markv501
28.10.09, 18:31
Schroedinger :”… wlasciwosci cial makroskopowych sa takie , ze
umozliwiaja zycie”
Rycho :”zaistnielismy dlatego bo bylo to mozliwe przy danym ukladzie
stalych fizycznych”
Zrob jeden krok dalej , a mianowicie : dany i obecny uklad stalych
zaistnial po to aby mozliwe bylo nasze istnienie.
Rycho:” W swiatach rownoleglych nie zaistnielibysmy jako tacy”
To pewnik, dodajmy, ze swiat rownolegly to hipoteza.
Rycho:”…rozni nas kilka lat cwiczen ze statystyki”
Statystyka (?). W rozwazaniach kosmologicznych wiecej do powiedzenia
maja czastki elementarne i teologia.
Gwardian :”…Choroby popromienne sa smiertelne.” - Zly przyklad.
Choroby popromienne sa effektem dzialalnosci ludzkiej podobnie jakk
zawalenie sie tamy wodnej lub 9/11. Promieniowanie spotykane w
przyrodzie tzw tlo jest male , nie powoduje zagrozenia. Dlatego tez
przyroda (?) nie obdarzyla nas w czujniki promieniowania,ani w
czujniki wybuchow wulkanicznych , trzesien ziemi. Mamy natomiast
czujniki bolu, smaku (te chronia nas przed trucizna tesciowej).
Pro100 kieruje nasza uwage na wywiad z Paul LaViolette (dalej Paul).
Ciekawy wywiad, dzieki za link. Mam watpliwosci co do poprawnosci
wnioskow. Paul tlumaczy istnienie na roznych glebokosciach lodowcow
warstw o dziwnym skladzie chemicznym. Istnienie takich warstw jest
niewytlumaczalne. Paul mowi,ze sa one sladami wybuchu jadra naszej
Galaktyki – Drogi Mlecznej. Paul nie wierzy w istnienie czarnych
dziur naprzekor wiekszosci badaczy. Nie wierzy bo powstawanie i
obecnosc czar.dz. mozna wyjasnic I wykryc ich wybuchu nie mozna
wytlumaczyc..
Czyli: Paul tlumaczy efekt zjawiska (niewytlumaczalnego – sloje w
lodowcach) nieznanym mechanizmem wybuchu jadra Galaktyki. Nie mowi
tez czym owe jadro jest.
Czyli mamy dwie niewiadome. Z punktu widzenia logiki mozna przyjac,
ze jadro galaktyki to ogromna cz.dz. ktora wybucha katastrofalnie.
Mamy wiec problem z jedna niewiadoma – przyczyna i mechanizmem
wybuchu. Mowia,ze centrum Galaktyki okupuje ogromna (tysiace mas
slonecznych) cz.dz. Jej wybuch bylby mini Big Bang.
Pozostalosciami Big Bangu jest duza jednorodnosc chemiczna
Wszechswiata . Gdzie nie spojrzec wodor ponad 70% , Hel ponad 25% ,
ciezkie elem (wytworzone przez Supernowe ) pozostale. Wybuchy o
jakich mowi Paul wprowadzilby obserwowalna niejednorodnosc w
skladzie chemicznym galaktyk. Wprowadzilyby tez niejednorodnosc w
obserwowanym promieniowaniu reliktowym.
Masa slonca – 2x10^30 kg, odllegosc do centrm Galaktyki: 25000 ly=
25000x10^16m/ly=2.5x10^20m. Dodatkowa gestosc masy w wyniku wybuchu
tysiac mas slonecznych w cenrum Galaktyki = Masa/volume =
=1000x2x10^30/(4/3 xPi x 2.5x10^20)^3 = 2x10^-28 kg per m3 , gestosc
powietrza – 1.2 kg per m3.
Watpic mozna aby tej wielkosci dodatek mogl w jakims stopniu
zmienic warunki na Ziemi. Frontowa fala uderzeniowa pogorszylaby
sytuacje w jakims stopniu. Ale porownanie z Big Bang jest troche
mylace jako ze nie wyjasniona jest poczatkowa sila w Big Bang ktora
spowodowala rozszezaie Wszechswiata na przekor grawitacji. W
przypadku wybuchu u w centrum galaktyki 1000 mas sloneczznych
grawitacja zahamowalaby fale uderzeniowa.
Obserwowalne gamma wybuchy I quazary Paul przypisuje wybachom centr
galaktyk, byc moze. Ale te wybuchy nie sa katastrofalne dla
otaczajacych gwiazd.
Paul mowi ze wybuchy sa okresowe, a to jeszcze trudniej
wytlumaczyc.Jestem sceptyczny do hipotez Paula. Pozostaje jedynie
(baa) wytlumaczyc okresowosc epok lodowcowych I chemiczne
osobliwosci w