psa to jest to sprawa szlachetna bo
              biedactwa potrzebuja nowego domu, szczegolnie te niechciane kundelki. Sa z tym
              plusy i minusy. Plus jest pewnie taki, ze nie musisz sie martwic o nauke
              pewnych rzeczy np. nie siurania na dywan albo nie gryzienia butow itd.. Ale za
              to jest tez niepewnosc o tym w jakich rekach taki pies byl przed adopcja. Jesli
              byl np. nie daj Boze bity - to moze byc agresywny i klopotliwy i poza
              gryzieniem butow, moze pogryzc listonosza... a wtedy jest problem

              Wiec jesli chcesz miec psa ktorego sam sobie wyksztaltujesz zalecam szczeniaki.
              Ale na szczeniaka trzeba poswiecic sporo czasu i cierpliwosci bo czasem sie
              moze przytrafic pranie dywanow, kupowanie nowych butow i mebli. Ale nie
              zawsze :)

              • maggda Re: Dzięki + małe wyjaśnienie+jedno pytanko 23.04.03, 10:37
                I tu odwieczny konflikt - geny czy wychowanie? Otóż ja wiem z doświadczenia, że
                kombinacja. Sznaucer, którego kupiliśmy z bardzo renomowanej hodowli jako
                szczeniątko 6-cio tygodniowe i wychowywany był przez niezwykle doświadczonego
                człowieka - mojego tatę, w sposób niezwykle spokojny. Pies okazał się diabłem
                wcielony i to nie tchórzem ale wyjątkowo agresywną bestią - świetnie ułożoną
                dodam i nie zagrażającą nikomu!! Ale trudną. Oczywiście w domu anioł! Ale co by
                było gdyby trafił w ręce kogoś niedoświadczonego? Na szczęście to jeden
                przypadek na tysiąc i może zdarzyć się w każdej rasie - jak ktoś pisał wyżej
                może trafić się taki potwór -jamnika też. Zatem szczenię to nie taka czysta
                karta jak twierdzi mój przedmówca, ale oczywiście mnóstwo zależy od
                wychowania!!!
                Co do rodowód - bez rodowodu. Nie rozumiem po co płacić w dalszym ciągu ciężkie
                pieniądze za psa, który nie jest psem rasowym. Lepiej kupić / wziąć szczenię
                kundelka. Uważam, że jest to nieuczciwe, że ludzie oferują psy bez rodowodu
                jako rasowe (po rodowodwych rodzicach ale w dalszym ciągu to kundelek!) i chcą
                za nie kilkaset złotych.
                Co do wystaw to nie ma obowiązku na nie jeździć! Nie chcesz nie jedziesz i
                tyle.
                Włos sznaucera, takiego na wystawy wymaga trymowania. Jeśli nie będziesz
                jeździł możesz gozabierać do psiego fryzjera raz na pół roku - to nie kosztuje
                wiele. Z doświadczenia wiem, że łatwiejszy w utrzymaniu jest włos długi, który
                wymaga jedynie czesania, niż krótszy, który wymaga strzyżenia. Ocyzwiście
                niekłopotliwe wcale są psy o sierści krótkiej np. doberman - Sic ostanio bardzo
                uspokojona rasa - obrończe ale konsekwentnie prowadzona hodowla tej rasy
                wyeliminowała nadpobudliwość do tej pory bardzo kojarzoną z tą rasą!! Warte
                uwagi!!
                Ze swojej strony proponuję wybrać się na wystawę psów i poobserwować psy i ich
                właścicieli. Popytać o charaktery i o pielęnację. I oczywiście inne psie strony
                gdize właściciele dzielą się informacjami na temat psiaków. No i oczywiście
                może sz pytać, pytać pytać.
                • wielki_czarownik O rodowodzie 23.04.03, 15:00
                  Ja zaś nie rozumiem, dlaczego pies z rodowodem ma kosztować 1000 zł, a tej
                  samej rasy bez rodowodu tylko 400 zł. Mi nie zależy na tym, żeby pies był
                  wzorcowy pod względem wyglądu. Wiem jednak, że rasy różnią się pod względem
                  psychiki i dlatego chcę psa z konkretnej rasy a nie kundla, bo nie wiadomo jaki
                  on będzie. Nie jestem próżny, więc nie zależy mi na tym aby mój pies miał
