Oki wątek. Kojarzy mi się z TYM Centralnym. Mieszkałem parę latek przy nim, więc nostalgia. Poza tym jeśli już dworzec to nie na smutno.
Dworzec Centralny ?
Kiedyś koledze kopyto obcięło na Głównym. Czepiał się i się doigrał. Tłumaczył się że po paru alpagach był. Nie było zmiłuj. Pazura poszła przez głupotę