Dodaj do ulubionych

labrador na Śląsku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:02
Czy ktos na Śląsku, w okolicach Katowic-Rybnika ma do odstąpienia, bądź
sprzedazy szczeniaczki rasy labrador, niekoniecznie z rodowodem. Zalezy mi
bardzo na tym przyjaznym i towarzyskim piesku. Czekam na informacje i
pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: Cattaraugus Lepiej labrador zdrowy niż ze Śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:14
      "Niekoniecznie z rodowodem" - to znaczy z prawie gwarantowaną dysplazją, na co
      labradory są podatne wyjątkowo. Jeśli chce Pan/Pani mieć 13-14 lat radości z
      posiadania labradora doradzam, aby nie rozglądać się tylko na Śląsku, lecz
      zainwestować jeszcze 50-100 zł w paliwo lub bilety na jakiś środek komunikacji
      i kupić labradora, w którego metryce urodzenia będą figurowali rodzice z
      dysplazją kategorii A lub najwyżej A1, czyli wolni od dysplazji, lub mający ją
      w formie tak szczątkowej, iż nic nie znaczącej dla dobrego samopoczucia psa.

      Właściciel labradora

      Pozdrawiam
    • Gość: sven Re: labrador na Śląsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:34
      Ale mnie Pan wystraszył! nie słyszałem o tej chorobie. Prosze o wiecej
      szczegółów. Dziękuję!
      • Gość: Cattaraugus Re: labrador na Śląsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 18:08
        To problem polskiej kultury hodowlanej/pseudohodowlanej. Tak jak lecznice
        weterynaryjne pełne są obecnie znerwicowanych owczarków niemieckich,
        agresywnych dobermanów (chyba nr 1 w usypianiu z powodu agresji - przynajmniej
        na Mazowszu) i źle chodowanych rottweilerów - tak samo jest cała masa
        pseudohodowli w blokach, czy innych klitkach, które to hodowle oferują tańsze
        labradory bez rodowodów po nie wiadomo jakich rodzicach. Od wielu lat toczy się
        walka - raczej z gatunku public relations - przeciwko takim zwyrodniałym
        hodowlom, które żerują na fali mody na labradory w Polsce.

        Dysplazja to bardzo ciężka choroba stawów u labradorów. Rasa ta jest nią
        obciążona genetycznie tak samo, jak np. jamniki mają prawie gwarantowane
        choroby kręgosłupa. Niemniej są całe populacje labradorów chodowanych od
        pokoleń zawsze z wolnych od dysplazji rodziców. I tylko takie szczenięta należy
        kupować, tzn. musi Pan/Pani widzieć metrykę urodzenia swojego szczenięcia,
        gdzie figurują imiona rodziców wraz z nazwami ich macierzystych hodowli, jak
        również kategorie dysplazji ojca i matki. W przypadku mojego labradora ojciec
        miał dyspalzję kategorii A (czyli całkowity brak dysplazji), matka zaś miała
        kategorię A1, czyli dysplazję, którą można odkryć pewnie pod lupą. Takie "A1"
        zypełnie nie wpływa na samopoczucie i zdrowie psa. Taki labrador kosztował mnie
        1500 zł, choć w najbardziej snobistycznych hodowlach koszt takiego szczenięcia
        dochodzi do 2,5 - 3 tys. w zależności od maści (najdroższe są labradory
        czekoladowe, jako najrzadsze).

        Dysplazja to bardzo ciężka i bardzo bolesna choroba stawów biodrowych u
        labradorów prowaząca do trwałego kalectwa - czytaj do uśpienia psa. Jest to
        zmiana zwyrodnieniowa stawów, ale inna niż u człowieka. U człowieka w
        zwyrodniałych stawach wykształcają się ostre szpikulce, natomiast u psa... to
        trudno wytłumaczyć, gdy nie można pokazać zdjęcia RTG. W przybliżeniu można
        powiedzieć, że główka kości biodrowej zyskuje jak gdyby dwa łożyska, dwie
        odrębne osie obrotu, cały staw jest bardzo luźny i kość udowa właściwie losowo
        wybiera sobie (w zależności od tego, jak pies stąpnie) w którym miejscu może
        pracować.

        Dlatego właśnie gorąco namawiam do zakupu labradora z rodowodem, bo to lepiej i
        taniej dla wszystkich - ludzi i psa. Po co kupić taniego labradora, którego
        później trzeba będzie leczyć za grube tysiące złotych - lepiej kupić go z
        pewnego źródła drożej, z zakup taki "zwróci się" relatywnie niskim kosztem
        chowu zdrowego psa.

        Po zakupie labradora trzeba go karmić (do chwili osiągnięcia dorosłości) TYLKO
        i WYŁĄCZNIE karmą Eukanuba Puppy and Junior Large Breed, bo to karma z tzw.
        formułą "stawy i chrząstki" dodatkowo zabezpieczająca przed potencjalnym
        zachorowaniem psa na dysplazję. Do tego trzeba podawać preparat Arthro Flex
        wspomagający prawidłową budowę i formowanie się stawów i chrząstek u labradorów.

        Mam nadzieję, że przekonałem do zakupu porządnego labradora Z RODOWODEM, nawet
        jeśli nie zamierzamy go nigdzie wystawiać, a ma być tylko naszym przyjacielem.

        Pozdrawiam

        C.
        • Gość: psiarz Re: labrador na Śląsku IP: *.wl.sggw.waw.pl 22.12.03, 13:50
          wszytsko prawda, ale czlowieku zlituj sie: hodowla, nie chodowla....
          • Gość: Cattaraugus Drogi wrażliwy i czujny korektorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 20:24
            > wszytsko prawda, ale czlowieku zlituj sie: hodowla, nie chodowla....

            Fakt - wypadek przy pracy plus przemęczenie pisaniem różnych bardzo długich
            tekstów. Przepraszam. Ale jeśli już, to także:

            WSZYSTKO - nie "wszytsko"
            CZŁOWIEKU - nie "czlowieku"
            SIĘ - nie "sie"

            Życzę dużo, naprawdę dużo wewnętrznego spokoju na święta
      • Gość: Lenka Re: labrador na Śląsku IP: *.chello.pl 20.12.03, 18:11
        Labradory są bardzo narażone na dysplazje.To choroba dziedziczna.W Polsce nie
        ma obowiązkowych badań na dysplazje(niestety),ale ci hodowcy co dbają o swe
        pieski prześwietlają je.Dlatego należy pytać hodowce o wynik prześwietlenia na
        dysplazje matki oraz ojca (prawidłowy wynik A i B).Nie należy wierzyć na
        słowo,wynik powinien być wpisany do rodowodu!
        Ale jak chcesz pieska bez rodowodu to, no cóż,nie masz gwarancji czy rodzice
        byli obciążeni dysplazją czy nie.
        Wiesz ja to tak pokrótce opisałam ale więcej o dysplazji dowiesz sie na
        stronie
        www.vetserwis.pl/dysplazja.html
        • Gość: Cattaraugus popieram IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 18:18
          > Wiesz ja to tak pokrótce opisałam ale więcej o dysplazji dowiesz sie na
          > stronie
          > www.vetserwis.pl/dysplazja.html

          ***********************************

          Ja też polecam czytanie tej strony www, bo znam tych ludzi i mogę powiedzieć,
          że takich pasjonatów swojego zawodu, tak wspaniałych ludzi, tak nieustannie
          dokształcających się i zdobywających nowe specjalizacje - to prawie że nie ma.
    • Gość: sven Re: labrador na Śląsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 21:11
      Chyba uciekł główny watek tej historii. Ja tylko chcę tego psa!!!
      • Gość: Lenka Re: labrador na Śląsku IP: *.chello.pl 20.12.03, 22:00
        No i to jest błąd,powinienes tez coś wiedzieć o tej rasie.
        Żeby później nie bylo "przykrych" niespodzianek.Z twojej drugiej wypowiedzi
        wnioskuje jednak,że chyba niewiele wiesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka