Gość: batista:)
IP: *.rmf.pl
22.08.03, 07:43
Mój kotek jest u mnie od poczatku maja (urodził się w lutym). Problem polega
na tym, że z niego straszny dzikus - staram sie jak mogę, ale on nie lubi
przychodzić, przytulać się, sprawia wrażenie ciągle przestraszonego, a z
drugiej strony gdy go dotknę - wiecznie mruczy... nie wyrywa się, gdy go
trzymam, ale... czy to może się zmienić po dłuższym czasie? czy koci harakter
od razu daje o sobie znać i jest niezmienny? Poza tym drugi problem...
on...ten...tego... nie zakopuje swoich kupek. Wręcz przeciwnie - robi w
kuwecie wolne miejsce i na to wolne miejsce załatwia swoje potrzeby...
Słyszeliście o takim przypadku? Byłam z nim oczywiście u weterynarza - nic mu
nie jest... aha... jest to kot rasowy, więc raczej specjalnie złych
doświadczeń z wieku niemowlęcego nie ma;)