                  papierek i odpowiednie proporcje. Chcę jednak, aby był on po sprawdzonych
                  rodzicach. Moja ciotka kupiła psa (wyżła). Otóż z tego miotu wszystkie miały
                  rodowód a on nie, bo miał jakiś defekt umaszczenia. Jeśli się mylę to mnie
                  poprawcie - czy może tak być że jedno szczenię rodowodu nie ma? I ten wyżełek
                  był 3 razy tańszy od pozostałych, a wcale gorszy nie jest. I ja chcę mieć
                  takiego samego psa - że się tak wyrażę "odrzut" po rodowodowych rodzicach.
                  Psychika sprawdzona i ma zdrowe geny.
                  • maggda Re: O rodowodzie 23.04.03, 23:30
                    tak tak tak - jeśli pies ma wadę np. nieprawidłowe umaszczenie w dalszym ciągu
                    bedize miał metrykę ale jako szczenię nie odpowiadające wzorcowi będzie miał
                    adnotację o nieprzydatności do hodowli. tak może być też jeśli pies nie ma
                    prawidłowo rozwiniętych jąder itp. I takie szczenię będzie tańsze od
                    pozostałych i to jest właściwe! Jednak nagminna jest praktyka, że gdy któraś z
                    ras staje się popularna (w latach 70-tych cocer spaniele) to ludzi szukając
                    łatwego zarobku mnożą coceropodobne. I wtedy może dojść do tego co stało się
                    np. w populacji cocerów czyli duża ilość psów o umaszczeniu złotym miała
                    poważne problemy z charakterem - duża agresja nie dopuszczalna w tej rasie. Co
                    jakiś czas różne rasy są modne i różne psy rozmnaża się poza Związkiem
                    Kynologicznym - przedostanio amstafy i rottweilery teraz labradory i golden
                    retrivery. Takie psy dostają się w niepowołane ręce - tańsze znaczy bardziej
                    dostępne i w przypadku ras agresywnych o tragedię nie trudno. W przypadku
                    labradorów dzieje się to samo co z cocerspanielami już zdarzają sie agresywne
                    egzemplarze! Sama miała wątpliwą przyjemność poznać takie indywiduum na
                    spacerze. Psy rasowe są drogie to prawda ale sa sposoby, żeby takiego psa
                    kupić - tak jak Twoja znajowa kupić psa, który z pewnych względów nie odpowiada
                    wzorcowi i to jest jasno określone na początku, lub psa z mniej renomowanej
                    hodowli, lub przyjąć tzw. układ hodowlany ale to wymaga późniejszego aktywnego
                    uczestnictwa w wystawach i użycia psa w hodowli. Może jeszcze inne argumenty
                    Cię przekonają, zapraszam na forum na www.molosy.pl Znajdziesz tam ludzi,
                    którzy pasjonują się psami, a szczególnie molosami czyli duże psy strużujące,
                    obrończe i bojowe, może doradzą Ci rasę i przekonają, że kupowanie 'rasowego'
                    psa bez rodowodu to kupowanie kundelka za duże pieniądze.
                    Pozdrawiam serdecznie i służę radą.
                    • Gość: gosia Re: O rodowodzie IP: *.lv.lv.cox.net 24.04.03, 17:31
                      A ja polecam goraco LABRADORA! To sa bardzo madre psy, latwe w tresurze, wierne
                      i nie zlosliwe. Takze - z tych duzych- to Golden Retiever{ minus- gubia duzo
                      siersci} i Seter Angielski.
                  • Gość: Alex Re: O rodowodzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.03, 13:45
                    Prawda jest taka, że większość pseudohodowców dosadnie mówiąc "wciska kit"
                    niezorientowanym nabywcom szczeniaków.
                    KAŻDY szczeniak po rodowodowych, posiadających uprawnienia hodowlane
                    rodzicach, pochodzący z miotu w odpowiednim trybie zgłoszonego w Związku
                    Kynologicznym otrzyma METRYKĘ.
                    I nie jest ważne czy szczene będzie jedno czy dwanaście-wszystkie dostaną
                    metryczki i są rasowe. Jeśli mają jakieś wady, w metryce jest adnotacja "Nie
                    do hodowli" i taki piesek jest sprzedawany za niższą kwotę jako nie wystawowy
                    pet. Dopiero nabywca psa zgłasza się z tą metryczką do ZK i wyrabia tam psu
                    RODOWÓD.
                    Rodowód daje ci gwarancję, że z tej małej kulki wyrośnie właśnie taki pies
                    jakiego chciałeś, o właściwej, typowej dla rasy psychice. Szczególne znaczenie
                    ma to przy rasach obrończych, aby takie psy były dopuszczone do hodowli muszą
                    mieć zrobione testy psychiczne. Wyklucza się z hodowli psy strachliwe,
                    agresywne itp.
                    Dlatego jeśli chcesz mieć psa o określonych cechach psychicznych to kup tylko
                    psa z rodowodem po rodzicach posiadających co najmniej wyszkolenie PT, a jeśli
                    to rasa obronna to także PO.
                    Jeśli nie zależy ci na określonym wyglądzie i predyspozycjach psychicznych,
                    weź pieska ze schroniska. Tylko nie nakręcaj biznesu pokątnym handlarzom,
                    rozmnarzającym suki dwa razy do roku i oferującycym naiwniakom "porasowe"
                    szczeniaki, które po dorośnięciu swojej rasy wcale nie przypominają.
      • Gość: Ewi Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.pppool.de 07.05.03, 22:58
        Jezeli chodzi o psy to znam sie troche na nich. Sama mialam cocker-spanielke,
        ktora niestety musielismy uspic w styczniu. Bardzo podobaja mi sie labradory a
        ich glowna zaleta to krutka siersc. Psy dlugowlose i szorstkowlose potrzebuja
        czestego czesania, trymowania. Labradory nie sa pewnie tanie, ale to
        inteligentne psy, czesto "zatrudniane" jako psy przewodniki dla niewidomych. Za
        sznaucerami nie przepadam, bo maja zasloniete oczy, a ja przyzwyczailam sie, ze
        u mojemu spanielowi mozna bylo popatrzyc prosto w jego smutne spanielowate
        oczy. Chociaz jezeli podobaja ci ssie sznaucery to dlaczego nie? A moze
        przygarnalbys jakiegos biednego pieska ze schroniska, one potrafia byc wierne!
    • Gość: martyna i paulina Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 09:22
      Rozumiem Twoje załamanie!Ja też miałam problem.Ale z czystym sumieniem polecm
      Ci BERNARDYNA.Jest to bardzo mądry pies, dobry do tresury.Moja ciotka miała go
      i gdy ktoś nieznajomy wszedł na jej podwórko to mógł go poprostu zjeść.Polecam
      Ci go.
      • Gość: Jr Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.04.03, 16:51
        Nie polecam Bernardyna z powodu jego rozmiarów - to ogromny pies. Wyobrażasz
        sobie ile taki pies je?
        Najlepsze są wyżły, obecnie niemodne więc tanie, oddane, wierne, obronne i
        prześmieszne gdy robią stójkę np. na widok kota. Poza tym estetyczne,
        nieśliniące się, uwielbiające ruch i długowieczne.
        • wielki_czarownik Re: Jaki pies - poradźcie. 06.05.03, 15:14
          Bernardyn odpada - ma za długą sierść, za dużo je i jest jednak trochę zbyt
          wielki. Ja chcę psa, a nie słonia ;).
          A co do wyżłów to też je uwielbiam, tylko, że one są bardzo łagodne i
          przyjacielskie. Ja potrzebuję psa obronnego, a te wyżły które ja znam to na
          nikogo nie warczą, tylko chcą by je głaskać :) I to ma być pies obronny?
          Nie chodzi mi tu a jakąś agresywną, krwiożerczą maszynę do zabijania, ale o psa
          który będzie mógł odpowiednio zareagować w razie zagrożenia. Ale może wyżła da
          się trochę "naostrzyć"?
          • landola naostrzony wyżeł 07.05.03, 11:12
            Osobiście uważam, że to czy psa można naostrzyć czy nie zależy od jego
            charakteru. Znam osobiście agresywnego labradora i łagodnego jak baranek
            brodacza....(czyli sznaucera olbrzyma). Bardzo mi się podobają tak wogóle
            sznaucery. W sąsiednim bloku mieszkają dwa takie pieski i są bardzo posłuszne,
            zrównoważone i miłe. (w mieszkaniu pewnie są zdecydowanie mniej przyjazne)Także
            polecam zakup takiego pieska i stosownej literatury na temat wychowywania
            sznaucerów. pozdrawiam i życzę sukcesów wychowawczych !!!! :-))))
          • Gość: Jr Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.05.03, 11:38
            I tu Cię zaskoczę - mój wyżeł jest typowym psem obronnym. Broni terenu
            zawzięcie, obcego zwłaszcza faceta za nic nie wpuści - bez szkolenia, po prostu
            taki ma charakter. Gdy urodził się mój syn pies leżał w punkcie strategicznym
            czyli przy łóżeczku i bronił przed obcymi "swojego" dziecka. Był cyrk bo nie
            zgryzł tylko warczał ostrzegawczo, ale tylko na osoby których nie znał. Do tej
            pory gdy nie spodoba mu się ktoś z gości, nie pozwoli podejść do dziecka.
            Osobiście był to dla mnie kłopot bo ja akurat nie chciałam psa obronnego i też
            myślałam że wyżły są łagodne. Już go na szczęście opanowałam pod względem
            posłuszeństwa i teraz lepiej się zachowuje. Natomiast dla nas łagodny jak
            baranek a dzieciom pozwala zrobić ze sobą wszystko.
            Polecam, tylko musisz obejrzeć szczeniaki i wybrać takiego z charakterem.
    • Gość: hanka Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.ichf.edu.pl 07.05.03, 14:42
      A może po przeczytaniu tylu opinii o tylu rasach moze przeważy Twoja
      wspaniałomyślna myśl ( która zaświtała Ci w głowie w pewnym momencie ) i
      wybierzesz sie do schroniska tam jest tyle psów i rasowych i nierasowych,
      wolontariusze opowiedzą Ci o ich charakterze i zachowaniu i może uda Ci się
      uratować jednego nieszczęśnika - czego Ci życzę z całego serca
    • kgrabinski Odpowiedzi 07.05.03, 14:57
      Po pierwsz chciałem Ci napisac, ze cechy charakteru których wymagasz od swojego przyszlego pupila należą do psów rasy której "nie lubisz sam niewiesz czemu", czyli do owczarka niemieckiego. Nieznajdziesz lepszego, ale skoro ich nielubisz to niewarto sie do czegos przekonywac na sile :)
      Skoro to nie ma być Owczarek niemiecki , może zasanowisz sie nad PONem czyli Polskim owczarkiem nizinnym, albo rotweillerem. Osobiscie wybralbym chybata druga opcje (oczywiscie po owczarku niemieckim). tylko jeżeli już zdecydujesz sie na rotweilera to musisz byc swiadom tego ze od 3 m-ca musisz chodzic z nim na lekcje tresury i to do dobrego tresera (polecam się) to jest twoj pierwszy pies wiec lepiej uczyc sie na cudzych błedach.
      Dobrego tresera poznasz po tym ze ma dobrze wytresowanego psa i jest w stanie ci wszystko czego od ciebie wymaga zaprezentowac ze swoim podopiecznym.
      Jeżeli nie rotweiller o moze pomysl o ardel terrierze, Podobno są to bardzo dobre psy ostre i karne. Ja osobiscie bardzo lubie terriery, mamy coprawda szkockie (takie czarne szczotki samobiezne) ale trrier to terrier.
      Jeżeli chodzi o wiek psa to inimalny to 9 tyg, bo wtedy odbierasz psa zaszczepionego itd itp, Psychicznie jest to najlepszy okres, szczegolnie ze juz 3 m-cznego psa NALEZY zaczac tresowac. Robimy to tak czy inaczej poprzez wychowanie...
      Powtórze sie jeszcze raz, jezeli lubisz rotweillery to bedzie to dobry wybor, jezeli pojdziesz z nim na naukę i nalerzysz do osób które sluchaja sie nauczycieli. Terriery to juz cięższy orzech do zgryzienia, ale z kolei sa zdecydowanie bardziej wesole, rozrabiajace itp (poprostu wymagaja stalowych nerwów i ręki), ale sie oplaca bo żadna inna grupa psów nie potrafi byc tak przezabawnie-inteligentna.
      Jezeli masz jakies pyt to mailnij
      • Gość: natka Re: Odpowiedzi IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 17:36
        kgrabinski napisał:


        > Skoro to nie ma być Owczarek niemiecki , może zasanowisz sie nad PONem czyli
        P
        > olskim owczarkiem nizinnym

        Panie treserze, PON psem obrończym??? :-o


        > Dobrego tresera poznasz po tym ze ma dobrze wytresowanego psa i jest w stanie
        c
        > i wszystko czego od ciebie wymaga zaprezentowac ze swoim podopiecznym.

        No tu sie akurat niezgodze, ale to jest zupelnie inny watek, bo szkoleniowy...

        > ardel terrierze, Podobno są to bardzo dob
        > re psy ostre i karne.

        Chyba "airedale" terierze? I dlaczego "podobno"? jako treser chyba powinien pan
        wiedziec? A jesli pan nie wie to czemu pan doradza te rase?


        > Jeżeli chodzi o wiek psa to inimalny to 9 tyg, bo wtedy odbierasz psa
        zaszczepi
        > onego itd itp, Psychicznie jest to najlepszy okres, szczegolnie ze juz 3 m-
        czne
        > go psa NALEZY zaczac tresowac.

        ps anie nalzey tresowac tylko wychowywac i szkolic. I to nie od 3 miesiaca ale
        od pierwszych dni w domu...Ale to znow inny watek.

        Terriery to juz cięższy orzech do zgryzienia, ale z kolei sa zdecydowanie b
        > ardziej wesole, rozrabiajace itp (poprostu wymagaja stalowych nerwów i ręki)


        Nie uwazam ze jakikolwiek pies wymaga "silnej reki" ale to znow dygresja...
        A teraz do autora watku:
        Jezeli oczekujesz ze pies ma Cie obronic np przed napastnikiem, to mysle ze
        sznaucer olbrzym jest dobrym wyborem, tak samo jak ON czy bokser. Pamietaj
        tylko ze wychowanie bedzie cie kosztowalo wiele czasu, poza tym to bardzo zywe
        rasy, uwielbiajace ruch.
        Jesli chcesz tylko psa ktory odstraszy wygladem lub bedzie stróżował to wybór
        jest tu znacznie szerszy...Fajne sa szanaucery średnie, na pewno Cie nie
        obronią ale w sytuacji zagrożenia narobią odpowiednio dużo hałasu. Musiałbys po
        prostu porozmawiac z wlascicielami tych ras i dowiedziec sie wszystkiego ze
        zrodla.

        Polecam www.sznaucer.pl/
        i może www.lukrowi.pl - tam znajdziesz wlascicieli roznych ras i tez dowiesz
        sie szczegółów.

