dzidzia_bojowa
11.11.15, 17:24
Mam dzisiaj i jutro pod opieką psa i żadnego doświadczenia w tej dziedzinie. Trema jak cholera. Na razie siedzę cicho jak Trusia bojąc się poruszyć by nie zakłócić Manfredowi, bo tak się wabi, snu, który przejawia się wielkim sapaniem, wzdychaniem przez sen i to wzdychanie rozdziera mi serce bo wiem, że psina tęskni za panem. Psina czarna jak smoła, kudłata, ważąca jakieś 30 kg od chwili kiedy zostaliśmy sami ignoruje mnie i wcale nie zwraca na mnie uwagi. Teraz śpi ale muszę z nim wyjść na spacer wieczorem. Jego pan kazał mi założyć mu kolczatkę przed czym się wzdragam ale wiem, że trzeba. O jeny, jeny!