Dodaj do ulubionych

przegiales Michnik

IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 13.04.04, 04:04
Ostatni raz rozmawialiśmy dłużej, gdy wybuchła sprawa Rywina i rozpoczęły się
jadowite ataki na "Gazetę". Jacek, bardzo już chory, zatelefonował i
powiedział: "Adam, pamiętajcie, że jestem z wami i po waszej stronie. Gdyby
trzeba było - dysponuj moim nazwiskiem". I jeszcze powtórzył: - Pamiętaj.

-----------------
Oj Michnik, przegiales kolejny raz, i to ostro !!!!!!!! Niezla z ciebie
moralna gnida. Kolejny raz dalaes na to dowod !
Obserwuj wątek
    • patience S.urwyssyny 13.04.04, 04:21
      Herbert wrocil do Polski. Starszy czlowiek bez prozaicznej renty. Nikt nie
      wpadl na pomysl, zeby dac mu chociazby stypendium dla tworcow. Nie powiem co
      dalej. Kto pamieta pogrzeb Herberta i te mowy nad jego trumna, to do samej
      smierci bedzie pamietal. Jacek umieral w gdanskim szpitalu. A powinien - jesli
      juz umierac - to w szpitalu rzadowym. Pies z kulawa noga sie nie zatroszczyl.
      Wiadomo, jaka jest nasza sluzba zdrowia. Moze w innych warunkach dluzej by
      pozyl. Tez juz nic dalej nie powiem.
      • patience Re: Ps. zgnile jajka na pogrzeb szykuje 13.04.04, 04:36
        Skoro mozna powiedziec "Won z forum" to chyba mozna powiedziec "bydlaki won z
        pogrzebu!!!!!!".
        • Gość: monika Re: Ps. zgnile jajka na pogrzeb szykuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 14:26
          Ty chyba chora jesteś? Rozumiem, że rozpacz zaburza ci funkcjonowanie mózgu ale
          bez przesady! Won z pogrzebu? A z czyjego pogrzebu ty możesz kogoś wyganiać! Z
          twojego chyba? Zastanowiłaś się co by Jacek Kaczmarski powiedział na twoje
          wymioty nienawiści?
          • patience Re: Ps. zgnile jajka na pogrzeb szykuje 13.04.04, 14:40
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=11949161&a=11953750

            Będziemy teraz rozszarpywać schedę?
            Przeczytaj komentowany artykuł »
            Autor: sarastro
            Data: 13.04.2004 11:50 + odpowiedz na list

            Pisanie o Jacku w kontekście Rywina i o Jego rzekomym poparciu jest, niestety,
            nieładne. Tym bardziej, że z tego co wiem (a wiem z pierwszej ręki), Wyborcza
            bardzo niewiele pomogła Jackowi w chorobie.
            Dodam jeszcze, że Jacek prosił Wyborczą o to, by na ostatnie święta Bożego
            Narodzenia dołączyła program "Szukamy stajenki" na płycie CD. Niestety,
            otrzymał odpowiedź, że Jego kolędy są za smutne, za trudne i nie nadają się po
            prostu jako insert do Wyborczej. W ich miejsce dołączono, jak pamiętacie,
            Golców.

            • Gość: monika Re: Ps. zgnile jajka na pogrzeb szykuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 14:49
              To nie jest odpowiedź na mój list. Nie chce ci się napisac czegoś nowego? A tak
              przy okazji to kim ty jesteś? Dlaczego niby mam wierzyć w twoje informacje -
              byłaś przy rozmowach Kaczmarskiego z GW?
              • Gość: to.ja Rakowiecka pachnie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.04.04, 01:46
                Gość portalu: monika napisał(a):

                > To nie jest odpowiedź na mój list. Nie chce ci się napisac czegoś nowego? A tak
                >
                > przy okazji to kim ty jesteś? Dlaczego niby mam wierzyć w twoje informacje -
                > byłaś przy rozmowach Kaczmarskiego z GW?


                To sa dokladnie metody Rakowieckiej, panosza sie po wszystkich Forach GW.
                Ciekawe czy ludzie IT GW wspolpracuja z nimi, czy tylko nie przeszkadzaja ?
    • nowytor Michniku! A co Kaczmarski powiedział o twoich 13.04.04, 04:42
      obrzydliwych pocałunkach z Millerem?
      Michniku! Kaczmarski zburzył mur, a ty z Millerami za tym murem kloakę
      wybudowałeś. Czy nie dlatego Kaczmarski do Australii wyjechał?
      I pokaż kłamco choć jeden tekst Kaczmarskiego potwierdzający to co napisałeś.
      Nowy
      • patience Re: Michniku! A co Kaczmarski powiedział o twoich 13.04.04, 04:52
        Mam osobisty powod zeby zadnemu gnojowi nie wybaczyc ktory sie na pogrzebie
        pojawi. Niech tylko chuje sprobuja nad trumna przemawiac. A z kazdyum kto
        zaglosuje na tych przemawiajacych bede miala osobiuscie na pienku.
        • patience Re: Michniku! A co Kaczmarski powiedział o twoich 13.04.04, 04:53
          patience napisała:

          > Mam osobisty powod zeby zadnemu gnojowi nie wybaczyc ktory sie na pogrzebie
          > pojawi. Niech tylko chuje sprobuja nad trumna przemawiac. A z kazdyum kto
          > zaglosuje na tych przemawiajacych bede miala osobiuscie na pienku.

          Przepraszam za te bledy. znowu rycze.
          • wolo Nie płacz Impatience, 13.04.04, 13:03
            to są zbiry. Posłuchaj Jacka, pierdol wyborczą.
      • Gość: uper Re: Michniku! A co Kaczmarski powiedział o twoich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 08:08
        obrzydliwych pocałunkach z Millerem?
        Michniku! Kaczmarski zburzył mur, a ty z Millerami za tym murem kloakę
        wybudowałeś. Czy nie dlatego Kaczmarski do Australii wyjechał?
        I pokaż kłamco choć jeden tekst Kaczmarskiego potwierdzający to co napisałeś
    • andrzejg Re: przegiales Michnik 13.04.04, 05:18
      Gość portalu: kiki napisał(a):

      > Ostatni raz rozmawialiśmy dłużej, gdy wybuchła sprawa Rywina i rozpoczęły się
      > jadowite ataki na "Gazetę". Jacek, bardzo już chory, zatelefonował i
      > powiedział: "Adam, pamiętajcie, że jestem z wami i po waszej stronie. Gdyby
      > trzeba było - dysponuj moim nazwiskiem". I jeszcze powtórzył: - Pamiętaj.
      >
      > -----------------
      Będziemy zawsze o tym pamiętali, Jacku.

      Jacek był przyjacielem "Gazety Wyborczej". Zaszczycał nas obecnością na naszych
      kolejnych rocznicach. To strasznie gorzkie, że nie będzie go z nami w czasie
      naszego 15-lecia.



      ______________________________________________________________________

      Komercja posunięta do granic absurdu.Panie Michnik?
      Loga GW chyba nie przykleicie na nagrobku?
      To byłaby dopiero reklama!

      Czuję wielki niesmak z Pańskiej wypowiedzi
      (z końcówki mieszającej sprawy przyjaźni z biznesem)



      A.
    • losiu4 Re: przegiales Michnik 13.04.04, 08:37
      ech, panie Michnik. Wstyd i zenada...

      Losiu
    • dokowski W którym miejscu? 13.04.04, 09:25
      Gość portalu: kiki napisał(a):

      > Oj Michnik, przegiales kolejny raz, i to ostro !!!!!!!! Niezla z ciebie
      > moralna gnida. Kolejny raz

      Kolejny raz gnidą okazał się niewdzięczny gość Michnika.
      • indris W którym miejscu? 13.04.04, 13:08
        W tym miejscu, gdzie powoływał się na nieznaną nikomu opinię niedawno zmarłego
        bardzo wybitnego autora w swojej własnej sprawie.
        "Nie musi się byc śwętym ale trzeba mieć takt" - mawiałl przed wojną Lopek
        Krukowski.
        • patience Zegnaj, wilku 13.04.04, 13:39
          Tym razem nie uciekles z oblawy.

          "Oto i ja, w posoce skrzepłej osaczony,
          Ja - wilk trójłapy wśród sfory płatnych łapsów
          Stoję i warczę, kaleki i bezbronny,
          Szczuty jak pies od niepamiętnych czasów.
          Uciekać dalej nie będę już i nie chcę,
          Więc pysk w pysk staję z myśliwym i nagonką.
          Mdławy niewoli zapach nozdrza łechce
          I nagła cisza unosi się nad łąką."

          A to fragment z Testamentu, z dedykacja dla Michnika i jego redakcji.

          Mniej ważne - ile czasu trawisz,
          Niż - z jakim trawisz go wynikiem.
          Niejedną twarz mi los przyprawił:
          Byłem już zdrajcą i pomnikiem,
          Degeneratem, bohaterem,
          A wszystkie twarze były szczere.

          Patrzono na mnie przez soczewki
          Miłości, złości, interesu,
          Przeinaczano moje śpiewki
          By się stawały tym, czym nie są.
          Tak używano mnie w potrzebie
          Aż dziw, że jeszcze mam ciut siebie.
        • dokowski O jakiej "własnej sprawie" mówisz? 13.04.04, 14:13
          indris napisał:

          > W tym miejscu, gdzie powoływał się na nieznaną nikomu opinię niedawno
          > zmarłego bardzo wybitnego autora w swojej własnej sprawie.

          Kaczmarski kojarzy mi się z człowiekiem uczciwym i antykomunistą. Jest więc dla
          mnie oczywiste, że nie mógł obojętnie patrzeć na korupcję zżerającą teraz
          polską klasę polityczną. Gdyby ktoś powiedział, że Kaczmarski popierał Rywina i
          skorumpowanych komuchów, to uznałbym to za szarganie jego pamięci. Jeżeli
          jednak dowiaduję się, że Kaczmarski do końca swoich dni popierał walkę o
          uczciwszą Polskę, to czuję automatyczną wdzięczność do osoby, która tak dobrze
          mówi o zmarłym.

          Michnik w czasach PRL był najwybitniejszym opozycjonistą - mózgiem i sercem
          Solidarności. Michnik jest dzisiaj symbolem walki z korupcją, jest jedyną ważną
          osobą publiczną w Polsce, która otwarcie podjęła prawdziwą walkę ze
          skorumpowaną władzą. Jest dla mnie oczywiste, że Kaczmarski musiał tę walkę
          popierać.

          Taka pochwała Kaczmarskiego z ust samego Michnika jest rodzajem nobilitacji i
          wywyższenia dość przecież skromnej osoby Kaczmarskiego. To tak jakby ukochany
          wódz powiedział o swoim poległym oficerze, że był świadkiem naocznym jego
          śmierci, która nastąpiła w okolicznościach świadczących o szczególnym jego
          bohaterstwie.

          Michnik postąpił bardzo szlachetnie i pięknie, mówiąc żywym zaangażowaniu
          Kaczmarskiego w sprawy publiczne do samego końca.

          • andrzejg Re: O jakiej "własnej sprawie" mówisz? 13.04.04, 14:17
            dokowski napisał:

            >
            > Michnik postąpił bardzo szlachetnie i pięknie, mówiąc żywym zaangażowaniu
            > Kaczmarskiego w sprawy publiczne do samego końca.
            >

            W sprawy publiczne?
            Jakież sprawy publiczne?Toż to czysta prywata.

            A.
            • gini Re:Michnik przeginasz caly czas 13.04.04, 14:23
              A MURY RUNA


              "On natchniony i mlody byl
              ich nie policzylby nikt
              On im piesnia dodawal sil
              spiewal, ze blisko juz swit.

              Swiec tysiace palili mu
              z nad glow podnosil sie dym.
              Spiewal, ze czas, by runal mur
              oni spiewali wraz z nim

              Wyrwij murom zeby krat,
              zerwij kajdany, polam bat.
              A mury runa, runa, runa
              i pogrzebia stary swiat.

              Wkrotce na pamiec znali piesn
              i sama melodia bez slow.
              niosla ze soba stara tresc
              dreszcze wskros serc i glow

              Spiewali wiec klaskali w rytm,
              jak wystrzal poklask ich brzmial.
              I ciazyl lancuch, zwlekal swit.
              On wciaz spiewal i gral.

              Wyrwij murom zeby krat,
              zerwij kajdany, polam bat.
              A mury runa, runa, runa
              i pogrzebia stary swiat.

              Az zobaczyli, ilu ich,
              poczuli sile i czas
              i z piesnia, ze juz bliski swit
              szli ulicami miast.

              Zwalali pomniki i rwali bruk.
              "ten z nami!", "ten przeciw nam!"
              kto sam, ten nasz najgorszy wrog
              A spiewak takze byl sam.

              Patrzyl na mury tlumiac placz
              zmilczal wsluchany w mroku ryk.
              A mury rosly, rosly, rosly.
              Lancuch kolysal sie u nog.

              Patrzy na glowny tlumow marsz
              Milczy wsluchany w krokow huk.
              A mury rosna, rosna, rosna...
              Lancuch kolysze sie u nog."
              - spiewa Jacek Kaczmarski

            • dokowski Jeśli nie lubisz Michnika, to go sobie nie lub 13.04.04, 16:25
              andrzejg napisał:

              > W sprawy publiczne?
              > Jakież sprawy publiczne?Toż to czysta prywata.

              Ale prywaty żaden myślący człowiek nie może mu zarzucić. Michnik i prywata?! To
              czysta prowokacja. Nawet śmierć Jacka wykorzystujecie jako okazję, żeby pluć na
              Michnika
          • losiu4 Re: O jakiej "własnej sprawie" mówisz? 13.04.04, 14:23
            dokowski napisał:

            > Michnik postąpił bardzo szlachetnie i pięknie, mówiąc żywym zaangażowaniu
            > Kaczmarskiego w sprawy publiczne do samego końca.

            pan tak poważnie myślisz, czy jaja (niezbyt stosowne) sobie robisz?

            Losiu
            • dokowski Czuję się osobiście zaszczycony samym tym, że ... 13.04.04, 15:31
              losiu4 napisał:

              > pan tak poważnie myślisz, czy jaja (niezbyt stosowne) sobie robisz

              ... mogę pisać na tym forum i bronić dobrego imienia największego spośród
              żyjących Polaków
          • indris O jakiej "własnej sprawie" ? 13.04.04, 14:27
            Afera, która rozpętał Michnik, a wcześniej Agora, niewiele miała wspólnego z
            walką Michnika z systemem za komuny,ani z walka z korupcją. Jak powszechnie
            wiadomo, rola Michnika w rywingate jest w opinii Polaków kontrowersyjna i
            bynajmniej nie sprowadza sie do walki z korupcją. A przynajmniej niewielu w to
            wierzy. Popieranie Michnika w tym sporze niewiele też miałoby wspólnego z
            popieraniem MIchnika wtedy, kiedy siedział. Dlatego właśnie uważam
            przywoływanie nieznanych i nieweryfikowalnych słów zmarłego, jako argumentu w
            swojej i swojej spółki sprawie za co najmniej niesmaczne.
            • dokowski Niesmaczne są tutaj tylko twoje insynuacje ... 13.04.04, 15:25
              indris napisał:

              > przywoływanie nieznanych i nieweryfikowalnych słów zmarłego, jako argumentu w
              > swojej i swojej spółki sprawie za co najmniej niesmaczne.

              ... które zresztą uwłaczają pamięci zmarłego, bo nikt rozsądny nie ma
              wątpliwości, że Kaczmarski mógłby poprzeć tylko słuszną sprawę, nie mówiąc już
              o Michniku
              • andrzejg Re: Niesmaczne są tutaj tylko twoje insynuacje .. 13.04.04, 15:31
                > ... które zresztą uwłaczają pamięci zmarłego, bo nikt rozsądny nie ma
                > wątpliwości, że Kaczmarski mógłby poprzeć tylko słuszną sprawę, nie mówiąc
                już
                > o Michniku

                Indrisie.

                Jak odbierasz tego gościa?
                Tak własnie widzę Ciebie przy uparczywym popieraniu Leppera.

                A.
    • Gość: Krzys52 Re: przegiales? Michnik IP: *.proxy.aol.com 13.04.04, 15:29
      Czy byles przy tym i wiesz, ze bylo inaczej? Ciekawe...

      Swoja droga mysle ze warto przypomniec przeciwnikom Michnika i GW postawe
      Kaczmarskiego wobec obecnego Katolandu. Jak i to, ze do Australii wyjechal w
      reakcji na postepujaca klerykalizacje kraju i rozszabrowywanie go przez
      czerwono-czarnych, poblogoslawionych przez moralne autorytety. Te za milczenie
      dostaly odpowiednio wysoka dzialke.
      .
      K.P.
      .
    • jmx Ach, jak przyjemnie 13.04.04, 15:55

      czytać wypowiedzi "przyjaciół Jacka". Słowa przepełnione bólem, smutkiem i
      szacunkiem dla Zmarłego. To prawdziwe pożegnanie.
      ;-/
      • patience Re: Ach, jaki zlot nekrofilów 13.04.04, 16:01
        jmx napisała:

        >
        > czytać wypowiedzi "przyjaciół Jacka". Słowa przepełnione bólem, smutkiem i
        > szacunkiem dla Zmarłego. To prawdziwe pożegnanie.
        > ;-/
        >


        Chyba najbardziej zaskoczonym ta lista "przyjaciol" jest sam Jacek. Siedzi na
        chmurce i sie skrobie po glowie dlaczego musial pisywac do "Twojego Stylu" zeby
        miec na jedzenie oraz lekarstwa.
        • jmx Re: Ach, jaki zlot nekrofilów 13.04.04, 16:06

          Bo ta świnia Michnik go nie umieścił w lecznicy rządowej ;-/
          • gini Re: Ach, jaki zlot nekrofilów 13.04.04, 16:11
            jmx napisała:

            >
            > Bo ta świnia Michnik go nie umieścił w lecznicy rządowej ;-/
            >
            Ale nie zapomnial umiescic Go juz po smierci w gronie sympatykow GW....
            • jmx Re: Ach, jaki zlot nekrofilów 13.04.04, 16:19

              Za to Wy, Drodzy Dyskutanci, zawsze będziecie bronić dobrego imienia Jacka
              czego wyrazem są wypowiedzi na tym wątku. Tak trzymać.
              ;-/
              • gini Re: Ach, jaki zlot nekrofilów 13.04.04, 16:29
                jmx napisała:

                >
                > Za to Wy, Drodzy Dyskutanci, zawsze będziecie bronić dobrego imienia Jacka
                > czego wyrazem są wypowiedzi na tym wątku. Tak trzymać.
                > ;-/
                >
                Ja przeprazam, a Jacka to Trzeba bronic?Nikt tu nie broni bo i przed czym.GW
                znowu sie osmieszyla.Ty jej bronisz kolego czy tez kolezanko.
                GW nie proponuje by tak trzymala....
                • jmx Re: Ach, jaki zlot nekrofilów 13.04.04, 16:54

                  gini napisała:

                  > Ja przeprazam, a Jacka to Trzeba bronic?

                  Tak, przed Wami.


                  > Nikt tu nie broni bo i przed czym.GW
                  > znowu sie osmieszyla.Ty jej bronisz kolego czy tez kolezanko.

                  Naprawdę? A jakim sposobem? Bo nie chce mi się patrzeć jak się żrecie
                  o "zasługi" nad dopiero co zmarłym? Nie widzę większej różnicy pomiędzy Wami a
                  Michnikiem w takim razie.


                  > GW nie proponuje by tak trzymala....

                  Martw się o siebie, nie o GW.
                  • gini Re: Ach, jaki zlot nekrofilów 13.04.04, 17:13
                    jmx napisała:

                    >
                    > gini napisała:
                    >
                    > > Ja przeprazam, a Jacka to Trzeba bronic?
                    >
                    > Tak, przed Wami.
                    >
                    To znaczy przed kim?W koncu to nie ja napisala
                    >
                    > > Nikt tu nie broni bo i przed czym.GW
                    > > znowu sie osmieszyla.Ty jej bronisz kolego czy tez kolezanko.
                    >
                    > Naprawdę? A jakim sposobem? Bo nie chce mi się patrzeć jak się żrecie
                    > o "zasługi" nad dopiero co zmarłym? Nie widzę większej różnicy pomiędzy Wami
                    a
                    > Michnikiem w takim razie.
                    >
                    >
                    > > GW nie proponuje by tak trzymala....
                    >
                    > Martw się o siebie, nie o GW.
                    >
        • Gość: monika Re: Ach, jaki zlot nekrofilów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 16:18
          A ty, jedyna sprawiedliwa, uważasz,że Kaczmarski cieszy sie z tej chmurki jak
          widzi twoje plucie jadem?
    • mcattery no niestety - patience 13.04.04, 16:09
      przegial zaiste.
      Z Twoim Stylem Patience, to jest fat. Wez pod uwage ,ze pod koiec zycia
      Kazmarskiego unici warszawsy (UW) zorganizowali zbiorke na leczenie jacka.
      Niesty nie mogli mu zorganizowac leczenia w klinice rzadowej....bo nie byli juz
      u wladzy, i nikt "jakiegostam" jacka z "jakiejstam" unii nie chcial wpuscic do
      lecznicy dla VIP.
      To wiem poniewaz moja przyjaciolka latala za pieniedzmi dla jacka. Wiem, ze
      przekazano jakas sume, dzisiaj do niej zadzwonie i zapytam ile tego
      bylo.Napisze to wieczorem na forum.

      PS. Jestem bezpartyjny i nie glosuje na UW chociaz fakt faktem, oni pierwsi
      zaczeli zbierac i mu pomagac.
      PZDR
      • patience Re: no niestety - patience 13.04.04, 16:12
        Cos wiem o tej pomocy. Kto pomagal, kto nie pomagal, kto szkodzil, a kto teraz
        gebe sobie wyciera. I kto szykuje sie do fotek i przemowien na tle trumny.
        • mcattery Re: no niestety - patience 13.04.04, 19:36
          Wiem o co ci chodzi, tez mi sie niedobrze robi.Ale docen prosze mlodych, ktorzy
          zapieprzali nie dla unii a dla Jacka. Nie mowie tutaj o samych mlodych unitach
          ale o tzw.zaprzyjaznionych, ktorzy po prstu chieli mu pomoc.

          • patience Re: no niestety - patience 13.04.04, 20:08
            mcattery napisała:

            > Wiem o co ci chodzi, tez mi sie niedobrze robi.Ale docen prosze mlodych,
            > ktorzy
            > zapieprzali nie dla unii a dla Jacka. Nie mowie tutaj o samych mlodych
            > unitach ale o tzw.zaprzyjaznionych, ktorzy po prstu chieli mu pomoc.


            Doceniam, i to nawet bardzo. Oraz pozdrawiam.
            • mcattery Tez pozdrawiam..... 13.04.04, 21:07
              zakopujac juz dawno topory wojenne....
              Qrka nie moge sie dodzwonic do kolezanki, zeby sie dowiedziec ile unici
              zebrali. Co sie odwlecze to nie uciecze .........smile
    • jastrzebiec Re: przegiales Michnik CZYZBY? 13.04.04, 17:17
      A jezeli Kaczmarski RZECZYWISCIE zadzwonil i powiedzial Michnikowi co Michnik
      twierdzi, ze powiedzial? Adamowi Michnikowi mozna powiedziec - daj na to dowod,
      ale "kiki" jezli twierdzi na tej podstawie, ze Michnik to "moralna gnida" -
      sama teraz musi dac na to dowod.

      Uhm, powodzenia!
      • gini Re:Czesc jastrzreviec 13.04.04, 19:43
        jastrzebiec napisał:

        > A jezeli Kaczmarski RZECZYWISCIE zadzwonil i powiedzial Michnikowi co Michnik
        > twierdzi, ze powiedzial?

        Przeciez nikt tu Michnikowi klamstwa nie zarzeuca...


        Adamowi Michnikowi mozna powiedziec - daj na to dowod,
        >
        > ale "kiki" jezli twierdzi na tej podstawie, ze Michnik to "moralna gnida" -
        > sama teraz musi dac na to dowod.
        >
        > Uhm, powodzenia!

        Jastrzebcu drogi , dowodem na podlosc Asasia jest wykorzystanie popularnosci
        Kaczmarskiego.....
        • mcattery Gini ja sie z Toba zgadzam:) 13.04.04, 20:16
          Jesli chodzi o Michnika uwazam, ze przegial i tu obiema lapkami
          podpisuje sie pod postem Patiencei...Gini.Przywolywanie Kaczmarskiego w sprawie
          Rywina
          jest hanba! Jest to proba reparacji nadpsutego jak jablko autorytetu.
          To tak jakby w usta umierajacego Popieluszki wlozyc slowa : Niech zyje PRL !
          Wiem, ze porownanie byc moze jest przesadzone ale obrazuje to idiotyzm,
          niestosownos, brak kindersztuby w wykonaniu Michnika. A najgorsze, ze nie mozna
          zweryfikowac czy Kaczmarki powiedzial to naprawde, czy Michnik to wymyslil na
          potrzeby felietonu. Bo w tym przypadku, zaloze sie, kolega Michnik swego
          cyfrowego dyktafonu nie wlaczyl...
          Z reszta jakaz to pomoca wzgledem Jacka Michnik moze sie pochwalic? Ze mu
          koledy wywalil ? Ze w Agorze nikt kasy na Jacka nie zbieral?
          Wstyd kolego Michnik. Wstyd.
        • jastrzebiec Witam "gini" 14.04.04, 00:20
          gini napisała:

          > Przeciez nikt tu Michnikowi klamstwa nie zarzuca...

          Jezeli zatem slowa: "Adam, pamiętajcie, że jestem z wami i po waszej stronie.
          Gdyby trzeba było - dysponuj moim nazwiskiem. (...)Pamiętaj." sa prawdziwe to
          co w tym zlego, ze Michnik to teraz powtorzyl?

          Przeciez oznacza to, ze sam Kaczmarski przywiazywal do tej sprawy duza wage.
          Powiedzial "dysponuj moim nazwiskiem" i jeszcze kazal o tym nie zapomniec.
          Michnik zatem jedynie spelnil zyczenie SP. Jacka Kaczmarskiego.

          Rzecz tu tylko i wylacznie w tym, czy Michnik piszac te slowa powiedzial
          prawde. Jezeli tak - uwazam sprawe za zamknieta. Wiecej powiem, gdyby
          Michnik "darowal sobie ten akapit" - nie powiedzialby calej prawdy o postawie
          Kaczmarskiego badz co badz w nader istotnej sprawie.
          >
          > Jastrzebcu drogi, dowodem na podlosc Adasia jest wykorzystanie popularnosci
          > Kaczmarskiego.....

          Ta opinia zalezy od przyslowiowego "punktu siedzenia". Tylko tym, co JUZ nie
          znosza Michnika, ale jeszcze lubia Kaczmarskiego, taka "zagrywka" przeszkadza
          bo - bo krotko mowiac - nie w smak im to. Zasadnosc zas tej "zagrywki"
          usilowalem wylozyc powyzej.
          wink
      • Gość: kiki tak jastrzebcu, Michnik przegial. IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 13.04.04, 21:17
        jastrzebiec, "rozne dowody" moglabym pisac na tym forum z mojego spotkania w
        posk z panem Kaczmarskim i tym co on sadzil na temat post-solidarnosciowych
        elit, ale od razu odezwaly by sie glosy, ze manipuluje. Nie o to chodzi.

        Michnik okazal sie moralna gnida, bo jak slusznie na tym forum pare osob juz
        zauwazylo, perfidnie wykorzystal osobe dopiero co zmarlego, aby - przypomniec o
        swoim "etosie" uwiezionego (wiemy dobrze jak to bylo z ta jego "martyrologia" i
        flirtowaniem z ubekami kiszczaka), oraz co najbardziej wstretne i obrzydliwe,
        aby w opinii pana Kaczmarskiego szukac alibi dla swoich kretactw w
        niezakonczonej jeszcze sprawie Rywina.

        Ja nie przecze ze Kaczmarski do Michnika zadzwonil, chodzi o to ze Michnik o
        tym informuje DOPIERO teraz, albo AZ teraz. Dlaczego nie nastepnego dnia po
        telefonie ? Albo jeszcze lepiej, dopiero za pare lat w swoich pamietnikach.
        • Gość: Ulalaloveyoubaby Re: tak jastrzebcu, Michnik przegial. IP: *.marketscore.com / *.or4.marketscore.com 14.04.04, 00:25
          Przegial przegial....
        • jastrzebiec Re: tak jastrzebcu, Michnik przegial. 14.04.04, 01:12
          1. Jak sama slusznie zauwazasz, co Kaczmarski sadzil o post-solidarnosciowych
          elitach niewiele tu ma do rzeczy. Chodzi o to jaki byl stosunek Kaczmarskiego
          do Michnika i sprawy Rywina.

          2. Adam Michik nie wykorzystal pamieci zmarlego aby przypomniec o swoim "etosie
          uwiezionego". Poglady na wspomniany etos Michnika sa w Polsce (i poza) nader
          ugruntowane. Michnik napisal "nekrolog" o Jacku Kaczmarskim. Teraz, jezeli
          prawda jest, ze Jacek Kaczmarski zadzwonil do Michnika aby mu powiedziec, ze
          jest po jego stronie, to ja bym sie bardzo dziwil, gdyby Michnik o tym nie
          wspomnial.

          3. O tym jak to jest z ta "martyrologia" Adama Michnika i "flirtowaniem z
          ubekami Kiszczaka" to jednak dobrze nie wszystkim wiadomo. Droga "kiki", jezeli
          uwazasz, ze to byl spisek Michnika z Kiszczakiem aby wykreowac "meczennika" to
          po prostu - wybacz - opowiadasz absurdy i to juz przestaje byc zabawne. Michnik
          przesiedzial w wiezieniu ladnych kilka lat - w realnym wiezieniu - i moge Cie
          zapewnic, ze byl serdecznie znienawidzony przez aparat bezpieki. A jedna z
          przyczyn tego bylo to, ze - traktowal swoich "opiekunow" jako normalnych ludzi.
          To bylo to jego "flirtowanie". Sam tez kiedys siedzialem (choc "kudy mi do
          Michnika") i znam te sprawy od podszewki. Mial sie przy kazdej okazji
          unosic "swietym oburzeniem" na swoich oprawcow?

          4. A kiedy mial Michnik informowac o swojej rozmowie telefonicznej z
          Kaczmarskim? Boj sie Boga; Michnik rozmawia telefonicznie, i osobiscie, zapewne
          z dziesiatkami osob kazdego dnia. Musialby chyba podwoic objetosc Gazety aby
          poradzic sobie z zapisem wszystkich rozmow. Byloby dziwne, gdyby ot tak, ni
          stad ni z owad napisal: A wiecie - zadzwonil do mnie Kaczmarski. Jacek
          Kaczmarski zmarl, Michnik napisal "nekrolog" (w osobie pierwszej! - warto na
          ten szczegol zwrocic uwage), w tym nekrologu napisal to co bylo dla niego
          (Michnika) wazne w jego znajomosci z Kaczmarskim, a to, ze Kaczmarski go poparl
          w sprawie Rywina bylo niewatpliwie dlan wazne (podobnie jak musialo to byc
          wazne dla samego Kaczmarskiego, inaczej nie fatygowalby sie, bedac juz tak
          bardzo chorym, dzwonic do Michnika).

          • mcattery Nekrolog 14.04.04, 01:30

            > 4. A kiedy mial Michnik informowac o swojej rozmowie telefonicznej z
            > Kaczmarskim? Boj sie Boga; Michnik rozmawia telefonicznie, i osobiscie,
            zapewne
            >
            > z dziesiatkami osob kazdego dnia. Musialby chyba podwoic objetosc Gazety aby
            > poradzic sobie z zapisem wszystkich rozmow. Byloby dziwne, gdyby ot tak, ni
            > stad ni z owad napisal: A wiecie - zadzwonil do mnie Kaczmarski. Jacek
            > Kaczmarski zmarl, Michnik napisal "nekrolog" (w osobie pierwszej! - warto na
            > ten szczegol zwrocic uwage), w tym nekrologu napisal to co bylo dla niego
            > (Michnika) wazne w jego znajomosci z Kaczmarskim, a to, ze Kaczmarski go
            poparl
            >
            > w sprawie Rywina bylo niewatpliwie dlan wazne (podobnie jak musialo to byc
            > wazne dla samego Kaczmarskiego, inaczej nie fatygowalby sie, bedac juz tak
            > bardzo chorym, dzwonic do Michnika).

            Wybacz ale to tak jakbym ja jako np.prezes Orlenu napisal w nekrologu Wieslawa
            Kaczmarka.....
            "Byl wspanialym czlowiekiem, gdy bylem scigany przez UOP zadzwonil do mnie i
            mowil bym Uopowcom opowiedzial o naszej przyjazni". Jak ci sie podoba moment,
            czyli smierc przyjaciela na wspominanie wlasnych spraw i problemow?Jak ci sie
            podoba wykorzystywanie nazwiska nawet i przyjaciela do robienia sobie publicity
            w nekrologu ?
            Sorki ale tak jak w przypadku Kaczmarka, mnie by szlag trafil gdyby po smierci
            np. mojego ojca general taki a taki, ktoremu grunt sie palil pod nogami
            wykorzystal nazwisko mego ojca do ratowania swego nadszarpnietego imienia a
            takze i d.....


            • jastrzebiec "CHLOP SWOJE BABA SWOJE" 14.04.04, 03:37
              mcattery napisała:

              > (...)Jak ci sie podoba wykorzystywanie nazwiska nawet i przyjaciela do
              > robienia sobie publicity w nekrologu ?
              > Sorki ale tak jak w przypadku Kaczmarka, mnie by szlag trafil gdyby po
              > smierci np. mojego ojca general taki a taki, ktoremu grunt sie palil pod
              > nogami wykorzystal nazwisko mego ojca do ratowania swego nadszarpnietego
              > imienia a takze i d.....


              Michnik robi sobie "publicity"? Raczysz sobie zartowac. Michnikowi zadne
              publicity do niczego nie jest potrzebne. Ale to na marginesie.

              W tej sprawie podstawowe znaczenie ma czy to co napisal Michnik jest prawda.
              Tego, jesli sie nie myle, nikt nie kwestionuje. Zadzwonil Kaczmarski do
              Michnika i mu powiedzial, ze jest po jego stronie i zeby Michnik o tym
              pamietal... No, przeciez to o czyms swiadczy! A swiadczy o tym, ze w sprawie
              Rywina Kaczmarski opowiedzial sie po stronie Michnika. Malo tego, powiedzial
              Michnikowi, ze ten moze uzyc jego nazwiska i ma o tym nie zapominac.

              Z powyzszego wynikaja calkiewm konkretne, i bardzo jednoznaczne, konsekwencje.
              Takie mianowicie, ze byloby nie w porzadku, nie na miejscu, gdyby w tym
              nekrologu Michnik o tym nie wspomnial.

              Pora abyscie sobie, drodzy przeciwnicy Adama Michnika, te prosta rzecz
              uswiadomili i przyjeli do wiadomosci! Michnik nic tu nie przegial, zadnego
              szwindla nie wykrecil. Michnik podal do publicznej wiadomosci po ktorej stronie
              opowiedzial sie Jacek Kaczmarski - za jego wlasnym upowaznieniem! Inaczej chyba
              by nie dzwonil do Michnika. I to, kochani oponenci jest Wam nie w smak!!!
      • wojcd Re: przegiales Michnik CZYZBY? 13.04.04, 23:23
        jastrzebiec napisał:
        > A jezeli Kaczmarski RZECZYWISCIE zadzwonil i powiedzial......
        -----------------------------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: sffinx Re: przegiales Michnik IP: *.core.lanet.net.pl 14.04.04, 01:40
      Oj kiepsko się ostatnio wiedzie Nadredaktorowi. Co się odezwie to plama.
      Ja też uważam, że przywołanie deklaracji poparcia Jacka Kaczmarskiego w pożegnalnym artykule właśnie w sprawie Lwa - było paskudne. Zwłaszcza, że Michnik nie ukrywa swoich aspiracji do moralnego autorytetu a nawet sumienia narodu.
    • jmx przegięcie Michnika? 14.04.04, 02:41

      Hm. Dlaczego w tej chwili... Cóż, Michnik znał dobrze Kaczmarskiego; lepiej niż
      my wszyscy na forum razem wzięci. Skoro zrobił tak a nie inaczej to miał (wg
      mnie) istotny powód bo przecież dla własnej korzyści (gdyby miał takie
      intencje) mógł ten fakt wykorzystać już dawno. Nie postąpił tak, coś miał na
      uwadze. Być może dobro samego Kaczmarskiego, którego nie chciał wplątywać w
      aktualne rozgrywki polityczne. Bo cóż by się zmieniło gdyby ten fakt został
      podany wcześniej? Kaczmarski by potwierdził pisząc sążnisty tekst do GW - "Tak,
      popieram Adama". Czy głosy by ucichły? Ależ skądże! Zaraz by się zaczęło, że
      dawny bard "Solidarności" brata się z "różowymi zdrajcami", że jest słaby i
      chory a Michnik to wykorzystuje dla interesu Agory, a ten wątek powstałby parę
      miesięcy wcześniej i nosiłby tytuł: "KACZMARSKI, PRZEGIĄŁEŚ"...

      A czy Michnik mógł w ogóle tego nie pisać? Może i mógł. Ale po pierwsze - to
      było jego osobiste pożegnanie ze zmarłym, nie całej GW ani ogólna notka
      informująca o odejściu ważnej osobistości; więc miał prawo napisać co uznał
      za stosowne, a że to się ukazało w GW to oczywiste skoro jest redaktorem
      naczelnym. A po drugie - myslę, ze Michnik jako człowiek był po prostu
      ogromnie zaskoczony i również podbudowany tym, że ciężko chory człowiek
      będący o krok od śmierci, zajmuje się czymś w zasadzie tak prozaicznym
      i mało istotnym, jeśli chodzi o sprawy wieczności, jak afera Rywina.
      To była ważna sprawa dla nich obu i Michnik o tym napisał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka