prosze o rade...

26.03.13, 21:18
Mam synka 4,3 latka. Chodzi do przedszkola odkad skonczyl 2,8 roku. Wiadomo,ze na poczatku byl placz. Potem bylo ok. Chodzil do przedszkola chetnie. Wiadomo raz lepsze dni raz gorsze...w tym roku zupelnie nie bylo problemow....az w listopadzie pewnego dnia powiedzial,ze nie idzie do przedszkola, bo poprostu nie. Zaczal plakac i spazmowac na calego. Trwalo to ok tyg...ja siedze w domu z maluszkiem 9 mies. I maly placze, chce zost w domu z bratemsad od kilku dnni problem powrovcil. Jak stoimy przed drzwiami pzedszkola to maly zaczyna plakac, ze chce sie przytulic i chce do domu....do mnie do brata. Mimo wszystko zostawiam go w przedszkolu. Nie placze dlugo, ale na drugi dzien jest podobny problem. Czy Wasze przedszkolaki tez maja takie akcje? Wogole syn zrobil sie jakis taki marudny. Rozm z nauczycielka czy nikt mu nie dokuczal i czy wszystko jest ok. Mowi, ze nic sie nie dzieje. Maly powiedzialby mi jak cos by sie dzialo zreszta. Mam piprostu przeczekac czy jakos inaczejdo tego podejsc?
    • minerwamcg Re: prosze o rade... 27.03.13, 19:11
      Nie sądzę, żeby coś się stało. Po prostu, mały wie, że siedzisz w domu, więc chce być z Tobą - jak wychodziłaś do pracy, rozumiał sens swego bycia w przedszkolu, teraz nie rozumie. Jesteś w domu z jego bratem, to z nim nie możesz? Poza tym jak w domu jest mama i mały braciszek, to stale się coś ciekawego dzieje - młody może bać się, że go coś fajnego omija kiedy jest w przedszkolu.
    • karo.8 Re: prosze o rade... 27.03.13, 20:50
      u nas byl podobny problem. w styczniu dziecko nagle powiedziało,ze nie chce chodzic do przedszkola. problemem byl kolega,ktory siedzial z nim podczas posilkow. ciagle mu dokuczal. dlugo nosilam sie z mysla, aby poprosic o przeniesienie mojego syna do innego stolika. ciagle sie wahałam, bo jestem zdania,ze dzieci sobie poradzą. pewnego dnia, gdy czekałam na niego az zje obiad, syn wybiegł zapłakany z sali, ponieważ kolega ze stolika uszczypał go dotkliwie w twarz. dwa dni po tym zajściu syn jeszcze panicznej reagował na przedszkola. poprosiłam panią aby przesadziła moje dziecko do innego stolika. od tego czasu wszystko sie zmieniło. skończyła sie cala niechęć do przedszkola, a moje dziecko zrobiło sie nie do poznania. wcześniej byl bardzo spiety i lekko wycofany- ale to już relacja pani z przedszkola- teraz zrobil sie otwarty i zaprzyjaźnił sie rowniez z tym chłopcem. żałuję ,ze czekalam az 4 miesiące, ponieważ domyślałam sie co jest problemem, dziecka nie wypytywałam,ale widzialam co sie dzieje przy posiłkach.
    • jematkajakichmalo Re: prosze o rade... 27.03.13, 21:29
      to czeste zjawisko.
      Moja corka poszla do przedszkola jak miala 2 lata i bylo super nawet na poczatku. Teraz ma 5 i przez te 3 lata chyba z 5-6 razy miala takie jazdy. Nagle przedszkole jej sie odwidzialo i juz. Nie chciala chodzic. Tydzien, dwa byly niesamowite ryki (najczesciej juz w przedszkolu, co dziwne rano wstawala i ubierala sie bez problemu) a potem przechodzilo tak szybko jak przyszlo smile
      Powody "nielubienia" przedszkola byly rozne, ostatnio wymyslila, ze nie chce chodzic, bo po obiedzie trzeba sprzatnac talerz i sztucce i ze wychodzac na dwor trzeba sie przebrac... big_grin
      • jematkajakichmalo Re: P.S. 27.03.13, 21:31
        Aha, byl tez wlasnie okres, ze nie chciala isc do przedszkola, bo wolala po prostu zostac ze mna w domu albo isc ze mna do pracy smile
    • aleksandra1357 Re: prosze o rade... 27.03.13, 21:47
      Ja bym w tej sytuacji nie posyłała dziecka do przedszkola.
      Mój syn zawsze chętnie chodził do przedszkola. Tylko raz nagle nie chciał i płakał. Okazało się, że był zmuszany do jedzenia i bał się posiłków. Jak mu obiecałam, że nie będzie dostawał jedzenia, poszedł z uśmiechem na ustach.
      4-latek nie jest głupi. Jeśli nie chce iść do przedszkola, to znaczy, że jest mu tam źle.
      • butterfly_33 Re: prosze o rade... 27.03.13, 22:05
        Syn nie chce chodzić do przedszkola, bo chce zostać ze mna w domu z ratem. To jest ewidentny powód. Dziś mąz prowadził go do przedszkola. chodzimy na piechotkę, bo mamy 7 min spacerkiem. No i w połowie drogi syn zawraca nagle męzowi i nic nie mówi tylko okręca się i idzie do domuwink mąz go woła a ten udaje, ze nie słyszy i sobie idziesmile no ale mąz go zaprowadził. W przedszkolu krzywa mina i oczywiscie zaczynajacy się płacz, ze on chce do mamy i brata. Mąż zostawił i wyszedł. Myślę, ze jutro będzie tak, ze płacz juz będzie w domu. Raz w listopadzie miałam jazdę, ze jak szlismy to on mi poprostu uciekał do domu i mówił, ze poprostu nie chce isc do przedszkola. sad Mam nadzieję, ze mu to minie. Tłumaczę mu, ze dzieci chodza do przedszkola, potem wracają do domku iitd. Pani mówi, ze długo nie płacze.

        Ale dzis jechałam samochodem a dzieci akurat wychodzili na spacer. Musze przyznać, ze mój syn minę miał nie tęgąwink ale jak wrócił z przedszkola to było ok

        Chciałam się dowiedzieć czy u innych dzieci tez jest podobna sytuacja jak u mnie i jak wychodzicie z tej sparwy?smile
        • wro-tka Re: prosze o rade... 28.03.13, 09:03
          ja uciekałam z przedszkola, wiecznie szukała mnie policja i byłam nie do upilnowania wink
          powód - brat w domu, miałam 4,5 roku.
          posłali mnie dopiero do zerówki i już bez problemu.

          bywa..
          może pohandluj z nim, że jeśli ładnie pójdzie do przedszkola to zrobisz coś tylko z nim - brat zostanie w domu a wy, we dwoje wyskoczycie tu i tam.
          • butterfly_33 Re: prosze o rade... 28.03.13, 10:09
            No i dziś znowu była krzywa mina i płaczkisad

            wczoraj dostał prezent od zajaczka. Sam sobie wybrał. No miałm powiedziane, ze musi obiecac zajaczkowi, ze będzie chodził do przedszkola z wesołą minką! Walczył od rana. Mowiłam, ze zajączka nie wolno oszukiwać. Pod salą było cięzko. No cóż trzymam kciuki, ze mu przejdzie ta faza! jutro nie idzie juz do przedszkola, potem święta...
            • mojemieszkanie24 Re: prosze o rade... 28.03.13, 10:13
              siedzisz z dzieckiem w domu a on idzie do przedszkola. To normalna reakcja. Dziecko chce być z toba ale nie odpuszczaj.
            • wro-tka Re: prosze o rade... 28.03.13, 11:29
              ale czemu prosisz o wesołą minkę kiedy on jest smutny. nie ucz go trzymania swoich emocji na wodzy, oszukiwania emocjonalnego, kamiennej twarzy.

              raczej rozmowa - wiem, że ci smutno, ale przedszkole to super sprawa a jak wrócisz to ja tylko z Tobą pójdę tam i tam, albo pobawię się tylko z tobą. tak mi przykro, że jesteś smutny też wolałabym być z tobą, ale dzieci w twoim wieku chodzą do przedszkola, bo uczą się tam tego i owego czy bawią.

              nie kwestionuj tego co czuje tylko staraj się aby ujrzał atrakcyjność przedszkola i zrozumiał swoje uczucia a wasze możliwości.
              • butterfly_33 Re: prosze o rade... 28.03.13, 14:07
                Ale taka rozmowe pzeprowadzalam tez z nim juz nie raz. Uzywajac argumentow, o ktorych wspomnialas.
                • wro-tka Re: prosze o rade... 28.03.13, 14:26
                  poproś panią w przedszkolu żeby go nieco powyróżniała, zróbcie kilak prac razem aby mógł się pochwalić przed dziećmi. może razem sprawicie, że przedszkole będzie bardziej atrakcyjne.

                  na pewno bym nie zmuszała go do okazywania uczuć, których nie czuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja