astrit 10.10.03, 09:40 Planuję rozszerzenie swojego domowego stadka o drugiego kota. Czy możecie się podzielić swoimi doświadczeniami? Jakieś porady? Co robicie z kotami gdy wyjeżdżacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wadera2 Re: Dwa koty pod jednym dachem 10.10.03, 16:31 A w jakim wieku jest kot nr 1? Ja od razu wzięłam dwa koty, rodzeństwo i jest sielanka. Notomiast moja siostra miała kotkę i gdy miła trzy lata(kotka, nie siostra :-)) dokociła się im jescze jedna kotkwówczas około roczna. To było właściwie nie planowane, ktoś tę drugą kotkę bardzo poturbował i siostra zajęła się nią. Na początku wet nie dawał jej nawet sznas na przeżycie, ale mała wykaraskała się i jest OK. Jednak koty nie polubiły się, Trixi(starsza) cały czas gnębi młodzą Lili. Siostra próbowała znaleźć dom dla tej drugiej kotki, ale nie udało się, w końcu zostały dwie. Ale Trixi cały czas jest niechętnie nastawiona do Lili, musi zawsze zjeść najlepsze kąski, rywalizuje z nią dosłownie o wszystko - zabawki, miejsce do spania itp. Czasem się razem bawią , jak nie ma żadnego przedmiotu sporu, myją sobie nawzajem futerko, ale wystarczy sekunda i Lili jest trzepnięta pazurami (nigdy odwrotnie). Odpowiedz Link Zgłoś
astrit Re: Dwa koty pod jednym dachem 10.10.03, 16:45 Kot nr 1 ma teraz trochę ponad rok. Jest to wesoły, ciekawski, bezstresowy kocurek. Kastrowany. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera2 Re: Dwa koty pod jednym dachem 10.10.03, 19:57 To chyba nie powinno być problemów. Zaponiałam napisać, że Trixi(ta starsza, 3- letnia) też była po przejściach (m.inn.ktoś złamał jej dwie łapki)i jest ogólnie nerwowym stworzeniem, np. akceptuje wyłącznie moją siostrę, od każdego innego ucieka i nie da się dotknąć.Być może ta sytuacja ma swe źródło również w tych problemach - jest niesamowicie zazdrosna i zaborcza wobec mojej siostry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.pw Re: Dwa koty pod jednym dachem IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 10.10.03, 18:40 Chyba nie powinno być kłopotu, jesli to kastrowany facecik. U nas do starszych kocurów kastrowanych kolejno dochodziły nowe kocieta i nigdy nie było problemów. Natomiast kotka mojego syna pierwszego kociaka przyjęła z wielkim sercem nawet karmiła go (nie wiem czym bo po sterylce), wylizywała i nadal są w dobrej komitywie, ale nastepnego kocurka chciała zjeść i mimo, ze upłynęły cztery miesiące nadal prycha i syczy. Odpowiedz Link Zgłoś
orvokki Re: Dwa koty pod jednym dachem 10.10.03, 21:30 U nas kot nr 1 to kastrowany kocurek. Miał 1,5 roku, jak do rodzinki dołączył szczeniak i zaakceptował to bez problemu. Natomiast kiedy pół roku później przybył kot nr 2 (kotka w wieku paru tygodni) nie był najszczęśliwszy i przez kilka pierwszych dni warczał na nią i syczał. Staraliśmy się go dopieszczać, żeby nie był zazdrosny. Teraz jest już okay, wspaniale się razem bawią i mam wrażenie, że Córek zrobił się bardziej wyluzowany niż był przed jej przybyciem. Co do wakacji - my akurat mieliśmy w tym roku luksusowo, bo nasz przyjaciel zgodził się zamieszkać z kotami przez 2 tygodnie. Mam wrażenie, że to że byli we dwójkę i na swoim terenie pozwoliło im to dobrze znieść, nie było żadnych fochów z jedzeniem ani obsikiwania bagażu jak w poprzednich latach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: Dwa koty pod jednym dachem IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 11.10.03, 07:17 "Co robicie z kotami jak wyjazdzacie "? Swietne pytanie To jest tak: albo masz zwierze caly rok i duzo przyjemnosci albo nie masz i sobie jezdzisz przez miesiac w roku gdzie chcesz i o nic sie nie martwisz Te dwie opcje sa swietne ale trudno je ze soba pogodzic a ja wybralam ta pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: Dwa koty pod jednym dachem 11.10.03, 15:52 ja mialam 10-letnia kotke jak zdecydowalam sie na Malego Faceta (kocurka). maly Charly byl zachwycony, natychmiast duza kotke polubil, ale ona nie byla do towarzystwa przyzwyczajona i nie udzielala sie chetnie w zabawach. W czerwcu, jak Charly mial 14 miesiecy, Duza Kotka ciezko chorowala i umarla. Znajomi natychmiast mi zorganizowali (ja bym tak szybko nie zareagowala) mala kicie, dziewczynke. To dopiero sielanka! Koty szaleja, bawia sie, walcza, myja sobie wzajemnie uszy (czasami pröbuja i mnie), jest tak ladnie, ze nie potrzeba mi telewizji: godzinami moglabym tych dwoje obserwowac. Staram sie uwazac, aby zadnego z kociat nie faworyzowac. Troche to trudne, ale jak moja przyjaciölka powiedziala: masz dwie rece, glaskaj oba. Tak robie. Dodac musze, ze Charly byl juz wykastrowany, a mala Bombel bedzie w styczniu, jak skonczy 7 miesiecy. Wydaje mi sie wazne zeby koty byly pod opieka dobrego wterynarza. Przynajmniej raz w roku chodzi sie na szczepienia i dokladne badania, czyli check-up. Odpowiedz Link Zgłoś
basia553 Re: Dwa koty pod jednym dachem 11.10.03, 15:53 Zapomnialam dodac, ze wyjezdzajac na urlop i my zostawiamy kotki w domu pod opieka milej sasiadki (ma 2 dzieci i 3 koty), ktöra 2 razy dziennie doglada, karmi, czysci klopy. Odpowiedz Link Zgłoś