Dodaj do ulubionych

Biedne karpiki o jak mi ich szkoda...

20.12.10, 18:06
Nawet prokurator generalny nie ma się czym zajmować, tylko "niehumanitarnym" (SIC! Karp też człowiek!) traktowaniem karpi...
wyborcza.pl/1,75248,8842777,Karpie_wyjete_spod_prawa.html
Świat skretyniał do reszty... debilki (i debile też zresztą) wieczorem owiną się w folię, rozbiorą do naga, uronią łzę nad karpiem, koniem, gęsią, lisem, czy inną kuną... a z ranka do kliniki aborcyjnej się wyskrobać. TFU!
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Klub geja, najstarsza w Polsce organizacja.. 20.12.10, 18:20
      ..ekolo wszczal akcje "uratuj z nami karpia", a ja pamietam, jak moja dawna zona opowiadala mi, ze w dziecinstwie wybronila przed wigilijnym spozyciem karpia, ktorego nazwala Kundzia. Karp plywal sobie w wannie do czasu az dziecku zabraklo kapieli. Wtedy zostal przez rodzine zjedzony w atmosferze poswiatecznej.
      • gini Re: Klub geja, najstarsza w Polsce organizacja.. 20.12.10, 18:24

        W Polsce owszem, przyrzadzalam karpie, ale tutaj nie, dosyc!!!
    • off_nick Re: Biedne karpiki o jak mi ich szkoda... 20.12.10, 18:23
      No bo albowiem ponieważ karpia bronią nagie pedały zawinięte w folię spożywczą PE, to cuś w tym musi być szlachetnego...


      https://i.wp.pl/a/f/jpeg/25913/hahsgd.jpeg
    • rusek11 Re: Biedne karpiki o jak mi ich szkoda... 20.12.10, 18:34
      ljak sie tak utrwalilo we mej rodzinie ze karp sie do brudnycxh ryb zaliczal, moze to bylo spowodowano zbyt czestym obcowaniem z lososiem i inna ryba z mioesem czerwonym i innymi rybami ekstrawagancyjnymi dla zwyklego polaka, ale sram diop]rejnie i zwyczajnie na rybki wszelakie gdyz prawdziwy polak-katolik rusek-bialorusek, rusek-moskowiosek, hahol-prawoslawnowol, polak-wdupiemajacywszystkichwladczychpojebusow i inni zra to to co maja do spozycxza.

      p.s. wesolych swiat riebiata smile
    • ada08 Śledzia też żal 20.12.10, 19:07
      W śmietanie, w oleju, w occie, pod pierzynką, smażonego w cieście...

      Taki śledź to ma w życiu przerąbane.

      A z ryb to najbardziej lubię Rybkę zwaną Wandą smile
      a.
      • rusek11 protestuje!!! 20.12.10, 19:20
        jest pani sledzionofobka ochydna!

        tzra byc tolerancyjnym czlowiekiem i zabojstwa zwierzat niektorych szanowac bardziej nizli zabojstwa terorystow, na ten przyklad, i nie demokratycznych chamow co mogom sobie pozwolic na wypowiedzi typu :"nie pizdzi baba, twoj a buzia jest stworzona do innych rzeczy"

        tak,tak, czasem i tak sie moze wydarzec, kuszaj kutju i nie pukaj zenszczyna,hehe

    • xiazeluka Dzięki sz0ku za natchnienie: 21.12.10, 11:41
      predatorxl.salon24.pl/261401,precz-z-wigilia
      • sz0k jor welkom n/txt 21.12.10, 11:49

    • jaceq Łeee, jeden karpik, można przeboleć, 21.12.10, 12:20
      ale taki słoik rolmopsów - jakaż to zbrodnia!
      A puszka szprotów "carskich" podwędzanych w oleju, z Rygi - naliczyłem się tam 36 sztuk istot szprotokształtnych - toż to holokaust!!!
      • sz0k antysemita!! 21.12.10, 12:21
        jaceq napisał:

        > toż to holokaust!!!
        • jaceq Re: antysemita!! A jakże! 21.12.10, 12:47
          Bardzo lubię carskie ryskie. Są znacznie lepsze od naszych "winter sprats". 36 bezbronnych szprocich ofiar jestem w stanie pochłonąć na jedno posiedzenie. Nie wiem tylko, w jakich warunkach są one mordowane, ale podejrzewam, że dokładnie w takich samych, jak karpie. Może bez zawijania we folie, ale leżą sobie pewnie spokojnie w skrzynce, aż zdechną, znaczy, chciałem powiedzieć, usną. Niewykluczone, że wśród milionów tych, które trafiają na druty w wędzarni, jakiemuś procentowi nie udało się usnąć i ich kontakt z dymem odbywa się na żywca a nie na głuszca.
          Karpiki morduję sprawdzoną metodą: z zaskoczki pałą w łeb i dekapitacja. Nie jest to czynność przyjemna, ale jedyna metoda gwarantująca świeżość wigilijnej potrawy, a świeżość to warunek konieczny, aby była smaczna. Jakieś tam filety leżące na lodzie w supermarketach, to pewnie karpie, które posnęły w tych tak zwanych basenach i ileśtam dni leżały w letniej wodzie. To już nie jest to.

