Gość: balbina
IP: *.pekao.com.pl
10.01.02, 14:48
Mam dwie wysterylizowane kotki, a teraz muszę wykastrować kocurka. Strasznie mi
go żal, bo dopiero co poznał te męskie przyjemności - a tu bach. Ale pocieszam
się, że będzie bezpieczniejszy - teraz zawsze się denerwuję jak znika na cale
dnie i noce, wraca brudny, zszargany i podrapany, niedawno przywlókł jakąś
grzybicę - dopiero co go wyleczyłam z tego. Utwierdzcie mnie w tym, że tak
trzeba, bo jakoś mi tak łyso mimo wszystko.