erpa
30.05.03, 13:15
Nasz dwuipółletni nowofundland ogółem jest coraz mądrzejszym i grzeczniejszym
psem, ale jest taki problem, że skacze na ludzi. Nie jest to objaw agresji,
wygląda, że raczej przyjaźni, ale dotyczy bardzo często obcych ludzi, którzy
na chwilkę przystaną, żeby go pogłaskać i ze mną porozmawiać (a wtedy on
nagle HOP na plecy albo z przodu ,a człowieka, ja go ściągam siłowo, karcę
surowo, a on po chwili znowu to samo, itd.). Waży ok. 70 kg i w dodatku
często jest ubłocony, no więc wiadomo, czasem ktoś się przewróci,
czasem "tylko" przestraszy lub zabrudzi... Nie dotyczy to wcale tylko kobiet
ani posiadaczy suczek, a więc raczej wykluczony podtekst erotyczny. Na
niektórych skacze ze specjalnym upodobaniem i trudno go od tego odwieść -
trzeba na siłę go zabrać i iść sobie. Czy ktoś wie, jak go od tego
odzwyczaić? Na nas też dawniej skakał, ale szybko przestał.