          No, ale karpik po żydowsku (czyli na szaro) jest raz w roku i w tym cały jego urok. A szproty, sardele, sole i inne - na okrągło, jak rok długi i szeroki. Istotnie, tym istotom z płetwami muszę się wydawać esesmannem. Na trawożerstwo (czyli wegetarianizm) zdecydowanie się nie nawrócę.

          Wesołych (acz spokojnych) i Zdrowych (acz obfitych) Świąt Bożego Narodzenia!
          • hasz0 __Karpiński i Kaczyński zawsze byli prześladowani 21.12.10, 12:54

            • jaceq Kaczyńskich też lubię prześladować. 21.12.10, 12:57
              Zwłaszcza faszerowane nadzieniem wątróbkowym, a także na słodko, z miodem i pomarańczami. Właśnie jeden wisi za oknem i kruszeje na mrozie.

              Wesołych, Haszu!
              • hasz0 a ja Tuskich Ruskich i Pruskich a także Ickich 21.12.10, 13:05
                na Zdrowie na Humor i POcieszenie na Nowe VATy Nowocoroczne
                • hasz0 z ktorymi polemizować trudno 21.12.10, 13:08

                  wielomilionowy ruch "S" począł się z manipulacji bezpieki, a na jej czele stanął agent. Ale polemizować trudno.....(cytat z KaługinaGW)

                  ..........z FAKTAMI!
          • andrzejg a ja juz nie chcę 21.12.10, 13:02
            Karpiki morduję sprawdzoną metodą: z zaskoczki pałą w łeb i dekapitacja. Nie jest to czynność przyjemna, ale jedyna metoda gwarantująca świeżość wigilijnej potrawy, a świeżość to warunek konieczny, aby była smaczna.

            mordować bezbronne karpiki. Metodę mam podobną, też z zaskoczenia młotkiem (narzędzie inne) w łeb, a potem ostrym nożem ucinam tenże stłuczony łeb...ale ta robota nie dla mnie. Z wiekiem coraz wrazliwszy się robię, a szczególnie, gdy taki świezy karpik bez łba , w postaci pułtuszy jaszcze skacze mi ręce w trakcie porcjowania...a to skrobanie łuski...

            W tym roku kupiłem pstrągi (ryba to ryba).Mam nadzieję, że są oprawine przed wyzionięciem ducha.Chyba jest wieksza szansa , niz przy męczonych w brytwannach karpikach

            A.
            • jaceq Re: a ja juz nie chcę 21.12.10, 13:24
              No, węgorz pokrojony na kawałki, obdarty ze skóry, ten dopiero potrafi podskakiwać na patelni. Ten Piróg powiedziałby pewnie, że cierpi w zwielokrotniony sposób, cierpieniem sumy indywidualnych kawałków.
              Karpika zamordować względnie łatwo, ale spraw, żeby taki węgorz wykonał zejście!

              Pstrągi widziałem w "marcpolu" pływające w takich samych warunkach, co karpie. Nawet jesiotr tam pływał. Kiedyś próbowałem robić bodaj-że łososia, w szarej galarecie słodko-pieprznej i cebulastej. Nic z tego, bez żelatyny nie da rady. A to co wyjdzie - to jednak nie to. Na stół wigilijny tylko karp, sum, szczupak moim zdaniem.
              • pro100 Re: a ja juz nie chcę 21.12.10, 18:15
                jaceq napisał:

                > Karpika zamordować względnie łatwo, ale spraw, żeby taki węgorz wykonał zejście
                > !
                węgorza walnąc o powierzchnę płaską (o ziemię albo o twardy lód). łapać wytarzanego w piachu lub po wytarzaniu w soli. jedyna skuteczna wypróbowana metoda.
              • ada08 Re: a ja juz nie chcę 22.12.10, 17:45
                jaceq napisał:

                > Na stół wigilijny tylko karp, sum, szczupak m
                > oim zdaniem.
                >

                A, ja pamiętam jak tu kiedyś przepis na suma faszerowanego podawałeś! smile
                Może to zresztą nie był sum, tylko szczupak, ale na pewno był faszerowany; i w kazdym razie był na S smile
                To był piękny opis!
                Nigdy z niego nie skorzystałam, gdyż (mniejsza o to...)smile)), ale przechowuję we wdzięcznej pamięci smile
                Wszystkiego dobrego światecznego, Tobie Jacku i Twoim bliskim smile
                a.
                • jaceq Re: a ja juz nie chcę 22.12.10, 22:36
                  ada08 napisała:
                  +> pamiętam jak tu kiedyś przepis na suma faszerowanego podawałeś! smile

                  Istotnie, to ja. [ikonka onieśmielenia]

                  Istotnie, sum. Ale teraz ciężko o surowiec.

                  Wzajem, Udanych Świąt i Pomyślności Okołoświątecznej (nie myliś z tzw. season's greetings) Tobie i Twoim.
            • ada08 Re: a ja juz nie chcę 22.12.10, 17:56
              andrzejg napisał:

              > W tym roku kupiłem pstrągi (ryba to ryba).

              Pstrągi są pyszne. Moja starsza bratowa z migdałami je podaje smile
              a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka