Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
19.02.02, 12:54
Pojawił się na Forum wątek paskudny, w sposób ohydny godzący w godność moją i
paru innych czcigodnych osób. Nie będę się odnosił do jego zawartości
merytorycznej – nie warto. Uważam wszelako, że warto zatrzymać się chwilę przy
pytaniu tytułowym owego wątku – co sprawiło, że moje poglądy są takie a nie
inne?
Wyrzeźbiło mnie dzieciństwo w kraju skrajnie socjalistycznym, w którym
niedojrzały banan był symbolem dostatku a zdobycie słodkiej pomarańczy
graniczyło z cudem. Wyrzeźbiły mnie kolejne telewizyjne plena PZPR zamiast
dobranocki. Wyrzeźbił mnie wóz pancerny pod moimi oknami i spółka
Piotrowski&Kiszczak mordująca Księdza. Wyrzeźbiły mnie godziny spędzone w
kolejce po odżywki dla mojego młodszego brata (dzięki temu że staliśmy oboje:
ja i moja Matka, należały nam się dwa zestawy). Wyrzeźbił mnie amerykański
żółty ser z darów Caritasu (wtedy dowiedziałem się, że żółty ser nie musi być
trupio blady). Wyrzeźbił mnie duszący odór gazu łzawiącego unoszący się co roku
tydzień po 1 maja we wrocławskich przejściach podziemnych. Wyrzeźbił mnie
ciepły kwietniowy deszczyk po eksplozji w Czernobylu. Wyrzeźbił mnie piękny
wrocławski rynek zalany asfaltem. Wyrzeźbiło mnie skurw**** społeczeństwo
pozbawiane przez 50 lat godności.
Wyrzeźbiło mnie to i wiele innych rzeczy. Dlatego NIGDY nie spojrzę na
Kwaśniewskich, Millerów czy innych Paszczyków bez blasku pogardy w oczach,
dlatego też nigdy nie uwierzę, że socjalizm ma mi do zaoferowania coś innego
niż głód, strach i beznadzieję.
Galba