marudna.menda
20.07.10, 15:37
forum.gazeta.pl/forum/w,28,114380207,114380709,Lech_Kaczynski_twierdzil_ze_jego.html
Między prezydentem a premierem wiało chłodem. Kiedy w Poznaniu
Kaczyński wszedł do samolotu, Tusk przywitał się z nim, po czym od
razu wskazał mu oddzielną salonkę. "Zdziwiłem się, bo przecież to
mój samolot. A premier czuje się tu jak gospodarz" - relacjonował
dziennikarzom na pokładzie roześmiany prezydent. Tusk milczał i nie
pokazywał się.
No sami powiedzcie,czt to nie byl prawdziwy Kartofel?