Warzecha

12.01.11, 23:22
Bogu dzieki ze sa jeszcze w Polsce w miare normalni dziennikarze. Inaczej czlowiek przestalby miec chec czytac prase w ojczystym jezyku...

lubczasopismo.salon24.pl/wiaromania/post/267414,ruska-bezczelnosc
    • polazrski Re: Prezencik dla ciebie, maniaku. 13.01.11, 00:30
      www.themoscowtimes.com/news/article/poles-blamed-for-smolensk-jet-crash/428495.html
      The Interstate Aviation Committee placed full blame for the April crash on the Poles when it presented its findings at a Moscow news conference, releasing a video reconstruction of the accident complete with recordings of the pilots' conversations.
      Ogladnij, maniak!

      Other than the criticism of the pilot, the report did not differ much from the previously released preliminary findings, but it still sparked anger in Poland.

      The Tu-154 jet's captain, Arkadiusz Protasiuk, had missed regular flight tests for landing in bad weather and did not make any actual landings in bad weather for at least five months before the crash, said Alexei Morozov, chairman of the watchdog's technical commission.
      • indeed4 Zmiataj, mądralo z tymi bzdetami z radia Erewań. 13.01.11, 02:03
        Z jakiej ty się urwałeś choinki ? Łudzisz się, że jak wkleisz ruskie brednie w english to automatycznie zyskają wiarygodność ?


        10 pytań do Rosjan:

        1. Czy kontrolerzy z wieży byli trzeźwi?

        Obaj kontrolerzy z wieży na Siewiernym 10 kwietnia rano powinni zostać przebadani przez lekarzy, m.in. na obecność alkoholu. Jak było w dniu katastrofy, do tej pory nie wiemy. Zeznania kontrolerów są tutaj sprzeczne, a innych informacji Moskwa nie chce nam przekazać. Kontrolerzy raz mówili śledczym, że dobrze się czuli i byli badani, innym razem, że badań nie przeszli, bo punkt medyczny na smoleńskim lotnisku był 10 kwietnia rano po prostu nieczynny.

        2. Dlaczego kontrolerzy lotu nie zakazali lądowania?

        Według polskich specjalistów z komisji badania wypadków lotniczych Rosjanie z wieży kontroli lotów smoleńskiego lotniska powinni wydać polskiej załodze zakaz lądowania 10 kwietnia na Siewiernym. Z fragmentów rozmów między kontrolerami na wieży jasno wynika, że zdawali oni sobie sprawę z fatalnych warunków pogodowych w Smoleńsku i z ogromnego zagrożenia dla polskiego tupolewa – mieli świadomość tego, że przy takiej pogodzie lądowanie na tak słabo wyposażonym lotnisku może zakończyć się tragicznie.

        3. Kto podjął decyzję zezwalającą na lądowanie?

        To kolejna tajemnica, której Rosjanie nie chcą nam wyjawić. Z rozmów na wieży wynika, że kontrolerzy kłócili się między sobą o to, jaką podjąć decyzję: czy zakazać załodze polskiego tupolewa lądowania i odesłać samolot na inne lotnisko, czy też nie. Z pierwszych zeznań kontrolerów wynika także, że łączyli się oni w tej sprawie telefonicznie z Moskwą, by skonsultować decyzję. Nie wiemy jednak, czym ostatecznie konsultacje te się zakończyły, bo Rosjanie nie przekazali nam pełnych i dokładnych nagrań rozmów z wieży.

        4. Jaki udział miała w tym Moskwa?

        Załoga z wieży smoleńskiego lotniska wielokrotnie łączyła się z Moskwą z dowództwem wojskowego lotnictwa Federacji Rosyjskiej. Rosjanie nie przekazali nam jednak, z kim dokładnie prowadzono rozmowy i jakie dyspozycje dowództwo przekazywało kontrolerom na lotnisku Siewiernyj. Jedynie z pierwszych zeznań kontrolera Pawła Pliusnina wiemy, że Moskwa nakazywała im, by ostateczną decyzję co do lądowania pozostawili załodze polskiego samolotu. Do tej pory jednak Rosjanie nie ujawnili nam, kto i na jakim szczeblu taką decyzję miałby wydać.

        5. Jaką rolę pełniła trzecia osoba na wieży?

        10 kwietnia w wieży kontroli lotów na lotnisku Siewiernyj poza kontrolerami był też pułkownik Nikołaj Krasnokucki, wyskoki oficer z jednostki wojskowej w Twerze. Do tej pory nie wiemy, jaką funkcję tam pełnił, jaka była jego rola w wieży i czy miał on wpływ na decyzję o zezwoleniu załodze Tu-154 lądowania w Smoleńsku mimo fatalnych i pogarszających się z minuty na minutę warunków pogodowych. Rosjanie w swym raporcie pomijają rolę Krasnokuckiego i nie przekazują nam jednoznacznie, na czyje polecenie pojawił się on w wieży i jakie decyzje podejmował.

        6. Dlaczego polska załoga miała nieaktualne dane o lotnisku?

        To jedna z kluczowych spraw, o wyjaśnienie której zwrócili się do Moskwy nasi specjaliści z komisji badania wypadków lotniczych. Rosjanie nie chcą wyjaśnić, dlaczego nasza załoga miała w rękach nieaktualne tzw. karty podejścia, czyli dokumenty opisujące wszystkie szczegóły położenia lotniska oraz opis urządzeń, jakimi ono dysponuje. Specjaliści są zgodni, że jeśli nasi piloci mieli nieaktualne dane na temat Siewiernego i przez to mogli nie końca wiedzieć, gdzie dokładnie się znajdują.

        7. Dlaczego Rosjanie ukrywają dokumenty o lotnisku?

        Moskwa nie chce nam przekazać dokumentów o stanie lotniska Siewiernyj i wszystkich jego urządzeniach. Dlatego, choć polscy specjaliści podejrzewają, że stan urządzeń nawigacyjnych pozostawiał wiele do życzenia, a kilka urządzeń mogło w ogóle nie działać, polska strona w tej chwili nie może tego w żaden sposób udowodnić. Rosjanie zasłaniają się tym, że wszystkie materiały na temat lotniska są tajne ponieważ jest ono lotniskiem wojskowym. Choć, jak ujawnił szef polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy szef MSWiA, Jerzy Miller w tym samym raporcie twierdzą z kolei, że lot polskiego tupolewa miał charakter cywilny.

        8. Czy jedna z radiolatarni była niesprawna?

        Z ustaleń naszych ekspertów wynika, że bardzo prawdopodobne jest, że jedna z dwóch radiolatarni na lotnisku w Smoleńsku była niesprawna i przez to piloci otrzymywali niewłaściwe dane o swym położeniu, co w połączeniu z fatalną pogodą oraz głębokim jarem przed pasem startowym mogło zmylić naszą załogę – piloci mogli przypuszczać, że samolot jest na innej wysokości niż w rzeczywistości. Ale Rosjanie nie chcą nam w ogóle udostępnić dokumentów na ten temat – argumentują, że dane dotyczące wojskowego lotniska, jakim jest Smoleńsk-Siewiernyj, są tajne.

        9. Dlaczego po katastrofie wymieniano oświetlenie pasa?

        To kolejna tajemnica Rosjan. Po katastrofie, jak wyszło na jaw, dwukrotnie pracownicy lotniska wymieniali oświetlenie pasa startowego. Czy dlatego, że wiedzieli, iż 10 kwietnia oświetlenie było niesprawne i chcieli ukryć swoje zaniedbania, które mogły przyczynić się do katastrofy? Tego niestety nie wiemy, bo Moskwa nie chce udostępnić nam szczegółowych dokumentów na ten temat. Nie wiadomo zatem, czy latarnie przy pasie 10 kwietnia były sprawne, czy też zepsute.

        10. Dlaczego zakazano lądować rosyjskiemu samolotowi?

        To kolejna kwestia, której Rosjanie nie chcą nam wyjaśnić. Przed polskim Tu-154 na Siewiernym miał lądować rosyjski samolot transportowy z funkcjonariuszami FSB oraz samochodami do obsługi wizyty. Załodze tej maszyny kontrolerzy po prostu zakazali lądować i odesłali samolot na lotnisko w Moskwie. Czy dlatego, że zdawali sobie sprawę, że na smoleńskim lotnisku po prostu nie da się wylądować?

        • benek231 Musztarda po obiedzie, ale intresujace :O) 13.01.11, 04:08
          Strona polska dala ciala zgadzajac sie na te Konwencje Chicagowska, czym wyposazyla strone rosyjska w prawo do wylacznego i ostatecznego orzekania, zrzekajac sie prawa do wlasnego sledztwa. Teraz mozna Rosjanom jedynie skoczyc.

          Daleki jestem od jakichkolwiek teorii spiskowych, ale w zaistnialej sytuacji Polska nie moze juz nic zrobic, ani nic wykazac, nawet gdyby w gre wchodzila sprytnie ukartowana zbrodnia - doprowadzenie samolotu do kraksy. No i powiedz teraz sam co mozna zrobic w sytuacji gdy mozna im tylko skoczyc?

          Do Twoich pytan dodalbym wlasne, gdyz spienil mnie brak dbalosci PO o wlasne interesy. Zatem bodaj Klich poinformowal nas, ze w polowie ub. roku Rosja zdecydowala, ze nie bedzie zapewniac polskim przelotom odnosnego typu wlasnych nawigatorow. Przed lotem Prezydenta rzad zwrocil sie jednak ponownie o przydzielenie nawigatora na 10 kwietnia, i nie otrzymala go.
          I teraz moja uwaga. Z przekazu Klicha wyglada na to, ze i wczesniejszy rejs Tuska nie mial rosyjskiego nawigatora. Tak to wyglada - tego mozna sie domyslac. Dla mnie jednakze, z przekazu nie wynika jednoznacznie, ze rejs Tuska takze nie mial nawigatora. Jesli mial, wowczas cala sprawa robi sie jeszcze bardziej smierdzaca. A jesli takze Tusk nie mial nawigatora to w interesie PO lezy by w tym zakresie byla pelna jasnosc. Ale to tak na zupelnym marginesie.
          • manny-jestem Re: Musztarda po obiedzie, ale intresujace :O) 13.01.11, 15:31
            benek231 napisał:

            > Strona polska dala ciala zgadzajac sie na te Konwencje Chicagowska, czym wyposa
            > zyla strone rosyjska w prawo do wylacznego i ostatecznego orzekania, zrzekajac
            > sie prawa do wlasnego sledztwa. Teraz mozna Rosjanom jedynie skoczyc.

            No wlasnie tu lezy pies pogrzebany. Co chcialbym wiedziec czy zrobiono to z glupoty i braku komptencji czy motywy byly inne.
            • benek231 Re: Musztarda po obiedzie, ale intresujace :O) 13.01.11, 16:36
              Od dawna i kilkakrotnie podkreslalem pierwotna odpowiedzialnosc strony rosyjskiej, za wypadek, z tytulu nie zamkniecia lotniska, w warunkach pogodowych wykluczajacych bezpieczne ladowanie. Wszystkie inne zachowania i odpowiedzialnosci sa wtorne, i nie mialyby miejsca gdyby prezydencki Tupolew skierowany zostal na inne lotnisko.

              Oczywiscie Kaczory podniesliby wrzask o zlosliwosc, chamstwo, obraze Polski i tak dalej, bo przeciez pogoda byla jak lza, no moze ze dwie chmurki, a "mysmy nie w takich warunkach ladowalismy...", ale to juz zupelie inna historia.
    • dachs Nigdy nie zrozumiem pisiorów, 13.01.11, 04:43
      no, bo skoro od początku wyrażało się daleko idącą nieufność i podejrzenia o najgorszą wolę, to skąd teraz zdumienie, że nieufność była uzasadniona i zła wola jest faktem.
      Czyżbyście sami siebie skrycie uważali za idiotów?
      smile
      • manny-jestem Re: Nigdy nie zrozumiem pisiorów, 13.01.11, 15:29
        A tym pisiorem to jest niby kto Borsuku. Warzecha, ja czy my obaj?

        Ja zadnego zdumienia nie okazuje. Na razie wszystko potwierdza moje rpzypuszczenia.
        • dachs Re: Nigdy nie zrozumiem pisiorów, 13.01.11, 16:10
          manny-jestem napisał:

          > A tym pisiorem to jest niby kto Borsuku. Warzecha, ja czy my obaj?
          >
          > Ja zadnego zdumienia nie okazuje. Na razie wszystko potwierdza moje rpzypuszcze
          > nia.
          Skoro sie nie dziwisz to tylko Warzecha. Może Cię zdziwi, ale ja się też nie dziwię.
          • manny-jestem Re: Nigdy nie zrozumiem pisiorów, 13.01.11, 16:17
            A janiej podstawie twierdzisz ze Warzecha to pisior. Dlatego ze osmiela sie miec zdanie inne od salonowego?
            • gini jeszcze jeden pisior 13.01.11, 16:21
              Tusk: Rozmowy z Rosjanami, a potem instytucje międzynarodowe
              prot, PAP2011-01-13, ostatnia aktualizacja 2011-01-13 16:17
              Premier Donald Tusk uznał raport MAK za niekompletny. Zapowiada rozmowy z Rosją o ustalenia wspólnej wersji raportu. Jak to nie da rezultatów, chce odwoływać się do instytucji międzynarodowych.
    • rycho7 Trybunal Stanu dla Donaldu 13.01.11, 09:24
      manny-jestem napisał:

      > Bogu dzieki ze sa jeszcze

      Kto stal za tym, ze Tusk dopuscil aby mgla sie rozeszla po przeprowadzeniu zamachu? Przestepca wraca na miejsce zbrodni i trzeba bylo uzyc wszelkich sil i srodkow aby sie nie rozplynal we mgle.
      • hasz0 Ruska mentalność i dyktat-Rura<- winą PiS-u jest i 13.01.11, 09:39

Pełna wersja