Imiona na "Chocie-" sa dosc trudne do przyjecia w niesłowianskich jezykach.
Ale istnieje na Łużycach miasto "Chociebuż", po łużycku zwane "Chośebuz" a po
niemiecku "Cottbus" (czytaj: "Kotbuz").
A wiec starosłowianskie "Chot'-" zniemczone zostało na "Cott-" (kot), co
zreszta jest dosc wiernie, gdyz taka zamiana funcjonowala i wewnatrz jezykow
słowianskich (jak sie niby ma miec "Bautzen" - Bałcen - do Budziszyna to juz
inna sprawa).
Wedle tego mozna przyjac ze jesli "Chociebuż = Cottbus" to "Chociewit = Cottvit".
"Cottvit" byloby przez Niemcow zaakceptowane jako imie, choc egzotyczne, ale
do takich sa juz przyzwyczajeni, kojarzy im sie nawet z Gottfrydem -
rozpytywalam w okolicy.

Jesli chce sie podkreslic słowianskosc imienia mozna by zastosowac forme
"Cottevit" - ta kojarzy sie w formie z "Casimir" - Kazimierzem.
Ze zniemczonej formy mozna by teoretycznie utworzyc angielska forme: "Cottvet"
natomiast po fracusku najladniej funcjonuje utworzone w oparciu o łużycki
oryginal nazwy miasta "Cosevit".
A wiec mozliwe adaptacje to: Cottvit, Cottevit, Cottvet, Cosevit.
Tak wiec pan Maksymin Chociewit Krawczyk to byłby
Herr Maximin Cottvit Schneider lub
Herr Maximin Cottevit Schneider,
Mr. Maximin Cottvet Tylor oraz
Monsieur Maximin Cosevit Tailleur.
To odnosnie ramach głosow, ze Chociewit byłby niby nie do przyjecia za granica
(głosy co prawda nie na tym forum, ale dziele sie elementami argumentacji,
moze kogos to zainteresuje).
Zlatynizowana forma Chotevit byłaby raczej za trudna do wymowienia.
Znalazłam w necie formy Cosemir oraz Cosebor, ale trudno rozpoznac czy
pochodza one od Chociemira lub Chociebora.
Za to pewna gora o imieniu Chociemir funkcjonuje dzis w Niemczech jako
"Kottmar":
www.leipzig-online.de/dl0kgm/sc/bwkottmar.htm
co by potwierdzało moj system zniemczania.