Dodaj do ulubionych

UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.03, 12:56
Proszę uważać na weterynarza przyjmującego w gabinecie na ul. Przasnyskiej
(róg Krasińskiego) na Żoliborzu. Ten siwy bandzior za 50 zł usypia każde
przyprowadzone zwierzę nie zwracając uwagi czy jest chore czy nie i co
najważniejsze nie zwracając uwagi czy zwierze jest przyprowadzone przez
właściciela czy przez przypadkową osobę. Tak się zdarzyło z moim kochanym
psem. Proszę o przekazanie tej informacji dalej.
Jeżeli ktoś chciałby otrzymać więcej informacji proszę pisać:
grodek75@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Venus Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! IP: *.vs.shawcable.net 29.10.03, 06:47
      Nie rozumiem - jak to usypia?
      Mozesz bardziej wytlumaczyc?
      Przyprowadzasz psa na badanie a on uspiony?
      jak to mozliwe?
      venus
      • Gość: tomaszxxx Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! IP: *.chello.pl 29.10.03, 11:11
        Ja na tym forum czyuję się jak w domu - ciągle cos dzieje się przy ul.
        Przasnyskiej. Ostatnio regularnie Spółdzielnia mordowała tu koty, teraz mamy
        kolejnego seryjnego mordercę - weteryniarz kiler, znaczy się..

        Ja też domagam się wyjaśnień na szerokim forum - nie na twojej skrzynce
        grodek75, gdzie poczytamy sobie tylko ty i ja.
        Łatwo jest kogoś oczernić, trudniej to uzasadnić i poprzeć kilkoma przykładami.
        Tak się składa, że dobrze znam pana Lulińskiego, bo o nim tu chyba mowa. Mam
        totalnie inne zdanie. Nie jest to co prawda róg Przasnyskiej i Kraśińskiego,
        ale Elbląskiej - ale chyba zgaduję kto zacz.

        Czuwaj
    • Gość: Grodek odp. IP: *.studiokwadrat.com.pl 29.10.03, 11:19
      Opisałem to na Forum Warszawa i Żoliborz, Bielany. Weterynarz nie zapytał nawet
      czy osoba która przyprowadziła psa ma do niego jakiekolwiek prawa. Nie poprosił
      nawet o książeczkę zdrowia psa gdzie są wpisane dane właściciela i jego adres.
      Wiem, że prawnie nie ma takiego obowiązku, ale czy nie powinien o to spytać????
      W tym wypadku tego nie zrobił i uśpił psa, który nie był własnością osoby,
      która go przyprowadziła!!!!!!
      Dla mnie oznacza to zabicie bogu ducha winnego psa dla kasy!!!!!! Nie był
      całkowicie zdrowy (chodziło o psychikę) ale można było zapytać czy nie warto
      byłoby spróbować go leczyć, lub nawet oddać do adopcji. Ale prościej jest dać
      szprycę i mieć sprawę z bańki.
      Miałem go k... od 5 lat i kochałem to zwierzę, a ten skurwiel je zabił dla 50
      złotych!!!! I każdy ma mnie w dupie: policja, TOZ, Powiatowy lekarz
      weterynarii - nawet tu na Forum.
      • Gość: tomaszxxx Re: odp. IP: *.chello.pl 29.10.03, 12:57
        Ok, nie denerwuj się już - może to tak naprawde jest wina tej osoby, która psa
        przyprowadziła? Omamiła Lulińskiego? Czemu pozwoliła go uśpić, jeśli można go
        było leczyć? Ja mogę opierdolic pana Lulińskiego, jeśli to on, i jeśli Ci to
        pomoże - psu życia juz nie wrócimy.
        • Gość: BlueBerry ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 13:17
          weterynarz ktory usypia psa bez wgladu w ksiazeczke zdrowia psa, nie tylko by
          sprawdzic czy rzeczywiscie psa przyprowadzil wlasciciel, ale by wczytac sie w
          to jak i na co byl leczony, to dla mnie nie weterynarz lecz rakarz. kazdy
          normalny weterynarz przed uspieniem psa raczej bedzie temat drazyl, czy psa nie
          da sie najpierw leczyc, czy nie da sie cos zrobic. trudno mi generalnie ocenic
          sytuacja, bo nie wiem w jakim stanie byl pies. wiec oceniam tylko jedno -
          weterynarz, o przepraszam, hycel uspil psa nie sprawdzajac kto jest jego
          wlascicielem. dla mnie to tez skandal.
          p.s. u mojego weterynarza w poczekalni wisi duza karta "nie usypiamy zdrowych
          zwierzat!"
      • Gość: tigrello Re: odp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 18:48
        Chwileczkę! Żaden lekarz weterynarii nie uśpi psa bez wyraźnego życzenia osoby,
        która tego pieska przyprowadziła! Uśpienie jest ostatnią rzeczą na jaką lekarze
        się decydują - to cholernie przykry zabieg... Na mojej lecznicy właściciele
        muszą podpisać stosowną zgodę... Niestety bardzo często spotkałam się z
        przypadkami ludzi, którym znudziły się ich 4-letnie pieski i chcieli zakończyć
        ich żywot - wyrzuciłam ich z lecznicy na zbity pysk! Myślę, że głównym
        winowajcą w tej sprawie jest osoba, która zażądała uśpienia. Prosze się nad tym
        zastanowić.
    • Gość: m.pw Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 15:45
      A może jest jakaś organizacja, która skupia wetów cos w rodzaju ludzkiej "izby
      Lekarskiej". Ja tez zetknęłam sie z takim uczonym (czyt. nie douczonym) któremu
      leczenie nie wychodziło bo był palantem i zamiast powiedzieć idźcie do np. do
      kliniki małych zwierząt to powiedził widzę tylko jedna możliwośc ulżenia psu
      cierpień... Niestety nie skorzystaliśmy z rad dr V. i okazało sie, ze pies ma
      świerzb, a on go leczył na gronkowca, który był zakażeniem wtórnym. Kretyń!!!!
      • venus22 Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! 29.10.03, 18:41
        Grodek, szczerze ci wspolczuje..
        stracic nagle i to w taki sposob ukochanego psa.

        mzoe to tylko jakas nieszczesliwa pomylka.
        moze ta osoba ktora psa przyprowadzila popelnila pomylke i teraz boi sie
        przyznac..
        cokolwiek by to nie bylo,
        bardzo mi ciebie szkoda..
        Venus
        • Gość: Tomaszxxx NIE WETERYNARZ , A GRODEK TO BANDYTA. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.10.03, 21:07
          To bydle( grodek) zamiast trzymać swojego psa na smyczy i w kagańcu puszcza go
          luzem żeby atakował biedne dzieci w piaskownicach. W takich wypadkach
          tomaszekxxx wyłapuje te świrnięte psy i dostawia do weterynarza do uśpienia,
          a potem raczy nas opisami jak te psy gryzą dzieciątka. Oprócz mnie może to
          zaświadczyć Basia Venus i inne panie z tego forum.
          • Gość: astrit Re: NIE WETERYNARZ , A GRODEK TO BANDYTA. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.03, 12:37
            Tomaszxx, a czy zastanawiałeś się już nad wizytą u specjalisty? Tobie jest
            jakaś pomoc potrzebna...
            • Gość: Tomaszxxx Re: NIE WETERYNARZ , A GRODEK TO BANDYTA. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.10.03, 21:05
              Nie mnie a Tobie i Grodkowi jest potrzebny specjalista;
              on nie pilnuje psa, zachowuje się nie cywilizowanie,
              a Ty, Ty to popierasz.
    • polly Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! 29.10.03, 21:28
      Dobra - ja sie nie mieszam i nie kumam calek afery...
      ale tak wogole.. jakie sa ustalenia (prawne?) co do usypiania zwierzat?
      Czy jesli nie odpowiadalby mi pies jakiego posiadam mogłabym go od tak iść i
      uśpić? Co weterynarz powinien zrobić w takiej sytuacji?
      (Pytam z ciekawości...)
      • venus22 Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! 29.10.03, 21:59
        Raczej trudno mi cos zobaczyc co sie dzieje w wa-wie z Kanady - takiej
        dalekowzrocznosci jeszcze nie mam..
        :-)
        Venus
        • Gość: Madzia Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 10:44
          Nie znam dokładnie całej sytuacji, ale coś mi to nie pasuje. Nie można ot tak
          sobie uśpić psa. Jeżeli pies jest agresywny i np. kogoś ugryzł to musi iść na
          kwarantannę, a potem wet z treserem podejmują decyzję czy rokuje poprawę czy
          trzeba go uśpić (ustawa).
          • trufelka Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! 31.10.03, 22:48
            ja zrozumiaalam ze piesek kogos ugryzl i ta osoba go przyprowadzila do
            weterynarza? Przedewszystkim ponosi wine tak samo wlasnie ta osoba.

            A teraz z innej beczki:
            w kraju gdzie mieszkam - jak pies ugryzie to weterynarze sa zdecydowanie za
            uspieniem. Jezeli dotkliwie ugryzie to jest prawo nakazujace uspienie.
            Wlasciciel nic na to nie poradzi.
            • Gość: anonimowy Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 15:11
              Dla mnie taki wet to żaden weterynarz! Nigdy bym nie poszła do takiego pseudo-
              weta. Ja osobiście wbiła bym mu w tyłek taki śmiercionośny zastrzyk!

              Ciekawe dlaczego morderców, gwałcicieli itp. tak od razu się nie morduje, a w
              niektórych krajach, np. w Polsce jest to zabronione? Tacy są o wiele
              groźniejsi niż zwierzęta... ale nie, takiego psychola nie można zabić, bo to
              wbrew chorym przepisom, a takiego psa to co? niby można, bo co? to tylko
              zwierzę? Tak? To wszystko jest chore i tyle! Takiego psychola to nie można
              nazwać ani człowiekiem, ani zwierzęciem i co, ma on większe prawo do życia niż
              zwierzak, który nawet jeśli ugryzie to nie bez powodu, albo z jego własnej
              woli... a taka psycholo-bestia wiadomo, że zrobi to umyślnie!

              Ehhh, szkoda słów. Pozdrawiam.
              • liloom Re: UWAGA - WETERYNARZ BANDYTA W WAWIE!!!!! 06.11.03, 18:52
                Dla mnie ta cala historia jest o tyle dziwna, ze nie znam weterynarza, ktory
                od tak uspi przprowadzonego do niego zwierzaka. Ktos tu juz pisal ze zna tego
                weterynarza, moze mozna to wyjasnic? A taki drobiazg jeszcze dorzuce, ze
                rzeczywiscie Przasnyska 20 to nie rog Krasinskiego tylko Elblaskiej, wiec ...
                Zreszta skad wiesz ze to byl TEN weterynarz? I skad wiesz, ze ta dziewczyna go
                uspila. Moze zrobila cos innego?
                Ja wprawdzie nie mieszkam w Polsce, ale jak bede w Wawce to sobie pojde to
                tego Pana weterynarza i zapytam, bo ta cala historia pachnie jakims kitem.
                Nie upieram sie ze grodek wciska kit, ale kitem pachnie. Moze to dziewczyna
                wcisnela kit. Nie wiem. Nie umiala bym czyjegos psa uspic chocby nie wiem co.
                Ludzie. Brak mi tu czygos. Logiki????
                • l2m no, faktycznie 06.11.03, 21:31
                  Też uważam, że dziwne to. W jaki sposób ta tajemnicza osoba weszła w posiadanie
                  Grodkowego psa? Po co jej było potrzebne tego psa usypiać? "Pies chory
                  psychicznie" - to zbyt rozwlekła definicja - na co, właściwie, chory? Znamy (i
                  to częściowo) tylko stanowisko jednej strony - czyli Grodka. Co na ten temat
                  mieli do powiedzenia ten weterynarz i wymieniona wyżej osoba - nie wiemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka