Dodaj do ulubionych

DZIWNE ZACHOWANIE KOTA

IP: *.rmf.pl 22.08.03, 07:43
Mój kotek jest u mnie od poczatku maja (urodził się w lutym). Problem polega
na tym, że z niego straszny dzikus - staram sie jak mogę, ale on nie lubi
przychodzić, przytulać się, sprawia wrażenie ciągle przestraszonego, a z
drugiej strony gdy go dotknę - wiecznie mruczy... nie wyrywa się, gdy go
trzymam, ale... czy to może się zmienić po dłuższym czasie? czy koci harakter
od razu daje o sobie znać i jest niezmienny? Poza tym drugi problem...

on...ten...tego... nie zakopuje swoich kupek. Wręcz przeciwnie - robi w
kuwecie wolne miejsce i na to wolne miejsce załatwia swoje potrzeby...
Słyszeliście o takim przypadku? Byłam z nim oczywiście u weterynarza - nic mu
nie jest... aha... jest to kot rasowy, więc raczej specjalnie złych
doświadczeń z wieku niemowlęcego nie ma;)
Obserwuj wątek
    • Gość: m.pw Re: DZIWNE ZACHOWANIE KOTA IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 09:13
      Musiał za młodu cos przeżyć. Fakt, że rasowy o niczym nie świadczy. Czasem
      trafiaja sie hodowcy, którzy staraja sie wyprodukować jak najwieksza ilość nie
      dbając o jakość (wewnęrtzną), byle tylko był podobny do wzorca danej rasy.
      Dlatego wielokrotnie pisałam, zeby nie kupować kota na wystawie, tylko umówić
      się u hodowcy w domu, zeby zobaczyć co to za ludzie i jak mają u niego koty.
      Myślę, że po pewnym czasie Twój kotek "odtaje" i zacznie być prawdziwym kotem
      przytulanką. Specjalnie go nie przymuszaj. Jak przyjdą chłodne, zimowe wieczory
      sam Cie znajdzie. Bardziej pieszczotliwe sa wykastrowane.
      Mój mały dzikusek wziety z Azylu, gdzie trafił po przejściach nie odrazu
      zrozumiał co to znaczy być domowym kotem, teraz po 3 m-cach pobytu jest coraz
      lepiej. Ma dość osobliwy sposób okazywania miłości: najpierw rzuca się na rękę
      usiłuje gryźć, potem przednimi ząbkami iska, a następnie liże mrucząc
      zawzięcie.
      Co do zakopywania kupy, to moje zkopuja b. dokładnie w ogrodzie, a w domu
      odbywa sie tak: robi taki stworek do kuwety i potem niby zakopuje drapiąc w
      scianę, sedes, czy drzwi. Trwa to dość długo, a więc kot mysli, ze robi to b.
      dokładnie. Jeśli to Twój pierwszy kot, to jeszcze nie jednym Cię zaskoczy.
      Natym polega urok tego gatunku, ze są nieprzewidywalne, dzięki temu ani przez
      chwile człowiek się nie nudzi. M.
    • kasiek_1 Re: DZIWNE ZACHOWANIE KOTA 22.08.03, 10:02
      Nie przejmuj się. Jeszcze na to za wcześnie. Mój Diabeł ma właśnie 11 miesięcy
      i dopiero teraz normalnieje. Już samo imię świadczy o tym co o nim wcześniej
      myślałam. Nigdy niczego się nie bał, był wredny, złośliwy i był po prostu
      potworem. Kilka razy naprawdę żałowałam, że wzięłam kota... Stopniowo zaczął
      normalnieć po wykastrowaniu. Mam wrażenie, że częściej się myje, więcej śpi
      (ale to podobno przychodzi z wiekiem), czasem po prostu wskakuje na kolana żeby
      go pogłaskać.
      Co do kuwety to jest podobnie. Czasem się z tego cieszę bo od razu mogę wyjąć
      to co zrobił.
      I już się przekonałam, że co kot to charakter - a raczej charakterek.
    • Gość: Magnolia Re: DZIWNE ZACHOWANIE KOTA IP: *.crowley.pl 22.08.03, 10:06
      Mój był przytulaną od początku, więc w tym temacie pomóc nie mogę.
      Ale co do zakopywania- nasz w pewnym momencie też przestał zakopywac- okazało
      się,że to kwestia żwirku. Paradoksalnie kupilismy "za dobry", który slicznie
      pochałaniał zapach i kot nie czuł,że ma zakopać. Przedtem mieliśmy Leader
      Price. I jak do niego wróciliśmy to kot zaczął kopac znów jak rasowy górnik.
      Więc może sprubuj zmienić żwirek?
      • Gość: mała Re: DZIWNE ZACHOWANIE KOTA IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.03, 14:46
        Ech, moja kotka w ogóle nie zakopuje.... no i dobrze... od razu mogę kupkę
        usunąć i nie muszę jej szukać pośród żwirku po całej kuwecie :)

        Co do przytulania... Jak już pisali moi poprzednicy: co kot, to charakter...
        Może z wiekiem spoważnieje?
    • Gość: batista:) Re: DZIWNE ZACHOWANIE KOTA IP: *.rmf.pl 23.08.03, 07:24
      Dzięki bardzo! uffff...ulżyło mi, że niezakopywanie kupek to rzecz normalna -
      faktycznie, mój też drpie w podłogę, lodówkę itd;)))) zastanawiałąm się, cóż on
      chce takiego zrobić... teraz już wiem:)

      POSTĘP: wczoraj pierwszy raz przyszedł do mnie, gdy już leżałam w łóżku,
      mrucząc popatrzył mi w oczy i położył się ze mną. Wprawdzie tylko na
      kilkanaście minut, ale zawsze:))) dla takich chwil warto żyć z kotkeim;) Kocham
      mojego ślicznotę:)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka