Dodaj do ulubionych

odpłatne badania

14.04.08, 09:08
na jakiej podstawie robiłyście dzieciom tsh?? Mi pediatra odmówiła po raz
kolejny skierowania na badanie dzieci. Powiedziała, że dzieciom przy urodzeniu
robi się standardowo tsh i na jego podstawie albo dziecko jest pod opieką
endokrynologa albo nie. Tymczasem ja nie widzę wzmianki o tym badaniu w
książeczce zdrowia (tak jak sugerowała pediatra) a odpłatnie to badanie
kosztuje 25zł x 3-ka dzieci i ścięło mnie z nóg..

Poza tym ja robiąc dla siebie kontrolne badania za darmo mogę zrobić tylko
tsh, a antyciała, ft4 i ft3 razem łącznie kosztuje mnie kolejne 75zł!! Nie
zrobiłam.. U Was te badania też są odpłatne??
Obserwuj wątek
    • ankab29 Re: odpłatne badania 15.04.08, 00:31
      niestety tez. Nie wiem jak jest w przypadku odplatnosci za badania u
      dzieci. Wiekszosc z nas hashi dostaje skierowanie z NFZ tylko na
      tsh, FT3 i FT4 osobiscie robie od dawien dawna za wlasne pieniadze.
      Funduszowe pokrywają wizytę u endo, tu przynajmniej jest finansowe
      uffsmileKoszt badań podobny jak wymieniłaś.
      • bbkk Re: odpłatne badania 15.04.08, 09:03
        Nie wiem dlaczego pediatra Ci odmawia badań.
        Zmień lekarza.
        Jeśli Ty masz hashi to dziecko należy monitorować.
        W 3 dobie jest wykonywane badanie (w książeczce masz taką naklejkę) ale dla
        takich maluszków norma tsh jest do 20. I dopiero powyżej odzywają się i kierują
        na dalsze badania. A jesli karmiłaś piersią to mogło cos się zmienić później.

        Nie wiem też dlaczedgo odmawiane są Ci badania ft3 i ft4. Ja dostaję na nie
        skierowania w ramach nfz.
        • tlustaklucha Re: odpłatne badania 15.04.08, 21:58
          Anna, tak to właśnie wygląda i to jest właśnie tragedia!!
          Ja już ne wiem, skąd mam brać pieniądze.
          Znalezienie dobrego endokrynologa graniczy u nas z cudem, z reguły,
          jak się już ktoś znajdzie i nie trzeba czeakć pół roku, to jest to
          wizyta prywatna. Prywatny lekarz nie może wystawić skierowania na
          fundusz, tak mi w każdym razie wielokrotnie powiedziano.
          Nawet, jak idę do lekarza z przychodni i prosze o skierowanie na
          badania hormonów pokazują moją historię choroby, to dostaję tylko
          na tsh, bo tylko to ma zakontraktowane. Czyli atk naprawdę
          musiałybm pobierać krew dwa razy w dwóch laboratoriach, raz
          nieodpłatnie tsh i potem odpłatnie resztę.
          Robię tylko raz i za tsh też płacę.
          Ale to nie wszystko u mnie.
          Od dawna marzę o dziecku, teraz nadszedł cczas, że mogę to marzenie
          powoli zacząć realizować. Jednak w międzyczasie osiągnęłam już 33
          lata i będą kłopoty. Też hashimoto ma tu coś do powiedzenia. Byłam
          u ginekologa, prywatnie i nie dość, że od razu na wstępie
          usłyszałam, że dziecko to najlepiej będzie mi adptować, bo w ciążę
          i tak już nie zajdę, a jeśli zajdę, to nie donoszę, a jeśli
          donoszę, to i tak ne będę w stanie opiekować się dzieckiem
          (polecany ginekolog), więc nie dość, że i tak wiem, że będę miała
          problemy, to jeszcze nie wiem, skąd wezmę na to pieniądze.
          Prawdopodobnie nie mam owulacji, potrzebne jest monitorowanie
          cyklu, tzn usg parę razy w czasie okołoowulacyjnym i badania
          hormonów. Wszystkich hormonów płaviowych na początku cyklu +
          niektórych póżniej. Razem to będzie koszt ponad 300 zl za hormony.
          Za wizytę razem z usg dopochwowym zapłaciłam 270.
          Poszłam więc do ginekologa państwowo i zapytałam, ćz nie można by
          tego wykonać na koszt nfz, bo składki płacę!!
          I co?
          Nie, nie można.
          Chyba, że mnie oświecicie i powiecie, gdzie taki badania można w
          warszawie zrobić? Może trzeba iść na miesiąc do szpitala?
          No ale fakt faktem, że walki z bezpłodnością nfz oczywiście nie
          pokrywa i że koszty tego są potworne.
          Więc to + koszty hashimoto.
          No i pech chciał, że mam nieciekawą przeszłość wyniesioną z domu
          rodzinnego. Dlatego przez parę lat leczę się lekami
          przeciwdepresyjnymi i chodze na treapię, dzieki której stałam się
          już innym człowiekiem i poradziłam sobie z przeszłością.
          Leki przeciwdepresyjne nie są refundowane, to koszt ok 500 zl
          miesięcznie. Refundowane są tylko starsze leki, mające dużo skótków
          ubocznych (m.in. bezpłodność), które za zachodzie zostały już dawno
          wyeliminowane.
          Terapia bezpłatna w warszawie jest dostepna poza oddziałami
          zamkniętymi w dwóch miejscach i w obu jest to terapia grupowa,
          trwająca ok. 3 miesiące. To potwornie mało, dla kogoś, kto chce
          sobie poradzić z zaburzeniami osobowości. Ja chodzę indywidualnie
          już ok. 5 lat i w końcu czuję poprawę. Koszt jednej sesji to 80 zl,
          muszą być conajmniej 4 w tygodniu, bo inaczej terapeuta może isę
          nie zgodzić na terapię.
          Można sobie policzyć.
          • tlustaklucha Re: odpłatne badania 15.04.08, 22:02
            Badania hormonów płciowych a nie żadnych tam płaviowych. Wiem, że
            orbię dużo błędów i bardzo przepraszam, ale zwykle sie strasznie
            spieszę jak piszę, żeby mi myśli nie uciekły.
    • julita77 MI powiedzieli, ze oni moga tylko TSH w ramach fun 16.04.08, 15:28
      duszu, a reszte platne. I robilam platne dla Dziecka.
      jesli masz kloc dzieci to przygotuj wszystkei skierowania od razu. Klocie
      maluszkow to DRAMAT !!!
      No i pamietaj niech sie porzadnie rano napija znim pobierzesz im krew.
      • jjolla Re: MI powiedzieli, ze oni moga tylko TSH w ramac 16.04.08, 16:24
        a dlaczego mają dużo pić?
        • bbkk żeby była rzadka krew 16.04.08, 17:39

        • julita77 Bo inaczej nie można pobrać krwi. Maluszki nie 17.04.08, 11:40
          mają jej tak dużo jak my.I rano jak sie nie napiją to nie można pobrać.
          • jjolla Re: Bo inaczej nie można pobrać krwi. Maluszki ni 17.04.08, 11:58
            dzięki za odpowiedź, nie wiedziałam. Też pobierano synkowi krew na
            kilka badań, ale nie dawałam mu pić,tylko ja zamawiam pana z
            diagnostyki do domu i nie stresuję dziecka w kolejce do
            laboratorium, skierowanie na badania biorę od pediatry, a za
            przyjazd płacimy 30 zł. Pan jest super miły, uśmiechnięty, ma
            plasterki z myszką miki, żelowe kulki-ma super podejście do
            niemowląt i maluchów-zresztą tylko takich obsługuje, jeśli ktoś z
            krakowa chce namiary....a i nigdy nie pobiera z żyły, tylko z
            paluszka.
            Jak moj synek miał 1,5 mca i nie wiedziałam,że można to zrobić w
            domu, pojechałam do zwykłego punktu, a tam małpa mu się do żyły
            dobierała, bo z palca nie leciało-koszmar. Dopiero ten pan
            powiedział,że maleństwo powinno mieć rozgrzane paluszki,żeby krew
            szybko leciała.
            • hashi-tess Re: Bo inaczej nie można pobrać krwi. Maluszki ni 17.04.08, 12:53
              super, że są takie usługi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka