Dodaj do ulubionych

BLAGAM O POMOC!!!!

IP: *.chello.pl 26.10.03, 12:15
dwa dni temu na moja klatke schodowa ktos wyrzucil dwa malutkie kotki, maja
ok. dwoch miesiecy. sa cudne, czyste, maja zadbane oczka, potrafia siusiac do
kuwety. wzielam je do domu zeby nie zamarzly ale nie moga u mnie zostac, mam
jzu kota ktory teraz dostaje ataku wscieklosci. dodatkowo metraz mieszkania
duzo ponizej sredniej. musze znalezc im nowy dom. POMOZCIE!!! moj email
otma@interia.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: mysikluliczek Re: BLAGAM O POMOC!!!! IP: *.mirasoft.pl 26.10.03, 14:58
      napisz jakie to miasto...
      • Gość: nioma Re: BLAGAM O POMOC!!!! IP: *.chello.pl 26.10.03, 15:02
        warszawa
        • Gość: Maja Re: BLAGAM O POMOC!!!! IP: *.chello.pl 26.10.03, 17:59
          Skoro to Warszawa, to zamieść ogłoszenie w "Gazecie Stołecznej", w rubryce "kot
          czeka na człowieka". Działa.
          • Gość: nioma Re: BLAGAM O POMOC!!!! IP: *.chello.pl 26.10.03, 18:15
            tylko ze ja ich nie moge trzymac w domu. moj kot dostaje szalu i je atakuje.
            • j_u Re: BLAGAM O POMOC!!!! 26.10.03, 18:25
              Jak masz wysprzatana i ciepla piwnice, to wloz do pudelka z kocem i do piwnicy,
              zaniesc wode i jedzenie i kuwete.
    • Gość: mysikluliczek Re: BLAGAM O POMOC!!!! IP: *.mirasoft.pl 26.10.03, 18:28
      Widzialam dzisiaj w Plejadzie w Bytomiu male kociaczki (zwykle dachowce) w
      sklepie zoologicznym. Wiem,ze ludzie tam kupuja male kotki (po 10zl). I chociaz
      sama tego nie pochwalam (bo zacheca to nieuczciwych "rozmnazaczy"), to moze w
      Twoim przypadku jest to jakies wyjscie. Na sklepie byla informacja, ze mozna im
      przynosic male kotki i pieski. Jestem pewna, ze w Warszawie znajdziesz taki
      sklep. Oczywiscie, byloby lepiej znalezc im od razu cieply dom i dobrych
      opiekunow, ale jesli Twoj kotek nie akceptuje maluchow, to i on sie denerwuje i
      maluszki czuja sie niepewnie. Rozwaz to prosze, kotki w sklepie maja dobre
      warunki, sprzedawcy pilnuja, zeby ich za bardzo nie stresowac, itp. Dodatkowym
      atutem jest to, ze w takich centrach handlowych przewija sie masa ludzi,
      glownie w weekendy. Jak juz ktos zobaczy takie malenstwo i chociaz przez chwile
      rozwazal posiadanie takiego zwierzaczka, to nie ma sily zeby go nie wzial. To
      na pewno jest bardziej skuteczne niz ogloszenie w gazecie czy tutaj na forum.
      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Maja Re: BLAGAM O POMOC!!!! IP: *.chello.pl 26.10.03, 19:27
        Czy Ty wiesz, co mówisz? Po pierwsze sprzedaż takich przynoszonych kociąt za
        dowolne pieniądze jest nielegalna z punktu widzenia finansowego. Jak sklep może
        sprzedawać coś, na co nie ma dowodu zakupu?
        Po drugie, również na tym forum próbowano działać przeciwko sklepom
        sprzedającym koty i psy z akwariów. Taki zwierzak męczy się w nienaturalnym
        ścisku i ograniczonej przestrzeni, sprzedawcy nie upilnują wszystkich ludzi,
        którzy chcą tam podejść i postukać w szkło, kocięta stresuje też ostre światło
        i hałas.
        A co do ostatniego akapitu - jeśli ktoś jest w centrum handlowym na
        weekendowych zakupach, zachwyci się kociątkiem (albo, co częstsze dziecko
        zachwyci się kociątkiem), to naprawdę nie ma żadnej gwarancji, że go nie
        wyrzuci, kiedy okaże się, że kociak nie zawsze korzysta z kuwety albo coś
        podrapie. Ot, miał kaprys, ale już mu przeszło. Kiedy ktoś szuka kotka przez
        ogłoszenia, przeważnie jest już bardziej zdecydowany.
        • Gość: mysikluliczek wiem, wiem... IP: *.mirasoft.pl 26.10.03, 20:00
          Gość portalu: Maja napisał(a):

          > Czy Ty wiesz, co mówisz? Po pierwsze sprzedaż takich przynoszonych kociąt za
          > dowolne pieniądze jest nielegalna z punktu widzenia finansowego. Jak sklep
          może
          >
          > sprzedawać coś, na co nie ma dowodu zakupu?

          Nie wiem w jaki sposób może, ale jakoś sprzedają...

          > Po drugie, również na tym forum próbowano działać przeciwko sklepom
          > sprzedającym koty i psy z akwariów. Taki zwierzak męczy się w nienaturalnym
          > ścisku i ograniczonej przestrzeni, sprzedawcy nie upilnują wszystkich ludzi,
          > którzy chcą tam podejść i postukać w szkło, kocięta stresuje też ostre
          światło
          > i hałas.

          Wiem, że sprzedaż kotów i psów z akwariów jest naganna, wcale tego nie
          pochwalam. Jasne, że zwierzaki nie mają tam dobrych warunków. Ja też bym
          wolała, żeby każdy kotek i piesek miał swój ciepły domek, kochającego
          właściciela, żeby ludzie byli dobrzy i odpowiedzialni, nie było schronisk,
          przytulisk i niechcianych maluchów. No ale co zrobić w takiej sytuacji jak nie
          możesz zatrzymać maluchów? Wywalić kotki z powrotem na klatkę, oddać do
          schroniska, urządzić im lokum w piwnicy? Nie wiem, kurcze, każde wyjście jest
          do kitu.

          > A co do ostatniego akapitu - jeśli ktoś jest w centrum handlowym na
          > weekendowych zakupach, zachwyci się kociątkiem (albo, co częstsze dziecko
          > zachwyci się kociątkiem), to naprawdę nie ma żadnej gwarancji, że go nie
          > wyrzuci, kiedy okaże się, że kociak nie zawsze korzysta z kuwety albo coś
          > podrapie. Ot, miał kaprys, ale już mu przeszło. Kiedy ktoś szuka kotka przez
          > ogłoszenia, przeważnie jest już bardziej zdecydowany.

          Niestety co do ludzkiej odpowiedzialności nie ma nigdy gwarancji. Nie ma jej
          także, kiedy ktoś bierze kotka z ogłoszenia, ze schroniska, czy nawet kupuje od
          hodowcy płacąc grube pieniądze. Z drugiej jednak strony dużo ludzi przygarnia
          zwierzaka pod wpływem impulsu (ja tak zrobiłam) i staje się on później
          najukochańszym przyjacielem.
          Nie ma tu złotego środka i naprawdę nie wiem co jest gorsze dla tych zwierząt.
          Ich największym nieszczęściem jest to, że żyją wśród tak nieodpowiedzialnych
          ludzi:((
    • Gość: m kolor? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.10.03, 19:57
      moze to maloistotne, ale napisz, jakiego koloru sa kociaki

      wywies ogloszenie we wlasnym bloku, w 2-3 sasiednich blkach
      do sklepu w wielgachnym supermarkecie nie dawaj - to duzy stres dla zwierzat

      • Gość: Maja Re: kolor? IP: *.chello.pl 26.10.03, 20:44
        Możesz też zajrzeć na miau.pl/adopcje/ i umieścić tam ogłoszenie o
        kotkach.
      • Gość: nioma Re: kolor? IP: *.chello.pl 26.10.03, 21:37
        kotki sa pregowane z bialymi skarpetkami i brzuszkami, jeden ma tez biale
        policzki. potrafia zalatwiac sie do kuwety. duzo spia i sa bardzo grzeczne.
        obdzwonilam wszytkich znajomych - niestety bez skutku. nie oddam ich do sklepu,
        nie wyrzuce do piwnicy - nie mam sumienia. ale nie moge ich tez trzymac u
        siebie. nie wiem co bedzie jak pojde do pracy, moj kot probuje je atakowac. mam
        jeden pokoj - nie mam jak ich rozdzielic, w kuchni nie mam drzwi, a w lazience
        stoi kuweta.
        mam potezny problem, ale nie potrafilabym przejsc obok tych kociakow obojetnie,
        olac sobie i pomyslec ze to nie moj inters. jak na nie patrze, jakie sa cudne
        to mi sie plakac chce, ze chodza po swiecie takie sk...syny ktore stac na cos
        takiego.
        prosze, popytajcie wsrod znajomych - moze ktos je przygarnie????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka