Dodaj do ulubionych

kocur czy kotka?

20.05.03, 18:35
Mam sraszliwy dylemat. Pragnę sprawić sobie kociaka,
ale nie potrafię się zdecydować jakiej płci kociak
bardziej zgrał by się z moim sposobem bycia. Szukam
kota co lubi się przytulać (podobno raczej kocur), ale
mam nieduże mieszkanie i świadomość, że kocur znaczy
teren mnie przeraża. Tym bardziej, że kastracja nie
zawsze rozwiązuje problem a z małego mieszkania nie tak
łatwo pozbyć się przykrego zapachu. Więc moż lepiej
kotkę? Poradźcie, proszę
Obserwuj wątek
    • Gość: m.pw Re: kocur czy kotka? IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 21:41
      Radziłabym kocura. Po wykastrowaniu żaden z tych które miałam i mam nie
      znaczyły. W ub roku "znalazła" mój dom 2 mies kociczka. Jest wysterylizowana,
      ale potrafi sikać w róznych miejscach. Dostała nawet osobista kuwetę, trochę
      pomogło, ale nieraz jeszcze sie zapomina. Rózne fajne kotki zdrowe,
      przyzwyczajone do kuwety i oswojone są w kocim azylu w Konstancinie (jeśli
      mieszkasz w okolicach W-wy). Od 10 dni mam stamtad rudego kocurka. Jest
      cudowny, a jaki przytulajza. Tel do Azylu: 756 48 82.
      popzdrawiam M.
      • Gość: Misia Re: kocur czy kotka? IP: *.wcp.pl 20.05.03, 21:55
        Tez mysle, ze dla poczatkujacego kociarza kocurek lepszy. Koteczki wydaja mi
        sie bardziej humorzaste a kocurki sa bardziej prostolinijne. Wybierz takiego
        co lubi glaskanie to Ci nie da spokoju i bedzie Twoja futrzasta, mruczaca
        przytulanka (jak moj). Na znaczenie terenu kastracja powinna pomoc w 100%
        (przynajmniej u znanych mi kocurkow).
      • karmarys Re: kocur czy kotka? 21.05.03, 09:47
        thx za info o Azylu :) niestety mieszkam we Wrocławiu :)
        (tzn. niestety wyłącznie z powodu lokacji Azylu!!! :))
    • Gość: ewelka Re: kocur czy kotka? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 12:26
      A ja uważam, że płeć kota nie ma większego znaczenia i tak owinie Cię wokół
      swoich pazurków. Ja jestem zwolenniczką kotek, bowiem sama mam dwie i nigdy
      tego nie żałowałam. Obie są cudowne, dość grzeczne, bardzo uczuciowe, subtelne,
      przywiązane do mnie i domu. Tak je wychwalam, a właśnie młodsza przewraca kosz
      na śmieci w łazience... Hi! Hi! Bez względu na jaką płeć się zdecydujesz to
      również sugeruję wzięcie zwierzaka ze schroniska. Moją starszą kotkę wzięłam
      właśnie z takiego okropnego miejsca i widziałam jak przeistacza się z
      wylęknionego, zabiedzonego kota (wet w schronisku pomylił płeć) w fantastyczną,
      bardzo wesołą kociczkę, która do dzisiaj przychodzi do mnie, wtula główkę w
      moją szyję i udaje, że pije mleczko namiętnie przy tym obejmując i ugniatając
      mnie łapkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka