kogucik.2872
19.02.17, 12:23
żal mi ciebie, tych twoich wysiłków, wklejek bez sensu i marnotrawienia bezcennego czasu. Więc ci ułatwię, żebyś nie grzebała po omacku. Lubię konkrety, a tobie jak widać czytanie tekstu powyżej kilku linijek sprawia ogromne trudności.
Więc zbiorę w punktach to, co jest niewiarygodną bzdurą. Spróbuj - jeśli to nie przekracza twoich możliwości - odnieść się równie konkretnie do konkretnych punktów.
1. lekarka, będąc na misji w Afryce, w szpitalu polowym pod Nyala, gdzie brak podstawowych rzeczy, jak woda pitna, jedzenie, lekarstwa - korzysta bez problemu z komputera i internetu, biega po kilku różnych portalach - które wymienił sam wielebny, komentuje artykuły, a więc ma i czas na czytanie na bieżąco. Wyjaśnij jak zdobyła dostęp do internetu, oraz prąd.
2. lekarka opisuje ewakuację obozowiska. Z jakiego powodu następuje ewakuacja z miejsca, które jako jedyne gwarantuje uchodźcom przetrwanie, ze względu na dostęp do pomocy humanitarnej, docierającej w tym okresie wyłącznie drogą powietrzną, na lotnisko Nyala. Obozy uchodźców liczą tam kilka tysięcy ludzi. Z jakiego powodu zatem ewakuowano akurat tą małą grupkę ?
3. lekarka uprowadza grupę dzieci, bez żadnych dokumentów, pozwolenia. Skąd wzięła pieniądze na opłacenie najemników (jak sama nazwa wskazuje, to zbrojna grupa ludzi do wynajęcia - za kasę nie za słowo boże), oraz na wyczarterowanie dwóch samolotów - z Czadu do Libii i z Libii do Włoch.
4. przewóz dzieci z Sudanu hipotetycznie byłby możliwy - oczywiście ze stosownymi pozwoleniami, oraz dokumentami, stwierdzającymi, że wszystkie są sierotami i nie posiadają żadnych krewnych. Z jednym wyjątkiem - nie ma opcji, żeby transportować przez trzy kraje i dwa kontynenty ludzi, z podejrzeniem jakichkolwiek chorób zakaźnych. Skąd więc u ebolanki - i tylko u ebolanki - ebola ?
5. zachorowana ebolanka dogorywa w asyście kilkudziesięciu kibiców. Nikt nie zostaje objęty kwarantanną, nawet rzekomy marco, który rzekomo miał bezpośredni kontakt z ebolanką, po jej powrocie z Afryki, ani pacjenci szpitala, w którym pełniła dwa nocne dyżury przed zachorowaniem - w tym dziecko z wypadku, a więc ranne, które było w 100 % zagrożone zarażeniem.
6. chora na ebolę, w stanie krytycznym, w śpiączce - zostaje poddana tajemniczej całonocnej operacji, która, jak wynika ze słów rzekomego marco oraz wielebnego - daje nadzieję na poprawę. Co operowano u zarażonej wirusem lekarki ?
7. umarta ebolanka pragnęła pozostać anonimowa - być może ze strachu przed oskarżeniem o uprowadzenie dzieci i handel żywym towarem. Jak więc osoba anonimowa mogła być "żegnana" oficjalnie przez władze miasta i biskupa z Watykanu, oraz wojsko w postaci myśliwców pierdzących nad miastem w kolorach ?
na razie tyle. O ile potrafisz sensownie odpowiedź, w co szczerze wątpię - postawię kolejne pytania. Może tak dojdziemy do prawdy.