Gość: Ola
IP: *.acn.pl
19.10.03, 13:41
SAŁuchajcie, mam dramat....
Kotkę i kota, persy, kot ma rok i miesiąc, i oczywiście już się urodziło
potomstwo... nie chcę prowadzić jakiejś hodowli, bo to bez sensu i w związku
z tym mam takie pytanie... nie chcę kotce dawać środków hormonalnych (z tego,
co słyszałam źle wpływają na organizm), ale jak wspomniałam o wykastrowaniu
kota to mój mąż rzucił się na mnie niemalże z wałkim (solidarność
plemników?). Tym bardziej, że jest w raczej trudnej sytuacji finansowej i
wywalenie w tym momencie około 100 PLN jest praktycznie niemożliwe (małe
dziecko, bezpłatny urlop wychowawczy).
Jest jeszcze alternetywa oddać kota komuś, kto go nie wykastruje.. Wie, wiem,
tak pozbywać się zwierzęcia krzykniecie. Z drugiej strony jest to całkiem
rozsądny wybór (odsuwając na bok emocje i przywiązanie do zwierzęcia). Kota
wzięliśmy, kiedy jeszcze nie wiedziałam o swojej ciąży, ha, dowiedziałm się 2
dni po... Kocurek nie śmierdzi, nie strzyka (podobno jego tata też tak miał).
Pampersiaczek, nierodowodowy... A my z kotką, dzieckiem, mężem na 28m2 nawet
bez balkonu... I teraz jeszcze 3 kociaki.
Ratunku..
Ola