rozpoczynając wątek ony
przyznam że jestem ciut wkr...rzony

niby to nie ma nic do roboty
a z nami gadać też nie ma ochoty

i chociaż twierdzi że wciąż się nudzi
rzadko odwiedza znajomych ludzi

w czasie się też nie może zgrać
kiedy wstajemy - ta idzie spać

z kolei kiedy ja się kładę
ta właśnie ma ochotę gadać

no i normalnie ma nas w nosie
miast plumkać z nami, gdzieś straszy łosie

świstaki gania sobie po prerii
Ruda...? nie tęsknisz do mizerii
i schabowego z ziemniaczkami...?

i co - Ci źle tu było z nami ...?

ponoć tam leje, net do dupy
było nie ruszać się z chałupy

zamiast wygłupiać się wieczorami
to ta ucieka przed skunksami

może i kawał świata zwiedzi
ale i z NAMI trzeba posiedzieć
mam dziś więc takie postulaty :
Rudej się należą baty
zamiast się po krzaczorach włóczyć
(czego nie można przecież wykluczyć

)
lub szukać łosi w zagajnikach
niech nam tu pisze w pamiętnikach

i wątek ma być z tego duży :
- Przypadki Rudej w dalekiej podróży -
garść ciekawostek, lub anegdoty
więc bierz się Ruda do roboty

codziennie fotkę widzieć chcę
bo będzie Ruda z Tobą źle

jak się nie weźmiesz za pamiętniki
to będę pisał złośliwe wierszyki