Dodaj do ulubionych

globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnictwo

IP: *.dc.dc.cox.net 19.03.04, 22:33
kobiet! Coraz wiecej jest dowodow na to, ze globalizacja, odpowiedzialna za
masowe bezrobocie (dochodzace do 80% w wielu krajach), psychologicznie i
fizjologicznie kastruje mezczyzn, a kobiety zamienia w towar handlowy -
globalne prostytutki i sprzataczki. Na co jeszcze czekacie ponizone i
podeptane narody swiata?! Polsko, ty tez jestes ofiara jest socjalnej
zbrodni zwanej globalizacja.
Obserwuj wątek
    • Gość: n0str0m0 swiadomoc ksztaltuje byt? IP: 202.95.14.* 20.03.04, 03:45
      emily, przebudzilas mnie tym postem
      bo nie lubie gdy lancet kolo jajec mi blyska

      to co mam robic?
      jeno ucieczka w gory do jaskin na mysl przychodzi
      choc pewnie co przestronniejsze juz zajete...

      nostromo
      • Gość: Emily Re: swiadomoc ksztaltuje byt? IP: *.dc.dc.cox.net 20.03.04, 04:31
        Nie boj sie nostromo - to przenosnia, ale badz czujnywink). Akurat czytam rozne
        ksiazki o globalizacji i taka jest statystyka - w bardzo wielu krajach
        globalizacja pozbawia ludzi srodkow do zycia, bo zabiera im prace. a jakie sa
        konsekwencje tego, nie trudno sobie wyobrazic. Co robic? wydaje mi sie, ze nie
        trzeba uciekac do jaskin, tylko walczyc z korporacjna globalizacja, ktora jest
        totalitaryzmem na niespotykana dotad skale. Ta walka powinna polegac na
        solidarnym odmawianiu nabywania korporacyjnych towarow. To jedyny skuteczny
        sposob. Poza tym warto wziac udzial w warszawskiej kwietniowej konferencji na
        temat alterglobalizacji. Teraz bardziej niz kiedykolwiek potrzebna jest
        miedzynarodowa antyglobalizacyjna solidarnosc. Zatem, czuj duch!
        • Gość: n0str0m0 "w malym garnczku kaszka lepiej smakuje" IP: 202.95.14.* 20.03.04, 04:42
          jak mawiala wankowiczowa babcia

          zgadzam sie z zagrozeniami
          nie widze jednak drogi odwrotu
          czytam i wlos siwieje
          nawet w kosmosie sie nie uchronisz...
          (red mars, kim s robinson)
          a ja mialem taka startrekowa wizje planety zielonej
          w zgrzebnym chalatacie i przy laserowej gwintowce

          demonstracje pomoga przeciw mikrofonom i plastikowym makijazom cnn?
          ja czekam na komete co nas jak dinozaury potraktuje
          (i mnie jedengo oszczedzi... i cala wyspe pelna orientalnych pieknosci)

          nostromo
    • Gość: 6pack Smierc Europy IP: *.ipt.aol.com 20.03.04, 05:49
      .
      Agenci Mossadu spenetrowali gospodarke i polityke.

      Zydostwo w Polsce stanowi panstwo w panstwie.

      Plany syjonistow:
      - wyniszczyc kraj finansowo;
      - pozbawic 5 milionow pracownikow posad poprzez zrujnowanie zakladow pracy, nawet tych
      które przetrwaly od 1918 roku;
      - zrujnowac rolnictwo aby 3 miliony rolnikow emigrowaly "za chlebem";
      - "oczyscic" kraj z inteligencji patriotycznej;
      - wyludnic kraj spedzeniem plodow, antykoncepcja, eutanazja, emigracja, zrujnowaniem i
      zaglodzeniem rolnikow, oraz innymi sposobami do liczby 15 milionow Polakow, ktorzy beda sluzyc
      kolonizatorom zydowskim za wyrobnikow na wzor wypracowany na Palestynczykach;
      - zwiekszyc oplaty za uniwersyteckie studia i nauke w szkolach srednich, aby Polacy mieli
      minimalne, podstawowe wyksztalcenie niezbedne do najemnej pracy w resorcie uslug i pracy
      robotniczej.

      Najpilniejsza inicjatywa zydowska jest wywlaszczenie Polakow z zydowskich "miejsc pamieci" -
      a natychmiast z obozu w Oswiecimiu, ktory stanowi podstawe mitologii Religii Holocaustu i jest
      "miejscem, gdzie uczy sie nienawisci" mlodziez z zydowskiego panstwa w Palestynie.

      ________________________________________________________________
      (Zob. wiecej: Tomasz Gabis, "Religia Holocaustu", Stanczyk, Wroclaw nr 2/1997).
      .
      • Gość: leje-sie 3 x razy po 6 piw? IP: 193.235.118.* 20.03.04, 06:45
        Bracie, ty masz zdrowie. Ty masz glowe.
        Ale idz sie odsikaj czym predzej do kibla, bo ci pecherz puchnie. I juz tam
        zostan.
    • andrzejg Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic 20.03.04, 07:19
      do zatrzymania globalizacji jest potrzebny globalny przywódca rewolty

      A.
      • Gość: n0str0m0 rozszyfrowales mnie... IP: 202.95.14.* 20.03.04, 07:35
        ale
        myslisz, ze mam szanse?

        nostromo
        p.s. odpowiadaj szczerze, jeszcze nie masz wpisu na czarna liste... a i tak
        obiecuje laskawe traktowanie po starej znajomosci
        • Gość: AndrzejG Re: rozszyfrowales mnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 08:00
          ale Ty wygladasz mi na lokalnego wschodniego herszta
          i do tego z zapleczem egzotycznych pieknosci

          co mam robic?
          za eunucha sie nie najme
          to lepiej niech mnie juz ta globalizacja wykastruje

          pozdr.
          A.
      • Gość: Emily Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic IP: *.dc.dc.cox.net 20.03.04, 17:21
        dowodztwo moze byc zbiorowe. akcja powinna sie udac, kiedy ludzkosc zrozumie ze
        jej wlasne zycie i zycie przyszlych pokolen, a nawet ZYCIE per se jest
        zagrozone przez globalizacje. Zacznijmy od swojego podworka, uswiadamiajmy
        ludziom wszelkimi sposobami (osobiscie i poprzez media) czym jest globalizacja,
        i ze w ich interesie lezy ukrecenie lba globalizacyjnej hydrze. najlepiej
        zwalczac globalizacje wlasnymi decyzjami handlowymi. Poza tym ludzie powinni
        sie organizowac w spoldzielnie i produkowac alternatywne do globalizacyjnych
        towary. Trzeba tez zorganizowac lokalne "gospodarcze panstwa" w globalnym
        potworze i zdecydowanie przeciwstawic sie prywatyzacji. polscy politycy nie
        maja prawa wysprzedawac nikomu wlasnosci narodu - to jest po prostu
        zlodziejstwo i paserstwo.
        • Gość: n0str0m0 gdy przyjdzie rewolucja IP: 202.95.14.* 20.03.04, 17:38
          to jej zabraknie kulek
          oswiadczam, ze pomoge
          chocby golymi recami

          emily
          pokaz mi jeden przyklad
          (bez epatowania etiopia czy kuba)
          gdzie zglobalizowani sie odglobili?

          nostromo
          • Gość: AndrzejG Re: gdy przyjdzie rewolucja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 18:02
            gdzieniegdzie McDonaldy padają,czy kuleją
            ale KFC ma sie dobrze

            Chodze czasami do Restauramy,gdzie są rózne globalne firmy
            a to KFC,a to Pizza Hut.Jest rowniez stoisko z polskim jadłem - typowe ,
            pierogi,golonka,kiełbasa,bigos itp.Mało tam przychodzi ludzi - dlaczego?
            bo źle to robią.Siedząc na plastikowym talerzem z niesmacznym polskim jadłem
            zastanawiałem sie nad przyczynami - i wymysliłem.Tu jest wina kucharza , czyli
            szefa który zarządza tym biznesem.Jak ja byłbym tam szefem,to zaserwowałbym
            takie jadło,że te wszystkie KFC-podobne wymiękłyby.

            Ale nie będę tam szefem,bo mam własny biznes i jego muszę pilnować

            A.
          • Gość: Emily Re: gdy przyjdzie rewolucja IP: *.dc.dc.cox.net 20.03.04, 18:54
            Obecna korporacyjna globalizacja jest nowym zjawskiem, rozpoczetym w 1994r.
            wlasnie obchodzimy 10 rocznice globalnej kleski calego swiata, bedacej skutkiem
            globalizacji. najwyzszy czas, zeby zrobic antyglob-rewolucje, ktora powtarzam,
            nie musi byc krwawa. do tej rewolucji trzeba wykorzystac media informacyjne,
            takie jak internet. Globalizacji skutecznie przeciwstawiaja sie niektore
            panstwa Ameryki Pld, ktore renacjonalizuja przemysl i czynia gospodarke
            sluzebna spoleczenstwu, a nie odwrotnie (jak to jest w lib-kapie). Po tych
            reformach antywolnorynkowych, poziom zycia w tych krajach poprawia sie i spada
            bezrobocie. Zywi wszystko moga. WashPost wlasnie podal, ze Chiny przez
            nastepne lata bede rocznie produkowac co najmniej 20 milionow globalizacyjnych
            miejsc pracy, kosztem reszty swiata. Niech Chiny produkuja sobie trampki dla
            Chinczykow, PL dla Polakow, USA dla Amerykanow. Kazdy ma prawo do zycia, ale o
            to prawo trzeba walczyc!!!!!! Kto chce mieszkac w pudle po telewizorze i tak
            widzi przyszlosc swoich dzieci, niech kupuje globalne towary. A ci, ktorzy chca
            byc ludzmi, nie maja wyjscia, musza dzialac.
            • Gość: JGA Re: jak zneutralizowac globalizm... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.03.04, 21:48
              Odmowa (lub znaczne ograniczenie) zakupu towarow i uslug od globalnych
              korporacji (lub ich miejscowych agentow) to najlatwiejsza (na poziomie
              indywidualnego konsumenta) forma walki z globalizacja.
              Inna forma walki to odmowa uczestniczenia w globalistycznej piramidzie
              finansowej. Ograniczajac uzycie kredytu (szczegolnie w globalistycznych
              walutach) pozbawia globalny system finansowy mozliwosci powiekszania postawy
              piramidy finansowej i podbijania cen dobr realnych (nieruchomosci).
              Odmowa uzywania dolara USA jest rownoznaczna z odmowa placenia "daniny" na
              rzecz globalistow.
              Ruch spoldzielczy powinien ograniczac dazenia do osiagniecia zysku, zadowalajac
              sie "zerowym efektem dzialalnosci gospodarczej".
              Pamietajmy, ze koszt prowadzenia operacji w globalnej ekonomice jest wiekszy
              niz nam sie wydaje, mimo dostepu do taniej sily roboczej (np w Chinach).
              Sa dodatkowe koszty, o ktorych globalisci wola nie wspominac (rosnace koszty
              surowcow i ich transportu, rosnace koszty transportu i dystrybucji wyrobow
              gotowych). W wielu wypadkach lokalny wytworca moze wygrac konkurencje z
              globalistami....
        • Gość: AndrzejG Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 17:55
          śliczne bzdury piszesz,no może nie bzdury,ale to są tylko życzenia nie mające
          szans realizacji.

          >najlepiej zwalczac globalizacje wlasnymi decyzjami handlowymi

          a cóż to oznacza, a któreż towary są te dobre lokalne ,a które wytworem
          globalizacji?Czy zrobisz listę tych towarów?Jeżeli tak,to dlaczego mam
          Ci wierzyć?


          > Poza tym ludzie powinni sie organizowac w spoldzielnie i produkowac
          > alternatywne do globalizacyjnych towary.

          Zorganizować zawsze się można,o ile ma się pomysł na produkt mający szanse
          zdobycia rynku.Jeżeli masz taki pomysł,to co zrobisz?Będziesz szukać środków
          finansowych do realizacji SWOJEGO przedsięwzięcia,a na pewno na szarym końcu
          dopuścisz do biznesu inne osoby.W ostateczności.Czyli najpierw może powstać
          firma ,która ma szanse utrzymać się na rynku,która będzie go zdobywać i
          rozszerzać pole swojego działania,aby w końcu stać się firmą globalną.
          Nawet spółdzielnia pójdzie w tym kierunku,gdy tylko będzie miała szansę.


          > Trzeba tez zorganizowac lokalne "gospodarcze panstwa" w globalnym
          > potworze

          tego to nie rozumiem


          > i zdecydowanie przeciwstawic sie prywatyzacji. polscy politycy nie
          > maja prawa wysprzedawac nikomu wlasnosci narodu - to jest po prostu
          > zlodziejstwo i paserstwo.

          o prywatyzacjo mozna mieć rózne zdanie,nie była ona przeprowadzona 'z zębem',
          ale jak na razie prywatna własność daje lepsze efekty i powinno się
          sprywatyzować jak najwięcej.Co ci z majątku ,który będąc państwowym przegrywa
          konkurencję z firmami państwowymi i traci na wartości,aby w końcu stać się
          nic nie wartym?

          A.
          • Gość: n0str0m0 hmmmm... IP: 202.95.14.* 20.03.04, 18:01
            andrzeju

            pani powyzej sie nie podoba droga ktora jedziemy
            sama nie wie czy wysiasc czy wozem zawracac

            tylko, ze wiesz
            ona nie jest sama w swoim odczuciu estetyki
            ja tez uwazam, ze kaszka w malym garnczku lepsza

            a probowac zawsze mozna

            nostromo
            • Gość: AndrzejG Re: hmmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 18:07
              pewnie że próbować można,tylko jak coś jest skazane na niepowodzenie
              to szkoda zachodu.'Zakładajcie społdzielnie' - przecież to przerabialiśmy
              za wczesnej komuny i przerabiamy teraz w UE ( z tym ,że teraz mamy do czynienia
              z naciskiem ekonomicznym)Zakładanie spółdzielni słóży zwiększeniu produkcji
              i obniżeniu kosztów i jest pierwszym krokiem do powstania firmy globalnej,
              bo jak taka spółdzielnia znajdzie swoją niszę,np. z oscypkami,to oscypki
              będą na całym śwecie.Czy będzie Ci przeszkadzało,że w Singapurze kupisz
              sobie oscypka w sieci 'Bachleda'?

              A.
              • Gość: n0str0m0 Re: hmmmm... IP: 202.95.14.* 20.03.04, 18:13
                przeszkadza mi bardzo
                bo nazwa bahleda zostala uzyta dla zmamienia klienta
                wlascicielem owczarni jest bowiem firma mastumoto-deimler-sony
                a byly wlasciciel jest najemnym parobasem
                (z ubezpieczeniem dentystycznym)

                nostromo
                • andrzejg Re: hmmmm... 20.03.04, 18:24
                  nie wiedziałem ,że taka firma tam juz jest

                  A.
                  • Gość: n0str0m0 Re: hmmmm... IP: 202.95.14.* 20.03.04, 18:32
                    ty zartujesz a tu plona lasy

                    czy zauwazasz ze znikla lojalnosc wobec narodow
                    a funkcja panstwa to milicjant z pala?

                    oczywiscie, mozesz uwazac, ze to nic zlego
                    ale te ostatnie 50000 lat od erektusa do urbana
                    znacznie wiecej uwagi przywiazywaly do lojalnosci plemiennej
                    niz 30 srebrnikow

                    nostromo
                    • andrzejg Re: hmmmm... 20.03.04, 18:41
                      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                      > ty zartujesz a tu plona lasy
                      >
                      > czy zauwazasz ze znikla lojalnosc wobec narodow
                      > a funkcja panstwa to milicjant z pala?
                      >
                      > oczywiscie, mozesz uwazac, ze to nic zlego
                      > ale te ostatnie 50000 lat od erektusa do urbana
                      > znacznie wiecej uwagi przywiazywaly do lojalnosci plemiennej
                      > niz 30 srebrnikow
                      >
                      > nostromo

                      a czy zauwazyłeś ,ze na skutek dostepnosci informacji i mozliwosci
                      lokomocyjnych stajemy sie jednym plemieniem.
                      To po co sie rozdrabniać?A roznice regionalne zawsze beda,nie jest tak lekko.

                      Byc moze zle rozumiem Twoja aluzje z 30 srebrnikami -
                      czy Ty nie patrzysz sie na cene ,a tylko na pochodzenie towaru?

                      A.
                      • Gość: n0str0m0 Re: hmmmm... IP: 202.95.14.* 20.03.04, 18:47
                        nie

                        ja widze to jako zmiane jakosciowa
                        gdzie terytorium i wiezy krwi
                        ustepuja lojalnosci wobec pracodawcy

                        nostromo
                        • andrzejg Re: hmmmm... 20.03.04, 18:49
                          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                          > nie
                          >
                          > ja widze to jako zmiane jakosciowa
                          > gdzie terytorium i wiezy krwi
                          > ustepuja lojalnosci wobec pracodawcy
                          >
                          > nostromo

                          a co za roznica ,czy taki pracownik pracuje dla wyzyskiwacza Polaka,
                          czy dla wyzyskiwacza Niemca?Ma pracę i może się realizować narodowościowo
                          jak tylko mu sie podoba.

                          A.
                          • Gość: n0str0m0 Re: hmmmm... IP: 202.95.14.* 20.03.04, 18:54
                            koncze lekcje bo sie sciemnia

                            andrzeju
                            ciagle nie obejmujesz skali
                            globalizacja to transnacjonalizm
                            lojalnosc firmie ktora dzis moze produkowac w polsce
                            jutro przeniesie 10000000000000000 miejsc pracy do hindukuszu

                            wyzyskiwacz niemiec to przy tym swiety antoni

                            nostromo
                            • andrzejg Re: hmmmm... 20.03.04, 18:57
                              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                              > koncze lekcje bo sie sciemnia
                              >
                              > andrzeju
                              > ciagle nie obejmujesz skali
                              > globalizacja to transnacjonalizm
                              > lojalnosc firmie ktora dzis moze produkowac w polsce
                              > jutro przeniesie 10000000000000000 miejsc pracy do hindukuszu
                              >
                              > wyzyskiwacz niemiec to przy tym swiety antoni
                              >
                              > nostromo

                              U Ciebie powinno już być ciemno,to u mnie sie sciemnia


                              Ale tego nie zmienisz,bo to są normalne działania w poszukiwaniu tanszej sily
                              roboczej.Jakie jest wyjście?Samemu zalozyc firmy globalne i szukac pracownikow
                              w hindukuszu.

                              A.
                            • andrzejg i jeszcze do snu 20.03.04, 19:01
                              Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                              > koncze lekcje bo sie sciemnia
                              >
                              > andrzeju
                              > ciagle nie obejmujesz skali
                              > globalizacja to transnacjonalizm
                              > lojalnosc firmie ktora dzis moze produkowac w polsce
                              > jutro przeniesie 10000000000000000 miejsc pracy do hindukuszu
                              >

                              smiesznie pojmujesz lojalnosc firmie
                              umowe o prace mozesz rozwiazac Ty ,jak i firma
                              co znaczy wedlug Ciebie lojalnosc firmie?
                              'przysiegam Ci ,że Cie nie opuszcze az do śmierci'?

                              Jak jutro wpadniesz,do udziele Ci dalszych korepetycji

                              A.
                              • Gość: n0str0m0 kto rano wstaje IP: 202.95.14.* 20.03.04, 21:12
                                ten pojmuje lojalnosc firmie smiesznie
                                zapytaj kazdego japonczyka
                                jego wzorzec podajesz bowiem

                                ciagle myslisz za mala skala
                                to nie umowa o prace
                                to akcje gieldowe
                                ktore szanuje sie bardziej niz ojczyzne

                                korepytuj mnie, dzieki owym ufam ciagle w zdrowy antyglobalizm

                                nostromo
                                p.s. globalna rodzina... jeden narod... mysmy chyba te same ksiazki w
                                dziecinstwie czytali, tylko ja sie po nich dlugo mylem ryzowa szczotka
                                • andrzejg Re: kto rano wstaje 20.03.04, 22:00
                                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):



                                  > nostromo
                                  > p.s. globalna rodzina... jeden narod... mysmy chyba te same ksiazki w
                                  > dziecinstwie czytali, tylko ja sie po nich dlugo mylem ryzowa szczotka

                                  Nie czytałem tych książek,bo nie czytam bzdur po których muszę się myć.


                                  > korepytuj mnie, dzieki owym ufam ciagle w zdrowy antyglobalizm
                                  >

                                  Czy możesz mi wyłozyć w sposób bardzo prosty - co to jest zdrowy antyglobalizm?
                                  Ten który prezentuje tu Emily jest nieco skrzywiony.

                                  > ten pojmuje lojalnosc firmie smiesznie
                                  > zapytaj kazdego japonczyka
                                  > jego wzorzec podajesz bowiem
                                  >
                                  > ciagle myslisz za mala skala
                                  > to nie umowa o prace
                                  > to akcje gieldowe
                                  > ktore szanuje sie bardziej niz ojczyzne
                                  >

                                  A czymże są te akcje giełdowe?Inwestycją.
                                  Cóż ja poradzę ,że obracasz się w środowisku skośnookich,którzy skrzywiają
                                  Twój pogląd na świat.Czy mentalność Polaka jest bliska Japończykowi?
                                  Czy umrze on z przepracowania dla firmy?Absolutnie nie i możesz być pewny,
                                  że tego nie będzie w przyszłości.Chyba nie bardzo się rozumiemy n0str0m0.
                                  Tak więc,jak masz jeszcze ochotę pogawędzić zacznijmy od podstaw?
                                  Odpowiedz mi na postawione wyżej pytanie:co to jest zdrowy antyglobalizm?

                                  A.
                                  • Gość: n0str0m0 zdrowy element antyglobalistyczny IP: 202.95.14.* 21.03.04, 03:38
                                    to ty andrzeju
                                    choc sam nie wiesz
                                    o czym za chwile

                                    japonia byla przykladem na twoje niezrozumienie globalizmu
                                    japonczyk pomimo patronistycznego podejscia firmy do niego
                                    pozostaje japonczykiem z krwi i kosci

                                    globalizm jest ponadpanstwowy
                                    i jako taki nie ma zadnych oprocz prawnych
                                    zobowiazan wobec terytorium na ktorym operuje
                                    prawa te natomiast wywalcza/wykupuje/kradnie sam

                                    w zwiazku z tym nie jest nic lepszy od szaranczy
                                    w sytuacji gdy rzady mu sie w pas klaniaja

                                    twoje pojecie globalizmu to wersja podworkowa
                                    gdyby ludzie twego pokroju globalizmem dyrygowali
                                    to bylby on zupelnie cacy

                                    natomiast dzialania proponowne przez emily sa z definicji nieskuteczne
                                    by zatrzymac transnacjonalow nalezy siegnac po dynamit...
                                    albo miec silne panstwo - jak sam wiesz gdzie
                                    no ale to oczywiscie totalitaryzm...

                                    co do ksiazek - astronauci lema - perfekcyjna wizja komunizmu
                                    nie czytales?

                                    nostromo
                                    p.s. sledziles kryzys ekonomiczny azji z roku 97...? problem jest z tym, ze sie
                                    uczymy wylacznie na wlasnych bledach
                                    • Gość: Emily globalizacja to terror i okupacja IP: *.dc.dc.cox.net 21.03.04, 04:39
                                      nostro: "natomiast dzialania proponowne przez emily sa z definicji nieskuteczne
                                      by zatrzymac transnacjonalow nalezy siegnac po dynamit..."
                                      ======
                                      podejrzewam, ze wkrotce do tego dojdzie, kiedy bezrobocie w USA i w Europie
                                      wzrosnie do 30-50%. Mimo wszystko nadal uwazam, ze ruch oporu, czyli tworzenie
                                      spolecznych panstw w totalitarnym korporacyjnym globalistycznym swiecie jest
                                      rozwiazaniem. Wyobraz sobie, ze przez rok ludzie solidarnie umowia sie, ze nie
                                      beda kupowac globalnych towarow - tylko lokalna zywnosc i srodki codziennego
                                      uzytku oraz lokalnie szyta odziez. Nie kupowac zadnych orientalnych gadzetow
                                      itp. organizowac spoleczne lokalne banki, ignorujac zlodziejskie korporacyjne.
                                      ignorowac tez gielde. w ten sposob mozna odebrac korporacyjnym zlodziejom to co
                                      ukradli swiatu. trzeba ich traktowac jak raka i albo potraktowac skalpelem,
                                      albo pozbawic doplywu krwi - czyli kasy. Przeciez globalny rynek funkcjonuje
                                      tylko dlatego, ze ludzie z niego korzystaja. Wiem, ze to wymaga ogromnego
                                      wysilku edukacyjnego, ale trzeba ludziom uswiadomic, jesli nie zrobia tego
                                      dzis, jutro praktycznie nikt nie bedzie mial pracy i Europa i USA stana sie
                                      wielka Kalkuta. Trzeba globalizacje uznac za totalitarny terror i okupacje
                                      przez wrogie sily, i odpowiedziec na nia masowym ruchem oporu oraz dzialaniami
                                      antyterrorystycznymiwink
                                      • Gość: n0str0m0 antyglobalizacja - ergo 15* IP: 202.95.14.* 21.03.04, 16:39
                                        kazdy scenariusz zdaje sie prowadzic do 15

                                        twoj - roczny bunt konsumerski...
                                        po czym:
                                        zdecydowana reakcja transkomow
                                        totalne zalamanie gospodarki danego kraju
                                        ergo
                                        rewolucja i izolacjonizm

                                        scenariusz wydarzen jak z roku 1918
                                        gdy po raz pierwszy "naukowo" zdefiniowano wyzysk czlowieka przez
                                        i starano sie wprowadzic model spolecznej sprawiedliwosci

                                        problem w tym
                                        ze wolny rynek rozwijal sie z dziesiec tysiecy lat
                                        spoleczno-ekonomiczne teorie nie maja takiego stazu
                                        moze potrzeba wiecej marksow?

                                        nostromo
                                        * 15 = rewolucja krwawa i brutalna

                                        p.s. nadzieja napawa model dyktatur tolerowanych - vide singapur, ktore (ciagle
                                        jeszcze) interes kraju/wladzy stawiaja ponad interesami obcych
                                        • andrzejg Re: antyglobalizacja - ergo 15* 21.03.04, 17:53
                                          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):


                                          > p.s. nadzieja napawa model dyktatur tolerowanych - vide singapur, ktore
                                          >(ciagle jeszcze) interes kraju/wladzy stawiaja ponad interesami obcych

                                          Pisałes kiedys ,ze dyktaturę w Singapurze utworzyły i utrzymuja kupcy,
                                          tak wiec nie dziwie sie ,ze nie wpuszczaja do sibie firm globalnych,
                                          same takie tworzac (czyż Singapur nie ma najlepszych linii lotniczych w
                                          świecie?)


                                          Lema czytalem,ale podchodzilem do jego powiesci jak nalezy - z dystansem
                                          i nie przezywalem ich tak bardzo gwaltownie.


                                          Apele globalistow ,typu kupujcie tylko polskie,choc chwytne w swojej treści,
                                          sa śmieszne.Czy kakaowa babeczka z rodzynkami jest polska,czy tez nie?

                                          A.
                                          • Gość: n0str0m0 15 15 15 15 IP: 61.49.198.* 22.03.04, 05:47
                                            zasieg miedzynarodowy biznesu
                                            (singapore airlines etc)
                                            nie stanowi wcale o globalnosci owego
                                            globalnosc jest pozbawiona afiliacji narodowej
                                            o tym jest mowa caly czas a nie o oscypku wyeksportowanym do japonii

                                            w twoim pojeciu globalizmu znajduje ciagle jakies buty czy cukierki
                                            gieldowe spekulacje waluta czy opcjami nie wnosza nic do produktu globalnego
                                            a one wlasnie decyduja o losie kontynentow

                                            singapur broni sie przed transnacjonalna szarancza
                                            co nie przeszkadza mu posiadac produktow o zasiegu swiatowym
                                            to nie swadczy o zadnym globalizmie
                                            choc moze byc jego poczatkiem
                                            (patrz nizej)

                                            pisales wczesniej, ze dobrze by bylo gdyby polska stworzyla wlasny globalizm
                                            czegos takiego nie ma i nie moze byc
                                            transnacjonalowie nie maja sentymentow lokalnych
                                            chocby byli z polski, singapuru
                                            czy hindukuszu

                                            apele globalistow prowadza nieuchronnie do 15
                                            co wykazalem juz wczesniej
                                            my eksperyment ten juz bralismy
                                            przyjdzie nastepna fala
                                            sobie poeksperymentuje na sobie
                                            im wiecej szczescia zycze

                                            nostromo
                                            p.s. czy sprzedalbys np. sprzet radiowo-komunikacyjny dla policji kraju w ktorym panuje krwawa
                                            dyktatura?
                                            • Gość: AndrzejG Re: 15 15 15 15 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 07:14
                                              Nie chodziło mi o eksport oscypków do Japoni,ale o ponadnarodową firmę.

                                              Nie broniłbym się przed powstaniem wilkiej firmy,która otwierając swoje
                                              filie na całym świecie stałaby sie globalną.Przeciez każda z obecnych
                                              ponadnarodowych korporacji ma swoje korzenie narodowe.Błędem jest wciskanie
                                              idei narodowościowych,tam gdzie ich nigdy nie było.Handel i bankowość nie
                                              zna pojęcia narodowości.'Rasowy' handlarz,czy bankowiec nie patrzy na
                                              narodowość swojego klienta,tylko na zasobność jego portfela.To ,że teraz
                                              mamy do czynienia z tak wielkim larum,wynika tylko z mozliwości technicznych
                                              do nagłasniania tego problemu,bo niewatpliwie problem jakis to jest,a wynika
                                              z nieczystej gry do jakiej są skłonni ludzi.Mając wielkie środki finansowe
                                              można zdziałac o wiele więcej z korzyścia dla siebie(czyt.dla firmy).

                                              Piszesz nieco nizej o zatrudnieniu kasjerk za 300 zł.Kwota wynagrodzenia
                                              wynika bezposrednio z siły rynku,z wiekości bezrobocia itp.Czy lokalne-
                                              powiedzmy narodowe firmy dadzą więcej?Wątpię.Tak samo jak śmiesznymi są
                                              zarzuty o celowe nieudzielanie kredytów przez banki z kapitałem zagranicznym.
                                              Bankier nie patrzy na narodowość i po coz otwierałby swoje filie w innych
                                              krajach?


                                              Nie wiem,czy sprzedałbym cośkolwiek krwawej dyktaturze.To może pytanie bliższe
                                              naszego podwórka.Czy sprzedałbyś SLD oscypki ozdobione ich logo?

                                              A.
                                              • Gość: n0str0m0 Re: 15 15 15 15 IP: 61.49.198.* 22.03.04, 09:06
                                                rasowy handlarz nie patrzy na zbroczone krwia rece klienta
                                                widzisz - pewnie zaden z nas sie na rasowego nie nadaje

                                                rasowy bankier...
                                                i tu jest caly pies pogrzebany

                                                nie mam recepty

                                                mam przyklad
                                                po zburzeniu muru berlinskiego banki zachodnie robily z przemylsem ostdojczow
                                                dokladnie to samo co obserwowac mogles w polsce
                                                wykupywano SPRAWNIE dzialajace przedsiebiorstwa
                                                i je zamykano

                                                czy dobrze to czy zle?

                                                slysze argument o nierentownosci i konkurencyjnosci
                                                a tu sie okazuje ze to wcale nie o to chodzi
                                                kolejny szwindel

                                                czy banki powinny byc narodowe?
                                                czy promowac powinny przemysl rodzimy?
                                                oczywiscie, jak sam zauwazasz - tak

                                                bo skad ma sie wziac polski przemysl o zasiegu globalnym
                                                gdy banque suisse czy inna pozal sie boze instytucja
                                                ma polske gleboko w dupie
                                                i potrzebuje jedynie konsumentow?
                                                (bo dzis produkcja wszystkiego jak wiesz to chiny)
                                                i zamiast promowac jakas unitre czy stomila
                                                spokojnie... ich sobie zbankrutuje
                                                na rzecz goscia co ma akcje messerszmita czy miszelina
                                                spokojnie... i z zyskiem...

                                                to moze jednak potrzeba silnego banku narodowego i skutecznej kontroli nad wlasnym pieniadzem?

                                                nostromo
                                                p.s. co do zarzutu o komunizm - juz wczesniej pisalem - potrzeba marksow z LEPSZYMI pomyslami...
                                                chcialoby sie na przekor wiadomosciom TV zobaczyc troche postepu w tym XXI wieku
                                                • andrzejg Re: 15 15 15 15 22.03.04, 10:05
                                                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                                                  > to moze jednak potrzeba silnego banku narodowego i skutecznej kontroli nad
                                                  > wlasnym pieniadzem?


                                                  i tu dochodzimy do sedna
                                                  za słabi jestesmy ,abysmy skutecznie to zrobili
                                                  a UE jest pewnego rodzaju odpowiedzia na globalizacje
                                                  w ramach UE mozemy to zrobic skutecznie - skutecznie
                                                  chronic euro - w tym polskiej emisji tez.

                                                  A.
                                                  • Gość: n0str0m0 Re: 15 15 15 15 IP: 61.49.198.* 22.03.04, 11:02
                                                    i tu recepty sie rozchodza w drogi rozne

                                                    bo dla mnie po pierwsze
                                                    jeszcze nic straconego
                                                    i slabosc utworzona sztucznie mozna odslabic

                                                    (gdybys nie dostal kredytu i musial zamknac "bude"
                                                    to i tak bedziesz fachowcem z niesamowitym potencjalem
                                                    tu wlasnie chodzi o owego wykorzystanie
                                                    a nie degradacje do roli sluzacego na cudzym garkotluka)

                                                    i oddawanie kontroli nad bankami i pieniadzem komus z wiekszym doswiadczeniem
                                                    konczy sie zawsze smutno wielkim bolem dupska
                                                    po prostu bardziej fachowo cie wy...
                                                    no wlasnie...

                                                    u mnie brak zaufania do gigantomanskich strukur administracyjnych
                                                    gdzie odpowiedzialnych za cokolwiek truidno znalezc
                                                    i jak zawsze: kaszka lepsza w malym garnczku...

                                                    ale kijem wisly nie zawroce
                                                    (pozostaje dynamit...? powrot do opcji 15)
                                                    pozostaje wiara naiwna we wlasna pomylke w ocenie

                                                    nostromo
                                                  • Gość: AndrzejG Re: 15 15 15 15 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 19:23
                                                    Wychodzę z załozenia,że jak cię nie stać to nie inwestuj
                                                    i bardzo ostroznie dzialam na polu kredytow.

                                                    Masz racje -najlepiej jak banki bylyby polskie i firmy wszystkie polskie,
                                                    bo wtedy zyski predzej zostalyby w kraju,a wydane napedzalyby gospodarke.
                                                    Jednak wystarczajacym zabezpieczeniem bedzie silny glowny bank narodowy -NBP,
                                                    a te pomniejsze to juz wszystko jedno.Swego czasu bylem zmuszony starac sie
                                                    o kredyt i najlepsze warunki finansowe i splaty oferowal mi bank z kapitalem
                                                    zagranicznym.Malo tego - firma kanadyjsko-polska poreczyla za moj kredyt za
                                                    mala oplata (pewnie umie sciagac dlugi w razie czego)Czyli z bankami nie jest
                                                    taka prosta sprawa,bo wedlug Twoich zapatrywan,nie powinienem dostac ani
                                                    zlotowki.

                                                    Rozumiem Twoj brak zaufania do gigantomanskich struktur administracyjnych.
                                                    Ja w ogole nie mam zaufania do administracji i urzedy traktuje jak zlo konieczne
                                                    Zauwaz jednak,ze koncerny globalne moga zmusic rzady do uklonow tylko za
                                                    pomoca pieniadza-to znaczy ,gdy ich budzet firmowy jest porownywalny do budzetu
                                                    danego panstwa ,to rozmawiaja z nim z pozycji silniejszego.Trudniej rozmawia
                                                    sie z silniejszym.

                                                    A.
                                        • karlin antyglobulizacja 21.03.04, 18:03
                                          Panglobalizm nie okrada wszystkich, a więc i siebie samego. Globalne firmy też
                                          pilnują swojego gniazda. Poświadczają to nawet pobieżne analizy przepływów
                                          finansowych czy terminarz pochodu kryzysów i dekoniunktur przez rozmaite rynki
                                          i kraje.

                                          I tak nie unikniemy powrotu postfeudalizmu, po okresie postplemiennej (gdzie
                                          funkcję szczepu, plemienia, rasy czy narodu przejmują panglobalne firmy) walki
                                          o największy kęs mięsa mamuta. Pozostaje nadzieja, że nowa arystokracja będzie
                                          choć w części tak przygotowana do pełnienia władzy, jak jej historyczni
                                          poprzednicy.

                                          Tylko jak długo przyjdzie nam na to czekać?
                                          • andrzejg Re: antyglobulizacja 21.03.04, 18:10
                                            karlin napisał:

                                            >
                                            > Tylko jak długo przyjdzie nam na to czekać?

                                            Nalezy wspierac polski kapital,aby sam stal sie globalny.

                                            A.
                                        • Gość: Emily Re: antyglobalizacja - ergo 15* IP: *.dc.dc.cox.net 22.03.04, 12:30
                                          nostro: nadzieja napawa model dyktatur tolerowanych - vide singapur, ktore
                                          (ciagle jeszcze) interes kraju/wladzy stawiaja ponad interesami obcych
                                          ======
                                          taka wladze zdaje sie reprezentuje rowniez Putin.
                                          • n0str0m0 Re: antyglobalizacja - ergo 15* 22.03.04, 12:58
                                            > taka wladze zdaje sie reprezentuje rowniez Putin.

                                            ja do putina nic nie mam
                                            sprawdz wyniki sondazy przedwyborczych
                                            wydaje sie ze nie jestem w tej ocenie sam

                                            nikt z zewnatrz mu nie podskoczy
                                            i nikt go nie szykanuje
                                            bo dzis szykany polityczne
                                            kierowane sa tylko do tych
                                            co rynku na pewno sami nie oddadza

                                            a na rynek ruski maja ciagle jeszcze chrapke i nadzieje

                                            moj przyklad z singapurem jest o tyle zagrywka popularna
                                            ze wiadome jest iz mowimy o spoleczenstwie
                                            super-socjo-inzynierskim
                                            w bardzo atlasowych rekawiczkach
                                            co kryje stalowy pazur

                                            nostromo
                                            • Gość: Emily Re: antyglobalizacja - ergo 15* IP: *.dc.dc.cox.net 22.03.04, 17:08
                                              zgadza sie co do singapuru. ja sama Putina bardzo cenie - wlasnie za to, ze
                                              potrafil postawic sie globalnym korporacjom, dla mnie on jest bohaterem. a z
                                              ciekawosci - czy symbolika 15 oznacza 1 maja?

                                              ja tez uwazam, ze rewolucja jest konieczna, ale ona musi byc swiatowa, zeby
                                              byla skuteczna. nie mysle jednak, ze musi byc krwawa. Gdyby powstala swiatowa
                                              antykorporacyjna solidarnosc i ludzie przestaliby kupowac korporacyjne towary,
                                              bardzo szybko urwaloby sie leb tej hydrze. ale potrzebny jest Herkules XXI w.
                                              pozdro
                                              • Gość: n0str0m0 Re: antyglobalizacja - ergo 15* IP: 202.95.14.* 22.03.04, 18:26
                                                moze masz racje

                                                ja jestem wiekszym pesymista
                                                musi znow uplynac wiele czasu zanim ludzie zdecyduja sie na nowy eksperyment
                                                a na pewno nie uczynia tego na podstawie prac marksa i engelsa
                                                i bez jakiegos charyzmatycznego przywodcy...

                                                zreszta...
                                                dzis w pamieci zbyt swiezy jest zapach krwi z killing fields

                                                a rewolucja nadejdzie
                                                tylko ze nie ma szans na pokojowa wygrana
                                                ktokolwiek ja wygra
                                                i tak ja przegra

                                                coz
                                                pesymizuje...
                                                nic w tym dziwnego
                                                ze znow uciekam w literature sf
                                                zupelnie jak za najmroczniejszej komuny

                                                pozdrawiam

                                                nostromo
                                                p.s. 15 to pozyczka z "kongresu futurologicznego" gdzie referaty z braku czasu
                                                skracano do licytowania punktow-hasel, np. pkt(3)-przeludnienie pkt(7)-
                                                kanibalizm pkt(11)-zaglada ekologiczna... a wszystko to prowadzi i tak do
                                                punktu (15)-totalnej zaglady...
                                                • Gość: AndrzejG To po co zyć?Czyż nie lepiej sie powiesic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 19:31
                                                  > nostromo
                                                  > p.s. 15 to pozyczka z "kongresu futurologicznego" gdzie referaty z braku
                                                  czasu
                                                  > skracano do licytowania punktow-hasel, np. pkt(3)-przeludnienie pkt(7)-
                                                  > kanibalizm pkt(11)-zaglada ekologiczna... a wszystko to prowadzi i tak do
                                                  > punktu (15)-totalnej zaglady...



                                                  • n0str0m0 Re: To po co zyć?Czyż nie lepiej sie powiesic? 22.03.04, 19:43
                                                    nie wytlumaczylem wszystkich punkow
                                                    (moja wina)
                                                    punkt (9) - przymusowa eutanazja
                                                    a wiec nie ma co sie martwic i podejmowac dzialan na wlasna reke

                                                    a i tak wszystko zmierza ku 15
                                                    smile

                                                    nostromo
                                                  • Gość: AndzrejG Re: To po co zyć?Czyż nie lepiej sie powiesic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 19:56
                                                    sądzę,że łudzisz się nadzieją
                                                    ciagle wierzysz,ze ten punkt 15 bedzie po Twoim naturalnym zejsciu
                                                    za jakies 100 lat?

                                                    A/
                                    • andrzejg Re: zdrowy element antyglobalistyczny 21.03.04, 18:08
                                      Piszesz,ze rzady klaniaja sie w pas korporacjom negujac taki stan,
                                      czyli powinienes wychwalac Millera pod niebiosa,bo nie klanial sie zbyt nisko,
                                      i kapital uciekl na Słowacje,a wczesniej do Czech.

                                      Rzady klaniaja sie wtedy ,gdy maja w tym interes,a wejscie kapitalu na ich
                                      teren daje prace obywatelom ktorymi zarzadzaja i dzieki temu maja szanse na
                                      reelekcje,no chyba że mamy do czynienia z dyktatura ,ktora wychwalasz,a
                                      ktora nie pozwala na wyrazania niezadowolenia spolecznego.

                                      Globalizacji nawet dynamit nie powstrzyma,poniewaz sa to naturalne procesy
                                      gospodarcze i jak czytam propozycje Emili rodem z powiesci s-f,których
                                      realizacja,o ile bylaby mozliwa,przynioslaby wiecej szkody niz pozytku,
                                      to az nie chce mi sie wierzyc ,ze Ty jestes za nimi.

                                      A.
                                      • Gość: n0str0m0 Re: zdrowy element antyglobalistyczny IP: 61.49.198.* 22.03.04, 06:17
                                        > Piszesz,ze rzady klaniaja sie w pas korporacjom negujac taki stan,
                                        > czyli powinienes wychwalac Millera pod niebiosa,bo nie klanial sie zbyt nisko,
                                        > i kapital uciekl na Słowacje,a wczesniej do Czech.

                                        absolutne nieporozumienie

                                        "zapraszac" go nie trzeba, sam sie pcha kazda szpara
                                        zachowac jednak trzeba podstawy trzezwego umyslu
                                        i jesli geszeft niekoszerny jest
                                        (np umozliwia transfer wszystkich zyskow poza granice kraju czy np. rabunkowa gospodarke)
                                        to sie na niego wypiac a nie brac walizke kasy i pluc na reszte

                                        decyzje gospodarcze rzadu musza miec dobro kraju na celu
                                        w intencje takie mi jest jednak trudno uwierzyc
                                        w swietle celowej destabilizacji polskiej ekonomii

                                        (rozmawialem z dyrektorem pewnego niemieckiego banku, wlos siwieje)

                                        > Rzady klaniaja sie wtedy ,gdy maja w tym interes

                                        najgorsze jest to co pisalem powyzej
                                        gdy mentalnosc ze "rzad sie sam wyzywi" nadal funkcjonuje

                                        > a wejscie kapitalu na ich
                                        > teren daje prace obywatelom ktorymi zarzadzaja

                                        w hipermarkecie zawsze sie znajdzie posada dla kasjerki za trzy stowy na miesiac

                                        > i dzieki temu maja szanse na
                                        > reelekcje

                                        znakiem tego nadeszla pora na gietrycha

                                        > no chyba że mamy do czynienia z dyktatura ,ktora wychwalasz,a
                                        > ktora nie pozwala na wyrazania niezadowolenia spolecznego.

                                        pozwala

                                        masz jeden filtr na slowo dyktatura
                                        a jest w tej teczy naprawde wiecej niz jeden kolor
                                        zapamietaj
                                        recepta na sukces dyktatury wlasnie jest madrosc rzadu
                                        wiecej marchewki - mniej kija

                                        > Globalizacji nawet dynamit nie powstrzyma,poniewaz sa to naturalne procesy
                                        > gospodarcze

                                        to powyzsze to spekulacja
                                        ja moge spekulowac mozliwosc utowrzenia nowego systemu opartego na innych wartosciach
                                        chocby ekwiwalentu enegetycznego
                                        gdzie produkcja bylaby wazniejsza od spekulacji
                                        (sa i takie modele)

                                        > i jak czytam propozycje Emili rodem z powiesci s-f,których
                                        > realizacja,o ile bylaby mozliwa,przynioslaby wiecej szkody niz pozytku,

                                        caly problem w tym
                                        ze nie zauwazasz ile szkody niesie ze soba globalizacja

                                        > to az nie chce mi sie wierzyc ,ze Ty jestes za nimi.

                                        jestem
                                        choc wiem jak skazana na porazke jest kazda proba walki
                                        idealizm + wartosci plemienne = ?

                                        lecz zamiast za dynamit chwytac
                                        siedze sobie jak ten kolejarz co czekal na zderzenie dwu pociagow
                                        bo to niesamowite widowisko jest

                                        nostromo
                                        • Gość: AndrzejG Re: zdrowy element antyglobalistyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 08:29
                                          > jestem
                                          > choc wiem jak skazana na porazke jest kazda proba walki
                                          > idealizm + wartosci plemienne = ?

                                          sęk w tym,ze te idee tak bardzo przypominają komunizm,
                                          a przecież głosisz się jako antykomunista

                                          A.

                                          • Gość: Emily globalizacja przypomina komunizm i totalitaryzm, IP: *.dc.dc.cox.net 22.03.04, 12:26
                                            bo w tym systemie wszystko nalezy do wielko-korporacyjnej mafii. W zalozeniach
                                            globalizacji lezy calkowity demontaz klasy sredniej. W nowym globalnym swiecie
                                            maja byc tylko dwie klasy - frakcja promila klasy korporacyjnej, a reszta to
                                            klasa niewolniczo-konsumpcyjna, utrzymywana przy zyciu tylko po to, by
                                            konsumowac i nabijac korporacjom kase. Alternatywny swiat jest jak najbardziej
                                            mozliwy i madrzy ludzie juz dawno go zaproponowali. Jest to swiat
                                            zbalansowanego rozwoju opartego na gospodarkach lokalnych, takich jakie
                                            istnialy do niedawna, co nie wyklucza wymiany handlowej, naukowej, technicznej,
                                            kulturalnej. Tylko globalistyczna propaganda, bardziej nachalna od
                                            komunistycznej, glosi, ze globalizacja jest nieuchronnym etapem ludziego
                                            rozwoju (zreszta, co to rozwoj?). Globalizacja jest brutalna antyludzka
                                            inzynieria spoleczna, taka jaka praktykowal faszyzm, nazim, stalinizm,
                                            polpotyzm itp.
                                            • Gość: AndrzejG Re: globalizacja przypomina komunizm i totalitary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 19:29
                                              globalizacja jest naturalnym procesem gospodarczym,kulturalnym,handlowym
                                              i nie wiem jeszcze jakim tam innym.Zauwaz ,ze ludzkosc zaczynajac od plemion
                                              laczyla sie w coraz to wieksze struktury spoleczne.Lokalnym przywodcom
                                              plemiennym i szamanom,tez nie pasowaly zachodzace przemiany i za pomoca
                                              swoich zaufanych podburzali lud przeciw przemianom.

                                              Chrzest Polski tez byl globalizacja w skali panstwa.Czy chcialabys wrocic
                                              do czasow plemiennych?

                                              A.
                                              • Gość: Emily Re: globalizacja przypomina komunizm i totalitary IP: *.dc.dc.cox.net 23.03.04, 02:14
                                                Andrzeju, my mowimy o roznych pojeciach. Ty o utopii laczenia sie ludzi i ich
                                                uniwersalizacji (czemu nie jestem w zasadzie przeciwna), a ja mowie o realiach
                                                obecnej globalizacji korporacyjnej, ktora jest monopolem-dominacja-wyzykiem-
                                                antydemokracja, dlatego budzi tyle protestow. Naprawde radze Ci poczytac sobie
                                                troche powaznej literatury na ten temat, wtedy zrozumiesz o czym mowie.
                                                pozdro
        • Gość: kapitalizm Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic IP: *.oc.oc.cox.net 20.03.04, 18:25
          Z globalizacja jak z wolnoscia, jak ktos raz zasmakuje trudno jest z niej
          zrezygnowac. Zreszta jest to naturalna potrzeba kazdego czlowieka. Swobodny
          przeplyw informacji, ludzi i towarow jest nie do powstrzymania.
          Zreszta globalizacja istniala zawsze, rozwinely sie tylko metody i zasieg
          (technologia).
          Czy naprawde chcesz zatrzymac kolo postepu i wrocic do mrocznych czasow przed
          kapitalistyczna industralizacja?
          Oczywiscie nie wszyscy na niej zyskaja natychmiastowo i rowno ale powoli kazdy
          bedzie mogl znalezc swoje miejsce na rynku.
          Spojrz na kraje III swiata jak tam sie bija o prace dla zach. koncernow, nie
          mozesz wszystkiego oceniac przez swoj pryzmat, to sa tez ludzie, ktorzy
          zasluzyli sobie na poprawianie warunkow zycia.
          Z czasem i do Polski dotrze globalizacja (jesli jeszcze jej nie ma)i tez
          znajdziesz jakas prace.
          Cierpliwosci.
          • Gość: Emily Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic IP: *.dc.dc.cox.net 20.03.04, 21:07
            nawine myslenie, kapitalizmie!
            Globalizacja korporacyjna polega na maksymalnym wyzysku calego swiata i nie ma
            nic wspolnego z przeplywem informacji, ktory jest oczywiscie dobry. W Chinach
            kobiety ze wsi zamykane sa w okratowanych gulagach, gdzie pracuja po 15 godzin
            dziennie, zarabiajac 15 centow na godzine. To jest wlasnie globalizacja!!
            Poczytaj sobie powazna literature na ten temat. Skutkiem tej globazliacji jest
            calkowita dewastacja tkanki spolecznej i ekonomicznej wielkich regionow
            swiata. Setki milionow ludzi stracilo na globalizacji i popadlo w nedzie lub
            umarlo. zyskaly tylko globalne korporacje. Nie o taki rozwoj swiata chodzi w
            XXIw. To jest zwykly neokolonializm, ktory przy okazji rujnuje kraje tzw. I i
            II swiata.


            • Gość: kapitalizm Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic IP: *.oc.oc.cox.net 20.03.04, 22:40
              Najpierw piszesz o globalizacji a potem zmieniasz zdanie i piszesz o
              przestepczosci w Chinach, zdecyduj sie.
              Globalizacja jest terminem handlowym polegajacym na rozszerzeniu swobodnej
              wymiany handlowej informacji, serwisow i towarow poza obszar wlasnego podworka
              (kraju). Istniala, istnieje i bedzie istniec zawsze tak dlugo jak dlugo
              istnieja pieniadze (Ty pewnie musisz nienawidziec Fenicjan!) oraz ludzie zadni
              zarabiania pieniedzy - czyli wszyscy normalni.
              W histori wiele bylo prob zachamowania globalizacji (nacjonalizm, komunizm,
              socjalizm). Ojcem ruchu antyglobalistycznego ruchu byl Mao-Tse-Tung w Chinach z
              wiernym nasladownikiem Pol-Pot w Kambodzy.
              Jak wiec widzisz technologi, postepu i otwierania granic nic nie jest w stanie
              zatrzymac, nawet zamordyzm i masowe zabijanie.
              • Gość: Emily Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic IP: *.dc.dc.cox.net 21.03.04, 02:26
                piszesz i bardzo waskiej teoretycznej definicji globalizacji, ktorych jest
                bardzo wiele. Kissinger powiedzial, ze to amerykanska dominacja nad swiatem i
                to jest prawda. Ja pisze o tym, czym ona jest praktycznie w wymiarze ludzkim -
                bezwzglednym wyzykiem, niewolnictwem, gwalceniem ludzkich praw i demokracji,
                neokolonializem, rosnacym bezrobociem, nedza, przestepczoscia, rozwarstwieniem
                ekonomicznym. To sa realia globalizacji, teoria mnie nie interesuje.
              • Gość: JGA Re: Inna definicja globalizmu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.03.04, 05:20
                Globalizacja jest niezbednym warunkiem dla ekonomicznej, politycznej i
                militarnej dominacji USA nad calym swiatem.

                Niekontrolowana emisja dolara USA i wymuszanie akceptacji US$ jako srodka
                rozliczen platnosci i oszczednosci pozwala USA i innym rozwinietym zachodnim
                demokracjam nie tylko na przechwytywanie znacznej czesci produktu brutto
                swiatowej ekonomiki w formie faktycznie bezplatnego kredytu (towary i surowce
                za papier), ale takze na manipulowanie wynikami ekonomicznymi globalnych
                korporacji, co daje tym korporacjom przewage na rynku swiatowym (doplyw
                darmowego kapitalu poprzez mechanizm gield papierow wartosciowych).
                co mozna uwazac za forme "daniny".

                Krotko mowiac: Emisja US$ i bondow USA jest uzywana do finansowania
                niesamowicie wysokich podwojnych deficytow USA a manipulowanie wskaznikow
                ekonomicznych korporacji pozwala na szwindlowanie naiwnych inwestorow.
                Idea globalnego przeplywu towarow i kapitalu jest po prostu "listkiem figowym".
                • Gość: 6pack Socjalna zbrodnia czyli globalizacja (zydowladztwo IP: *.ipt.aol.com 21.03.04, 08:07
                  BEZROBOCIE W NIEMCZECH? JAK TO MOZLIWE?!

                  Bezrobotni po studiach, bezrobotni akademicy, bezrobotni fachowcy. . .
                  ("Der Spiegel", nr 40 z 29.9.03 s.60)

                  MADRZEJSZY OD SZEFA

                  Najlepsze kadry bezrobotnych zanizaja swoje pretensje, a mimo to personalnicy ich odrzucaja -
                  za nadmierne kwalifikacje.

                  Niedawno temu Burkhard Bauman, 48, byl wielce dumny ze swojej drogi zyciowej: po szkole
                  wyzszej wypracowal sie na dyplomowanego gospodarza socjalnego, zostal kierownikiem
                  projektu, nauczycielem kadr kierowniczych, a w koncu kierownikiem szkolenia w firmie
                  konsultantow. Imponujaca kariera?

                  Tak, ale obecnie on chcialby ja przemilczec. Bauman jest od trzech lat bezrobotnym.

                  Napisal dobrych 250 wnioskow o prace. Od dawna wyszukuje stanowiska o wiele nizsze od jego
                  kwalifikacji. Staral sie nawet o praktyke bez zaplaty: "Nie rozzalam sie nad soba." - powiada -
                  "Najwazniejsze, ze znowu zlapie grunt."

                  Ale rynek pracy jest jak zaklety: kiedy wlasnie wyszukal stanowisko, ktoremu moglby sprostac
                  nawet lewa reka, otrzymal odmowe nieomal za zwrotem pocztowym.. Zapytujac o przyczyny,
                  czesto slyszy od referenta personalnego: "Ladne kwalifikacje, ale niestety za wiele."

                  Za dobry na takie stanowisko? Otoz to.

                  W obecnym czasie wielu bezrobotnych akademikow ogarnia frustracja: wpierw przez wiele
                  miesiecy ubiegaja sie o posade, ktora odpowiada ich wyksztalceniu i praktyce, ale bez rezultatu.
                  Wiec, bieda przyparci, zanizaja swoje wymagania. Sa juz gotowi sprzedac sie ponizej ich
                  wartosci, gdy stwierdzaja - o zgrozo - ze zupelnie utkneli!

                  Naukowiec socjalny z doswiadczeniem zagranicznym ubiega sie o prace sekretarki - daremnie.
                  Zarzadcy przedsiebiorstw, ktorzy kierowali praca pracownikow, staraja sie o prace asystenckie - i
                  nie zostaja zaproszeni nawet na rozmowe. Niemiecka liste zawodow typizuje nieslychany
                  dylemat: wybitne kwalifikacje dyskwalifikuja.

                  Przedsiebiorstwa obawiaja sie, ze na dluzsza mete byli kierownicy nie zadowola sie swoimi
                  czynnosciami, do ktorych sie znizyli, aby otrzymac prace i jak tylko koniunktura sie poprawi, oni
                  znajda sobie cos lepszego. "Gdy wysoko kwalifikowany pracownik zwolni sie po szesciu
                  miesiacach, nie moze to odbyc sie z korzyscia dla przedsiebiorstwa", powiada Constantin Birnstiel
                  z Elektrokonzern Siemens. Wpracowanie kosztuje pieniadze i czas.

                  Ponadto spokoj w przedsiebiorstwie moglby zostac naruszony, gdyby, na przyklad, naukowiec
                  finansowy rozegral swoja wiedze akademicka w dziale, gdzie zwykle pracuja pomocnicy od
                  podatkow. "Nie miarkujac, stanie sie jatrzycielem", powiada Margarete Horstman, radca
                  absolwentow w hamburskim Urzedzie Zatrudnienia.

                  Akademicy moga calkiem wiarygodnie zapewniac i zaklinac sie na wszystkie swietosci, ze beda
                  trzymac na wodzy swoje ambicje, a i tak ich kwalifikacje beda wisiec im kula u nogi. Joachim von
                  Rosenberg, 48, uzyskal swoj dyplom inzynierski z elektrotechniki i na boku studiowal jeszcze
                  chemie. Powiada, ze bylby juz zadowolony, gdyby mogl popracowac gdziekolwiek, moze w sluzbie
                  wewnetrznej, moze obsludze klientow. Na prozno - to, ze byl kierownikiem sprzedazy na
                  centralna Europe w monachijskiej firmie software, przylgnelo do niego jak stygmat. "Wiele
                  przedsiebiorstw nie chce wierzyc, ze dosc znize moje wybrazenia o moim uposazeniu."

                  Rosenberg jest bez pracy od ubieglego lata. Wtedy, latem 2002 roku, po raz pierwszy dalo sie
                  zaobserwowac, ze bezrobocie, rozciagajace sie na wszystkie grupy zawodowe, dosiegnelo elity
                  akademickiej. Teraz jest jasne, ze wtedy zaczal sie kryzys, ktory trwa. Przewidywano, ze
                  skonczy sie dawno temu.

                  W czerwcu tego roku (2003) zglosilo sie o 35 procent wiecej bezrobotnych pracownikow
                  bankowych anizeli przed rokiem, liczba radcow przedsiebiorstw bez pracy wzrosla o 37 procent,
                  zas informatykow podskoczyla nawet o 65 procent. Wszyscy czekaja niecierpliwie na mozliwosc
                  wskoczenia - a niechajby to bylo o kilka stopni nizej - byle juz!

                  Co na to federalny minister gospodarki Wolfgang Clement? On oczekuje od bezrobotnych
                  e-l-a-s-t-y-c-z-n-o-s-c-i. Oni maja podjac K-A-Z-D-A prace, takze gdy ta daje mniejsza
                  podniete i zla zaplate: "Kto odmawia podjecia oferowanej pracy, musi liczyc sie z sankcjami."

                  Ta grozba trafia w pustke tak dlugo, jak akademicy wola podjac tylko nieco prostsze czynnnosci
                  wbrew temu, ze rozbijaja sie o szefow personalnych. "Wymagania Clementa sa nierealistyczne",
                  krytykuje ministra ekspert kadr kierowniczych w Saarbruecken Christian Scholz
                  "Przedsiebiorstwa na to nie pojda."

                  One oferuja bezrobotnym akdemikom co najwyzej woluntariaty. Owszem, wielu przyjmuje taka
                  oferte nawet z wdziecznoscia: u Onvista, firmie informacji finansowej w Kolonii, wiecej niz polowa
                  ubiegajacych sie o praktyki ma studia wyzsze juz za soba, ale czy to ma byc rozwiazaniem
                  bezrobocia?

                  Niektorzy niezmordowanie wierza, ze ich szanse na otrzymanie pracy poprawia sie, kiedy
                  przemilcza swoje dodatkowe kwalifikacje. Przy ubieganiu sie o przyjecie nie wspominaja o
                  znajomosci jezykow, wyszkoleniu komputerowym, nawet o tytule doktorskim, raportuje Manfred
                  Bruecks z agencji zatrudnienia Adecco: "Cos takiego odstrasza niektore przedsiebiorstwa."

                  Byly kierownik wydawniczy, monachijczyk Thomas Padel, 39, przyjalby K-A-Z-D-A posade -
                  dokladnie tak jak zaleca minister - gdyby nie beznadziejne tluczenie glowa o mur. Nazbieral juz
                  150 odmow, w tym najwiecej formalnych listow ze standardyzowanym tekstem. Tylko jeden
                  kierownik przedsiebiorstwa wyjasnil mu z ogrodkami dlaczego nie chce go zatrudnic, powiada
                  Pradel: "Przewyzszalbym moich przelozonych zawodowo."

                  Bezrobotni akademicy w Niemczech
                  kazdego konca wrzesnia w t-y-s-i-a-c-a-c-h:

                  1995 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$$ $ = 208
                  1996 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$$ $ = 209
                  1997 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$$ $$$ = 230
                  1998 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$ = 194
                  1999 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$ = 195
                  2000 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$ = 175
                  2001 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$ = 179
                  2002 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$$ $$ = 220
                  2003 - $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$$ $$$$$$$$$$ $ = 310

                  Zrodlo: ZAV

                  Zatrudnianie wysoko kwalifikowanych na niskich stanowiskach naruszyloby nie tylko spokoj, czy
                  porzadek hierarchii, ale by zachwialo cala struktura gospodarcza i jej czescia - edukacja. Z
                  przedluzaniem sie kryzysu przyjdzie wolanie o silnego przywodce.








                  • Gość: diabelek Re: Socjalna zbrodnia czyli globalizacja (zydowla IP: *.sympatico.ca 21.03.04, 21:23
                    Niedawno temu Burkhard Bauman, 48, byl wielce dumny ze swojej drogi zyciowej:
                    po szkole
                    wyzszej wypracowal sie na dyplomowanego gospodarza socjalnego, zostal
                    kierownikiem
                    projektu, nauczycielem kadr kierowniczych, a w koncu kierownikiem szkolenia w
                    firmie
                    konsultantow. Imponujaca kariera? ...
                    ==================
                    System edukacji wytworzyl nadmiar fachowcow.( ten akurat to "dyplomowany
                    gospodarz socjalny".)
                    A tu trzeba sklepy posprzatac, staruszka przewinac, szparagow nazrywac.
                    Beda teraz musialy niemieckie magistry z magistrami z innych krajow o prace u
                    bauera konkurowac.

                • Gość: kapitalizm Re: Inna definicja globalizmu IP: *.oc.oc.cox.net 21.03.04, 17:31
                  tak, ale nie mysle, ze jest to jakas swiadoma decyzja rzadu USA zeby dominowac
                  nad swiatem, raczej proba odpowiedzi na szalony sukces modelu amerykanskiego.
                  Sukces ten powoduje ogromny apetyt ludzki na przyjazd do USA, kazda grupa
                  emigracyjna z ponad 180 krajow swiata poprawila sobie poziom zycia
                  przyjezdzajac tu. Mysle, ze naturalna reakcja rzadu USA jest proba exportu tego
                  fenomenu zwanego wolnoscia i chyba nikt myslacy rozsadnie nie mialby nic
                  przeciwko globalnym stanom, np. United States of World albo cos podobnego?
                  Zwroc uwage na doskonala kooperacje pomiedzy stanami w USA czy pokojowe
                  wspolistnienie setek grup narodowosciowych, czesto na jednej ulicy!
                  Rzecz nie do pomyslenia poza USA.
                  Niech zyje Pax Americana - wolnosc wszystkim ludziom swiata!
                  • Gość: JGA Re: Inna definicja globalizmu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.03.04, 19:08
                    USA "eksportuje" wolnosc do krajow Ameryki Poludniowej od 200 lat i jakos
                    rezultatow (zarownno politycznych jak i ekonomicznych) nie widac.
                    "Wolnosc" w rozumieniu USA jest to wolnosc dla Amerykanskich korporacji
                    eksploatowac lokalne zrodla surowcow i tania sile robocza na calym swiecie.
                    Wolnosc dla wielu obywateli USA (blacks) oznaczala segregacje rasowa (do 1960-
                    tych).
                    Fale emigracji do USA byly z regoly spowodowane wojnami, glodem lub kryzysem
                    ekonomicznym w innych czesciach swiata, bedacych rezultatem
                    polityki "kierowanych konfliktow" i imperialistycznej polityki zachodu.

                    Zwyciestwo globalizmu moze oznaczac depopulacje dla wielu rejonow swiata
                    uznanych przez globalnych "masters" za nieproduktywne, nieperspektywiczne lub
                    zagrazajace dominacji globalistow. Depopulacja nastepuje juz obecnie w Rosji,
                    Afryce i czesciowo w Europie....
                  • Gość: Emily Re: Inna definicja globalizmu IP: *.dc.dc.cox.net 22.03.04, 11:46
                    czyzbys jeszcze nie dostrzegal, kapitalizmie, ze caly swiat, za przeproszeniem,
                    wypial sie na amerykanski model tzw. wolnosci i demokracji? Czy to co sie
                    dzieje dzis na swiecie nic ci nie mowi?
          • Gość: Emily czym jest globalizacja IP: *.dc.dc.cox.net 21.03.04, 14:20
            nie masz pojecia czym jest globalizacja, kapitalizmie. Poslugujesz sie naiwnymu
            propagandowymi haslami, a nie realna wiedza. Globalzacja nie ma nic wspolnego w
            rozpowszechnianiem wiedzy, technologii czy handlem. Poczytaj sobie J.
            Stiglitza, G. Palasta, albo Johna Graya "False Dawn". Madrzy ludzie napisali
            juz duzo madrych ksiazek na ten temat globalizacji, JGA ja wslasciwie
            podsumowal, a Kissinder zdefiniowal.
    • Gość: kapitalizm Re: Smierc Europy IP: *.oc.oc.cox.net 20.03.04, 17:54
      nie rozumie skad ten strach przed zydami, czy my polacy musimy miec taki
      wieczny kompleks zyda, przeciez my tez jestesmy w niektorych dziedzinach zycia
      dobrzy a i wielu Polakow zna sie na handlu tez.
      Panowie, glowa do gory i nie czujmy sie zdeklasowani przez zydow, w rzadzie USA
      czasem tez sie znajdzie jakis Polak
    • Gość: diabelek globalizacja i zywot czlowieka poczciwego IP: *.sympatico.ca 20.03.04, 19:18
      8. SA RZECZY DOBRE, CO SIE, ZLYMI ZDADZA
      Ze zlych rzeczy dobre byc musza
      Abowiem sac niektóre rzeczy, które sie zlymi a strasznymi z pirwotku zdadza, a
      potym, rozmysliwszy, w co sie na potym obrócic maja, nic strasznymi nie beda.
      Straszna jest nastapic na dziala, lezc na mury, przebijac sie przez wojska, ale
      gdy sie rozmysli czlowiek poczciwy, nacz mu to na potym wynisc ma, nic mu to
      straszno nie bedzie.
      MIKOLAJ REJ
      ZYWOT CZLOWIEKA POCCIWEGO
      FRAGMENTY
    • abstrakt2003 To ja proszę o opcę bez kastracji ale z niewolnica 21.03.04, 16:18
      mi smile
      P.S.
      80%!!!??? Gdzie!? Z czego ci ludzie się utrzymują? Konkrety proszę!
      Jak bezrobocie kastruje męszczyzn??? Brak pracy raczej sprzyja prokreacji (dużo
      wolnego czasu, brak stresu w pracy, człowiek nie jest przemęczony) Własnie
      bezrobotni mają najliczniejsze potomstwo!
      Kobiety zawsze bez względu na ustrój były przez niektórych tarktowane jak towar
      i globalizacja nie ma tu nic do rzeczy (prędzej kultura osobista i tradycja
      danego społeczeństwa)
      Niestety, ostatniego zdania nie zrozumiałem sad
      • patience Zdecydowanie poprosze o opcje z niewolnikami 21.03.04, 18:11
        Bez kastracji, chyba ze jakis Spartakus sie pojawi na horyzoncie i moich
        niewolnikow zepsuje.


        PS. Abstrakcie, bezrobocie kastruje mezczyzn emocjonalnie. Chyba, ze zamiast
        bezrobocia wybiora niewolnictwo u mnie.
        • abstrakt2003 ???? EDUKACJI !!!!!!! 21.03.04, 19:15
          Ja nie mam pojęcia co to jest kastracja emocjonalna????
          Słyszałem natomiast o impotencji emocjonalnej ale nie o kastracji!
          P.S.
          A jakie oferujesz warunki (tego niewolnictwa) smile
          • patience Emocjonalny kastrat to taki, 21.03.04, 19:39
            ktory mysli ze sie do niczego nie nadaje, i dlatego boi sie kobiet. Rozumiesz,
            albo przed nimi ucieka, albo na wszelki wypadek zaczyna od walenia po pysku,
            zeby nie mialy czasu na oceny. Fizycznie niby nie impotent, ale jednak
            impotent. Czyli wykastrowany przez globalizacje, nie?

            A warunki niewolnictwa sa u mnie bardzo surowe. Niewolnicy musza byc do
            dyspozycji swojej pani na skinienie. To raz. Dwa - musza sie kapac oraz
            namaszczac olejkami i oliwkami. Niektorych moge sama namaszczac, to zalezy.
            Trzy - musza byc odpowiednio przeszkoleni, nie tylko w konwersacji. W tym celu
            maja byc posluszni kadrze instruktorskiej i uczeszczac na zajecia. A jak sie
            ktoremu nie spodoba, to wypedze, na chlod i poniewierke zglobalizowanego
            obywatelstwa.
          • Gość: Emily Re: ???? EDUKACJI !!!!!!! IP: *.dc.dc.cox.net 22.03.04, 05:07
            Nie bierz wszystkiego doslownie. kastracja emocjonalna to takie cosik, kiedy
            mezczyzna pozbawiony pracy i mozliwosci utrzymania rodziny stacza sie na dno -
            staje sie pijakiem, narkomanem, bandyta. kastraci psychologiczni, to mezczyzni,
            ktorzy uwazaja ze utracili meskosc, bo nie sa w stanie utrzymac nawet siebie,
            nie mowiac juz o rodzinach. To jest zjawisko spoleczne, choc i fizjologiczne,
            bo stres hamuje funkcje rozrodcze. I to jest "szczytne" osiagniecie
            globalizacji.
      • Gość: Emily Re: To ja proszę o opcę bez kastracji ale z niewo IP: *.dc.dc.cox.net 22.03.04, 05:01
        80-90% bezrobocia ma miejsce w E. Wschodniej - na Ukrainie w Moldawii, w
        Armenii, Chorwacji, Bulgarii, na prowincji Rosji, itd. tam ludzie (czesto
        dzieci) sprzedaja swoje ciala do niewoli seksualnej, albo na czesci zamienne. I
        taka jest swietlana poglobalizacyjna przyszkosc prawie calego swiata. Prace
        beda miec jedynie Chinczycy i Hindusi.
        • abstrakt2003 Jeżeli chodzi o Chorwacje to mijasz się z prawdą. 26.03.04, 20:41
          Byłem i widziałem. Ten kraj wyglada lepiej niż Polska. A juz napewno nie
          wyglada na kraj z 80% bezrobociem.
    • Gość: Emily poczatek konca wolnego rynku! IP: *.dc.dc.cox.net 21.03.04, 18:13
      washingtonpost.com
      Protectionism Happens to Be Congress's Job
      By Ernest F. Hollings
      Sunday, March 21, 2004; Page B03

      Free trade is like world peace
      • Gość: Emily Re: poczatek konca wolnego rynku! c.d. IP: *.dc.dc.cox.net 21.03.04, 18:16
        washingtonpost.com
        Protectionism Happens to Be Congress's Job
        By Ernest F. Hollings
        Sunday, March 21, 2004; Page B03
        c.d.
        c.d.
        Next, we need an assistant attorney general to enforce our trade laws and
        agreements. At present, enforcement is largely left to an injured party. It can
        take years to jump over legal hurdles. Then at the end, based on national
        security, the president can refuse to implement a court order. Rather than
        waste time and money, corporate America has moved offshore.

        We need to organize government to produce and protect jobs, rather than export
        them. The Commerce Department recently co-sponsored a New York seminar, part of
        which advised companies on how to move jobs offshore. This aid for exporting
        jobs must stop. The Department of Commerce should be reconstituted as a
        Department of Trade and Commerce, with the secretary as czar over the U.S.
        trade representative. The department's International Trade Administration
        should determine not only whether goods have been dumped on the U.S. market,
        but how big the "injury" is to U.S. industry. The International Trade
        Commission should be eliminated.

        While it is illegal to sell foreign-made goods below cost in the U.S. market (a
        practice called dumping), we refuse to enforce such violations. The Treasury
        Department reports $2 billion worth of illegal transshipments of textiles into
        the United States each year. Customs agents charged with drug enforcement and
        homeland security are hard-pressed to stop these transshipments. We need at
        least 1,000 additional Customs agents.

        It won't be easy. A culture of free trade has developed. The big banks that
        make most of their money outside the country, as well as the Business
        Roundtable, the Conference Board, the National Association of Manufacturers,
        the U.S. Chamber of Commerce, the National Retail Federation (whose members
        make bigger profits on imported articles) and the editorial writers of
        newspapers that make most of their profits from retail ads
    • Gość: Emily Re: globalizacja = kastracja mezczyzn i niewolnic IP: *.dc.dc.cox.net 21.03.04, 20:27
      John Gray (wybitny intelektualista brytyjski): "wiek globalizacji bedzie
      pamietany jako jeszcze jeden trend w historii ludzkiego niewolnictwa". trudno o
      trafniejsze podsumowanie dewastacji spolecznej i regresu, jakie dokonuja sie na
      swiecie pod haslem wolnego rynku i globalizacji.
      • Gość: 6pack [...] IP: *.ipt.aol.com 21.03.04, 21:04
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pan.scan [...] 21.03.04, 21:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: JGA Re: Co moze byc dalej??? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.04, 04:08
        Stratedzy globalizmu pracuja intensywnie nad scenariuszami rozwoju sytemu
        swiatowego opartego na globalnej kontroli nad produkcja, konsumpcja, podzialem
        nieodnawialnych surowcow i globalna demografia.

        Czy rejony swiata poddane zostana KLASYFIKACJI na obszary produkcji konsumpcji
        i inne (bez znaczenia)? Jaka bedzie dystrubucja nieodnawialnych surowcow (w tym
        powietrza i wody). Co bedzie, jesli globalni planisci stwierdza, ze ludnosc w
        danym rejonie swiata jest zbyteczna i w imie oszednosci (lub maxymalizacji lub
        minimalizacji jakis parametrow) nalezy wyludnic (lub zaludnic) dany obszar?.
        Osiagniecia technologiczne beda umozliwialy manipulacje demograficzne bez
        uciekania sie do uzycia "barbarzynskich" metod....
        Niektore scenariusze poddaje sie probie w tej chwili...
        • Gość: Emily dla JGA - oto co jest dalej IP: *.dc.dc.cox.net 24.03.04, 02:43
          Disposable People : New Slavery in the Global Economy
          by Kevin Bales
          April 1999
          Univ California Press
          ISBN: 0520217977
          Reviews From Kirkus Reviews , March 15, 1999
          A numbing indictment of our blindness to the new forms of slavery engendered by
          the global economy. Bales, a leading authority on this subject (Univ. of
          Surrey, England), defines slavery, quite specifically, as the ``total control
          of one person by another for the purpose of economic exploitation.'' The
          control is facilitated by violence and the foreclosure of personal freedom. He
          estimates, given this definition, that there are approximately 27 million
          slaves currently held in the world economy.

          One of the more virulent characteristics of this new slavery is a tendency to
          view slaves as relatively short-term investments replacement is often cheaper
          than maintenance, thus the slaveholders will extract as much labor as possible,
          even if it means their victims will only last for several years of bondage. New
          slaveholders in the world economy also frequently insulate themselves against
          prosecution by maintaining fraudulent work contracts.

          Bales opens his essay with the story of Seba, a woman brought to France from
          Mali to serve as a house slave, but the book focuses primarily upon slavery in
          the third world. He describes the plight of child prostitutes in Thailand,
          slaves born under control of the White Moors in Mauritania, charcoal workers in
          Brazil, brick kiln operators in Pakistan, bonded farmers in India, and
          prisoners of war in Burma. He provides both personal accounts from the lives of
          individual slaves, and an overview of legal, political, and historical factors
          which influence the particular manifestation of slavery in a given locality.

          Bales makes a convincing argument that the new forms of slavery are directly
          related to trends in the global economy, and that opposition to slavery must
          also take the form of an international,

    • Gość: Krzys52 Pozytyw ktorego nie mozna pominac :O)) IP: *.proxy.aol.com 22.03.04, 05:11
      Buchanan powiedzial:

      W 2015 roku ja juz nie bede zyl.
      .
      :::::::
      no i bardzo dobrze - Buchanan to debil.



    • Gość: Emilly globalizacja 101 IP: *.dc.dc.cox.net 23.03.04, 02:49
      ISSUE LIBRARY: Globalization 101

      Here you will find diverse resources ranging from basic facts on corporate
      power (of the largest 100 economies in the world today, 51 are corporations),
      to definitions of key terms used in the globalization debate ("What is
      Neoliberalism?"), to in-depth articles analyzing the corporate globalization
      process.
      Globalization 101 also serves as a portal to other globalization resources on
      the CorpWatch site by linking you to a series of sections in our Issue Library.
      These sections address the institutions that are the agents of globalization,
      including: the World Trade Organization, the World Bank and IMF, and free trade
      agreements such as NAFTA and the FTAA. We also highlight the growing worldwide
      movement against corporate globalization by linking you to the grassroots
      globalization section of our Issue Library.

      What is Globalization?
      A generation ago, when astronauts first beamed pictures of the Earth back home,
      the image of a life-sustaining planet floating in infinite space helped inspire
      social movements to work to save the world from environmental destruction.
      Today, the stunning portrait of the Earth has also become the icon for a
      millennial version of manifest destiny known as economic globalization.

      We are told that this corporate encirclement of the planet will bring with it
      greater prosperity, peace and ecological balance. Certainly, it is difficult to
      resist embracing such an enticing vision, especially when there is no clear
      alternative on the horizon. In many respects traditional nation-states,
      including both the high-tech industrial democracies and the multitude of Third
      World governments, have grown weaker and less relevant. And the community of
      nations is plagued by growing nationalism and ethnic division leading to
      xenophobia, fundamentalism, fascist tendencies and war. This leaves the
      corporate capitalists and the leaders of the industrialized countries to
      present their neoliberal brand of globalization as inevitable and themselves as
      healers of the world's ills.

      In the absence of a coherent alternative, the transnational corporations carry
      on inexorably. Increasingly flagless and stateless, they weave global webs of
      production, commerce, culture and finance virtually unopposed. They expand,
      invest and grow, concentrating ever more wealth in a limited number of hands.
      They work in coalition to influence local, national and international
      institutions and laws. And together with the governments of their home
      countries in Europe, North America and Japan, as well as international
      institutions such as the World Trade Organization, the World Bank, the
      International Monetary Fund and increasingly, the United Nations, they are
      molding an international system in which they can trade and invest even more
      freely--a world where they are less and less accountable to the cultures,
      communities and nation-states in which they operate. Underpinning this effort
      is not the historical inevitability of an evolving, enlightened civilization,
      but rather the unavoidable reality of the overriding corporate purpose: the
      maximization of profits.

      The "globalization" we are witnessing today is in fact an acceleration of
      historical political and economic trends, hastened by the advent of
      increasingly sophisticated and rapid communications and transportation
      technologies, the decline of the nation-state (especially in the South), the
      absence or ineffectiveness of democratic systems of global governance, and the
      rise of neoliberal economic ideology. Its primary beneficiaries are both the
      transnational corporations, as well as the privileged consumer classes in the
      North and to a growing degree, in the industrializing nations of the South.

      Excerpted from CorpWatch Executive Director Joshua Karliner's The Corporate
      Planet: Ecology and Politics in the Age of Globalization (Sierra Club Books,
      1997)

      Last Updated: 12/10/2001
      A long line to force formatting to display nicely even if there is no very much
      text to display on this page
    • maniekxxx koniec globalizacji. 24.03.04, 04:56
      ogladalem dzis program w TV o globalizacji z znanym
      czlowiekiem z USA ktory interesuje sie tym tematem od
      dlugich lat i napisal pare ksiazek na ten temat-jego
      nazwisko smirkAUL -JOHN, stwierdzil on ze globalizm padl - i
      niema szans na jego odbudowe-a przez co -przez 9/11 i
      w nastepstwie tego gleboki podzial swiata.Amen.
    • Gość: Emily Jak korporacje rujnuja I swiat - CNN IP: *.dc.dc.cox.net 24.03.04, 05:25
      Exporting America: false choices
      In none of the attacks on my position on outsourcing has a news organization
      addressed the facts.
      March 10, 2004: 11:12 AM EST
      By Lou Dobbs, Lou Dobbs Tonight

      NEW YORK (CNN) - You may have noticed recently that I'm being attacked for my
      views on the exporting of American jobs and my calls for a balanced U.S. trade
      policy.
      Gerard Baker of the Financial Times called me the "high priest of demotic
      sensationalism."
      An editorial in the Economist magazine accused me of embarking "on a rabidly
      anti-trade editorial agenda" and "greeting every announcement of lost jobs as
      akin to a terrorist assault."

      Lou Dobbs comments on recent attacks of his views on the exporting of American
      jobs and U.S. trade policy.

      Daniel Henninger of the Wall Street Journal excoriated me, I must say, in high
      style for my troglodyte views on outsourcing by saying, "It's as if whatever
      made Linda Blair's head spin around in 'The Exorcist' had invaded the body of
      Lou Dobbs and left him with the brain of Dennis Kucinich."

      Washington Post columnist James Glassman has simply accused me of being
      a "table-thumping protectionist."

      Those quotes are from some of the most respected news organizations, and there
      have been dozens of other articles critical of my view that outsourcing
      American jobs is neither sound, smart, humane nor in the national interest.

      Makes a fellow think
      I will tell you it does make a fellow think when attacked so energetically and
      so personally. But in none of the attacks on my position on outsourcing has a
      single columnist or news organization seen fit to deal with the facts.

      Number one: We're not creating jobs in the private sector, and that's never
      happened before in our history. Our economists and politicians need to be
      coming up with answers, not dogma.

      Number two: We haven't had a trade surplus in this country in more than two
      decades, and our trade deficit continues to soar.

      Number three: We've lost three million jobs in this country over the last three
      years, and millions more American jobs are at risk of being outsourced to cheap
      overseas labor markets.

      That seems to me, at least, to be more than sufficient evidence for all of us,
      Republicans and Democrats alike, to question critically the policies of both
      parties that have led us to this critical juncture in our economy and our
      history.

      Check out the "Exporting America" list

      Frankly, I would love to be proved wrong in my views, and I would gladly change
      my position, if only my critics would answer a few questions factually,
      empirically and straightforwardly.

      One: How many more jobs must we lose before they become concerned about our
      middle class and our strength as a consumer market? Two: When will the U.S.
      have to quit borrowing foreign capital to buy foreign goods that support
      European and Asian economies while driving us deeper into debt? Three: What
      jobs will our currently 15 million unemployed workers fill, where and when?

      My critics and proponents of free trade and outsourcing suggest I'm a
      protectionist because I want to curtail the export of American jobs to cheap
      foreign labor markets just to reduce wage levels, and to eliminate our trade
      deficit and to pursue balanced trade policies.

      YOUR E-MAIL ALERTS
      Lou Dobbs Tonight

      International Trade

      Labor

      or Create your own

      Manage alerts | What is this?



      Our principal trading partners, Canada, China, Japan and the European Union,
      all typically maintain annual trade surpluses and pursue balanced trade. Why
      don't my critics call them protectionists? Why not call them economic
      isolationists?

      My critics, and proponents of the status quo, are offering false choices. They
      say we must decide between protectionism, or economic isolationism as the
      president said today, and free trade. I'm sure they believe those choices are
      the only ones available.

      But maybe they also fear our policymakers may discover a middle ground for a
      desperately needed new U.S. trade policy: a balanced trade policy in the
      national interest.


      --------------------------------------------------------------------------------

      Lou Dobbs is the anchor and managing editor of CNN's Lou Dobbs Tonight.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka