Dodaj do ulubionych

Dzięki za życzenia i przepraszam!!!

13.04.04, 00:26
Kochani Forumowicze.
Dziekuję wszystkim, którzy przysłali dla mnie i "mojej osobistej"
życzenia świąteczne!!!
Nikomu z Was nie składałem życzeń, ponieważ nie miałem dostępu do netu.
Tak się złożyło, że ze względów rodzinnych.sad(
Przykre, ale zawsze aktualne : "kto się urodził, ten musi umrzeć'!!!
Dzięki jeszcze raz za pamięć przyjaciołom i nieznanym.
Po prostu dzięki!
bykk i Tabaska
Obserwuj wątek
    • cs137 Czy wiesz, Bykku, co maja Bykk i Cees wspólnego? 13.04.04, 00:53
      • bykk Re: Czy wiesz, Bykku, co maja Bykk i Cees wspóln 13.04.04, 01:24
        Cesiek, akurat wiem!
        Ceesiek jest świnią, a bykk normalny, rogacizną, ot tjamnica.
        • cs137 Bykku, czworonogu glupiutki, przeciez ja nie... 13.04.04, 01:34
          ...pytalem, czym sie roznimy, tylko co mamy WSPOLNEGO.
          • bykk Re:Ceesiek, ty zawsze popirrdolony jesteś 13.04.04, 01:53
            dlatego nie widzę Cię jak normalka!!!
            • cs137 Re:Ceesiek, ty zawsze popirrdolony jesteś 13.04.04, 02:18
              No dobrze, jak nie potrafisz sam odgadnac, to Ci powiem.

              Mianowicie, mamy to wspolnego, ze obaj nie mozemy hasac po zielonych
              pastwiskach Toskanii
              • bykk Re:Ceesiek, ty zawsze popirrdolony jesteś 13.04.04, 02:51
                Ceesiek, Ty zawsze
                pozostaniesz jako świnia!]
                Takie zycie świniaku!
                Nie masz niestety śmieciu inacy!
                groszek czy zCeesiek to jedno, tak się nie robi śmieciu!!
                możesz łaciny śmieciu gadać, a i tak zostaniesz gnojem!!!
                pamiętaj kmiocie, że nigdy nas nie zaskoczysz doktorku!
                cienki jestś!
                zzzzzzzzzzzzzzj



                ]]]]]
                • cs137 Takie przasne, CHLOPSKO-ROBOTNICZE polskie cham- 13.04.04, 05:26
                  ...stwo to jest wlasnie to, czego mi troche brakuje w tej Ameryce. Podobnie jak
                  polskich flakow, ktore nie smakuja dobrze, jak nie maja lekkiego zapaszku g.... .

                  Dzieki Ci Bykku za te porcje chamstwa, starczy mi pewnie na miesiac.

                  Czy to prawda, ze jestes regularny alkoholik? Pare osob juz mi to powiedzialo,
                  ale nie chcialo mi sie wierzyc. Teraz zaczynam powoli wierzyc.

                  Musisz wzmoc swoje obelgi w stosunku do mnie, jesli chcesz mnie obrazic --
                  obelgami aklkoholikow sie naogol nie przejmuje, bo traktuje ich jako ludzi chorych.

                  Nie wiem z jakiego powodu, ale zawsze alkoholikom czegos podpadalem.


                  bykk napisał:

                  > Ceesiek, Ty zawsze
                  > pozostaniesz jako świnia!]
                  > Takie zycie świniaku!
                  > Nie masz niestety śmieciu inacy!
                  > groszek czy zCeesiek to jedno, tak się nie robi śmieciu!!
                  > możesz łaciny śmieciu gadać, a i tak zostaniesz gnojem!!!
                  > pamiętaj kmiocie, że nigdy nas nie zaskoczysz doktorku!
                  > cienki jestś!
                  > zzzzzzzzzzzzzzj
                  >
                  >
                  >
                  > ]]]]]
                  >
                  >
                  • andrzejg Re: Takie przasne, CHLOPSKO-ROBOTNICZE polskie c 13.04.04, 05:31
                    Dziwisz się ceesie reakcji bykka?
                    Nie zrozumiesz boś papla i szybciej piszesz niż myslisz.

                    A.
                    • cs137 Re: Takie przasne, CHLOPSKO-ROBOTNICZE polskie c 13.04.04, 05:39
                      No, pomyslalem sobie
                      • andrzejg Re: Takie przasne, CHLOPSKO-ROBOTNICZE polskie c 13.04.04, 05:42
                        cs137 napisał:

                        > No, pomyslalem sobie
                  • luzer Re: Takie przasne, CHLOPSKO-ROBOTNICZE polskie c 13.04.04, 09:06
                    cs137 napisał:

                    > Czy to prawda, ze jestes regularny alkoholik? Pare osob juz mi to powiedzialo,
                    > ale nie chcialo mi sie wierzyc. Teraz zaczynam powoli wierzyc.
                    >
                    > obelgami aklkoholikow sie naogol nie przejmuje, bo traktuje ich jako ludzi
                    > chorych.
                    > Nie wiem z jakiego powodu, ale zawsze alkoholikom czegos podpadalem.


                    Ceesie, te twoje powyższe, nie bójmy się tego stwierdzenia, obrzydliwe słowa,
                    ostatecznie już przekonują mnie, co do tego, iż, pomimo twego wykształcenia
                    i całej tej powierzchniowej erudycji, wewnątrz jesteś etycznym obrzydliwcem
                    i nie dziwota, że żadne przyzwoite towarzystwo nie chce mieć z tobą niczego
                    wspólnego.
                    Podpadasz nie tylko, jak raczyłeś napisać, alkoholikom - podpadasz wszystkim,
                    którzy nie lubią śluzu na, podawanej im na powitanie, dłoni.

                    Twoje ciągłe wycieczki do realu, a także, jak widać - będące immanentną częścią
                    twej osobowości, ohydne plotkarstwo i wyciąganie na publiczne forum prywatnych
                    problemów innych forumowiczów to, dla Twojej relatywistycznej moralności, norma.
                    Tam, gdzie niemal wszyscy forumowicze, i to nawet niezależnie od stopnia ich
                    wzajemnego skłócenia, instynktownie zgodnie rozpoznają obrzydliwość -
                    ty nie widzisz niczego nagannego.

                    Nawet tu, na ogólnie dostępnym forum, gdzie zdarzały się najrozmaitsze,
                    pokręcone indywidua, różni: Szlomcie, Mavericki, Hansy i im podobni, przypominam
                    sobie zaledwie jeden przypadek nicka, który byłby wewnętrznie równie oślizły,
                    co ty.
                    Dlatego też nawet na tym forum, które już niejedno widziało, nie cieszysz się
                    żadnym uznaniem i żadnym szacunkiem - i to bez znaczenia - czy występujesz jako
                    świnia, groszek czy cees.

                    Daruj sobie święte oburzenie, ja zamierzałem napisać co ciebie jedynie dwa posty
                    - pierwszy i ostatni, co niniejszym uczyniłem.

                    Bez pozdrowień,

                    Luzer




                    --
                    Najcenniejszą rzeczą w życiu jest spokój ducha.
                    • cs137 Re: Takie przasne, CHLOPSKO-ROBOTNICZE polskie c 13.04.04, 09:35
                      luzer napisał:

                      > cs137 napisał:
                      >
                      > > Czy to prawda, ze jestes regularny alkoholik? Pare osob juz mi to powiedzi
                      > alo,
                      > > ale nie chcialo mi sie wierzyc. Teraz zaczynam powoli wierzyc.
                      > >
                      > > obelgami aklkoholikow sie naogol nie przejmuje, bo traktuje ich jako ludzi
                      >
                      > > chorych.
                      > > Nie wiem z jakiego powodu, ale zawsze alkoholikom czegos podpadalem.
                      >
                      >
                      > Ceesie, te twoje powyższe, nie bójmy się tego stwierdzenia, obrzydliwe słowa,
                      > ostatecznie już przekonują mnie, co do tego, iż, pomimo twego wykształcenia
                      > i całej tej powierzchniowej erudycji, wewnątrz jesteś etycznym obrzydliwcem
                      > i nie dziwota, że żadne przyzwoite towarzystwo nie chce mieć z tobą niczego
                      > wspólnego.
                      > Podpadasz nie tylko, jak raczyłeś napisać, alkoholikom - podpadasz wszystkim,
                      > którzy nie lubią śluzu na, podawanej im na powitanie, dłoni.
                      >
                      No właśnie. Zwróciłem sie właśnie do Giwi o karne usunięcie tych postów i
                      wystosowanie pod adresem forumowicza Cs137 powaznego ostrzeżenia. Wcale nie
                      żartuję. Mam nadzieję, że Giwi przychyli sie do mojej prośby
                      • bykk Re: dzięki jescze raz...do Jondrusia i Ceśka 13.04.04, 10:51
                        Jondruś, dzięki jeszcze raz.
                        A Ty świniako-groszku promieniotwórczy, niby taki szkolony, a nie wiesz o
                        prostym pojęciu? Nie ma czegoś takiego jak "regularny alkoholik"!
                        Rozumiem, bo skąd świnia ma o tym wiedzieć? Nawet zmieniająca się w groszka!
                        Tak dla Ciebie(bo inni to wiedzą), alkoholik, to człowiek chory, normalny jeno
                        po prostu chory. Czy ja jestem chory? Może, na razie nie stwierdzono tego, ale
                        wszystko przed nami świniaku.
                        Poza tym, ja nigdy nigdzie nie pisałem śmieciu, gdzie piszę i pisałem, a Ty
                        wszarzu wywlekasz sprawy z ukrytych i tym się różnimy!
                        Natomiast nic nie mam i nigdy nie chcę mieć nic wspólnego z Tobą, no ale Tyś
                        jest pono "wzięty" wykładowca! Kasia to może potwierdzić.
                        Tylko profesorku, kto Cie uczył, żeby wywlekać prywatne sprawy na forum
                        publiczne?
                        Uraziło Cię, że ktosik Cie kopnął w dupę? Takiego doktorka? No, no!
                        Nie przejmaj się, na starość zawsze człowiekowi wali, nic nowego.
                        Trzym się Cesiek i pamietaj, że czerwona płachta działa na mnie niezbyt miłosmile)!
                        hej!
          • cs137 Poza tym, Andrzeju, Ty na chwile sprobuj myslec ja 13.04.04, 05:42
            • andrzejg Re: Poza tym, Andrzeju, Ty na chwile sprobuj mysl 13.04.04, 05:42
              mam czas na myślenie ,czy to Ty myslisz co napisac?
            • cs137 ...na chwile sprobuj przestac myslec jak Bykka... 13.04.04, 05:45
              ...przyjaciel i moj wrog, tylko przeczytaj te posty w watku z zupelnie
              "neutralnej" pozycji. I za
              • andrzejg Re: ...na chwile sprobuj przestac myslec jak Bykk 13.04.04, 05:46
                cs137 napisał:

                > ...przyjaciel i moj wrog, tylko przeczytaj te posty w watku z zupelnie
                > "neutralnej" pozycji. I za

                Uwierz mi
                Czytam z neutralnej pozycji i czuję ,i domyslam się przyczyny wybuchu bykka.
                'Wiem ,ale nie powiem'

                A.
              • cs137 Cus sie chrzani z serwerem.... Sam z siebie wysyla 13.04.04, 05:52
                ..zanim ja skoncze pisac.

                Wiec na chwile chociaz sprobuj zapomniec o tym, Andrzeju, ze jestes Bykka
                przyjacielem i moim wrogiem. No i przeczytaj po kolei posty od poczatku. Na moje
                zupelnie niewinne pytanie Bykk odpowiedzial wyzwiskiem. Ja odpowiedzialem bardzo
                lagodnie, bo "glupiutki" jest zdecydowanie mniej obrazlliwe niz "swinia"
                • andrzejg Re: Cus sie chrzani z serwerem.... Sam z siebie w 13.04.04, 05:58
                  > Prawdopodobnie jednak pozostaniesz stronniczy w tej awanturze, jak Cie
                  > zdazylem poznac, wiec pewnie nie ma w ogole sensu probowac Cie przekonywac.

                  Może kiedys na to wpadniesz.Może zauważysz to co inni widzą,
                  a Ty 'jak zdążyłem Cię poznać' nie potrafisz wychwycić.

                  To na tyle.
                  Staram się nie być nikomu wrogiem,a jak tak odczuwasz to przez przypadek.

                  A.
                  • cs137 No to jak mam z Bykkiem postepowac? 13.04.04, 06:20
                    Na kazda kolejna porcje obelg z jego strony mam odpowiadac "Tak jest, Szefie!",
                    czy jak?

                    Mowisz zagadkami
                    • cs137 I powiemn Ci z reka na sercu, Andrzeju, ze... 13.04.04, 06:28
                      ...moj pierwszy post w tym watku napisalem autentycznie z nadzieja, ze przez
                      taki zartobliwy dialog uda mi sie doprowadzic do rozluznienia napiecia pomiedzy
                      mna a Bykkiem.

                      No, jak Amerykanie mowia, "the way to hell is paved with good intentions"
                      (uwazam, ze to jest troche lepsze od naszej wersji, ktora mowi, ze "dno piekiel
                      jest wybrukowane dobrymi intencjami"). Zdaje sie, ze niniejsza afera jest
                      jeszcze jednym potwierdzeniem slusznosci tego powiedzenia, czy to w wersji
                      polskiej, czy angielskiej...
                    • Gość: AndrzejG Moja rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 06:28
                      radź sobie sam

                      A.
                      • cs137 Re: Moja rada 13.04.04, 06:30
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > radź sobie sam
                        >
                        > A.

                        No dizekuje, dziekuje! Kurcze pieczone, sam bym przecie nigdy na to nie wpadl...
                        • Gość: doctorov Nie ma rady IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 13.04.04, 12:40
                          U nas w Krakowie dobrze znamy ten typ ćwierćinteligencyi (tak nazywanej, gdyż
                          mniejsze ułamki językowo mniej zgrabnie w złożeniu się komponują), jak Szanowny
                          Pan cs137. Charakteryzuje się ona tem, iż dzięki naokołokrężnem zabiegom
                          dochodzi do jakiegoś tytułu naukowego, wprzódy jakimś cudem podstawową i
                          średnią edukacyę ukończywszy, a potem się z onym obnosi i za sam napis na
                          formularzu zatrudnienia "pracownik naukowy" nad wszelkie pojęcie szanować się
                          każe, nie pomnąc, iże na szacunek zapracować trzeba kulturą i godnością; wsiowy
                          pastuch łacno takowy zdobędzie przyzwoicie i po ludzku zachowując się, dla
                          ćwierćinteligenta wszak zbyt trudnem to jest, i dlatego Sz.P. cs137 na tytuły
                          swoje niewiadomojakie się co i rusz powoływa. Ćwierćinteligent (pozostańmy przy
                          ćwierci jako mierze umownej choć zbyt dużej) braki swoje makaronizmami pokryć
                          usiłuje, w tem, czyli Pana cs137, wypadku raczej hotdogizmami zwać je łacniej.
                          Widziałem ja ongi okaz taki, gdy piwo w ogródku piwnem zamawiał. Zapytany przez
                          Panią Bufetową, jakież to chciałby spożyć, odrzekł "Łotewer", co jako żywo z
                          Sz.Panem cs137 mi się kojarzy.
                          Typ ćwierćinteligenta niestety dosyć w Polszcze powszechnem jest jako produkt
                          po komuniźmie bezbożnem, sztucznie moralne miernoty promującem, które usłużnie,
                          niczem - do modnej ostatnio filmowanej literatury nawiązując - orkowie-
                          cyborkowie przeciwko inteligencyi prawdziwej stawały.
                          Jako stary felczer chcę jeszcze nieco o najczęstszych schorzeniach
                          ćwierćinteligencyi - w tem i cs137 - słów kilka napomknąć. O głowie nie
                          wspominajmy, bo nie ma o czem, o kończynach powiedzieć tylko da się, iż nogi
                          mają w kolanach zagięte od płaszczenia się a ręce od wyciągania po nie swoje
                          wydłużone. Pono - jak donoszą korespondenci z Ameryki - Pan cs137 jest znanem z
                          tego, iże problem gastryczny z powodu charakteru swego ma, i do mistrzostwa
                          doszedł w plusz fotela czy też kanapy wiatry swe niezdrowe puszczając bez
                          dźwięku niemalże, co potem na kogoś innego świętem oburzeniem za
                          zanieczyszczenie powietrza pałać mu pozwala. Na ten sam mebel - nawiasem
                          mówiąc - mieszkający nieopodal inny polski ćwierćinteligent eksportowy,
                          Szanowny Pan Krzysztof o liczbie 52 przychodzi i ukradkiem węszy, co obydwu
                          kontakt duchowy mieć pozwala.
                          Uprzedzę pytanie nieuniknione Szanownych Państwa, czy ćwierćinteligencja
                          uleczalną jest. Odpowiadam od razu - nie. Dla Pana cs137 nadziei już żadnej ni
                          ratunku nie ma i choć medycyna postępy wielkie czyni, nie przewiduje się leku
                          ni zabiegu pojawienia, który Sz.P. cs137, jako i Krzysztofowi pięćdziesiątemu
                          drugiemu, pomóc by mogły.

                          Z poważaniem

                          Doctorov

                          • cs137 Doktorov -- masz duze poczucie komizmu, 13.04.04, 17:52
                            z warsztatem trochę gorzej, bo to wyrażnie, jak to sie mówi, "wysilone"
                            (obrazowo mówiąc, tak jak kupa, jak ktoś ma zatwardzenie
                            • Gość: doctorov Szanowny Panie cs137, IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 13.04.04, 19:12
                              nie piszę ja dla formy, boć i żaden ze mnie literat, jeno prosty, stary
                              galicyjski felczer (choć po c. i k. uniwersytecie we Wiedniu). Ja ot, opisuję
                              co widzę, wedle mojej wiedzy lekarskiej, starając się błędów nie robić w
                              pisaniu, a to przez szacunek dla PT Możliwych Czytających. Z Sz.Pana do mnie
                              korespondencyi niewielem zrozumiał (mnie może też trudno zrozumieć, gdyż starym
                              i nieco niemodnym się posługuję polszczyzny dialektem), ale wystarcza, bym
                              stwierdził, iż nie dementując z Ameryki doniesień ani diagnoz moich, a zajmując
                              się mojem stylem jedynie, zgadzasz się Sz.Pan po pierwsze w grono
                              ćwierćinteligentów być zaliczon, po drugie potwierdzasz Sz.Pan zwyczaj
                              dmuchania cichaczem trawiennemi wiatrami w pluszowe meble (co nawet pośród
                              włościan budziło ongi niemałe zgorszenie, ongi - bo obecnie wielu z nich
                              zachwyca to najwidoczniej, zważywszy na statystycznie wyliczane poparcie dla
                              kolejnego ćwierćinteligenta, Pana Leppera), a po trzecie, że nie wyzbyłeś się
                              Sz. Pan zwyczaju wtrącania obcych zwrotów bez dostatecznego ich sensu
                              zrozumienia, dla pustej, jak się zdaje, własnej chwalby. Ale to diagnozę moją w
                              pełni potwierdza i przyznam nieskromnie, żem się tego spodziewał.
                              Zalecam Sz.Panu zażywać lekarstwa na przewód trawienny, w Ameryce tam wysoki
                              poziom medycyny osiągnięto, przeto zapewne od wiatrów owych Sz.Pana jakoś
                              trochę choć uchronią; na ćwierćinteligencję Sz.Pana lekarstwa niestety nadal
                              nie ma.

                              Ze szczerem współczuciem dla stanu Pańskiego

                              Doctorov
                              • cs137 Re: Szanowny Panie cs137, 13.04.04, 19:31
                                Łaskawy P anie,

                                Ciągle jeszcze humor Wielce szanownego Pana jest ciężkawy. Poczynił Wielmozny
                                Pan pewne postepuy w stosunku do porpzedniego, ale przed Łaskawym Panem jeszcze
                                droga daleka, by osiągnąc stopień xczeladniak
                                • Gość: doctorov Nie o humor, IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 14.04.04, 20:49
                                  nie o humor, czy też - jak to Sz.Pan ująć, nie wiedzieć dlaczego, raczył -
                                  "poczucie komizmu" w mojej korespondencyi chodzi, lecz o diagnozę zwykłą,
                                  dlatego racz Sz.Pan ponownie wyrazy współczucia przyjąć, tem bardziej
                                  uzasadnione, żem list Sz.Pana elektroniczny przeczytał i pogorszenie stanu
                                  Pańskiego obserwuję. Zauważyłem też, iż Sz.Pan najwyraźniej inne słowniki
                                  polszczyzny przestudiował, zważywszy na Pańskie określenie wiatrów trawiennych,
                                  które mnie, staremu i mało postępowemu felczerowi, ni przez usta, ni przez
                                  pióro, ni przez pulpit maszyny elektryczno-cyfrowej, dzięki której teraz oto
                                  literki stawiam, przejść nie chce. Aleć może Sz.Pan bardziej postępowem ode
                                  mnie się jawi, co - przyznam - nietrudne. Takoż i sposób formułowania innych
                                  wydzielin mózgowych Pańskich (u ćwierćinteligentów stwierdzono wszak
                                  nieumiejętność myśli generowania) chaotycznem i - wybaczżesz Sz.Pan
                                  sformułowanie - niechlujnem się zdaje. Zważywszy na to zjawisko językowe w
                                  liście Sz.Pana przypuszczenie wysnuwam, iż rodzina Pańska - jeśli z Galicyi się
                                  wywodzi - ani chybi szeregi rozemocjonowanych włościan pod przewodnictwem
                                  Leppera ówczesnego, Jakuba Szeli, ochotnie zasilała. Przeto - domniemany
                                  związek ten stwierdziwszy - Sz.Pana ćwierćinteligencyi ani trochę się nie
                                  dziwię. Wszak każda ziemia na świecie i diamenty, i złoto, a i odchód, i
                                  mierzwę ludzką wydaje.
                                  Stwierdzić muszę takoż, iż Sz.Pana opinie na temat cech narodowych, w tem
                                  przypadku Niemców, których Sz.Pan Szwabami raczył nazwać, choć Szwabia to ledwo
                                  mała część Niemiec, to kolejny przyczynek do diagnozy stwierdzającej
                                  ćwierćinteligencyę Pańską. Wszak człowiek z tytułem naukowem, jako tako w
                                  historyi światowej kultury obeznany, ćwierćinteligentem nie będąc, stereotypu
                                  takowego, jak Sz.Pan przytoczył, użyc by się nie ośmielił. Tak i zważyłby, iż
                                  po niemiecku w wielu innych krajach mówi się, a że języka użycie zakreśla krąg
                                  świata pojmowania (Wittgenstein), o ciężkość dowcipu i Szwajcarów, i
                                  Austriaków, i choćby Trydentczyków z Włoch, samych Niemców pomijając, Sz.Pan
                                  posądził.
                                  Ale, jakem już wspomniał, nie o dowcip mi chodzi, lecz o poważny pod każdem
                                  względem stan Sz.Pana się szczerze troskam.

                                  Z uszanowaniem

                                  Doctorov

                                  PS. Raczżesz mi Sz.Pan odpowiedzieć jeszcze w niechybnym, jak przewiduję,
                                  kolejnym liście Pańskim, czy hygieny zasad Sz.Pan przestrzegasz, gdyż im
                                  bardziej Sz.Pana stan się pogarsza, tem możliwsze jest zachowywania czystości
                                  zaniechanie. Takoż i przypominam o tem, byś Sz.Pan baczną uwagę na to zwracał.

                                  D.
                                  • groszek.741.com Wszysto przez ten Kraków: 14.04.04, 21:37
                                    Fakt, że dopiero udało nam sie dobić ćwiercinteligenckiego statusu spowodowany
                                    jest bliskimi związkami mojej rodziny z Krakowem:
    • Gość: Krzys52 To bardzo ladnie, ze palec w gebe wlozyles sobie IP: *.proxy.aol.com 13.04.04, 04:49
      po Swietach Wielkanocnych - nie tak jak ci bluzniercy Pollak i Wikul, ktorzy
      nawet do wtorku nie chcieli poczekac. A moze po prostu wiecej chlali i na
      zakrecie nie mogli wyrobic. Albo ty masz slaby leb, kto to wie...
      Tak czy smak pusciles pieknego pawia z panem Jezusem i mozesz byc z tego dumny.

      Ide o zaklad, ze was wszystkich przebije gnida - jako (tfu!) abstynent. Temu na
      nudnosci sie nie zbierze. On, za przeproszeniem, tradycyjnie pana Jezusa wy.ra,
      na bliznich swoich.
      .
      Wesolego surprised))
      .
      K.P.
      • ona_bocian PS.. To bardzo ladnie, ze palec w gebe wlozyles so 13.04.04, 05:43
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        po Swietach Wielkanocnych - nie tak jak ci bluzniercy Pollak i Wikul, ktorzy
        nawet do wtorku nie chcieli poczekac. A moze po prostu wiecej chlali i na
        zakrecie nie mogli wyrobic. Albo ty masz slaby leb, kto to wie...
        Tak czy smak pusciles pieknego pawia z panem Jezusem i mozesz byc z tego dumny.
        >
        > Ide o zaklad, ze was wszystkich przebije Gnida - jako (tfu!) abstynent. Temu
        na nudnosci sie nie zbierze. On, za przeproszeniem, tradycyjnie pana Jezusa
        wy.ra,na bliznich swoich.
        > .
        > Wesolego surprised))
        > .
        > K.P.
        .
        A tak cie chwalili, ze przestales chlac... No to zdychaj poszczynogo.
    • andrzejg Re: Dzięki za życzenia i przepraszam!!! 13.04.04, 05:29
      Bykku

      Wszystkiej naj...
      a głównie zdrowia 'dla Cię' i Twojej Tabaski

      A.
      • gini Re: Dzięki za życzenia i przepraszam!!! 13.04.04, 13:11
        andrzejg napisał:

        > Bykku
        >
        > Wszystkiej naj...
        > a głównie zdrowia 'dla Cię' i Twojej Tabaski
        >
        > A.
        To i ode mnie , bo niestety nie starczylo czasu , by wyslac zyczenia
        wszystkim,a Tym co wyslalam i tak wyuslalaù pokrecone w ruskie "rz"
        Bykkju wszystkiego nazjlepszego od Anginki
        • gini Re: Dla cesia 13.04.04, 13:19
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6655406&a=6665383
          Ceesiu ,tak pisal jeden pan o Tobie.Masochixta jestes?Zastanawiam sie co masz w
          sobie t
          • bykk Re: do Anngini:) 13.04.04, 13:39
            Witaj.
            Angina, dzięki, ale wiesz, że podziekowaniami byłaś przecie ujętasmile)!
            Poza tym Ceśkowi nie trza przypominać, on doskonale przecie pamięta, jeno
            ja nie klękałem przed nim, bo on zna "angielsi", a ja nie kumam!
            Wszystko musi biedaczysko tłumaczyć, bo my Polakismile (nie mylić z Pollakiem)
            nie takie kumate, ot cała prawda.
            pozdrawiam
            hej!
            • cs137 Do Bykka: 13.04.04, 18:02
              Jesli Cie uraził robotniczo-chłopski, to to sie absolutnie nie nmiało odnosić do
              pochodzenia społecznego. Robotniczo-chłopski to znaczy to samo w zasadzie co
              "komunistyczny". Podstawą komunizmu w Polsce był własnie sojusz robotniczo-chłopski.

              No więc Byniu, Ty masz taki problem, że nienawidzisz tego komunizmu całym
              sercem. Ale jednocześnie jesteś produktem PRL-u. Komunizm, którym nasiąkłeś,
              wyrastając i żyjąc w PRL-u, tkwi w tobie i Ty nie jestes w stanie sie go
              wyzbyć, z siebie wyrzucić.

              Teraz pewnie otrzymam od Ciebie kolejna porcje "gnojów", "wszarzy", "świniaków".
              To tylko doskonale potwierdza to, co mówie. PRL-owskie komuchuy postepopwały
              dokładnie tak samo: adwersarzy obrzucały stekem obelg.

              Tej czerwonej szmaty (powiedzmy inaczej: sztandaru, żeby nie wyszło na to, że
              Cię obrażam), Byniu, którą nosisz w sobie w środku , obawiam sie, nie uda Ci się
              pozbyć, o ile sie za siebie serio nie weźmiesz. Inaczej położysz się z nia do grobu.

              Serdeczności, Cees
              • Gość: nurni Re: Do Bykka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 18:07
                Bykku

                zadnych zyczen Ci nie wyslalem
                to spore niedopatrzenie

                przyjmij te spoznione:

                wszystkiego dobrego Tobie i Twoim bliskim

                nurni
            • cs137 Gini: 13.04.04, 18:20
              No to jaka jest, Twoim zdaniem, recepta na postępowanie z Byniem?

              Bynio raz się za mną wstawił u Ciebie, to było ładnie z jego strony (pewnie
              jeszcze, swoim zwyczajem, przez dziesięc lat będziesz mi wyciągać te sprawy z
              mojego pierwszego kwartału na Forum).

              Ale poźniej zawsze powtarzał sie schemat: Bynio nagle na mnie wysklakiwał "z
              pyskiem" i "publicznem słowem" (jak to Pan Wiech pisał). No kiedy ktos sie na
              mnie z nienacka rzuca z odzywkami typu "nie pierdol" to ja naogół sie odcinam.
              No i stąd dochodziło do tych periodycznych starć.

              Nie bardzo rozumiem, dlaczego nikt nigdy nie podnióśł zastrzeżeń w stosunku do
              Bykka za te jego chamskie i nieuzasadnione napaści na mnie
              • gini Re: Gini: 13.04.04, 18:40
                cs137 napisał:

                > No to jaka jest, Twoim zdaniem, recepta na postępowanie z Byniem?
                >
                D

                > Bynio raz się za mną wstawił u Ciebie, to było ładnie z jego strony (pewnie
                > jeszcze, swoim zwyczajem, przez dziesięc lat będziesz mi wyciągać te sprawy z
                > mojego pierwszego kwartału na Forum).
                >
                > Ale poźniej zawsze powtarzał sie schemat: Bynio nagle na mnie wysklakiwał "z
                > pyskiem" i "publicznem słowem" (jak to Pan Wiech pisał). No kiedy ktos sie na
                > mnie z nienacka rzuca z odzywkami typu "nie pierdol" to ja naogół sie odcinam.
                > No i stąd dochodziło do tych periodycznych starć.
                >
                > Nie bardzo rozumiem, dlaczego nikt nigdy nie podnióśł zastrzeżeń w stosunku do
                > Bykka za te jego chamskie i nieuzasadnione napaści na mnie
              • gini Re: Gini: 13.04.04, 18:41
                cs137 napisał:

                > No to jaka jest, Twoim zdaniem, recepta na postępowanie z Byniem?
                >
                Daj mi recdpte n

                > Bynio raz się za mną wstawił u Ciebie, to było ładnie z jego strony (pewnie
                > jeszcze, swoim zwyczajem, przez dziesięc lat będziesz mi wyciągać te sprawy z
                > mojego pierwszego kwartału na Forum).
                >
                > Ale poźniej zawsze powtarzał sie schemat: Bynio nagle na mnie wysklakiwał "z
                > pyskiem" i "publicznem słowem" (jak to Pan Wiech pisał). No kiedy ktos sie na
                > mnie z nienacka rzuca z odzywkami typu "nie pierdol" to ja naogół sie odcinam.
                > No i stąd dochodziło do tych periodycznych starć.
                >
                > Nie bardzo rozumiem, dlaczego nikt nigdy nie podnióśł zastrzeżeń w stosunku do
                > Bykka za te jego chamskie i nieuzasadnione napaści na mnie
                • cs137 Re: Gini: 13.04.04, 18:50
                  No, toś mi dużo odpowiedziała...
                  • andrzejg powiem Ci szczerze Cesie 13.04.04, 18:59
                    mi też dałeś czas do namysłu

                    A.
    • monopol Bykku 13.04.04, 20:13
      Ja wiem, że nie mogłeś.
      Życie nie jest tańcem po płatkach róż...

      Jeszcze raz trzymaj się, dbaj o siebie.
      I o B. !

      Od nas zawsze nieustającesmile
      • astra18 Re: Bykku 14.04.04, 17:05
        Wesołego po świętachsmile

        Serdeczności i pozdrowienia wiosenne dla Ciebie i TWOJEJ.


        Astra
        • dragon.w Re: buchacha... 15.04.04, 12:54
          takich samolubów dawno
          na forumie nie było
          takich bzdur dawno tu
          nie pisano hłe hłe

          Wszysto przez ten Kraków:
          Autor: groszek.741.com
          Data: 14.04.2004 21:37 + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz na list

          + odpowiedz cytując

          --------------------------------------------------------------------------------
          Fakt, że dopiero udało nam sie dobić ćwiercinteligenckiego statusu spowodowany
          jest bliskimi związkami mojej rodziny z Krakowem:
          • Gość: . Re: buchacha... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.04, 22:53
            > czyżby pan czesiu zdurniał na stare latka?

            pzdr


            Ani chybi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka