Dodaj do ulubionych

Kieżun - restart

12.01.10, 11:29
Przywołany przez sz0ka fragment wywiadu prof. Kieżuna
Cytat
W sektorze publicznym – w urzędach centralnych, samorządowych, ZUS-ach, NFZ-etach i różnych agencjach – zatrudnionych jest już 46 procent aktywnych zawodowo Polaków. To rekord na skalę europejską

zaowocował ciekawym wątkiem, który niestety zabrnął w ślepą uliczkę z powodu sporów terminologicznych i interpretacyjnych. Niniejszym spróbuję wrócić do sporów merytorycznych przywołując poważniejszy tekst profesora ====>

Przepraszam Sz0ka i innych forumowiczów za dublowanie wątku.

Cytat
W Polsce, według danych Eurostatu pracuje zawodowo jedynie 54 % dorosłych obywateli, przy średniej w Unii Europejskiej 64%, w Danii 77.4%, w Szwecji 71%. Wysoki procent osób dorosłych niezdolnych do pracy utrzymuje się z państwowych rent, których koszt stanowi 3.9 % PKB przy średniej w Unii Europejskiej 1,2%.
W sektorze publicznym, realizującym podstawowe role państwa: opiekuńczą, edukacyjną, kontrolną, arbitrażową, koordynacyjną, a także i w ograniczonym zakresie produkcyjną, pracuje 41 % ogółu zatrudnionych. W roku 2008 średnie uposażenie w tym sektorze wynosiło 3333 zł miesięcznie (w prywatnym 2772 zł miesięcznie).


Cytat
W Centrum administracji publicznej wzrost stanu zatrudnienia w latach 1990-2007 wyniósł 274.35 %, przy wzroście PKB per capita, liczonego według siły nabywczej (PPP) ca 20%.


Cytat
Dynamika wzrostu zatrudnienia w administracji łączy się z podobnym wzrostem działalności ustawodawczej. Porównując dane statystyczne z roku 1990 i 2007 otrzymujemy następujące wskaźniki wzrostu:
• Zatrudnienie w administracji samorządu terytorialnego 255.41%
• Liczba stron Dziennika Ustaw 1.334.42%
• Liczba pozycji Dziennika Ustaw 344.97%
• Liczba Dzienników Ustaw 272.82%

Cytat
Wysoka skala dynamiki wzrostu administracji umiejscawia Polskę niemal na dnie porównawczej tabeli Unii Europejskiej zbliżając się do wyznaczników w pokolonialnych krajach afrykańskich.

Cytat
Można by udowodnić, że sądownictwo jest najgorzej działającą władzą.

Faktem jest, że procedura sądowa trwa niezwykle długo, znane są powszechnie przypadki wieloletnich procesów. Ta niesprawność nie ma uzasadnienia organizacyjnego, bo w Polsce na 100 tys. mieszkańców
przypada 25.8 sędziów, a np. w Estonii 17.8, nie mówiąc już o Francji z 11.9 sędziami.
Również wydatki na sądownictwo w wysokości 0.44 % PKB są wyższe niż w 20 krajach Europy, np. na Litwie 0,24, na Węgrzech 0.31.PKB.
Obserwuj wątek
    • rycho7 zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 11:48
      oleg3 napisał:

      > Niniejszym spróbuję wrócić

      Opisujesz ciekawe i istotne sprawy.

      Ja po latach zastanawiania sie nad tym mam nastepujace wnioski.

      Szlachta strzegla jak zrenicy swojej zlotej wolnosci bo bala sie woluntaryzmu
      wladzy panstwowej. Skutkiem tego jest brak tradycji etosu urzedniczego. Brak
      jest ludzi i spolecznych przyzwyczajen skutecznego dzialania i wykorzystywania
      panstwa. Ziscil sie koszmarny sen szlachty o funkcjonariuszach panstwowych
      niszczacych panstwo i narod.

      Od 20 lat Polska podaza katastrofalna droga bezkarnosci urzednikow, ktorzy
      ksztaltuja legislature pod swoje interesiki. Prawo nie moze dzialac z automatu
      bo wtedy biurwy nie zarabialyby na lapowkach.

      Poniewaz elity polityczna pra w zlym kierunku to ja nie widze recept poprawy.
      Poza jedyna krwawa rewolucyjna eliminacja szkodnikow. Niestety nie widze sedziow
      od decydowania kogo wyrzynac. Poza jedynym wyjatkiem, ze to ja bedze cesarzem i
      bogiem. Oczywiscie abym mial klawe zycie.
      • oleg3 Re: zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 11:56
        Ciekawy i celny post R7.
      • matelot Re: zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 12:41
        W Polsce wybory wygrywa ta partia, która więcej obieca Złotemu Cielcowi i to
        Złoty Cielec decyduje kto będzie skuteczniej społeczenstwo okradał. Nie widzę
        perspektyw dla społeczeństwa omamionego obiecankami Złotego Cielca bo Złoty
        Cielec dba przede wszystkim o swoje interesy dając w zamian nienajlepsze
        przykłady do nasladowania. Skąd zatem chciałbys oczekiwać etosu poza etosem tu i
        teraz?
      • polski_francuz Lagodne przejscie od komunizmu 12.01.10, 12:49
        Te dane o slubie publicznej przypominaja mi do zludzenia Francje. Gdzie klasa
        "fonctionnaires" zarabia wiecej, ma wieksze przywileje, ba, nawet pozwala sobie
        na luksus strajkow.

        Juz pisalem, ze nie taki obraz Polski mialem w latach 90. Zaskoczyla mnie ta
        pro-panstwowa zmiana.

        Przypisalbym ja post-komunistycznej checi zabezpieczenia sobie bytu bez brania
        ryzyka przedsiebiorcy.

        PF
        • polski_francuz Kiezun 12.01.10, 12:51
          nazwisko mnie siem podobalo od pierwszego wzgladu. I siem nie pomylilem.
          Urodzony w Wilnie.

          Gora nasi!

          PF
      • marouder.eu Re: zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 13:51
        Oczywiscie masz wiele slusznosci..jednakze chcialbym tez przeczytac u kogos
        kilka zdan n/t, jak nalezy zaczac te chora sytuacje zmieniac?
        • oleg3 Re: zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 14:04
          Na początek maruder trzeba uzyskać zgodę chociaż 10-15% obywateli na oczywistą zdawałoby się tezę, że "sytuacja jest chora".

          Zaraz zjawi się tu Snajper czy Wikul i nawrzucają mi od pisiorków. Zjawi się forumowy socjaldemokrata i oskarży o propagowanie "dzikiego kapitalizmu", a Hasz -oby tego nie przeczytał- zażąda stanowisk urzędniczych dla "prawdziwych Polaków".
          • marouder.eu Re: zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 14:21
            Wydaje mi sie, ze tylu Polakow pragnacych zmiany sytuacji definiowanej jako
            chora, bowiem ogromna rzesza ludzi pasozytuje na reszcie a sily polityczne czyni
            ze wzgledu na swoja masywnosc i prawa obywatelskie zakladnikami, znalazloby sie
            z pewnoscia.
            Ten odlam jednakze nie jest zorganizowany w przeciwienstwie do beneficjentow
            systemu. Ich glosy sa rozproszone, media ich nie zauwazaja, wspierajac etatyzm z
            tych samych powodow z jakich wspieraja go partie.
            • oleg3 Re: zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 15:35
              Ba! Jak przychodzi co do czego, to ta "ogromna rzesza" z entuzjazmem głosuje na etatystyczne partie głoszące, że bez stałego wzrostu urzędników świat się zawali albo Unia skrzywi. Nikt -w każdym razie niewielu- nie widzi ewidentnego związku przyczynowego: przybywa urzędnik Kowalskiemu ubywa w portfelu.

              Mało kto racjonalizację zatrudnienia w administracji (tak to eufeministycznie określę, idzie o wywalenie połowy czy więcej urzędasów i spalenie 90% przepisów) traktuje jako podstawowe kryterium wyboru partii. A szczerze pisząc to już (po agonii UPR) nie ma takiej partii.
        • rycho7 Re: zlota wolnosc szlachecka 12.01.10, 18:14
          marouder.eu napisał:

          > chcialbym tez przeczytac u kogos
          > kilka zdan n/t, jak nalezy zaczac te chora sytuacje zmieniac?

          Przyznam sie ze nie smiem.

          Deklaruje sie jako anarchista fatalista. W recepcjie na zmiany tez przewaza moj
          fatalizm.

          1. 200 lat drewnianej palki pruskiego kaprala. Moge sie jedynie ucieszyc, ze to
          se nevrati.
          2. 1600 lat germanskiego etosu mieszczanskiego. A dokladniej od przelamania
          limes w 407 roku. To takie cos, ze dotrzymuje sie danego slowa. Jak niejaki Veit
          Stoss z Norymbergi nie dotrzymal to mu wypalono dziury w policzkach na wylot.
          Niewygodne przy jedzeniu.
          3. Spoleczenstwo musi doskonale wiedziec po co wybiera politykow. Do tego
          niezbedne jest rozpoznawanie gatunkow gruszek na wierzbie. Tego typu
          kwalifikacje zdobywa sie samemu prowadzac interesy. Pomagaja takze zwiazki
          zawodowe, absolutnie nie solidarne bo dbajace o interesy swoich czlonkow.
          Zwiazki wytresowane, ze lokaut nie jest w interesie zwiazkowcow.

          Powtorzylbym za Leninem: uczitsja, uczitsja i jeszczo raz uczitsja. Nieukow
          posylac na reedukacje do Norylska. Minimum na 5 lat.

          A propos nauka to nigdy sie nie dowiedzialem czy pewien ksiadz ze wsi
          Kupfernicken nauczyl sie kiedykolwiek polskiego. Czy jego penitencjusze znali
          ten jezyk?
    • pozarski Re: Kieżun - restart 12.01.10, 14:06
      Mam dla was haslo: Cala wladza w rece rad (nadzorczych).wink
      • marouder.eu Nie, najlepiej niech zostanie po staremu.. 12.01.10, 14:22
        ..wladza w rekach biurwsmile
        • pozarski Re: Nie, najlepiej niech zostanie po staremu.. 12.01.10, 15:01
          Jedno nie wyklucza drugiego. Haslo moje,ale faktyczna wladza pozostaje w rekach
          biurw. Jak w zyciu.wink
          • haszszachnat No to i po dyskusji - podsumowanie;) 12.01.10, 15:42
            Juz wiadomo, ze nic sie nie da zrobic i kazdy niech sie ratuje jak moze.
            Chcielista wolności to ja mata a tera niech kazdy orze jak może.
            • marouder.eu Do doopy z taka wolnoscia.. 12.01.10, 15:58
              ..ktorej granice wyznacza mi lewak, biurwa i zwiazkowiec, ze tak powiem, zawodowy!
            • oleg3 Re: No to i po dyskusji - podsumowanie;) 12.01.10, 15:58
              haszszachnat napisał:

              > Juz wiadomo, ze nic sie nie da zrobic

              Za pomocą kartki wyborczej. Ale życie trwa, a historia uczy.

              Cytat
              Finansowe upadłości zaliczyły państwa, które dziś uchodzą za wzór stabilności. Hiszpania między rokiem 1500 a 1900 ogłaszała niewypłacalność 13 razy, Francja bankrutowała ośmiokrotnie. Niemcy w XIX w. bankrutowały w latach 1807, 1812, 1813, 1814 i 1850, a w XX w. dwukrotnie. Bankructwa zaliczyły Austria i Holandia, nie mówiąc już o znacznie słabszych: Grecji, Portugalii, Bułgarii, które wielokrotnie ogłaszały niewypłacalność.

              Nawet Stany Zjednoczone mają na swym koncie dwa przypadki, które można nazwać niewypłacalnością.

              Gadomski
    • piq mam ohydną teorię spiskową:... 12.01.10, 16:50
      ...spieprzenie jakości dyskursu ehm, ehm, politycznego w Polsce służy
      spetryfikowaniu istniejącego pasożytniczego układu. To jest teza.

      Dlaczego? Po to, żeby do głosu nie dorwały się jakiekolwiek ugrupowania, że tak
      je nazwę, ideologiczne, tzn. takie, które mają przekonania i chcą je wprowadzać
      w życie. Zniechęcenie do interesowania się polityką i państwem i dążenie raczej
      do stworzenia w ludzie postaw jak z wczesnego gierka (mieszkanie, segment, tiwi
      i mały fiat) zabezpiecza pozycje istniejących partyj, które są partiami władzy i
      interesów.

      Wypięcie się elektoratu na państwo i wybory zapobiega jakiejkolwiek zmianie i
      stawia barierę poparcia dla przejrzystej ideologicznie partii uniemożliwiającą
      jej dostanie się do sejmu, a co dopiero sukces w wyborach.
      • oleg3 Re: mam ohydną teorię spiskową:... 12.01.10, 17:05
        Masz rację co do opisu działania systemu. Czy jednak był to spisek czy samo
        wyszło? Nie potrafię się zdecydować. Teraz jednak -jak i jest i działa- demontaż
        (w zwykłych warunkach) jest praktycznie niemożliwy.
      • marouder.eu Re: mam ohydną teorię spiskową:... 12.01.10, 17:43
        Panstwo kibicow i paradoksow.
        Sama idea panstwa jest rozmyta, niejasna, nieatrakcyjna medialnie a przecietnemu
        wyborcy kojarzy sie wlasnie z uciazliwa biurokracja.
        Skutek tego jest taki, ze Kowalski miast o ksztalt panstwa sie troskac, bowiem
        obok rodziny ono najbardziej stanowi o jego losie, zastepczo kibicuje czasem
        okreslonej formacji, najczesciej nieracjonalnie lokujac swoje sympatie.

        Ciekawy jestem twojego zdania n/t, jakich kryteriow uzywa wzmiankowany Kowalski,
        gdy ma dokonac wyboru posla, prezydenta, samorzadowca, czy burmistrza?
        • oleg3 Re: mam ohydną teorię spiskową:... 12.01.10, 17:53
          marouder.eu napisał:

          > Ciekawy jestem twojego zdania n/t, jakich kryteriow uzywa wzmiankowany Kowalski
          > gdy ma dokonac wyboru posla, prezydenta, samorzadowca, czy burmistrza?

          Wrażenie, ogólne wrażenie. Nikt (statystycznie) nie ma bladego pojęcia o
          poglądach kandydata, programie czy dotychczasowych osiągach. Przecież
          Marcinkiewicz (nie Kazio) został europosłem.
        • sz0k Re: mam ohydną teorię spiskową:... 12.01.10, 18:20
          marouder.eu napisał:

          > Ciekawy jestem twojego zdania n/t, jakich kryteriow uzywa wzmiankowany Kowalski
          > ,
          > gdy ma dokonac wyboru posla, prezydenta, samorzadowca, czy burmistrza?

          Podobnych jak przy zakupie proszku do prania, samochodu, czy koszuli. Jaką
          zobaczy reklamę w telewizji/radiu/gazecie, co powiedzą znajomi/sąsiedzi/rodzina,
          co mu akurat się w danej chwili spodoba, itp. No i gdzieś tam na końcu
          oczywiście są i tacy co wezmą pod uwagę kwestie bardziej merytoryczne, tak jak i
          znający się na proszkach/koszulach/samochodach patrzą na parametry, skład,
          możliwości, wykonanie, itp.
      • sz0k Re: mam ohydną teorię spiskową:... 12.01.10, 18:16
        piq napisał:

        > Wypięcie się elektoratu na państwo i wybory zapobiega jakiejkolwiek zmianie i
        > stawia barierę poparcia dla przejrzystej ideologicznie partii uniemożliwiającą
        > jej dostanie się do sejmu, a co dopiero sukces w wyborach.

        Że co proszę? Czyli co, to wina tych co nie głosują? We Francji frekwencje są
        chyba po 80-90% a wybory się tam sprowadzają do kwestii formalnej, czy teraz
        będzie rządził Stalin, Trocki, czy może Zapatero...
        • piq nie o to chodzi:... 13.01.10, 03:53
          ...chodzi o to, że wypięcie się polega na stracie zainteresowania państwem jako
          takim i polityką. Oddanie głosu jeśli już następuje, to na zasadzie łyknięcia
          reklamy proszku od bólu głowy w telewizji.

          A strata zainteresowania państwem i polityką odcina wyraziste ideologicznie
          partie od możliwości sukcesu. Teraz jasne?
          • pozarski Re: nie o to chodzi:... 13.01.10, 06:48
            Brak ci picuś wyrazistych ideologicznych partii? Proponuje reaktywizacje 2,
            ktore ci na pewno beda pasowaly: nsdap i wkp(b). Do wyboru, do koloru.wink)
          • rycho7 panstwo to zalegalizowana mafia 13.01.10, 07:42
            piq napisał:

            > wypięcie się polega na stracie zainteresowania państwem

            Panstwo z zalozenia okrada poprez podatki. Istotne jest czy okradajac zapewnia
            krysze (ochrone). Polaczkolandia nie potrafi zapewnic ochrony przed wlasnymi
            biurwami (satrapami z czasow Hammurabiego, mafijnymi zolnierzami).

            Polaczkolandia nie ma zamiaru dbac o moje interesy. Nie ma kontraktu
            spolecznego, w ktorym opaca mi sie uczestniczyc.

            Monarchiami kaczkowymi lub tuskowymi (tysz kaczor Donald) przestaja sie
            interesowac poslowie. Wiec jak zachecac wyborcow? Gulagami na Kolymie?

            Polaczkolandia musi zaczac od zrozumienia, ze istota prawa jest poskramianie
            woluntaryzmu satrapow Hammurabiego. Biurwy do kamieniolomow.
            • rycho7 konfucjanscy urzednicy DzinGisHana 13.01.10, 07:50
              rycho7 napisał:

              > Polaczkolandia musi zaczac od zrozumienia, ze istota prawa jest poskramianie
              > woluntaryzmu satrapow Hammurabiego. Biurwy do kamieniolomow.

              W Polsce panstwo jest lupem mafijnym zwycieskiej partii. Wlasnie dlatego
              unicestwiono "sluzbe cywilna". Korpus zawodowych urzednikow niezaleznych od
              zwycieskich politykow. Biurwy sa niekompetentne i niekaralne. Przeciez
              beneficjentow partyjnej hucpy nie mozna karac.

              DzinGisHan dlatego byl najwiekszym mafiozo w historii bo potrafil wykorzystac
              obcych dla swoich i swojego narodu interesow.
      • rycho7 Re: mam ohydną teorię spiskową:... 12.01.10, 18:39
        piq napisał:

        > ...spieprzenie jakości dyskursu ehm, ehm, politycznego w Polsce
        > służy spetryfikowaniu istniejącego pasożytniczego układu.

        Mam odmienne zdanie. Opieram je na osobistym doswiadczeniu. Gdy rozmawiam w
        Niemczech z tutejszymi Polakami to widze to w jezyku i mentalnosci. Polskie
        slowa przybieraja odmienne znaczenia po dlugoletnim tu pobycie. Slowa sa
        odbiciem rzeczywistosci jakze tu odmiennej.

        Niemieccy kapitalisci takze maja cel pasożytowania na prolach. Maja jednak
        mentalnosc pasterzy strzygacych owce a nie biurw rznacych kury znoszace zlote jajka.

        > przejrzystej ideologicznie partii

        Kurwin-Mikke po popelnieniu sepuku jest przejrzysty nadzwyczaj.
    • sz0k niesamowite dane 12.01.10, 18:14
      Szczególnie:

      > Wysoki procent osób dorosłych niezdolnych do pracy utrzymuje się z państwowych
      rent
      > , których koszt stanowi 3.9 % PKB przy średniej w Unii Europejskiej 1,2%.

      Ciekawe o jak dużym procencie ludzi rzeczywiście mówimy? Część PKB ogromna (2
      razy więcej niż na wojsko!).
      Zrozumiałe w tym świetle się staje to regularne epatowanie w WSIach24,
      Polszitach, itp. tymi wszystkimi biednymi, poszkodowanymi przez los chorymi,
      kalekami i niezdolnymi do pracy co to państwo im nie chce wypłacać rent...

      > bo w Polsce na 100 tys. mieszkańców
      > przypada 25.8 sędziów, a np. w Estonii 17.8, nie mówiąc już o Francji z 11.9 sę
      > dziami.
      > Również wydatki na sądownictwo w wysokości 0.44 % PKB są wyższe niż w 20 krajac
      > h Europy, np. na Litwie 0,24, na Węgrzech 0.31.PKB.

      To po prostu jest kpina... Czerwone, opasłe, postkomusze świnie na sądowniczych
      posadkach... nie do ruszenia...
      • marouder.eu Re: niesamowite dane 12.01.10, 18:23
        Przepraszam cie sz0k, ale darciem sie na ten temat niewiele sie wskora.
        Twoj ulubieniec, Mikke, gdyby pojsc za tokiem rozumowania Piqa, pieknie sie
        "przysluzyl" probom podejmowanym przez srodowiska liberalne, by o panstwie
        stanowic w sposob swiadomy.
        • sz0k Re: niesamowite dane 12.01.10, 18:53
          marouder.eu napisał:

          > Przepraszam cie sz0k, ale darciem sie na ten temat niewiele sie wskora.

          Łaj? Trzeba ludziom uświadamiać pewne rzeczy, o których po prostu nie mają
          zielonego pojęcia i nad którymi w większości w ogóle się nie zastanawiają.
          Koniec, końców - czy to mają być kolejne wybory, czy (kontr)rewolucyjny przewrót
          - wszystko zależy od człowieka i jego stopnia świadomości.

          > Twoj ulubieniec, Mikke, gdyby pojsc za tokiem rozumowania Piqa, pieknie sie
          > "przysluzyl" probom podejmowanym przez srodowiska liberalne, by o panstwie
          > stanowic w sposob swiadomy.

          Mikke nie jest moim ulubieńcem, aczkolwiek jest to człowiek, który bardzo często
          mówi mądrze i z którym zgadzam się w większości kwestii.
          Niestety nie potrafi on przyjąć do siebie porażki i z każdymi wyborami mocniej
          się ośmiesza, najpierw zarzekając się, że teraz to on już "na prawdę rezygnuje z
          polityki", żeby potem znowu wystartować i zdobyć te swoje 1-2% głosów.
          Zresztą wielokrotnie już o tym pisałem, sytuacja z JKM i UPR jest iście
          schizofreniczna. Lansowanie antydemokratycznych idei (słusznie!) i jednoczesne,
          ciągłe startowanie (i ośmieszanie się) w kolejnych wyborach... to się po prosty
          kupy nie trzyma (rekord absurdu został pobity ostatnio podczas kandydowania UPR
          do chU jE).

          Teraz natomiast UPR już ostatecznie chyba sięgnęła dna. Kolejne podziały, walki
          buldogów pod dywanem, itp. Takiego małego G... nie potrafią w kupie (nomen omen)
          utrzymać a za rządzenie państwem chcą się zabierać... Żenada...

          Konkludując. UPR powinna zostać tym czym miała pierwotnie być. Partią idei. I
          krzewieniem tej idei się zająć i poświęcić wszystkie swoje wysiłki. Kształtować
          kadry. Nauczycieli! Nie wiem, ku..., uniwersytet jak Rydzyk otworzyć. Szkołę
          wojskową! No bo ile lat można sobie już udowadniać, że w dupokracji się nic nie
          osiągnie? Starczy już chyba i należy przejść do innych rozwiązań...
          • janusz2_ Re: niesamowite dane 13.01.10, 02:48
            sz0k napisał:

            > Konkludując. UPR powinna zostać tym czym miała pierwotnie być. Partią
            > idei. I krzewieniem tej idei się zająć i poświęcić wszystkie swoje
            > wysiłki.

            Zgadzam się.
            Pamiętam, UPR "od początku" głosiła np. konieczność utworzenia zawodowej armii. W świadomości społecznej w latach dziewięćdziesiątych wydawało się to absurdalne i UPR była ośmieszana jako partia "polityki nierealnej". Dziś mamy armię zawodową - i zdecydowanej większości wydaje się to normą. Ale o UPR niewielu powie dobre słowo w tym kontekście.

            Podobnie podatek liniowy. UPR również od początku głosiła tę ideę i również była odsądzana od czci i wiary praktycznie przez wszystkich. Dzis mamy podatek liniowy dla przedsiębiorców wprowadzony, o ironio, przez rząd Millera, a takze o podatku liniowym poważnie mówią partie o znaczącym poparciu społecznym. I znowu okazuje się, że idea UPR o kilkanaście lat wyprzedziła spłeczną akceptację.

            Sądzę więc, że warto pracować nad tym jak wartościowe rozwiązania szybciej adaptować w społeczeństwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka