Dodaj do ulubionych

Kolczatka :(

IP: base7:* / 10.10.87.* 09.08.03, 11:18
Cześć! Mam rocznego psiaka, grzecznego, ładnie chodzi przy nodze, ale czasem
zdarza mu się czegoś tak przestraszyć, że zaczyna się cofać i ruszać głową
tak, że zwkła obroża schodzi. Niestety głowe ma mniejszą od szyi. Od pewnego
czasu używam kolczatki, bardzo tego nie chciałam, ale koleżanka wytłumaczyła
mi, że skoro psiak chodzi ładnie na smyczy to krzywda mu się nie dzieje, a ja
mam pewność, że nie osfobodzi się np. obok ruchliwej ulicy Czy ona ma racje,
nie chce krzywdzić psa kolczatką bo jest bardzo grzeczny, ale czasem boję się
o jego życie, gdy idzie na zwykłej obroży. Co o tym sądzicie???
Obserwuj wątek
    • Gość: słoń bim-bom Re: Kolczatka :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.03, 12:43
      Gość portalu: Efka napisał(a):

      > Cześć! Mam rocznego psiaka, grzecznego, ładnie chodzi przy nodze, ale czasem
      > zdarza mu się czegoś tak przestraszyć, że zaczyna się cofać i ruszać głową
      > tak, że zwkła obroża schodzi. Niestety głowe ma mniejszą od szyi. Od pewnego
      > czasu używam kolczatki, bardzo tego nie chciałam, ale koleżanka wytłumaczyła
      > mi, że skoro psiak chodzi ładnie na smyczy to krzywda mu się nie dzieje, a ja
      > mam pewność, że nie osfobodzi się np. obok ruchliwej ulicy Czy ona ma racje,
      > nie chce krzywdzić psa kolczatką bo jest bardzo grzeczny, ale czasem boję się
      > o jego życie, gdy idzie na zwykłej obroży. Co o tym sądzicie???

      Ja sądzę, że oswobodzi się pisze przez w a nie f.
      • spainq Re: Kolczatka :( 09.08.03, 13:00
        Kolczatka nie jest taka zła. Pies sam nauczy się z nią żyć (zorientuje się co i
        jak...), zareaguje pewnie tylko w chwilach, gdy odezwie się dziki instynkt...
        (nielubiana sąsiadka-jamniczka...) A zrezygnować można po kilku latach, gdy
        pies stateczniejszy, spokojniejszy i "już mu się nie chce"... Wtedy poczuje
        ulgę emerytury...
        • marialudwika Re: Kolczatka :( 09.08.03, 17:28
          Sa takie kolczatki,ktore czesc maja ze skory lub nieszkodliwego dla psa
          tworzywa.Moim zdaniem te cale z metalu "pachna" sredniowieczem.Mam trzy psy i
          jeden ma lepetyne jakby mniejsza od obwodu szyji i jemu zafundowalam
          te "polkolczatke" metalowo-skorzana ze wzglwdow bezpieczenstwa.Pozostale
          maja "zwykle" obroze.Pozdrawiam Ciebie i pieska
          ml
    • marialudwika Re: Kolczatka :( 09.08.03, 17:32
      Zalaczam fotki moich psow





      • zwid Przecudne te spaniele!!! 10.08.03, 16:52
        Ten w środku podobny jest do mojego.
        • Gość: marialudwika Re: Przecudne te spaniele!!! IP: *.solcon.nl 10.08.03, 19:14
          Dziekujemy za komplement!!!!
          ml + spanielki
    • krambambuli Re: Kolczatka :( 10.08.03, 11:53

      > nie chce krzywdzić psa kolczatką bo jest bardzo grzeczny, ale czasem boję
      się
      > o jego życie, gdy idzie na zwykłej obroży. Co o tym sądzicie???


      Istnieje cos takiego, jak lancuszek o ograniczonym zacisku. Tzn. zaciska sie
      tylko do obwodu szyi psa, nie dusi go. Kolczatka tez zreszta funkcjonuje na
      zasadzie ograniczonego zacisku, tyle ze ma - no wlasnie, kolce :-(
      Jesli wiec boisz sie, zeby pies sie nie wysliznal z obrozy, mozesz mu
      zafundowac taki lancuszek. Bedzie zupelnie bezpieczny, a Ty nie bedziesz mu
      niepotrzebnie fundowac bolu.

      W pelni podzielam Twoje obiekcje wzgledem kolczatki. A z kolezanka sie nie
      zgadzam. To, ze pies nie potrafi sie sprzeciwic, nie znaczy, ze nie robimy mu
      krzywdy.
      K.
      • Gość: piasia Re: Kolczatka :( IP: diabel:* 11.08.03, 09:42
        Można też zafundować psiakowi szeleczki zamiast obroży.
    • Gość: BlueBerry Re: Kolczatka :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 10:50
      uwazam ze kolczatka jest opcja dla ludzi ktorzy nie radza sobie ze swoimi psami
      (bo albo nie potrafili ich wychowac albo kupili sobie ze duzego psa)
      ja osobiscie mam 2 letniego doga de bordeaux i nigdy nie mialam zadnej potrzeby
      kolczatki. pies chodzi z normalna skorzana obroza. jesli piesek nauczyl ci
      sie "wymykac" ze smyczy to po pierwsze musisz go tego oduczyc bo to bardzo zly
      nawyk. po drugie po co siegac po ostateczne srdoki. sa tz. ringowki czyli
      obroza z metalowego lancuszka samoaciskujaca sie lub tez szelki.
      kolczatki absolutnie nie polecam bo jest niebezpieczna rowniez dla innych psow.
      szczegolnie kiedy "litosciwi" wlasciciele wywracaja ja na druga strone i inne
      psy moga sie pokaleczyc. wiecej wkladu w prace z psem a kolczatka nie bedzie
      potrzebna.
      • Gość: wybredna Re: Kolczatka :( IP: *.krapkowice.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 12:12
        Jżeli chodzi o psa dobrze ułożonego to spokojnie można polecić łańcuszek.
        Co do kolcztek to są czasami jedynym wyjściem dla właścicieli,którzy nie nadają
        się do posiadania psa o powiedzmy "żywszym" temperamencie.Niedawno taka
        kolczatka uratowała mnie przed pogryzieniem(pan nie dawał sobie rady z
        pittbullem).Znam też psa,któremu kolczatka uratowała życie-chodził z wywiniętą
        na zewnątrz i został zaatakowany przez jakiegoś obronnego psa.Pies rzucił się
        do gardła i gdyby nie kolce mojego pacjenta nie byłoby wśród Nas.
        Nie można więc jednoznacznie potępić kolczatki(inna sprawa,że ludzie którzy się
        do tego nie nadają nie powinni nabywać silnych psów,ras które uznane są za
        agresywne itp).
    • Gość: zoja Re: Kolczatka :( IP: *.sympatico.ca 11.08.03, 14:43
      Gość portalu: Efka napisał(a):

      > Cześć! Mam rocznego psiaka, grzecznego, ładnie chodzi przy nodze, ale czasem
      > zdarza mu się czegoś tak przestraszyć, że zaczyna się cofać i ruszać głową
      > tak, że zwkła obroża schodzi.

      Jak juz ktos wspomnial, sa obroze zaciskowe (plaskie, bez kolcow), sa tez
      szelki. Ja sama uzywam na moich psach tylko szelki.

      Jesli pies sie boi, bol spowodowany kolczatka moze jeszcze poglebic strach.
      • Gość: Gucio Re: Kolczatka IP: *.bydg.pdi.net 13.08.03, 12:26
        Szelki, szelki i jeszcze raz szelki. Wygodne, pewne, bezpieczne.
        • Gość: Magda Re: Kolczatka IP: 195.205.152.* 13.08.03, 16:36
          Ale z drugiej strony - spróbowałbyś utrzymać silnego, wyrywającego się psa na
          szelkach. :-)
          Jednak kolczatka, to trochę okrutne rozwiązanie. Zdecydowanie lepsze są te
          obroże samouciskowe - nie kaleczą i są skuteczniejsze.
          Tak a propos szelek mi się skojarzyło: Rodzina ma na wsi psa łańcuchowego.
          Suczkę dokładnie. No i ona baaardzo lubi wolność. Obrożę oczywiście nauczyła
          się sciągać, więc postanowili ubrać ją w szelki - zakładając że z tego się tak
          łatwo nie wywinie. Faktycznie - jakiś czas działało. Nauczenie
          się "wychodzenia" z szeleczek zajęło jej prawie tydzień. Teraz jest ubierana w
          szelki i obrożę ściśle ze sobą powiązane, a to i tak nic nie daje. Szelki w
          międzyczasie musiały być kilka razy zszywane, bo najprostszy sposób skutecznego
          pozbycia się to "rozpiłowanie" ich o ostre krawędzie otoczenia (łańcuch
          dłuuuugi, więc jest trochę gwoździ do wyboru). Więc jeżeli ma się wystarczająco
          zdolnego psa, to nie ma sposobu, żeby pozostał na łańcuchu. :-) Swoją drogą, aż
          jej żal, że musi na nim siedzieć, ale niestety to typowe gospodarstwo wiejski -
          a psina ma instynkt łowiecki. Już nie wspomnę o awanturach o pogryzienie psów
          sąsiadów (uwiązanych na łańcuchu), ale udusiła całe stado królików (rozwalając
          drzwiczki do całkiem solidnych klatek), stara się upolować kozę, a o kotach to
          juz nawet szkoda gadać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka