do nati1011

28.05.07, 13:54
Witaj ! widziałam w Twoich wcześniejszych postach, że opierałaś się w NPR
tylko na śluzie ( ja też tak chcę)i w związku z tym mam prośbę czy chciałabyś
nawiązać ze mną jakiś kontakt, aby podzielić się swoją wiedzą? :) może być też
meilowo
:)
    • bystra_26 metoda Bilingsów 28.05.07, 14:12
      to metoda rozpoznawania płodności tylko według śluzu - w linkach czerwonych
      będzie na serwerze dr Wrochny

      musisz jednak wiedzieć, że ma współczynnik Pearla wyższy niż metody termiczno-
      objawowe, dlatego, że nie wiesz, czy była zwyżka temperatury wskazująca na
      pęknięcie pęcherzyka

      czasami zdażają się w cyklu kilkukrotne przymiarki do owulacji - pare razy
      pojawia się śluz i zanika, i może zaniknąć na te 3 czy 4 dni, co u Bilingsów
      oznacza czas niepłodności poowulacyjnej, a potem zacząć się znów, bo się
      owulacja przesunęła i klops

      dlatego zachęcam do mierzenie temperatury mimo wszystko, jeśli chcesz stosować
      dla odłożenia poczęcia; nawyk sięgania rano po termometr wyrabia się w ciągu 2-
      4 tygodni, więc to nic strasznego

      • jestynka Re: metoda Bilingsów 28.05.07, 14:50
        Cześć Bystra, kojarzę Cię z forum ślub i wesele :) o Metodzie Billingsa już
        czytałam właśnie z tej strony co link, bardzo mi się ona spodobała.Wiem, że tak
        może być jak pisałaś , chociaż jak siebie obserwuję od dłuższego czasu to tak
        nigdy nie miałam. Najdłużej to był dzień przerwy w śluzie a potem drugie
        podejście szczyt i od razu sucho. Jestem bardziej zainteresowana jak to jest w
        1wszej fazie ze śluzem.
        • bystra_26 więcej? 28.05.07, 15:44
          chyba wiem, o co Ci chodzi...

          Roetzer i angielska są dośc restrykcyjne dla tych co odkładają... bo jak pojawi
          się COŚ, to trzeba przyjmować na swoją niekorzyść, że zaczął się okres płodny...

          Nie spodziewam się, by u Billingsów było łatwiej bez zwiększania ryzyka, ale
          muszę zgłębić temat.
          • jestynka Re: więcej? 28.05.07, 16:21
            chyba wiem , że wiesz o co mi chodzi :)
            i właśnie nati z tego co przeczytałam obserwowała śluz , także w celu odłożenia
            poczęcia i z tego co pisała to skutecznie. a mam wątpliwość jak to jest jeżeli
            w pierwszej fazie pojawi się rano , albo przed południem śluz ( taki ja to
            nazywam średnio płodny, czyli jeszcze nie ten przeżroczysty i rozciągliwy)a
            przez resztę dnia jest zupełnie sucho i czy wtedy można współżyc, jeśli nie ma
            zamiaru poczęcia?
            Dziękuję Bystra,że się zainteresowałaś i odpisałaś :)
Pełna wersja