Gość: iza
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
17.09.03, 12:00
Kicia trafiła do nas 4 tygodnie temu. Pies jest już od pięciu lat. Nie było
poważniejszych spięć, poza warczeniem i prychaniem. Teraz zwierzaki tolerują
się, prawdopodobnie ze względu na fakt, że moja sunia we wszystkim ustępuje
małemu(on pierwszy je z miski, zajmuję najlepsze miejsce na łóżu itd.) Tak
sobie to ułożyli, to niech tak mają. Jest jednak sytuacja której nie mogę
tolerować, mianowicie kocurek w nocy, załatwia się na legowisko mojego psa.
Codziennie rano "kojo" wędruje do pralki, jest suszone i ustawiane na miejsu
i kółko się zamyka. Co zrobić, dodam, że kot ma przez całą dobę dostęp do
kuwety i nie zdażyło mu się nabrudzić nigdzie indziej. Jak to rozumieć i jak
wybrnąć z sytuacji. Proszę o rady. Iza