Dodaj do ulubionych

imiona arystokracji

25.01.05, 20:18
Postanowiłam pociągnąć dalej kwestię imion z pamiętników i wspomnień. Tym
razem Anna z Działyńskich Potocka.

idąc po drzewach genealogicznych na końcu książki:
Braniccy - nic specjalnie ciekawego. Jest Ksawery z małzonką Pelagią, Eliza
(ta od Krasińskiego), Konstanty i jeden Livio Esba Odescalchi.

Czartoryscy - mieli dziwny zwyczaj zdrabniania Elżbieta na Iza. Na górze
figuruje Elżbieta (Izabela) z Flemingów, dalej jest Elżbieta (Iza)
Działyńska. Faktycznie Elżbieta i Izabela to etymologicznie to samo, ale
chyba rzadko stosowało sie je wymiennie? Poza tym w kazdym pokoleniu paru
Adamów, jak wszędzie dużo Marii i jedna Maria Ksawera (imię zakonne). Jest
też Maria Amparo (de Vista Allegre), Aleksander Romuald, Marcelina
(Radziwiłłówna), Achilles (de la Roche Pouchin), August, dwie Aniele,
Florentyna (Dzieduszycka) i Helena funkcjonująca jako Halina (całkiem jak
moja mama smile)

Działyńscy - tu już większe urozmaicenie. Augustyn (XVIII w.), Brygida (XVIII
w.), Nepomucena (XVIII w.), Teodor (małżonek tejże), Marianna Katarzyna
(XVIII w.), Justynian (małzonek, nazwisko Hylzen, więc mógł być obcego
pochodzenia), Ignacy z małżonką Antoniną Szczęsną i Ksawery z małżonką Justyną
(dalej XVIII w.). Potem jedna Aniela, jedna Henryka znana jako Henrieta (z
męża Błędowska), Celestyn (Rottermund, drugi małzonek poprzedniej), Józef
Kalasanty, Adam Tytus (znany powszechnie jako Tytus) i jego małżonka,
Gryzelda Celestyna z Zamoyskich, Gabriela, Klaudyna i Bernard (Potocki, mąż
Klaudyny). Następne pokolenie: Bronisław z małżonką Teofilą, Jan Kanty

Potoccy - na samej górze słynny Stanisław Szczęsny z trzema małżonkami:
Gertrudą (Komorowską, znaną wszystkim z liceum), Józefą Amalią i Zofią
Glavani. Potomstwo: Róża, Stanisław, Idalia, Pelagia, Szczęsny, Ludwika,
Wiktoria, Konstancja, Oktawia, Jarosław, Włodzimierz, Aleksander, Mieczysław,
Zofia, Olga i Bolesław. Poniżej na drzewie kwitnie jeszcze pare Róż, Idalii i
Pelagii oraz Amelia i Aniela. Jest też Cecylia Anuncjata, Dominik, Natalia,
Maurycy, Jakub (chyba wtedy był rzadki, bo to pierwszy tutaj)

Reyowie - Diminik i Karolina, dzieci nie ponazywali ciekawie.

Sapiehowie - Ignacy i Anna w XVIII w. mieli Jana, Józefa, Kajetana,
Franciszka Ksawerego, którego drugą małżonką była Kasylda (a pierwszą
Teresa). Dalej jest Tekla, Janusz, Honorata, Pelagia i Idalia (matka była z
Potockich), Cecylia (Celestyna) - ???, które w końcu?

Zamoyscy - na górze Andrzej z Konstancją, która owdowiawszy wydała się za
Klemensa. Jest Stanisław Kostka, Konstanty, Jadwiga Klementyna, Elfryda
(Tyzenhaus), Eliza, która wyszła za Zenona, Pelagia (bez Potockich tym razem)

Poza drzewkami: Walentyna, Bonifacy, Dezydery, Witalis, Hortensja, Alfonsyna
(zwana Tunią), Rafaela (zakonnica), Gerard, Wilhelmina (zwana Wilmą), Agenor
(Gołuchowski), Florian, Walerian, Marian (ksiądz, 1804-1884 - zwracam uwagę
na "wczesność"), Seweryn, Alojzy, Cyryl, Augusta, Gerald

Głowny wniosek: XIX-wieczna polska arystokracja raczej nie stała w pierwszym
szeregu walki o oryginalnośc imion.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: imiona arystokracji 26.01.05, 10:38
      aniadm napisała:
      Głowny wniosek: XIX-wieczna polska arystokracja raczej nie stała w pierwszym
      szeregu walki o oryginalnośc imion.


      A mnie się wydaje, że jednak imiona szlachty byłu dość zróżnicowane. Nie licząc
      oczywiście rodowych imion, tradycyjnie nadawanych, ale to dotyczyło jednego,
      dwóch pierwszych synów, a potem już bylo rozmaicie. Nie mam akurat pod ręką
      żadnej "szlacheckiej " książki, ale zwracam na to uwagę przy czytaniu, no i
      nawet z tego co Aniadm przytoczyła wynika, że imiona były różne.
      • abiela Re: imiona arystokracji 26.01.05, 10:45
        andaba napisała:

        > A mnie się wydaje, że jednak imiona szlachty byłu dość zróżnicowane. Nie
        licząc
        >
        > oczywiście rodowych imion, tradycyjnie nadawanych, ale to dotyczyło jednego,
        > dwóch pierwszych synów, a potem już bylo rozmaicie. Nie mam akurat pod ręką
        > żadnej "szlacheckiej " książki, ale zwracam na to uwagę przy czytaniu, no i
        > nawet z tego co Aniadm przytoczyła wynika, że imiona były różne.

        Zgadzam sie z antaba, ja odnosze wrazenie, ze te imiona jednak nieco
        zroznicowane byly. Nie mam popracia zdrodlowego ale mam wrazenie, ze wsrod
        chlopow tylko Kaski, Kuby itepe dominowaly a nawet wsrod podanych przez Anie
        imion zdarza sie wiele ciekawych.
        • aniadm Re: imiona arystokracji 26.01.05, 10:56
          Mi nie chodzi o to, że wszyscy się nazywali tak samo, ale że przeważająca
          większość imion to jednak "mainstream" i odchyłki są stosunkowo nieduże.

          W dodatku bardzo niewiele z tych imion pasuje do popularnego
          stereotypu "arystokracji". No bo które kojarzy sie dzisiaj
          bardziej "arystokratycznie": Aniela czy Konstancja, Anna czy Olimpia, Józef czy
          jakiś Harmoniusz? Podejrzewam, że bardziej wymyślne czy "romantyczne" imiona
          figurowały w rodinach średniej szlachty z pretensjami albo nowobogackich niz
          prawdziwej arystokracji, ale nie mam takich drzewek, musiałabym pogrzebac gdzie
          indziej.

          Poza tym pamiętajcie, że ja wypisałam tylko te co ciekawsze, pomijając
          wszystkie Marie, Anny, Janów i Stanisławów, których była zdecydowana większość.
          • abiela Re: imiona arystokracji 26.01.05, 11:27
            aniadm napisała:

            > Mi nie chodzi o to, że wszyscy się nazywali tak samo, ale że przeważająca
            > większość imion to jednak "mainstream" i odchyłki są stosunkowo nieduże.
            >
            > W dodatku bardzo niewiele z tych imion pasuje do popularnego
            > stereotypu "arystokracji". No bo które kojarzy sie dzisiaj
            > bardziej "arystokratycznie": Aniela czy Konstancja, Anna czy Olimpia, Józef
            czy
            >
            > jakiś Harmoniusz? Podejrzewam, że bardziej wymyślne czy "romantyczne" imiona
            > figurowały w rodinach średniej szlachty z pretensjami albo nowobogackich niz
            > prawdziwej arystokracji, ale nie mam takich drzewek, musiałabym pogrzebac
            gdzie
            >
            > indziej.


            Masz racje, to ciekawy punkt, nie pomyslalam o tym. Z drugiej strony gdy
            spojrzec na drzewa rodzin krolewskich to montonia imion az poraza.
            >
            > Poza tym pamiętajcie, że ja wypisałam tylko te co ciekawsze, pomijając
            > wszystkie Marie, Anny, Janów i Stanisławów, których była zdecydowana
            większość.

            No tak.....
          • gaudencja Re: imiona arystokracji 26.01.05, 15:53
            aniadm napisała:

            Podejrzewam, że bardziej wymyślne czy "romantyczne" imiona
            > figurowały w rodinach średniej szlachty z pretensjami albo nowobogackich niz
            > prawdziwej arystokracji,

            No nie wiem, nie wiem, ta hipoteza wydaje mi się mocno naciągana. Mam wrażenie
            raczej, ze grała rolę tradycja rodzinna (imiona zwykłe) + inspiracje
            literackie, mody i in. Arystokracja w końcu dosć szybko łyknęła pretensjonalną
            w opinii ogółu Marię, fascynowała sie francuszczyzną i wzorowała na niej,
            zawierała małżeństwa międzynarodowe, co też się na imionach odbijało...
            Zobacz, choćby w tym jednym linku masz Teodoryka i Druzjannę (Potocką, choć z
            domu Jazłowiecką). A imion jest tu niewiele.
            www.butschal.de/herbbutschal/ahnen/pafg27.htm
            > Poza tym pamiętajcie, że ja wypisałam tylko te co ciekawsze, pomijając
            > wszystkie Marie, Anny, Janów i Stanisławów, których była zdecydowana
            większość.

            No i prawdopodobnie rozkład ststystyczny zwykłych i niezwykłych imion był taki
            sam jak w reszcie społeczeństwa. Poza tym, Aniu, nie mam danych na ten temat
            (trzeba by tu porzadnego historyka), ale mam przemożne wrażenie, że popełniamy
            wyraźny anachronizm przykładając zasadniczo inne kryteria do arystokracji, niż
            do reszty szlachty - bo tych grup nie dzieliła wyraźna przepaśc, w odróżnieniu
            od sytuacji w wielu innych krajach. U nas "pan na zagrodzie był równy
            wojewodzie", oczywiście niedokładnie, bo niektóre rody były możniejsze, ale ja
            opieram się na wiedzy z mojej grupy KIK-owskiej, w której były ze dwa-trzy
            znane nazwiska, a poza tym wiele nieznanych, których właściciele byli
            spokrewnieni z tymi znanymi. Mimo wszystko była to jedna grupa, choc
            wewnętrznie zróżnicowana.
            • aniadm Re: imiona arystokracji 26.01.05, 19:54
              Wiem jedno - stare rody o znanych nazwiskach były postrzegane na pewno inaczej
              (tym bardziej, że czesto posiadały tez znaczne majątki). Spodziewano sie po
              nich, że będa ostoją polskości, pilnowania tradycji, bronienia ziemi i nie
              wydawania całej tej kasy za granicą. To na pewno.
              We współczesnych (tzn. XIX-wiecznych) źródłach ci wszyscy Potoccy, Braniccy,
              Radziwiłłowie, Zamoyscy i Krasińscy na pewno byli postrzegani jako osobna
              sfera. A nawet wprost jako arystokracja. Taka na przykład Maria Górska wyraźnie
              dostrzega polską arystokrację (i ma wobec niej oczekiwania jak wyżej). Sama
              siebie do niej zdecydowanie nie zaliczała, chociaż rodzina Górskich w owych
              czasach dość się w Warszawie i ogólnie w Królestwie liczyła, a ona sama była z
              Łubieńskich, rodu, który wtedy już podupadał, ale w przeszłości też był
              znaczny. Nie bardzo mam materiał porównawczy, bo Anna z kolei była Potocka z
              Działyńskich (chociaż się u nich akurat nie przelewało, a reszta Potockich nie
              bardzo chciała im dawać pieniądze), a nadmiaru pamiętników nie mam.

              Kieniewicze byli bez wątpienia zamożni (bardzo), ale arystokracją na pewno nie
              byli. A własnie na ich drzewie sa te Ifigenie i January (Januarzy? smile)

              Mogłabym zrobić dokładniejszą statystykę, ale a) nie mam teraz czasu i b)
              musiałabym szukac innych źródeł, bo tu drzewka są niekompletne (tzn. informacje
              w rodzaju "żonaty, potomstwo" i nic więcej)

              PS Córka Zygmunta Krasińskiego była Maria Beatrix.
              • gaudencja Re: imiona arystokracji 26.01.05, 20:40
                aniadm napisała:

                > Wiem jedno - stare rody o znanych nazwiskach były postrzegane na pewno
                inaczej
                > (tym bardziej, że czesto posiadały tez znaczne majątki). Spodziewano sie po
                > nich, że będa ostoją polskości, pilnowania tradycji, bronienia ziemi i nie
                > wydawania całej tej kasy za granicą. To na pewno.

                Jednak takich rodów było dosłownie kilka (książęcych), a reszta miała tytuły (w
                tym hrabiowskie) z różnych dziwnych źródeł, w tym od władz carskich. Co do
                różnicy między kilkoma rodami ksiażęcymi a resztą zgodzę się, choć na pewno
                były między nimi małżeństwa.

                A wracając do tematu głównego np. taka nowinka jak Maria przyjęła się wśród
                nich szybko. Wtedy to jeszcze nie było tradycyjne imię w Polsce, natomiast
                przyniesione zostało raczej z Francji. U nas tradycyjnie królowała Marianna.
                Żeby dobrze ocenić sytuację, należałoby zrobic badania porównawcze nad
                frekwencją imion w danym okresie i w okresie poprzedzającym.
                • cysia.b Re: imiona arystokracji - Maria 27.01.05, 10:23
                  gaudencja napisała:

                  > aniadm napisała:
                  >
                  > > A wracając do tematu głównego np. taka nowinka jak Maria przyjęła się wśród
                  > nich szybko. Wtedy to jeszcze nie było tradycyjne imię w Polsce, natomiast
                  > przyniesione zostało raczej z Francji. U nas tradycyjnie królowała Marianna.
                  >
                  Imię Maria spopularyzował też bardzo Antoni Malczewski swoją powieścią poetycką
                  pod takim tytułem.
                  • aniadm Re: imiona arystokracji - Maria 27.01.05, 14:40
                    Fakt. I jeszcze była Marysieńka Sobieska.
                    Pierwowzór znajduje się w oryginalnym poście pod prawdziwym imieniem Gertruda smile
                  • gaudencja Re: imiona arystokracji - Maria 27.01.05, 16:39
                    cysia.b napisała:

                    > Imię Maria spopularyzował też bardzo Antoni Malczewski swoją powieścią
                    poetycką
                    >
                    > pod takim tytułem.

                    Fakt. Tym bardziej wyraźnie widać, że nadawanie tego imienia nie świadczyło o
                    byciu ostoją tradycji, o nieuleganiu modom czy braku snobizmu - skoro
                    arystokracja snobowała się na imie królewskie + powieść...
    • gaudencja Re: imiona arystokracji 26.06.05, 12:52
      Ostatnio się jeszcze zastanawiałam nad tym, i doszłam do wniosku, ze szlachta
      chyba nie bardzo zastanawiała się w dzisiejszych kategoriach nad oryginalnoscią
      imienia, tylko nadawała albo po dziadkach, babciach itp., albo jaką miała
      fantazję. Nie wydaje mi się, żeby ktoś sie szczególnie dostosowywał do
      otoczenia. Taka np. Humbelina Kurdwanowska z Potockich - nie wygląda to
      zupełnie na wybór konformistyczny (nawet w dobrym znaczeniu tego słowa).
      • gaudencja Re: imiona arystokracji 23.11.05, 18:57
        Przypomniala mi sie ta dyskusja w kontekscie Kantorberego Tymowskiego, o ktorym
        byla mowa ostatnio. Nie byl to moze Potocki, ale z dobrej rodziny pochodzil na
        pewno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.