Gość: maria
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.06.03, 11:47
Proszę poradźcie co zrobić z młodą kotką, która nie lubi dzieci. Przygarnełam
ją z ulicy, a następnie oddałam w dobre ręce ale pojawił się problem. Nie
toleruje w ogóle dzieci, jak również innych domowników oprócz osoby, która ją
karmi. Grozi jej uśpienie lub wyrzucenie na ulicę. Drapie, gryzie, atakuje
znienacka wszystko co jej wchodzi w drogę, a szczególnie mieszkające tam małe
dzieci. Podczas moich odwiedzin zachowuje się w miarę poprawnie ale ostatnio
tak mocno wbiła zęby w udo pięcio-letniej dziewczynki, że ojciec dziecka o
mało kota nie zabił. "Muszka" jest piękna, czarno biała, opiekunowie ją
pokochali ale niestety nie da się uniknąć odwiedzin wnucząt u dziadków, tym
bardziej, że mieszkają razem. Może to sprawa genetyczna, ponieważ jej rodzice
to dzikie podwórzowe koty, a może miała nieprzyjemne przeżycia z dzieciństwa.
Sama mam kotkę uosobienie spokoju i wyrozumiałości dla mojego 4-letniego syna.
Nazywamy ją siostra LIZA ponieważ po urodzeniu się dziecka cały czas spała w
jego łóżeczku, blisko głowy i pilnowała. Jak tylko płakał to przychodziła do
mnie i głośno miaułczała prosząc: no zrób coś on płacze?! Kocham zwierzęta i
nie chciałabym żeby Muszka wylądowała na ulicy (ma ok. roku). Może ktoś
samotny bez dzieci mógłby ją przygarnąć.