11.11.15, 17:24
Mam dzisiaj i jutro pod opieką psa i żadnego doświadczenia w tej dziedzinie. Trema jak cholera. Na razie siedzę cicho jak Trusia bojąc się poruszyć by nie zakłócić Manfredowi, bo tak się wabi, snu, który przejawia się wielkim sapaniem, wzdychaniem przez sen i to wzdychanie rozdziera mi serce bo wiem, że psina tęskni za panem. Psina czarna jak smoła, kudłata, ważąca jakieś 30 kg od chwili kiedy zostaliśmy sami ignoruje mnie i wcale nie zwraca na mnie uwagi. Teraz śpi ale muszę z nim wyjść na spacer wieczorem. Jego pan kazał mi założyć mu kolczatkę przed czym się wzdragam ale wiem, że trzeba. O jeny, jeny!
Obserwuj wątek
    • inna57 Re: Mam psa 11.11.15, 17:37
      Trzymam kciuki żeby Ci się udało przetrwać dwa dni z psem skoro to dla Ciebie absolutna nowość. A u mnie na przechowaniu "poduszkowce" ;)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bc/ag/bgyb/aaQnO39GYylL8ag9LX.jpg

      Na jednego Manfreda potrzeba 30 takich maleństw, a wtedy to każde śpi w innym terminie czyli jest totalny Meksyk. Manfred tęskni to norma, może nawet zrezygnować z posiłku, taki lajf.
      • dzidzia_bojowa Re: Mam psa 11.11.15, 17:42
        No właśnie zamartwiam się co będzie jak nie zechce jeść albo ze mną wyjść albo...no nie wiem co jeszcze. No i chcę by mnie zaakceptował. Na razie ignoruje...
        • inna57 Re: Mam psa 11.11.15, 17:50
          Nie martw się jak nie będzie chciał jeść to nic mu się nie stanie. Ze spaceru raczej nie zrezygnuje. Jeśli właściciel tak mówił to kolczatka jest obowiązkowa. Możesz spróbować go przekupić jakimś smakołykiem ale efektu nie gwarantuję. Psy doskonale wyczuwają ludzkie emocje więc okaż się prawdziwą Dzidzią_bojową. A tak z ciekawości Manfred to jakaś konkretna rasa czy tak jak nasza gwiazda z blogu Damy, Wronka pies rasy ogólnej?
          • dzidzia_bojowa Re: Mam psa 11.11.15, 18:00
            Przedziwna mieszanka rasy ogólnej. Masywna budowa, wielki łeb, łapy krótkie, ogon jak wielki wachlarz. Zaiste wielu ras przodkowie jego byli.
            • 1zorro-bis Re: Mam psa 11.11.15, 22:00
              takie sa najlepsze.:D
              dzidzia_bojowa napisała:

              > Przedziwna mieszanka rasy ogólnej. Masywna budowa, wielki łeb, łapy krótkie, og
              > on jak wielki wachlarz. Zaiste wielu ras przodkowie jego byli.
        • magdolot Re: Mam psa 11.11.15, 17:55
          dzidzia_bojowa napisała:

          > No i chcę by mnie zaakceptował. Na razie ignoruje..

          Taki wiency ignorant ten Manfred jest, Dzidziu. Nie martfiaj się.
    • gat45 Re: Mam psa 11.11.15, 18:08
      Inna ma rację, jak nie zeżre, to nic mu nie będzie. Nadrobi. Pilnuj tylko, żeby miał wodę w dostępnej misce. A na spacer wybierz jakieś spokojne rewiry.

      A swoją drogą, jaka to szkoda, że zwierzakom nie można wytłumaczyć : wyjeżdżam, ale za trzy dni wracam, nie martw się, stary. Jak jedno z nas wyjeżdża, to PT robi się smętny i tego, kto pozostał, nie odstępuje nawet na krok. A jak się wraca, to nie ma zwykłej psiej radości powitalnej, tylko takie nieśmiałe podchodzenie - jakby myślał w tym swoim durnym łbie schroniskowca z długim stażem, że on coś źle zrobił i dlatego się go opuściło. On przeprasza i obiecuje, że już będzie bardzo grzeczny ! Zawsze mi się serce kraje na ten widok. Porcja pieszczot postpowrotnych szybuje w górę.
      • estella50 Re: Mam psa 11.11.15, 19:05
        U zagranicznej rodziny miałam wyprowadzać psinę z wielkości i wyglądu cielaczka. Ale takoż z zachowania. Psina ponoć kształcona w godnym zachowaniu, ale niekształcona w tymże była tymczasowa opiekunka w mojej osobistej osobie. Otóż majtało sunią z jednej strony skwerku na drugą. Jak tam ochota, czy inny motylek zachęcił. A mnie, słabą płeć kobiecą majtało oczywista zarówno z drugiego końca smyczy psiny, jadnakowoż bez osobistej chęci ku temu.
        Moja osobista rada osoby doświadczonej: płaskie obcasy solidnego obuwia, smycz solidnie owinięta wokół nadgarstka, smakołyki psie w kieszeni, coby przekupić stworzenie.
        Ja przeżyłam, sunia też. Czego życzę od serca!
        • panidemonka Re: Mam psa 11.11.15, 20:55
          Smycz solidnie owinięta wokół nadgarstka może spowodować uraz ręki tudzież innych części ciała jeśli pies poczuje nagłą chęć do zrywu. Z poprzednią psią damą miałam wybite palce, a innym razem pęknięte kości nadgarstka i solidnie stłuczone kolano. Zdarza się czasem. Lepiej mocno trzymać smycz:)
          • estella50 Re: Mam psa 11.11.15, 21:29
            panidemonka napisała:

            > Smycz solidnie owinięta wokół nadgarstka może spowodować uraz ręki tudzież inny
            > ch części ciała jeśli pies poczuje nagłą chęć do zrywu. Z poprzednią psią damą
            > miałam wybite palce, a innym razem pęknięte kości nadgarstka i solidnie stłuczo
            > ne kolano. Zdarza się czasem. Lepiej mocno trzymać smycz:)

            Święta racja i najświętsza! Fakt - kolejny spacerek to było trzymanie oburącz smyczy owiniętej na jednym nadgarstku.
            W mej pamięci odbiło się niezmywalnie tłumne zainteresowanie innych spacerowiczów mym nagłym zrywem do cwału naprzemiennie z kuszeniem w pozycji kolankowej pachnącą psią kiełbaską, by psina raczyła była dokonać w spokoju i to już! należnej defekacji.
            Prasa nie odnotowała, jednak Polka potrafi! Pełne poświęcenia zaangażowanie w dobrostan zwierzęcia tamziemcy wspominają do dziś z radością.
    • man_sapiens Re: Mam psa 11.11.15, 19:53
      30kg to niemało (dlatego nie ryzykuj bez kolczatki) a Manfred to piękne imię dla psa (miałem kiedyś Rudolfa).
      Jak poszedł spacer?
      Na spacerze daj mu obwąchać i obsikać wszystkie latarnie, to psa uspokaja, jak osadnika na Dzikim Zachodzie który ogrodził swoje ranczo. Omijaj z daleka inne psy, bo na nieswoim terenie może być awantura.
      Psy bardzo bacznie obserwują hierarchię społeczną i przestrzegają jej. Stojący w tej hierarchii wyżej od niego jedzą pierwsi i dopiero potem dają zjeść podwładnym. Dlatego zjedz najpierw spokojnie kolację i dopiero potem daj mu jeść tak, żeby wiedział, że dostaje to od ciebie. Tzn. nie wpuść go do kuchni czy łazienki gdzie już stoi miska z żarciem, ale niech on będzie najpierw obecny przy twojej kolacji (nie dwaj żadnych smakołyków!) a potem nałóż mu jedzenie tak, żeby widział, że to robisz. Zachowuj się w jego obecności stanowczo i zdecydowanie, tak się też do niego odzywaj - życzliwie, spokojnie, nie daj nigdy po sobie poznać że się go boisz albo denerwujesz jego obecnością. Patrz mu w oczy.
      Drapanie za uchem też jest dobre - jeżeli się nie boisz i jeżeli wiesz, że on to akceptuje.
      A w ogóle to psy są mądre - on będzie na pewno wiedział jak sobie ułożyć mieszkanie z tobą. To nie chodzi o to, żeby go stłamsić, ale żeby sobie ułożyć wspólne życie.
      • dzidzia_bojowa Re: Mam psa 11.11.15, 21:07
        Manfred, ku mojemu zaskoczeniu, bardzo dobrze ułożony. Szedł przy nodze aż do miejsca gdzie mu popuściłam smycz, wracał na zawołanie i nie miałam z nim kłopotu. Obwąchał wszystko po drodze, obsikał teren, zrobił co miał zrobić (posprzątałam!) i grzecznie wróciliśmy do domu. Wszystkie rady Sapiensa ( dziękuję) już dziś raz usłyszałam od właściciela psa. Coś w tym jest. Teraz przed nami noc. Chyba nie zmrużę oka nasłuchując czy z Mańkiem wszystko w porządku.
        • trusiaa Re: Mam psa 12.11.15, 07:33
          Już mi się Manfred podoba - facet z klasą.
        • ave.duce Miej psa... Dzidziu... 12.11.15, 08:45
          takiego przyjaciela na zafsze, na dobre i złe!
          • damakier1 Re: Miej psa... Dzidziu... 12.11.15, 10:14
            O, to, to..., Dzidziu, - śFięte słowa: miej psa!
            Doprawdy, nasza Wodzowa, jak co powie, to już powie...!
            • ave.duce Re: Miej psa... Dzidziu... 12.11.15, 15:18
              Oj tam, oj tam - bez przesadyzmu ;)
              • damakier1 Re: Miej psa... Dzidziu... 12.11.15, 17:51
                No proszę - i na dodatek jaka skromna....!
                • ave.duce Re: Miej psa... Dzidziu... 13.11.15, 08:04
                  Skromność to moja specjalność, taki znak firmowy - można rzec. No.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka