cepekolodziej
26.03.10, 23:52
Idealny w wielu zastosowaniach -
W sporach ideologicznych
W sporach o stanowiska
W sporach o dostęp do dóbr
W potrzebie dokopania przeciwnikowi
Przybiera wiele postaci:
Oskarżenie
O zdradę
O nieprawomyślność
O sprzyjanie komunizmowi
O niesprzyjanie komunizmowi
O przechowywanie Żydów
O faszyzm
O nazizm
O ekstremizm
O antysemityzm
O islamofobię
O antypolonizm
O malwersacje
O przekręty
O korupcję
O mobbing
O molestowanie dzieci
Wybieramy pocisk odpowiedni do potrzeb, stosownie do sytuacji
dobieramy kaliber grotu. Kiedy chcemy zniszczyć sąsiada, nie
powinniśmy używać pocisku antypolonizmu. Molestowanie dzieci może się
nadać.
Wiele z wymienionych grotów już uległo stępieniu. Oskarżenia o czary
już nie działają, oskarżenia o przechowywanie Żydów, ongiś potężna
broń w zatargach międzysąsiedzkich, stały się, wobec radykalnej
zmiany w stosunkach politycznych, nieprzydatne.
Obecnie największą popularnością cieszą się oskarżenia o molestowanie
seksualne dzieci. Uważane są, nie bez kozery, za najbardziej
skuteczne w wielu sytuacjach. Uczestnicy konfliktów zbrojnych z
reguły oskarżają przeciwników o mordy dokonywane na dzieciach, w
hollywoodzkich filmach bohaterowie ruszają do akcji, kiedy ich
dzieciom staje się krzywda. Atak na dziecko to atak na rodzinę - a to
znaczy atak na fundament systemu obowiązujących wartości. To
mobilizuje wszystkich do obrony. To skuteczniejsze od oskarżeń o
przekręty, korupcję czy nawet dziadka z Wehrmachtu.
Należy się spodziewać znacznego wzrostu liczby oskarżeń o
molestowanie seksualne dzieci. Ponieważ jednak stosowane będą
uniwersalnie, wzrastać będzie również liczba przypadków, kiedy pocisk
ciśnięty zostanie niecelnie, a tym samym będzie łatwy do odbicia.
Na razie jednak użytkownicy tego własnie zatrutego pocisku triumfują,
oskarżani jak na razie nie znaleźli skutecznych środków obrony.
Ale już teraz widać, że nadmiar oskarżeń zaczyna z wolna skutkować
ich dewaluacją. Nikt przy zdrowym rozumie nie uwierzy, że większość
księży to pedofile, że do pedofilów zalicza są również, z racji
stałego kontaktu z dziećmi, większość osób pracujących w zawodach
pedagogicznych. Tak jak nikt rozsądny już nie chce słuchać opowieści
starych panien jakoby molestowanych przez własnych ojców, kiedy ci
zmieniali im pieluchy albo kąpali przed ułożeniem do snu.
Ale - na razie - jest jak jest. Ateiści nie wchodzą w spory
ideologiczne z wierzącymi. Wolą wypuścić zatruty pocisk. Nie-
chrześcijanie nie wchodzą w spory ideologiczne z chrześcijanami. Wolą
wypuścić zatruty pocisk. Należy spodziewać się, że niebawem
oskarżenia o molestowanie seksualne dzieci obejmą środowiska
ateistów. Należy też spodziewać się, że obyczaj ten trafi pod
strzechy. Zamiast wykańczać sąsiada pomówieniami o niepłacenie
podatków, itd., lud zacznie wysyłać masowo anonimy i kontr-anonimy
wskazujące na sąsiadów jako zaciekłych molestatorów.
W sytuacji, kiedy takie oskarżenia zaleją komisariaty i prokuratury,
sprawa się rypnie. Molestatorami nie mogą być wszyscy.