Dodaj do ulubionych

Pierwsze "kroki" w nowym domu naszego psa!!!!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.03, 21:15
W przyszłym tygodniu powiększy nam się rodzina o nowego członka; suczka ma 3
miesiące i będzie mieć na imię Kaja. Proszę teraz bardzo wytrawnych psiarzy
co kupić na "wyprawkę" (leżankę, czy kojec, jaką karmę, itp.) Chodzi mi o
wszystko co potrzebne psiakowi w pierwszych miesiącach jego życia; od
jedzenia po zabawki, smycz.
Uffff, sam już nie wiem o co pytać. Mam ogólne wyobrażenie (psa mialem w
dzieciństwie), ale tyle się od tego czasu zmieniło, choćby to że
szczeniakowi podobno nie daje się mleka. Czym go karmić, w jakich ilościach,
jakie miski, ile razy dziennie. Kaja będzie duża i kudłata. Co wam się
jeszcze nasuwa to piszcie... Chce żeby wyrosła na zdrowego i silnego pieska.
Obserwuj wątek
    • madaso Re: Pierwsze 'kroki' w nowym domu naszego psa!!!! 25.10.03, 23:46
      Jeśli chodzi o rodzaj legowiska to zależy od psa jedne wolą leżanke inne wprost
      kochają stary dziecinny kocyk _ moja sunia własnie taki ma i bardzo go lubi,
      karmy są specjalne dla szczeniaków (pedigry junior) ale można przecież samemu
      coś ugotować (mięsko, kasza, warzywka) smycz i obróżka dla takiego młodego
      pieska wystarczy na kilka miesięcy więc nie ma co szaleć jak pies juz będzie
      całkiem dorosły to i tak trzeba będzie zmienić, przyda się troczę zabawek
      (gumowe) do gryzienia no i sprawa podstawowa 2 miski.
      No i życzę powodzenia
    • madaso Re: Pierwsze 'kroki' w nowym domu naszego psa!!!! 25.10.03, 23:47
      Acha i jeszcze szczotkę - koniecznie
    • polly Re: Pierwsze "kroki" w nowym domu naszego psa!!!! 26.10.03, 00:14
      Nooooo więęęęc takkk: (to będzie duuuużo pisania ;) )
      Ja mam to niedawno za sobą - moja ma 9 miesięcy więc przerabiałam to jeszcze w
      tym roku.
      A więc tak:

      1 - Najlepiej na początek wybrać dla niej jeden pokój w którym będzie
      przebywała większość czasu - najlepiej pokój, gdzie będzie spał jej pan - bo
      ona także powinna tam włąśnie spać. W tym pokoju najleipej zwinąć dywan, zabrać
      kwiatki (ew. postawić wyżej), zabezpieczyć niższe pułki, potencjalne rzeczy do
      zjedzenia (typu wiszące frendzle z zasłon, czy drewniane gałki szuflad - z nimi
      jest gorzej - najlepiej na początku sprawdzić czego nie lubi i psiknąć je np
      dezodotantem czy czymś w tym stylu - ja polałam spirytusem - bała się nawet
      samego zapachu i unikała na kilometr ;) - ale i tak okazało się, że ich nie
      pogryzła)
      W zasadzie nejlepiej spojrzeć na to w ten sposób - większość szczeniaków lubi
      gryźć, (tak jak mój), ale niekoniecznie muszą robić szkody - moja np nie
      zniszczyła NIC (oprócz jednego skórzanego buta, ale to jak już miałą dobre pół
      roku). Tak czy siak, zawsze lepiej zabezpieczyć więcej niż jest to potrzebne...
      Oczywiście, nie ma prawa praktycznie NICZEGO zniszczyć, jeśli nie będzie
      zostawała sama - ale wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe. Póki co nie znacie
      jej charakteru, jak poznacie - wtedy okaże się co było zbędne a co nie... ale
      ostrożnośći nigdy za wiele.

      2: CO KUPIĆ:
      Kilka gryzaków - wszelkiego rodzaju - najlepsze są takie, które wkońcu może
      zjeść - czyli takie ze skóry, czy innych naturalnych rzeczy. Nie zaszkodzi
      piłka - najlepiej tenisowa - fajnie się ją rzuca - jest za duża żeby ją
      połknąć, ale taka, że da się ją nosićw pyszczku. Jeśli psiak to będzie lubił -
      to na rosnące ząbki i swędzące dziąsła bardzo dobre są szmatki - zmoczone w
      wodzie, skręcone w coś na kształt kości czy patyka i zamrożone w zamrażarce -
      nie bój się - psiak od tego nie zachoruje, za to lód złagodzi jego biedne
      dziąsła. Pieski lubią także zwykłe kostki lodu - jest z nimi dużo zabawy -
      gonienia po pokoju (pies nie potrafi ich złapać, a one się dośćszybko
      ślizgają) - a przy okazji zabawy - pomagają na rosnące ząbki :)

      Z tymi gryzakami to najlepiej po prostu iśćdo sklepu zoologicznego i poprosić o
      jakieś dobre ryzaki dla psiaka. W sklepie powinni dać odpowiednie.

      ODRADZAM kupno legowiska - lepiej w trochę starszym wieku, bo po 1 - mała
      będzie jeszcze teraz siusiać no i wiadomo że także do legowiska, a poza tym
      może je pogryźć. Oczywiście dobrze je mieć - ale lepiej dać jak pieskowi trochę
      przejdzie gryzienie (chyba że jakieś odporne legowisko kupicie :)
      Najlepiej jakiś tymczasowy kocyk, ręczniczek, poducha... coś na straty :)

      Obroże najlepiej kupić z materiału - jest delikatniejsza dla malucha a poza tym
      tańsza - a wiadomo, że jak piesek rośnie to długo jej nie ponoci - i będzie
      trzeba kupić większą.
      Smycz - byle jaka... w zależności od gustu. Jedyne ograniczenie, to że te
      smycze zwijane automatycznie - są dość mało wytrzymałe... ale jeśli piesek ma
      mało siły to też można...

      3: KARMIENIE:
      Dla tak małego pieska najlepsze jest jedzenie przygotowane w domu - potem
      polecam przejśćna karmę kupowaną, ale niech urośnie na domowym.
      Otórz z mięs najdelikatniejszy jest drób - więc najprościej - kurczak.
      Ugotować kurczaka - pokroić na kawałki (wielkość zależna od gustu psa i
      właściciela - psiak w sumie chyba woli większe, ale może sie wtedy łatwo
      nauczyć wybierać samo mięsko :)
      Do tego ryż i gotowane jarzyny - marchewka, pietruszka - broń boże nie dawać
      (nigdy) cebuli ani czosnku - są szkodliwe!
      Ryż jest chyba najlepszy do mieszania z mięsem - jest nieszkodliwy i ma wiele
      substancji odżywczych.
      Te 3 składniki wymieszane dają bardzo dobrą karmę dla szczeniaka.
      Bardzo dobrze wzbogacić ją gotowanym jajkiem (ok raz w tygodniu) - dobrz bybyło
      razem ze skorupką - ale lepiej ją zmielić (np w starej maszynce do kawy) czu
      chociaż pognieść w rękach - będzie miała wapno - bo moja lizała ściany -
      dopiero weterynarz powiedział że to oznacza brak wapna - tak potrzebnego dla
      rosnącego psiaka...
      może być też serek biały...
      Można zamiast kurczaka podać rybę - ale trzeba ją zmielić razem z ośćmi - ości
      też są zdrowe bo zawierają fosfor - ale TYLKO zmielone - porządnie!
      Poza tym jeśli chcecie już ją szkolić (o tym później) to najlepiej dawać jako
      nagrody kawałki tego kurczaka - nieszkodliwe a smaczne :)
      Z mlekiem - to prawda że piesek nie powinien go dostawać. To jest tak:
      pies kiedy przestaje ssać matkę, przestaje też produkować w przewodzie
      pokarmowym enzymy trawiące mleko. Oczywiście jeśli pies będzie regularnie pił
      mleko przez całe życie to nigdy mu nie zaszkodzi - ale jeśli na dłuższy czas
      przestanie a potem wypije - może mieć niedyspozycję (tzw biegunkę :)
      Dlatego też nie polecam kaszki na mleku - niektórzy to uznają... cóż... ja
      odradzam...
      Podobnie jest z czekoladą - jest ona bardzo toksyczna dla psa (zjedzenie połowy
      tabliczki może się zakończyć śmiercią!!!) ale jeśli pies całe życie jadł
      czekoladę w niewielkich ilościach - przyzwyczaił się (podobnie jest z ludźmi,
      którym jest podawany cyjanek - też się przyzwyczajają), jednak jest to bardzo
      niezdrowe!
      Co do ilości jedzenia - to 3 miesięczny piesek powinien dostawać michę od 3 do
      4 razy dziennie - a jej wielkość powinna być zbliżona objętością do objętości
      głowy psiaka :)
      Tyle powinna dostawać w wieku od 3 - 6 miesięcy.
      Gdy ma 6-12 miesięcy - micha 2-3 razy dziennie
      po skończonym roku - 1-2 razy.
      (jeszcze dodam, że szczeniaki od 0 do 3 miesięcy: micha 4-5 razy :)

      Jeśli chodzi o wodę (zwykła - z kranu - żadna mineralna ani gazowana)- nie
      musi stać cały dzień - szczególnie w okresie, gdy psiak uczy się załatwiania na
      dworze.
      Najlepiej dawać wody zawsze przed wyjściem (i do poziłku - czyli zawsze po
      posiłku trzeba wyjść)
      Jeśli woda stoi, to psiak pije częściej niż tego potrzebuje i siusia baaardzo
      często - a przewidywanie kiedy może mu się zachcieć - jest praktycznie
      niemożliwe.
      Natomiast woda powinna stać zawsze - kiedy pies je suchą karmę - ale tylko
      wtedy jest to konieczne...

      Na koniec dodam, że warto zaopatrzyć się u weterynarza w witaminki. Polecam
      Wita-Vet. Są smaczne i piesek chętnie je je.
      Poza tym dość tanie.
      Naprawde warto wydać parę groszy zapewniając w tak ważnym okresie życia
      wszystkie potrzebne witaminy i minerały...


      4: NAUKA SIUSIANA NA DWORZE:
      Kiedy wyprowadzać:
      zawsze po posiłku, zawsze po tym gdy pies się napije, zawsze rano - im
      wcześniej tym lepiej, zawsze wieczorem - im później tym lepiej.
      Średnio w czasie szkolenia - jeśli jest to duży piesek - co 3 godziny.
      Rano - nie należy też przesadzać - jeśli przyzwyzcaimy psa do wychodzenia
      codziennie punktualnie o 5 rano to juz zawsze będzie się o to upominał.
      Najlepszym wyjściem jest więc wyprowadzenie psa zaraz przed pójściem spać, (w
      moim przypadku jak wieczorem wyszła o 24:00, spokojnie wytrzymywała do 8 rano).
      Jeśli rano będziemy regularnie zastawać "nispodzianki" wtedy najlepiej
      sprawdzić o której te niespodzianki się pojawiają - zwykle jest to rano, i
      dostosować się do tego, stopniowo zmieniając godzinę na taką- jaka nam
      odpowiada.

      Jeśli chodzi i karanie i nagradzanie:
      Jak piesek załątwi się za dworze KONIECZNIE nagroda! :)
      najlepiej owy kurczak, czy cos, co piesek bardzo lubi, oraz oczywiście duuża
      pochwała od nas - piesek musi widzieć, że się cieszymy z tego faktu :)
      Co do kar - to po pierwsze można karać !!!!!TYLKO!!!!! jeśli złapiemy na
      gorącym uczynku. Pies szubko zapomina co robił przed chwilą i nie będzie miał
      POJĘCIA o co nam chodzi. Tym bardzieg głupia jest metoda maczania pyszczka psa
      w tym co narobił - po 1 że psiak kompleteni tego nie rozumie, a po 2, że czasem
      może to być dla niego miłe - tak tak - psiaki lubią się tarzać :)
      Jakie kary? otórz najlepiej wybrać konkretną komendę znaczącą, że robi źle - z
      tym zastrzeżeniem, że pies nei rozumie że "niegrzeczna" znaczy co innego
    • polly nie zmiescilo mi sie w jednym "liście" :) 26.10.03, 00:22
      CD:
      ...pies nei rozumie że "niegrzeczna" znaczy co innego niż "grzeczna" - mało się
      to różni, więc można tym psiaka kompletnie zdezorientować.
      Najlepiej więc krzyknąć na psiaka i zaraz potem wyprowadzićna dwór. Idealnie by
      było, gdyby podczas gdy nakrzyczymy - przestal siusiać, i skończył za chwilkę
      na dworze, za co zostałby nagrodzony, jednak wiele piesków nie przstaje, tylko
      woli skończyć za jednym razem :)
      Z innych metod można pacnąć gazetą - to robi dużo hałasu a nie boli, jednak
      należy pamiętać, żeby NIGDY nie bić psa po głowie - może to doprowadzić do tego
      że będzie bał się ręki, lub nie będzie się pozwalał głąskać po głowie... może
      nawet gryźć rękę próbującą go pogłaskać...
      Na koniec jeśli chodzi o załatwianie się - nie wolno rozkładać w domu żadnych
      gazet czy ręczników na które miałby się załatwiać - w ten sposób tylko spa
      uczymy załatwiania się w domu. Należy jak najszybciej posprzątać i najlepiej
      przemyćpodłogę płynem który zneutralizuje zapach - psy czując zapach lubią się
      załatwićw tym samym miejscu.

      Z wyprowadzaniem jeszcze jedna uwaga - pieska można wyprowadzać TYLKO gdy
      upłyną 2 tygodnie od szczepienia przeciwko nosówce i parwowirozie, bowiem
      szczepienie to uaktywnia się po tym okresie, a pies niezaszczepiony bardzo
      łatwo może na to zachorować. Są to choroby praktycznie nieuleczalne.

      5: SZKOLENIE:
      Warto posłać pupila do psiego przedszkola - naprawdę to duuużo daje - im
      wcześniej tym lepiej... 3 miesiące to juz dużo - tam nauczy się podstaw - nie
      ma strachu - to żaden rygor :) siad - leżeć i wskazówki jak się bawić,a przede
      wszystkim właściciel powinien się nauczyć jak żyć z psem - tam właśnie zdobywa
      się najwięcej takiej wiedzy - są to najczęściej ok 3 lekcie i to całkiem
      niedrogo - ja płaciłam 25zł za 2h lekcji...
      Można dowiedzieć się wszystkich szczegółów od specjalisty - począwszy od
      wychowania, do opieki weterynaryjnej.
      Przykładowo jak wyciągać kleszcze, czy np jak mało znaczącymi znakami pokazać
      psu, że to nie on będzie przewodnikiem stada, lecz jego pan.
      Poza tym jak nauczyć psa chodzenia na szmyczy, jak nauczyć przychodzenia na
      wołanie itp.
      Sama przed kupnem psa się dużo o tym naczytałam i naoglądałam się dużo
      programów - ale i tak duuuużo więcej dowiedziałam się w przedszkolu.

      6: Parę rad na koniec:
      Nie należy dawaćpsu jedzenia ze stoły, bo uzna on, że to co na stole to jego i
      tym samym spowoduje to jego indywidualne tam wędrówki i wyjadanie czego się da.

      Piesek nie powinien spać w łóżku z właścicielem - w stadzie NIKT nie ma wstępu
      na "legowisko" przewodnika stada. Pozwalając mu spać w swoim łóżku powodujemy,
      że psiak uważa nas za "podwładnych" bo nie sądzę, żeby właściciel spał czasem w
      psim legowisku :)

      Jeśli szczeniak gryzie po rękach - od początku nie można mu na to pozwalać -
      NIKT nie może. Mojej psicy tylko ja zabraniałam się gryźć i teraz gryzie
      wszystkich poza mną ;)
      Najlepiej w sytuacji gdy zaczyna gryźć, przestać się bawić, nakrzyczeć itp.

      Poza tym z rad weterynaryjnych:
      Jeśli psiak ma biegunkę najlepiej podać mu Smectę - lek ogólnodostepny bez
      recepty w aptekach. Smaczny - w proszku - najlepiej rozmieszać z jogurtem - ale
      najlepiej mało jogurtu, bo płynny pokarm wzmaga biegunkę.
      Poza tym kupić także w aptece i także bez recepty - korę dębu. Dla ludzi
      używana jest do okładów i opatrunków, ale psiakowi przygotować ją do picia. Na
      opakowaniu jest sposób przyrządzania - gotuje się parę minut w wodzie.
      A więc: Smecta 2x dziennie, kora dębu dp picia zamiast wody o i pół dnia
      głodówki.
      Jeśli nie przejdzie po 24godzinach - lepiej zgłosić sie do weterynarza.
      Szczeniak często miewa takie mało groźne biegunki dlatego jeśli przechodzi -
      nie trzeba mu zawracać głowy :)


      Czy o czymś zapomniałam??? :)
      Możliwe...
      W razie pytańproszę napisać na forum :)
      bardzo chętnie służę radą
      AHA!
      proszę dać znać, jeśli państwo mimo wszystko nie zdecydują się na przedszkole -
      wtedy postaram się przekazać wam wszystko czego się tam nauczyłam :)

      Pozdrawiam!
      i życzę wiele radości (i cierpliwości) z Kają!!! :D

      Polecam się na przyszłość - jestem w identycznej sytuacji tyle że 6 miesięcy
      naprzód, więc mam wszystko na świeżo :)
      W razie czego proszę napisaćna foru, lub na maila:
      polly@gazeta.pl
    • polly Kąpiel 26.10.03, 00:34
      Zapomniałam o kąpieli:
      psa powinno się kąpać nie częściej niż 2x w roku, a więc Tobie radzęnie
      wcześniej niż jak skończy 6m-cy.
      Jest to szkodliwe - zmywa naturalną ochronną warstwę na skórze psa ktra chroni
      przed pasożytami i bakteriami. Pies ma wtedy obniżoną odporność. Poza tym
      pozbawia psa natłuszczenia sierści - która niszczy się w ten sposób.
      Póki co najlepiej jeśli jestto konieczne - myć łapy wodą.
      Pies nawet jak jest CAŁY w błocie - hdy wyschnie - cały brud sam "wysypie" się
      z sierści. Sama miałam parę razy zagadkę - skoro wiozę psa na spacer, gdzie się
      zabłoci od stóp do głow, to po powrocie do domu - gdy wyłazi po 15 minutach
      jazdy samochodem... jest czysty... JAKIM CUDEM??? :)
      okazało się że ze zdrowej sierści brud sam wypada :)
    • Gość: irek Re: Pierwsze "kroki" w nowym domu naszego psa!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 02:16
      Niestety nie mam możliwości uczęszczania z sunią do psiego przedszkola, gdyż
      nie ma takowego w moim miasteczku. Będę bardzo wdzięczny za wszystkie cenne
      porady jakie zdobyłaś na tym szkoleniu. Chętnie je wykorzystam. Muszę się
      bardzo dużo zrobić przez ten miesiąc bo potem zaczynam pracę i Kaja będzie
      musiała "grzecznie" czekać aż państwo powrócą z pracy. Ten miesiąc muszę
      wykorzystać do maksimum!
      • orvokki Re: Pierwsze "kroki" w nowym domu naszego psa!!!! 26.10.03, 08:57
        Mam kilka uwag co do bardzo obfitej (i generalnie bardzo sensownej) wypowiedzi
        Polly:
        1. Smycze automatyczne zdecydowanie odradzam - taka smycz właściwie zawsze jest
        napięta, co utrudnia naukę prawidłowego chodzenia przy nodze. Odradzam również
        kolczatki (w jakimkolwiek momencie życia), bo kolczatka nie uducza ciągnięcia,
        a jedynie przez jakiś czas nieco w nim przeszkadza. Jeśli chodzi o naukę
        chodzenia przy nodze, to już od początku nie wolno zgadzać się na ciągnięcie -
        u nas sprawdziło się "wyganienie" psa do tyłu - tj. w momencie kiedy wychodziła
        przed przewodnika cofaliśmy ją ręką (opierając ją na piersi psa) lub
        zagradzaliśmy jej drogę i "szarżowaliśmy" na nią wołając "do tyłu", piesek się
        cofa pochwała i idziemy dalej. Żadnego szarpania się, wrzasków etc, po prostu
        stanowczość. Sposób zadziałał zarówno w przypadku psa średniej wielkości, jak i
        bardzo bardzo dużego.
        2. Cebula i czosnek są bardzo zdrowe (ugotowane raczej), nie wolno natomiast
        podawać żadnych strączkowych i kapusty. Czosnek wzmacnia odporność i podobno
        (jeśli pies dostaje go regularnie) nawet odstrasza kleszcze. Do karmy można
        dodać też oleju lub sparzonego siemienia lnianego (mniej więcej łyżkę zalewamy
        wrzątkiem i odstawiamy na 0,5- 1h) to dobrze wpływa na sierść. Jeśli
        chcielibyście karmić ją suchą karmą (osobiście nie mam nic przeciwko,
        wychowałam szczeniaka na suchej karmie i żadne biegunki nigdy jej się nie
        trafiały i ogólnie okaz zdrowia) to tylko dobrą (czytaj drogą). Zasadniczo
        niestety sprawdza się zasada, że im droższa tym lepsza.
        3.Co do nauki siusiania to osobiście uważam, że kary można sobie podarować
        zupełnie. Generalnie każdy pies ma tendencję do załatwiania się poza gniazdem,
        więc ignorowanie siusiania w domu i nagradzanie za siusianie na dworze
        wystarcza. I tak generalnie pies szybko łapie.
        4. Co do podawania wody to pozwolę sobie się nie zgodzić. Czy sucha karma, czy
        domowa, pies musi pić ile chce. Zimą w domu grzeją kaloryfery, powietrze jest
        przesuszone i tak dalej. Że będzie więcej siusiał? No to co. Czy Wy
        zaspokajając pragnienie kierujecie się zasadą, czy będziecie siusiać i ile?
        5. No i kąpiel. Szczeniaka rzeczywiście nie kąpiemy, bo łatwo go zaziębić
        (chyba, że uda mu się wytaplać w czymś pachnącym), natomiast co do dorosłego
        psa to naprawdę już się odchodzi od tego, że najlepiej wcale, ponieważ pies,
        zwłaszcza w mieście, zbiera na sierść wszystko to, co wydalają samochody i
        kominy... Spokojnie więc można, a nawet czasem trzeba raz na dwa miesiące psa
        wykąpać i żadna krzywda mu się od tego nie stanie.Tylko nie w ludzkich
        kosmetykach, a w psich. Chyba że pies może się w miarę regularnie kąpać w
        naturalnym, czystym zbiorniku, wtedy kąpiele rzeczywiście można odpuścić.


        A jeszcze jedno: jeżeli przez pierwszy miesiąc pobytu psa z Wami będziesz cały
        czas z nią w domu, to i tak ucz ją, by zostawała sama, bo rozpuszczony stałą
        Twoją obecnością pies będzie wyczyniał cyrki, jak nagle zostanie sam. Mozna po
        męczącym spacerku dać psu coś pysznego (na przykład wędzone ucho świńskie) i
        zamknąć na pół godzinki w drugim pokoju. Jeśli zachowa się grzecznie,
        pochwalić, nagrodzić, pobawić się. Najlepiej jeśli będzie zostawała sama od
        samego początku, oczywiście najpierw na krótko, a potem na dłużej.

        Zaopatrz się w lektury :) wielokrotnie przywoływany na tym forum "Zapomniany
        język psów" Jan Fennel jest chyba najbardziej godny polecenia, osobiście też
        lubię dającą ogólną wiedzę o wszystkim co z psem związane książeczkę "Pod
        jednym dachem z psem" Anny Redlickiej, tak na oko (przeglądałam w księgarni)
        bardzo sensowna wydała mi się też książeczka "Szczęnię doskonałe" Gwen Bailey.
        • Gość: irek Do orvokki; co sądzisz...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 11:21
          Przez ten miesiąc nie chcę jej "rozpuścić" tylko poświęcić maximum czasu na
          jej socjalizację, próby chodzenia na smyczy, ustawienie tak posiłków, by
          przywykła, że w początkowej fazie dnia przerwa między jednym posiłkiem a
          drugim będzie coraz większa. W tej chwili je 4x dziennie, przez miesiąc chcę
          dojść do 3 raz (będzie wtedy już miała ponad 4 miesiące).
          Oczywiście, będzie zostawała wtedy sama w domu, gdyż musi do tego przywyknąć.
          Jednak przez ten miesiąc zaobserwuje jak na to reaguje, co jej zostawiać;
          kość, zabawki, gryzaki, co zabezpieczyć (do czegoś będzie bardziej żarłocznie
          nastawiona a do czegoś mniej). Tak mam zamysł.
          Mam tylko jedną wątpliwość; w pierwszej wersji myśleliśmy o kupieniu kojca-
          klatki, w której zamykałoby się ją gdy będziemy wychodzić. Jednak jakoś mnie
          to nie przekonuje. Dlatego przeznaczyliśmy dla niej jeden pokój (ma około
          12m2); będzie tam tylko jej posłanie, stara kanapa i komoda. Chcę żeby tam
          sobie nocowała, więc mam zamiar na noc zamykać ją tam, no i w dzień, gdy nie
          będzie nas w domu. Czy to dobry pomysł? Boję się trochę puścić ją na hol nocą
          i podczas naszej nieobecności, bo zawsze może coś tam wygrzebać, typu kabel.
          Dlatego czy uczenie jej bycia nocą w zamkniętym pomieszczeniu jest rozsądne
          dla zwierzaka? Czy może lepiej żeby spała z nami w pokoju, a w dzień, gdy
          wyjdziemy będzie w tym pokoju? Co myślicie?

          • Gość: irek Jeszcze w sprawie jedzenia.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 11:29
            Mam zamiar zdecydować się na sucha karmę, piszesz, że najlepiej na tą drogą i
            dlatego chcę wiedzieć ile to to kosztuje. Co bardziej się kalkuluje domowe
            (ryż+mięsko+warzywka) czy ta sucha karma, a może łączyć? Na razie w hodowli
            sunia dostaje suchą karmę z namoczonym w niej ryżem i fosforanem na chrząstki.
            Jak ją teraz żywić? Trochę się dziwnię bo myślałem, że gotowa karma jest tak
            zbilansowana, że nie trzeba już dodawać, żadnych witaminek. Może 2
            posiłki "suche", jeden "domowy"? Jak najlepiej? Acha, czy musi to być świeże,
            tzn. gotowane z dnia na dzień, czy mogę ugotować np. na tydzień, poporcjować i
            zamrozić? No i co najważniejsze; jakie wielie maja być te porcje? Czy to
            prawda, że takie wielkość głowy psa? To 3 miesięczny kudłaty owczarek
            francuski, który zalicza się do dużych psów. Ile tego ma być w misce? Ile
            suchej a ile domowej?
            • Gość: BlueBerry Jeszcze w sprawie jedzenia i nie tylko IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.10.03, 13:22
              szkol karmienia jest tak wiele jak szkol uczenia chodzenia na smyczy, kapania i
              tysiaca innych rzeczy zwiazanych z posiadaniem psa:)))
              generalnie warto kontynuowac sposob karmienia jaki byl w hodowli (przynajmniej
              przez jakis czas, no chyba ze byl tragiczny). ja na samym poczatku gotowalam
              dla swojego psa (ryz, cielecina, kurczak, marchew). przy gotowaniu domowym
              absolutnie trzeba dbac o dodatkowe wapno (wysmienity jest Canzocal ale
              potwornie drogi), witaminy, a przy duzych psach rowniez Artoflex na stawy. przy
              suchej karmie nie jest to konieczne o ile pies nie zglasza potrzeb (lize
              sciany, wydlubuje fuge z kafelkow, ma matowa siersc). po dwoch latach roznych
              doswiadczen karmie psa sucha do ktorej dodaje rozne smakolyki typu (pokrojone
              mieso lub zmiksowany ryz z marchwia). karm na rynku jest wiele. osobiscie nie
              polecam tym z supermarketow. bardzo chwalona jest eukanuba (ale droga i wiele
              psow nie chce jej jesc). niezly jest hills, europremium, purina. na razie
              bedziecie kupowac karme dla szczeniakow, chyba dla ras srednich lub duzych. na
              kazdej karmie jest podana ilosc dawkowania dziennego, i czesto dolaczone sa
              miarki. w kwestii pokarmu gotowanego w domu musicie liczyc na wlasna intuicje
              (ale jak mi kiedys powiedziala pani "fachowiec od zywienia" z Hillsa, ona nigdy
              by sie nie zdecydowala na gotowanie dla psa).
              ktos wspomnial o swinskim uchu do zabawy - trzeba uwazac z karma i zabawkami z
              wieprzowiny, wiele psow jest bardzo na nie uczulonych. w ogole nie powinno sie
              karmic psa wieprzowina.
              biegunki - oprocz smekty a nawet przed smekta kupcie wegiel, jest rowniez
              bardzo przydatny w takich sytuacjach. a generalnie trzeba na spacerach bedzie
              obserwowac psice czy czegos nie probuje wcinac i oduczac tego (to powod
              wiekszosci zatruc i biegunek)
              woda - powinna byc zawsze i do tego swieza.
              siusianie w domu - moj pies siusial sobie na gazety, i tak sie tego nauczyl ze
              w gosciach tez szedl grzecznie na gazete, jesli sie mu ja przygotowalo. ale
              generalnie nie powinno byc klopotu, psy szybko ucza sie zalatwiania "poza
              gniazdem", choc na poczatku spacer jest zbyt absorbujacy i ciekawy by poswiecac
              go na robienie kupy.
              legowisko - tez bym zaczekala, na razie wystarczy duza poducha, kocyk. potem
              jak juz bedziecie wiedzieli gdzie pies lubi przebywac, jak sie zachowuje, wtedy
              latwiej bedzie wybrac legowisko
              zabawki - duzo i rozne. jesli zobaczycie ze pies podgryza cos nieswojego,
              momentalnie trzeba pokiwac palcem i podgryzana rzecz wymienic na zabawke.
              obroza - nie za droga bo za chwile bedzie za mala, smycz - moze taka dluga z
              tasmy lub rzemienia (tak zwane lejce) z dwoma stac sie tak, ze pokoj w ktorym
              pies bedzie zamykany stanie sie najbardziej znienawidzonym pomieszczeniem w
              domu. mam spore watpliwosci. poza tym szczeniaki w nocy spia, a nie kombinuja
              co tu przegryzc.
              a poza tym bedzie dobrze:))))
              tylko trzeba miec duzo serca i duzo zdrowego rozsadku
              powodzenia

              p.s. pamietajcie o szczepieniach i wizytach kontrolnych i znajdzcie sobie
              dobrego weterynarza, do ktorego bedziecie chodzic z psica. takiego ktory bedzie
              obserwolal jej rozwoj i nie bedzie lekarzem z doskoku.

              • Gość: Irek znienawidzony pokój?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 14:59
                Myślisz, że taki pokój stanie się znienawidzony? Mi pewna pani, która ma
                hodowle sznaucerów średnich powiedziała, że najlepszą rolę odgrywa klatka -
                kojec. Ja jednak uważam że to zbyt duży pies żeby zmuszać ją do przebywania w
                klatce. Dlatego wymyśliliśmy ten jeden pokój. Dlaczego miałaby go
                znienawidzić? Jeżeli będzie nauczona od samego początku w nim przebywać.
                Przecież wychodząc z domu muszę ją gdzieś zamknąć (np. w holu), bo przecież
                nie pozwolę by samopas biegała sobie po wszytskich pokojach, gdyż nie jestem w
                stanie tak wszystko zabezpieczyć by nie zrobiła sobie krzywdy. Nie wiem, wy
                wychodząc z domu, do pracy zostawiacie szczeniakowi całe mieszkanie do
                dyspozycji?
                Acha, przecież to nie będzie dla niej więzienie, będzie to tak jakby
                jej "buda", z której będzie mogła cały czas wychodzić o ile tylko my będziemy
                w domu.
                Może się mylę i źle oceniam sytuację; co sądzicie?
                • Gość: BlueBerry Re: znienawidzony pokój?! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.10.03, 16:54
                  hodowcy czesto polecaja kojce, poniewaz kojce ulatwiaja im zycie, zreszta nie
                  bez parady mowi sie o tz. hodowlach kojcowych i z jakiegos powodu nie poleca
                  sie szczeniat z takich hodowli. pytanie czy chcesz miec w domu zwierzaka z
                  klatki czy przyjaciela rodziny? moze zamiast pokoju proponowalabym wlasnie hol?
                  to bedzie bardziej dla psa naturalne, kiedy bedzie przebywal jakby w trzonie
                  domu z odcietymi pewnymi pomieszczeniami, niz gdzies w zamknietym pokoju?
                  zreszta psy w domach czesto wybieraja korytarze lub hole lub przedpokoj do
                  oczekiwania. tak jest chyba bardziej naturalnie. moj pies ma do dyspozycji cale
                  mieszkanie jak jest sam (nie ma tego wiele:)). ale nie daje tego jako przyklad,
                  bo generalnie pies chodzi ze mna do pracy wiec w domu rzadko siedzi sam (ale
                  zdaza sie zdaza). w kazdym razie nic nigdy nie zniszczyl, a w mieszkaniu sporo
                  rzeczy znajduje sie u mnie w bliskim sasiedztwie podlogi. natomiast wiem, ze
                  czasem jak go zamykam w pokoju, bo musze cos zrobic a nie chce zeby
                  przeszkadzal, to jest wielka zalosc. kiedys pod moja nieobecnosc zatrzasnal sie
                  w pokoju i bardzo plakal. ale byc moze jak wasz pies bedzie od malego
                  przyzwyczajany do zostawiania w jednym pomieszczeniu, to wszytsko bedzie ok:))
                  generalnie to co go nauczycie przez najblizsze miesiace, bedzie potem
                  procentowac latami. a to co wam umknie, bedzie wam doskwierac.
                  a co do karmy:
                  eukanuba puppy&junior large breed w opakowaniach: 1 kg; 3 kg; 7,5 kg; 15 kg
                  kosztuje w przyblizeniu 35zł, 85zł, 180zł, 320zł.
                  puppy&junior rich in lamb&rice (polecam) - 40zł, 90zł, 190zł, 340zł
                  Hills lamb&rice 3 kg 7.5 kg 15 kg - 69.80 zł 154.40 zł 268.50 zł
                  Hills Large Breed - 66.80 zł 147.70 zł 229.50 zł
                  oczywiscie bywa taniej, bywa drozej, zalezy gdzie sie kupuje.
                  :)
              • Gość: Irek Po ile Hills, albo Eukunuba dla szczeniąt ras duzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 15:01
                • orvokki Re: Po ile Hills, albo Eukunuba dla szczeniąt ras 26.10.03, 19:39
                  Hills jest bodaj najdroższy ze wszystkich karm :(, nie pamiętam dokładnie ceny.
                  W ogóle dobrze gdyby udało Ci się znaleźć sklep, w którym sprzedają karmy na
                  wagę, wtedy wychodzą one trochę taniej (bo zasada jest taka, że im większe
                  opakowanie tym się bardziej opłaca, tylko trudno od razu szczeniakowi kupić
                  worek 15 kg, jak jeszcze nie wiadomo, czy mu posmakuje i jak na to zareaguje).
                  Na wagę kilogram Eukanuby kosztuje ok. 20 zł, Royal (też bardzo dobry) jakoś
                  tak podobnie +/- 2 zł.
                  Z tym gotowym i suchym to jest zgryz, co zrobić, żeby było najlepiej dla psa.
                  Gotowe suche karmy są zbilansowane i rzeczywiście nie trzeba nic dodawać. Z
                  drugiej strony psy karmione wyłącznie suchą karmą mają potem problemy z
                  przyswajaniem zwykłego jedzenia. Niby dobrym pomysłem wydaje się kombinacja dwa
                  posiłki suche, jeden domowy - ale domowe jedzenie jest zawsze smaczniejsze i
                  możliwe, że pies będzie po nim odmawiał zjedzenia suchej karmy. Moja suka jest
                  na suchej karmie, ale staram się jej dawać coś normalnego przynajmniej raz na
                  dwa, trzy dni, żeby jej żołądek wciąż to umiał trawić.
                  Gotowane można oczywiście mrozić.
                  A z tym zamykaniem w pokoju to moim zdaniem nie jest to zły pomysł. Pokój jest
                  o tyle lepszy od przedpokoju, że nie ma w nim przeciągów i mniej rzeczy psa
                  niepokoi. W nocy pies rzeczywiście śpi, a nie rozrabia i dobrze jest, jeśli na
                  początku śpi w tym pokoju gdzie ludzie (nie na łóżku jasna rzecz, tylko na
                  posłaniu). Ale pewnie można nauczyć, żeby spał w "swoim" pokoju, o ile
                  przetrzymacie jedną lub dwie noce psich wrzasków.
                  Przy zostawaniu w samotności zostawiamy coś do gryzienia, ale znowu nie za dużo
                  (pies nie powinien mieć cały czas dostępu do zabawek, bo raz, że mu się nudzą,
                  a dwa, że powinien wiedzieć, że zabawki są tak naprawdę pana, który pozwala mu
                  się nimi pobawić czasem :) ). Ja zostawiałam świńskie ucho, moja suka nigdy nie
                  miała żadnych problemów zdrowotnych z tym związanych (i to była jedyna
                  wieprzowina, jaką dostawała), czasem surową dużą marchewkę (bardzo dobra w
                  okresie zmiany zębów), tekturki, które zostają po zużyciu papieru toaletowego
                  do darcia... Lepiej szczeniakowi nie dawać kości, bo są na tyle twarde, że
                  maluch może sobie powykrzywiać zęby.
                  Co do częstotliwości jedzenia, to moja sama sobie wyregulowała. Po prostu
                  przestawała w ogóle jeść jeden z tych posiłków i ja wtedy zmniejszałam ich
                  ilość. Ale to był pies niejadek, z bardziej żertym może się to nie udać.
                  Jeszcze tak na marginesie dawkowanie podane na Eukanubie jest przesadzone i
                  trzeba je zmniejszyć przynajmniej o 1/3 (zwłaszcza w przypadku psa, który ma
                  być raczej duży - im jest szczuplejszy i im wolniej rośnie tym mniejsze ryzyko
                  dysplazji).
                  Co do jedzenia: psu dajemy michę na 15 minut, jeśli nie zje, zabieramy i dajemy
                  dopiero przy następnym posiłku. No i staramy się, żeby pies widział, że
                  najpierw my coś zjedliśmy (ciasteczko, kanapeczka cokolwiek), a dopiero potem
                  on. Przewodnik stada je pierwszy. Dobrze też od razu malucha uczyć, żeby nie
                  bronił miski - gdy zaczyna jeść można coś do miski jeszcze dorzucić smacznego i
                  pogmerać w niej ręką. Tak samo z kośćmi, uszami etc. - zabrać kość i od razu
                  wymienić ją na coś równie pysznego.
        • Gość: Polly Re: Pierwsze "kroki" w nowym domu naszego psa!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 22:49
          Nie sprzeczam się - piszę tylko co usłyszałąm od weterynarza i co wyczytałam.
          Wet powiedział, że czosnek jest szkodliwy dla psów, a wręcz trujący dla kotów.
          Nie wiem tego z własnego doświadczenia - bo nie próbowałam.. :)
          A co do wody - mój piesek kiedy woda stała cały czas - potrafił robić siku co
          15 minut...
          Jeśli komuś chce się wychodzićz tą częstotliwością... nei wtrącam sie :)
          • Gość: orvokki Czosnek :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.03, 10:49
            Nie wiem, jak z kotami (ale niech ktoś spróbuje namówić kota na zjedzenie
            czosnku :)))) , ale psu na pewno nie szkodzi, a nawet przeciwnie (wyczytałam w
            dwóch książkach, a weta nie pytałam akurat o czosnek tylko ogólnie i jedyne
            czego zabraniał to właśnie kapucha, groch,fasola etc.
            Faktem jest, że surowy czosnek obniża bardzo ciśnienie, może o to chodziło.
            Tatuś kiedyś załatwił mojego lekko przeziębionego brata w ten sposób, że dał mu
            chleba i chyba 2 ząbki czosnku. W efekcie mały zaczął lecieć przez ręce i
            słaniać się na nogach... przeszło mu dopiero po paru godzinach.
            Ergo czosnek można, ale z umiarem.
            • Gość: Irek Karma o nazwie ARION Premium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 12:34
              Czy znacie może? W zoologicznym mi bardzo polecili. Zakupiłem też wapno o
              nazwie Salvikal o składzie: wapno, fosfór, witaminy, drożdże. Czy to
              waystarczy na kości i chrząstki (ich prawidłowy rozwój) u szczeniaka?
              • Gość: irek Jak oceniacie skłąd tej karmy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 13:06
                Podaje skład: (w %)
                białko: 30
                tłuszcz surowy: 20
                popiół: 8
                włókna surowe: 2
                wilgorność: 9
                wapń: 1,2
                fosfor całk: 0,9
                sód: 0,3
                magnez: 0,1
                a teraz witaminy (ul) i mikroelementy w mg:
                jod: 1,5
                kobalt: 1,3
                selen: 0,1
                miedź: 6
                mangan:45
                cynk:65
                żelazo:70
                wit. A (Ul) 25.000
                D3: 2.000
                C mg. 40
                E: 150
                B1: 12mg
                B2: 7mg.
                B6: 6
                B12: 0,05mg.
                Cholina: 600mg
                Biotyna 0,2 mg.
                Kwas foliowy: 7 mg.

                Czym to jeszcze uzupełnić: dawać żółtko (gotowane czy surowe)?, ryż? warzywa?
            • Gość: Dina Re: Czosnek :) IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.10.03, 18:50
              Czosnek jest szkodliwy dla psow ze wzgledu na to ze zawiera zwiazki fenolowe,
              ktore w wiekszych ilosciach moga doprowadzic do anemii.
              Lepiej zrezygnowac z czosnku w ogole.
    • polly Hills - cena 26.10.03, 23:36
      Weterynarz polecał mi tą karmę.
      Opakowanie kosztowało 70zł - nie pamiętam jakie było duże, ale dla moje psoaka
      który wtedy ważył 5kg miało starczyć na 4dni (wet to policzył), dlatego
      zrezygnowałam :)
    • Gość: Irek Czy dawać mniej czy wiecej by wystrzec sie dysplaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 17:24
      ji? Podobno jest jakaś zależność. Będę wdzięczny jakby ktoś skomentował
      opisany przeze mnie skłąd tej karmy, czy warto? Jest stosunkowo tani 8zl/kg
      więc byłoby to świetne rozwiązanie o ile karma jest oczywiście dobrej jakości.
      • orvokki Re: Czy dawać mniej czy wiecej by wystrzec sie dy 27.10.03, 18:56
        O rany. Z tym składem to trochę jest problem, bo na przykład dużo białka, ale
        nie wiadomo z czego. Białko dla psa powinno być pochodzenia zwierzęcego, a nie
        z soi. I tak dalej. Ja między innymi dlatego zdecydowałam się na Eukanubę, że
        oni podają oprócz składu takiego jak ten przytoczony jeszcze skład z czego to
        konkretnie pochodzi np. mięso z kurczaka, suszone żółtka kurze etc. Cena 8zł/kg
        wydaje się jednak cokolwiek podejrzana, ale najlepiej skonsultuj to z jakimś
        weterynarzem... Czy ta karma występuje w odmianach dla szczeniąt małych,
        średnich, dużych ras? Jeśli tak, to lepiej, bo jednak psy różnych ras rosną w
        różnym tempie i trochę inne mają w związku z tym potrzeby.
        Lepiej dawać mniej jedzenia. Generalnie im pies jest lżejszy (no, oczywiście
        bez przesady, nie ma być kościotrupkiem) tym mniejsze ryzyko dysplazji. Lepiej
        więc żeby w fazie wzrostu był ciut za chudy niż ciut za gruby. Lepiej też, żeby
        rósł wolniej (i bez obaw, to że rośnie wolniej nie przeszkadza osiągnąć mu
        prawidłowego wzrostu).
        • Gość: Irek Jest skłąd podany.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 22:22
          Acha, podaję więc komponenty:
          ryż, kukurydza, pszenica, mięso drobiowe, hydrolizowane białko drobiowe,
          gluten kukurydziany, wysłodki buraczane, tłuszcz zwierzęcy, proszek jajeczny,
          drożdże browarniane, frukto - oligosacharydy, witaminy i inne składniki
          mineralne.
          Tak to wygląda; no i co wy na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka