perla
16.04.10, 13:13
w wyniku katastrofy władza w Polsce znalazła się w rekach jednej partii, a
konkretnie wąskiej grupy ludzi z tej samej opcji politycznej, których teraz
nikt nie kontroluje. Bo zginął nie tylko prezydent, ale i liderzy opozycji,
którzy wiedzieli jak kontrolować tych co rządzą. Zginęli też generałowie z
nominacji prezydenta, więc teraz PO za pomocą Komorowskiego zgarnie armię.
Czym taka sytuacja grozi, to wiadomo. Tusk i Komorowski mogą brykać bezkarnie.
A Borsuk ostrzegał tu, aby nie wierzyć politykom. Ja bym dodał, aby nie
wierzyć szczególnie tym, którzy rządzą poza wszelką kontrolą.
Bo jeżeli PO byłoby takie uczciwe, to w tej sytuacji Komorowski zrzekł by się
funkcji marszałka i PO powierzyła by ją komuś z PiS-u, który by został p.o.
prezydenta. W ten sposób do wyborów zachowana by była równowaga, nie mówiąc o
elementarnej uczciwości.
No, można jeszcze liczyć na słowa niektórych tu, że PO to sami uczciwi, którym
nie zależy na władzy, bo władzy to chce tylko Jarosław Kaczyński. I to
obsesyjnie ponoć.
Ale abyśmy się nie przeliczyli właśnie.