        A generalnie - gratuluje odpowiedzialnego podejscia do sprawy. Dobry wybor
        jesli chodzi o rase to juz polowa sukcesu.
    • wielki_czarownik Ale mam mętlik w głowie 07.05.03, 16:59
      Kupno psa to nie jest kupno batonika, ale żywej istoty na najbliższe 10-15 lat.
      Dlatego też wciąż się zastanawiam i kupię Azorka dopiero wtedy, kiedy będę na
      1000% pewny, że takiego chcę. W końcu następne lata będziemy żyli razem i
      musimy się dobrze dogadywać.
      Rotweilerów się trochę boję - tyle się słyszy że kogoś taki zagryzł, że lepiej
      nie mieć z nimi nic wspólnego. Tym bardziej, że te rotweilery które ja znałem
      były bardzo agresywne.
      Kolega zaś poleca mi boksera. Co myślicie o takim psie?
    • Gość: Rambo Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.wcp.pl 07.05.03, 22:02
      Polecam nowofundlanda. Jest wielkosci sznaucera olbrzyma, latwy w tresurze,
      przyjacielski, opanowany i spokojny, duzy i silny (w sam raz dla mezczyzny). A
      odstrasza wygladem bo czarny i kudlaty. Kupilam takiego bez rodowodu za 600 zl
      jak mial 8 tygodni. Na pewno nie jest skundlony bo to widac w jego wygladzie.
      Wyrosl na pieknego psa i wcale tak duzo nie je.
    • Gość: haaszek Re: Jaki pies - porad�cie. IP: *.przemet.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 19:28
      Nie zaczynaj od rottweilera. Je�li zalezy ci na groxnym wyglšdzie i fajnym psie
      pomysl o dogu. On tylko tak wyglšda... :)
    • Gość: Dina Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.05.03, 14:32
      Pod tym adresem znajdziesz charakterystyke roznych ras m.in boksera.
      www.hauuward.pl
    • Gość: chomica Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.visp.energis.pl 09.05.03, 18:51
      Myślę, że bokser byłby dobrym wyborem, tylko, że Ty pisałeś o psie spokojnym,
      a boxy wprost roznosi energia. No, ale jeśli prowadzisz aktywny tryb życia
      oraz myślisz o szkoleniu lub innym psim sporcie, to nie powinno być problemu.
      Myślę, że wspomniany dog niemiecki spełniłby Twoje oczekiwania. Podobnie
      jak... chart polski, ktOry w przeciwieństwie do innych psów z tej grupy
      świetnie nadaje się na stróża, a i obroni w razie potrzeby (sprawdzone ;)

      Co do rodowodu, to faktycznie polecam psa z rodowodowego miotu, którego
      hodowca zgodzi się sprzedać taniej wiedząc, że nie wyrośnie na wystawowego (u
      chartów polskich często zdarzają się nieuznawane przez sędziów osobniki
      długowłose). Przestrzegam też przed tymi bez rodowodu, gdyż są to po prostu
      kundelki, na których ktoś się chce wzbogacić. Jeszcze gorzej z tymi "bez
      rodowodu po rodowodowych rodzicach", gdyż są to:
      -potomkowie psów, które odbiegają od wzorca tak bardzo, że nie uzyskały
      uprawnień hodowlanych (np.są obarczone poważnymi wadami genetycznymi jak
      dysplazja, podwinięcie powiek, wnętrostwo itp. - wszystko niebezpieczne dla
      zwierzęcia)
      -szczenięta z drugiego w roku krycia suki (Związek Kynologiczny pozwala
      najwyżej na jeden miot u suki w roku, bo krycie przy każdej cieczce sprawia,
      że tak barbarzyńsko eksploatowana suka w wieku 4 lat jest wrakiem).
      Nie widzę powodu, aby napędzać ten interes pseudohodowcom, którzy traktują
      swoje zwierzęta jak fabrykę pieniędzy. Podobnie nie widzę sensu płacić
      ludziom rozmnażającym kundle, których w Polsce jest zbyt wiele i które (także
      szczeniaki) można dostać w schronisku praktycznie za darmo.

      Czemu rodowodowe są 3 razy droższe? Bo hodowca wydaje pieniądze na:
      -zrobienie uprawnień hodowlanych, które polegają głównie na sprawdzeniu
      zdrowia fizycznego i psychicznego rodziców szczeniąt
      -karmienie zwierząt wartościowym jedzeniem (dotyczy to także dokarmiania
      szczeniaków)
      -odrobaczenia i szczepienia szczeniąt
      -utrzymanie w hodowli psich emerytów, którzy już na siebie nie pracują (w
      pseudohodowlach nie ma miesjsca dla zwierząt starych, które już nie rodzą -
      pozbywa się ich w mniej lub bardziej humanitarny sposób)
      -często na utrzymanie przygarniętego kundelka (lub kilku), które znajdują swój
      kąt w wielu hodowlach rasowców.
      Dodam, że przeciętny hodowca i tak dokłada do swej hodowli, nie mówiąc już na
      tym, że na niej nie zarabia (w przeciwieństwie do handlarzy-pseudohodowców,
      którzy aby więcej zarobić oszczędzają na powyższych rzeczach). Hodowla
      rodowodowców wymaga wielu poświęceń. Jeśli ktoś je podejmuje, świadczy to o
      jego miłości do psów, a ona o tym, że dostajesz tam zadbanego szczeniaka.
      Niestety muszę napisać, że dziś w czasach powszechnego szachrajstwa również
      spośród hodowli zarejestrowanych w ZKwP, trzeba dobrze wybierać, bo zdarzały
      się już nieprzyjemne incydenty. Ale przecież wyjątek potwierdza regułę, a
      prawdopodobieństwo spotkania nieuczciwego hodowcy w ZK jest wciąż
      nieporównanie mniejsze niż poza nim.

      Zaznaczam, że dotąd wśród psów, które stanęł na mojej drodze życia nie było
      rasowców. Nie należę do ZK i nie mam żadnego interesu w tym, aby namawiać do
      kupna rodowodowych psów. Oprócz dobra zwietząt, które przecież leży na sercu
      nam wszystkim, prawda?

      Pozdrawiam i przepraszam, że tak się rozpisałam, ale nie mogłam o tym
      wszystkim nie wspomnieć.
      • kgrabinski Re: Jaki pies - poradźcie. 10.06.03, 09:59
        Ponizsz list należy tylko pochwalic i nie komentować i niech tak zostanie.
        Ja tylko chce nawiazac do "silnej reki" z ktora koleżanka któregoś z wcześniejszych postów cos wspomniala... Chce tylko to sprostować, ą tobie Wielki_czarowniku sie przyda do dobrego podejscia do psa...
        Pies jest zwierzęciem stadnym, gdzie jest jasno ustalona hierarchia. I od twojego podejscia do wychowania zależy gdzie znajdzie się w hierarchi stada (czytaj rodziny) twoj pies. Jest to podstawowa zasada, o której często ludzie zapominają i staraja sie psa na siłe uczłowieczać. Silna ręka oznacza, że pokazujesz psu jego miejsce i niepozwalasz mu sie z tego miejsca przesunąć, a środki jakich używasz muszą byc adekwatne do zachowania psa. Jeżeli pracujesz z psem od szczeniaka (dobrze) to nigdy nie bedziesz mial większych problemow, ale wystarczy, że o jakiejs sprawie zapomnisz i to juz może sie na tobie zemscic... Pamietaj tylko o jednym, jak kupisz psa to idz z nim odrazu do osoby szkolacej..
        Wejdz sobie na strone www.hauhau.com.pl narazie rozbudowana jest tylko galeria, ale mam nadzieje, ze strona sie rozbuduje. Zdjecia tam zamieszczone pokazuja conieco jak wyglada szkolenie.. conieco :)
        Pozdrawiam i polecam przeczytanie ponizszego listu bo to jest szczera prawda

        Gość portalu: chomica napisał(a):

        > Myślę, że bokser byłby dobrym wyborem, tylko, że Ty pisałeś o psie spokojnym,
        > a boxy wprost roznosi energia. No, ale jeśli prowadzisz aktywny tryb życia
        > oraz myślisz o szkoleniu lub innym psim sporcie, to nie powinno być problemu.
        > Myślę, że wspomniany dog niemiecki spełniłby Twoje oczekiwania. Podobnie
        > jak... chart polski, ktOry w przeciwieństwie do innych psów z tej grupy
        > świetnie nadaje się na stróża, a i obroni w razie potrzeby (sprawdzone ;)
        >
        > Co do rodowodu, to faktycznie polecam psa z rodowodowego miotu, którego
        > hodowca zgodzi się sprzedać taniej wiedząc, że nie wyrośnie na wystawowego (u
        > chartów polskich często zdarzają się nieuznawane przez sędziów osobniki
        > długowłose). Przestrzegam też przed tymi bez rodowodu, gdyż są to po prostu
        > kundelki, na których ktoś się chce wzbogacić. Jeszcze gorzej z tymi "bez
        > rodowodu po rodowodowych rodzicach", gdyż są to:
        > -potomkowie psów, które odbiegają od wzorca tak bardzo, że nie uzyskały
        > uprawnień hodowlanych (np.są obarczone poważnymi wadami genetycznymi jak
        > dysplazja, podwinięcie powiek, wnętrostwo itp. - wszystko niebezpieczne dla
        > zwierzęcia)
        > -szczenięta z drugiego w roku krycia suki (Związek Kynologiczny pozwala
        > najwyżej na jeden miot u suki w roku, bo krycie przy każdej cieczce sprawia,
        > że tak barbarzyńsko eksploatowana suka w wieku 4 lat jest wrakiem).
        > Nie widzę powodu, aby napędzać ten interes pseudohodowcom, którzy traktują
        > swoje zwierzęta jak fabrykę pieniędzy. Podobnie nie widzę sensu płacić
        > ludziom rozmnażającym kundle, których w Polsce jest zbyt wiele i które (także
        > szczeniaki) można dostać w schronisku praktycznie za darmo.
        >
        > Czemu rodowodowe są 3 razy droższe? Bo hodowca wydaje pieniądze na:
        > -zrobienie uprawnień hodowlanych, które polegają głównie na sprawdzeniu
        > zdrowia fizycznego i psychicznego rodziców szczeniąt
        > -karmienie zwierząt wartościowym jedzeniem (dotyczy to także dokarmiania
        > szczeniaków)
        > -odrobaczenia i szczepienia szczeniąt
        > -utrzymanie w hodowli psich emerytów, którzy już na siebie nie pracują (w
        > pseudohodowlach nie ma miesjsca dla zwierząt starych, które już nie rodzą -
        > pozbywa się ich w mniej lub bardziej humanitarny sposób)
        > -często na utrzymanie przygarniętego kundelka (lub kilku), które znajdują swój
        > kąt w wielu hodowlach rasowców.
        > Dodam, że przeciętny hodowca i tak dokłada do swej hodowli, nie mówiąc już na
        > tym, że na niej nie zarabia (w przeciwieństwie do handlarzy-pseudohodowców,
        > którzy aby więcej zarobić oszczędzają na powyższych rzeczach). Hodowla
        > rodowodowców wymaga wielu poświęceń. Jeśli ktoś je podejmuje, świadczy to o
        > jego miłości do psów, a ona o tym, że dostajesz tam zadbanego szczeniaka.
        > Niestety muszę napisać, że dziś w czasach powszechnego szachrajstwa również
        > spośród hodowli zarejestrowanych w ZKwP, trzeba dobrze wybierać, bo zdarzały
        > się już nieprzyjemne incydenty. Ale przecież wyjątek potwierdza regułę, a
        > prawdopodobieństwo spotkania nieuczciwego hodowcy w ZK jest wciąż
        > nieporównanie mniejsze niż poza nim.
        >
        > Zaznaczam, że dotąd wśród psów, które stanęł na mojej drodze życia nie było
        > rasowców. Nie należę do ZK i nie mam żadnego interesu w tym, aby namawiać do
        > kupna rodowodowych psów. Oprócz dobra zwietząt, które przecież leży na sercu
        > nam wszystkim, prawda?
        >
        > Pozdrawiam i przepraszam, że tak się rozpisałam, ale nie mogłam o tym
        > wszystkim nie wspomnieć.
        • kgrabinski Re: Jaki pies - poradźcie. 10.06.03, 10:04
          Acha, ja w dalszym ciagu uważam, że pies ktorego potrzebujesz to Owczarek Niemiecki. Jezeli napiszesz te same wymagania, które podales na poczatku i nienapiszesz, ze nielubiesz ON to wiekszosć polecała by tobie ON... To poprostu jest najlepsza rasa do pracy, strożowania, obrony itd...
    • gitman Re: Jaki pies - poradźcie. 10.06.03, 10:02
      przy twoim szczesciu (do czarow) proponuje chomika. ;)))
      • Gość: peggy Re: Jaki pies - poradźcie. IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 13:39
        Ja jednak mysle, ze sznaucer olbrzym to bardzo dobry wybor, tym bardziej ze
        jednak jakos cie zafascynowal. Powinienes byc zadowolony.
        Nie ma mody na te psy i bardzo dobrze, tym lepiej dla ciebie i dla psa.
        Idealnie bedzie spelnial twoje warunki.
        A cos bardzo podobnego tylko troche mniejszy to bouvier des flandres. tez wart
        uwagi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka