future_phd
14.07.05, 01:41
Proponuje cos o "uczonych w pantoflach", a takze co Wam sie przydarzylo
smiesznego w laboratorium, bibliotece, na wykladzie, seminarium, kwerendzie -
niepotrzebne skreslic.
Zaczne. Po dlugim i ciezkim przygotowaniu jakiejs ...."ten tego, panie
dzieju" kultury kolezanka triumfalnie przenosi do mikroskopu. I kiedy trzyma
to nad kuweta w ktorej wszystko barwila cale szkiellko wpada do mieszanki
wszystkich barwnikow (czyli: crystal violet, Gram iodine, safranin, 95%
alkohol). Hmmm, takie "ekspresowe barwienie kultury". Dobrze, ze miala wiecej
tegoz na pozywce.
A ja przed chwila prawie spalilbym reke. Oko (raczej oba) w okularach
mikroskopu, wreszcie mam piekne rozowe cocci, zmieniam obiektyw na 100x,
przekrecam 40 na 100 i siegam po olej POPRZEZ zapalony palnik Bunsena. Ciut
cieplo i krzyk: "Uwazaj". NB. Olej byl po prawej stronie a nie ZA PALNIKIEM.
PS. Obserwacja pozytywna (hmm, "negatywna", ale to z powodu Gram [-]).
Pozdrawiam.
"Proszę na przyszłość nie wrzucać tutaj śmieci – to jest kosz profesorski!"
Albert Sowa, Filozofia w Depresji