Dodaj do ulubionych

Kociak bez humoru

IP: *.tele2.pl 03.02.02, 01:42
Mój 4-ro miesięczny kociak-znajdka od dwóch tygodni nie odzywa się do nas.
Mieszka ze swoją siostrą bliźniaczką, razem bawiły się zawsze, aż nagle
przestał się wszystkim interesować, nie bawi się tylko cały dzień śpi.

Nie jest chory, jest pod opieką weterynarza, ale lekarz nie ma pojęcia co to
jest :(

Nie wiem co może być przyczyną takiego zachowania. W dodatku gdy już wreszcie
usiądzie nie może utrzymać równowagi i przewraca się. Dziwnie też chodzi.
Sprawdzałam łapki (ja i lekarz), ale złamania nie ma.

Co to może być??? Macie może jakiś pomysł? Bardzo się niepokoję.
Obserwuj wątek
    • esther Re: Kociak bez humoru 04.02.02, 12:35
      Jesli znajdka - popros lekarza o wit D. Mialam podobna historie z kociakiem.
      Szczegolnie jesli w pewnym momencie byly wyglodzone, potrzebuja tej witaminy
      aby odpowiednio sie rozwijac. Moj tez sie przewracal, przeszlo po krotkim
      czasie dawania witaminy. Kotek po prostu jest oslabiony i wyraznie potrzebuje
      pomocy!
      • Gość: Beata Re: Kociak bez humoru IP: *.tele2.pl 04.02.02, 18:45
        To co mówisz ma sens, kociak jest po chorobie, podczas której mało jadł, wręcz
        na siłę czasami mu dawałam, żeby nie "wykorkował". Więc może rzeczywiście jest
        tak osłabiony, że nie ma chęci na zabawę tylko na sen.

        Widzę, że znasz się na kotach lepiej niż niejeden weterynarz :)
        Mogłabyś założyć wirualną klinikę dla kotów.

        Oczywiście zastosuję się do twojej porady.

        Dzięki za pomoc, pozdrawiam, Beata
        • Gość: virge Re: Kociak bez humoru IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.02.02, 00:31
          Zmień weterynarza, widzę, że ten obecny słabo się spisuje...
        • esther Re: Kociak bez humoru 05.02.02, 11:16
          Gość portalu: Beata napisał(a):

          > To co mówisz ma sens, kociak jest po chorobie, podczas której mało jadł, wręcz
          > na siłę czasami mu dawałam, żeby nie "wykorkował". Więc może rzeczywiście jest
          > tak osłabiony, że nie ma chęci na zabawę tylko na sen.
          >
          > Widzę, że znasz się na kotach lepiej niż niejeden weterynarz :)
          > Mogłabyś założyć wirualną klinikę dla kotów.
          >
          > Oczywiście zastosuję się do twojej porady.
          >
          > Dzięki za pomoc, pozdrawiam, Beata

          Nie ma za co, koty to moje ulubione zwierzaki:)) Przewaznie znajdki, szczegolnie
          pamietam jednego, ktorego znalazlam podczas wyjatkowo srogiej zimy, kulil sie po
          domem mojej ciotki, ktora go nie chciala wpuscic (!). Maly, wychudzony szczurek.
          To wlasnie ten kotek mial problemy z chodzeniem, zataczal sie i nie mogl sie
          utrzymac na lapkach. Zlamanie oczywiscie nie wchodzi w gre - zwyczajnie takiemu
          malemu kotu w takim stanie grozi krzywica bo kosci sa zbyt slabe. Ten kotek zyl
          okolo 8 lat, co roku chorowal na zapalenie pluc (!), ale byl wyjatkowo uroczy.

          teraz mam kotke ktora ma astme i kocurka ktory byl kompletnie dziki, i przez 2
          miesiace mieszkal w kuwecie:))

          A klinike to pewnie niedlugo bede mogla zalozyc, bo moge bez konca gadac o
          kotach:)) To bylaby raczej klinika dyskusyjna o kotach:)) (chociaz kiedys
          oberwalo mi sie na tym forum, ze zamiast wypuszczac koty na wolnosc aby zyly
          dziko zajmuje sie nimi:))
          Pozdrawiam serdecznie,
          Esther
          PS A najlepiej zrob tak jak poradzila ci virge, zmien weterynarza! Twoj kotek
          potrzebuje dobrze dobranych witamin i badan, ktore wyklucza rozne chorobska na
          ktore kotek ktory byl krotko karmiony przez mame jest narazony..
    • Gość: Wika Re: Kociak bez humoru IP: *.chello.pl 05.02.02, 19:01
      Zmień weterynarza.
      Może ktoś z forumowiczów poleci doświadczonego weterynarza.
      Wika
      • Gość: daria Re: Kociak bez humoru IP: *.qc.sympatico.ca 10.05.02, 18:59
        Gos´c´ portalu: Wika napisa?(a):

        > Zmien´ weterynarza.
        > Moz˙e ktos´ z forumowiczów poleci dos´wiadczonego weterynarza.
        > Wika

        Owszem znam taka jedna mala przychodnia. Przyjmuja tam dwie mile panie
        ktore widac ze b. kochaja zwierzeta i maja zawsze cierpliwosc wyjasniac
        wszelkie watpliwosci swoim pacjentom. Zawsze do nich chodze nawet po
        przeprowadzce pokonuje znaczna odleglosc. Wykonaly sterylizacje mojej
        kotki bezblednie i jestem im za to b. wdzieczna. oto numer telefonu w
        warszawie 841-40-22. Powodzenia
    • Gość: kluba1 Re: Kociak bez humoru IP: *.we.client2.attbi.com 18.04.02, 23:55
      Ja tez : ZMIEN WETEYNARZA !!! i to szybko !!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka