Gość: Dana777
IP: *.qc.sympatico.ca
08.07.03, 05:48
Witam!
czy ktos pamieta list z przed roku w ktorym to oplakiwalam zaginiecie
kotki? Udajac sie na dluzszy pobyt do kanady zabralam ja ze soba.
Bedac juz w kanadzie pojechalam odwiedzic kolezanke i na ten czas
zostawilam kicie pod opieka moich znajomych. gdy wrocilam kici nie
zastalam. Mowili, ze nie mogla sie zaadoptowac w nowym miejscu i
odwiezli ja do z powrotem do miejsca gdzie mieszkalam, pozostawiajac
ja w ogrodzie.
Po wielu dniach poszukiwan kotka musialam wrocic do Polski sama.
Tak sie zlozylo, ze znow pojechalam do Kanady, po roku i coz sie
okazalo. Kicia sie odnalazla!!!
Prawda byla taka, ze im uciekla a oni bali sie przyznac. Biedna
szwendala sie caly rok w okolicy miejsca ostatniego jej pobytu. Gdy moi
znajomi pozbyli sie psa, zaczela pojawiac sie w ich ogrodzie. to co
zobaczylam, ten strzep kota jaki z niej pozostal - poplakalam sie. Uszy
we fragmentach (odpadly na mrozie), wyleniala, wychudzona, ogonet
cienki jak palec. Z dawnej jej urody pozostaly jej tylko duze zielone,
obecnie przerazone oczy. Coz, wlosy zapewne kiedys jej odrosna (mam
nadzieje), ale uszy zapewne nie. Kicia byla dzielna, ze przezyla te slynna,
mrozna kanadyjska zime.
Rozpisalam sie, ale chodzi mi o jedna rzecz. Kotka ma gleboka rane
pod pacha przedniej lapki, rozdarta na jakies 4cm skore tak, ze widac
czerwone mieso.
Pobieglam szybko do tamtejszego weterynarza. wygolili wlosy, zszyli to
rozciecie, dali antybiotyk, skasowali mnie na ponad 100 dol. zszycie sie
rozlazlo, rana jaka byla tak pozostala, minelo ok dwa tygodnie i nie chce
sie goic. Czy moge domowymi srodkami jakos przyspieszyc to gojenie?
Boje sie, ze wda sie jakas infekcja. czy przecierac to chore miejsce
jakims specyfikiem? pamietam, ze w aptece w Polsce mozna dostac
takie cos w spray,u i tym sie psika na rane. Troche jestem tu bezradna.
nie znam sie na kanadyjskich lekarstwach i aptekach. Prosze o jakies
sugestie.
Pozdrawiam, Dana