Dodaj do ulubionych

Nasz Tomek tez taki przystoj-

24.01.11, 10:23
deser.pl/deser/1,111857,8993812,Agent_Tomek_jak_Humphrey_Bogart.html
https://bi.gazeta.pl/im/4/8993/z8993814O.jpg
niacha? To na co te babki lecialy?
Obserwuj wątek
    • matelot Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 11:19
      Hmm... widać, że to człek ideowy. Ten wyraz oczu dałby się zakwalifikować jako pełen bezgranicznego uwielbienia dla wodza. Wysunięty, po leninowsku, podbródek świadczy o stanowczości i naturalnej, wręcz genetycznej zdolności do walki o pryncypia. To świetny materiał na polityka. Szeregi PiS zaczerwienią się modnym kolorem garsonek członkiń, które będą kokietowały bohatera z pierwszej linii. No, ale trzeba też panu Tomkowi współczuć bo jeśli wódz rozkaże by takie geny w PiSie rozprzestrzenić a jako chętne do ich przyjęcia okażą się panie przodujące aktywistki - Kempa czy Wróbel, to mina pana Tomasza może przestać być taka zawadiacka właśnie wink
      • dachs Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 11:47
        matelot napisał:

        > ...ale trzeba też panu Tomkowi współczuć bo jeśli wódz rozkaże by takie geny w
        > PiSie rozprzestrzenić a jako chętne do ich przyjęcia okażą się panie przodujące
        > aktywistki - Kempa czy Wróbel, to mina pana Tomasza może przestać być taka za
        > wadiacka właśnie wink

        Da radę.
        Nie obciął się na Sawickiej, to i Kempa mu nie straszna.
        Na całą partię pójdzie przykład patriotycznego uniesienia. smile
        • absztyfikant Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 11:50
          poslanka Wrobel w sam raz bedzie wink
        • polazrski Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 11:52
          Czy piss jest w posiadaniu wlasnych osrodkow wypoczynkowych? Gdyby nie ten Smolensk to mozna by uzyc Helu czy Juraty, a nawet Wisly, a teraz moze byc klopot z takim programem:
          pl.wikipedia.org/wiki/Lebensborn
          Do odwaznych jednak swiat nalezy, wiec moze i wiecej Tomkow znajdzie sie na pissliscie?
          • matelot Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 12:03
            Lebensborn, po marszach z pochodniami, wydaje się być rozwiązaniem naturalnym.smile
            • jaceq Lebensborn kojarzy mi się 24.01.11, 12:07
              nie wiedzieć czemu, z tymi Pisowskimi zetempówami: Kempą i Wróbel, Szczepińska chyba mocno już przekwitnięta.
    • eres2 Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 13:18
      polazrski: "To na co te babki lecialy?"

      tego akurat na tym obrazku nie widać...
      • hasz0 gdzie cenzorki me kpiny na wasze bzdety są? 24.01.11, 13:37

        • hasz0 Re: gdzie cenzorki me kpiny na wasze bzdety są? 24.01.11, 13:38

          • hasz0 <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/w,13,121298685,121299" targe 24.01.11, 13:39

            forum.gazeta.pl/forum/w,13,121298685,121299889,SEkule_wolac_czy_krzesla_.html?wv.x=2.pl
            do zbadania winy kto wycina?
      • polazrski Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 14:26
        Podobno wydatny nos swiadczy o tym, czego nie widac. Tak twierdza znawczynie sprawy.wink
        • ariadna-enta Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 14:35
          pożarski nie wiem czy myslisz o czym ja myślę
          ale wg ostaniej wersji to czego nie widać podobno zależy od dlugości kciuka.)
          na załączonym obrazku kciuka agenta Tomka nie widać.)
          • polazrski Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 14:43
            O kciuku nie slyszalem. Trzeba bedzie poczekac na eresa i dowiedziec sie, co wlasciwie mial na mysli (zbreźnik!).wink
          • nihil-istka Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 14:51
            Tak ariadna, to jest to, o czym ty zawsze myslisz
          • wikul Re: Nasz Tomek tez taki przystoj- 24.01.11, 19:02
            ariadna-enta napisała:

            > pożarski nie wiem czy myslisz o czym ja myślę
            > ale wg ostaniej wersji to czego nie widać podobno zależy od dlugości kciuka.)
            > na załączonym obrazku kciuka agenta Tomka nie widać.)

            Specjalnie schował bo nie ma czym sie chwlić.
        • t_ete eeee ... 24.01.11, 14:41
          gdy przyjrzec sie historiom kobiet - ofiar oszustow wszelakich uwodzacych w celu pozyskania kasy, pozycji czy informacji ... okazuje sie ze dziala zawsze to samo wink schemat jest prosty do bolu : wystarczy ze facet jest uprzejmy, zadbany, slucha (ze zrozumieniem - i wyciaga wnioski), okazuje zainteresowanie - i wyraza je - ofiarowujac kwiaty, czasem drobiazgi ...
          gdy kobieta zacznie wierzyc w to ze ... swoja uroda/inteligencja/wrazliwoscia/cieplem (niepotrzebne skreslic) zrobila na facecie duze wrazenie - jest 'ugotowana' wink

          zreszta, wydaje mi sie ze dobry agent (agentka) ma szanse uwiesc prawie kazdego bo jednak wiekszosc ludzi ma jakies niezaspokojone potrzeby (i nie fizyczne potrzeby mam na mysli... w kazdym razie - nie tylko ) ; a proces takiego uwodzenia to - odkrycie potrzeb, oczekiwan - i umiejetne 'podkarmianie ich' oraz zaspokajanie ... Na tym to chyba polega smile

          uroda pomaga zapewne - choc fotki matrymonialnych oszustow obalaja teze by powierzchownosc decydowala o sukcesie wink agent Tomek przyjmujac image wloskiego amanta (nazelowane wlosy, rozchelstana biala koszula) albo gral kogos urodziwego z wlasnych wyobrazen o tym co urodziwe ... albo (i to gorzej o kobietach swiadczy, niestety) byl to image z 'babskich marzen' hmmmm .........

          tete
          • polazrski Re: eeee ... 24.01.11, 14:49
            Przypadkiem, Tete, nie pracujesz w Firmie? Dobry opis na czym polega praca takiego jednego z drugim. Ale ze tyle tych zlamanych (p)oslich serduszek przewija sie na polskiej scenie politycznej - to mnie dziwi. Bo ten Tomek obslugiwal pewnie wiecej niz te dwie panie zlapane na goracym uczynku? A Kaczka do dzis ma na nie haki. A moze haczyki.wink
            • nihil-istka Az sie boje mowic........ 24.01.11, 14:55
              ......... ale tomek patriota podobno dla dobra rzeczypospolitej wydupcyl jakas korpulentna Dame z najwyzszej polki.
              • t_ete Re: Az sie boje mowic........ 24.01.11, 15:18
                nie mow !

                ja i tak od razu pomyslalam ze to ........................

                wink

                tete
                • hasz0 za danied ..spzredałabyś szpitale? albo Wyd NaukTe 24.01.11, 16:05

                  • hasz0 NIE udawajs trusia Tete..odp.wiec więc 24.01.11, 16:22

              • wikul Re: Az sie boje mowic........ 24.01.11, 19:11
                nihil-istka napisała:

                > ......... ale tomek patriota podobno dla dobra rzeczypospolitej wydupcyl jakas
                > korpulentna Dame z najwyzszej polki.


                Skąd wiesz że chodzi o posłankę W....l ?
            • t_ete zartujesz :) 24.01.11, 15:16
              kula w plot z ta 'Firma' ;
              tyle o uwodzeniu to nawet kot wie wink nie przezylby gdyby nie nauczyl sie stosowac wobec czlowieka bardzo prostych sztuczek ...

              tete

              • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 17:12
                Znasz się, Tete na kotach? Pytam bo mój przydomowy ogródek jest notorycznie nawiedzany przez koty, które zachowuja sie bardzo brzydko.
                • polazrski Re: zartujesz :) 24.01.11, 17:32
                  matelot napisał:

                  > Znasz się, Tete na kotach? Pytam bo mój przydomowy ogródek jest notorycznie naw
                  > iedzany przez koty, które zachowuja sie bardzo brzydko.

                  Moze zadzwon do Tomka? Na pewno pomoze.wink
                  • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 17:58
                    Za bardzo lubię zwierzątka by narażać je na kontakt z tym typem.
                • t_ete Re: zartujesz :) 24.01.11, 18:00
                  matelot napisał:

                  > Znasz się, Tete na kotach? Pytam bo mój przydomowy ogródek jest notorycznie naw
                  > iedzany przez koty, które zachowuja sie bardzo brzydko.

                  Mam dwa koty. Ale nie wychodza na zewnatrz. Nie wiem czy sie znam ... moze troche ?
                  A co koty wyprawiaja w twoim ogrodku ?

                  tete
                  • wikul Re: zartujesz :) 24.01.11, 19:14
                    t_ete napisała:

                    > matelot napisał:
                    >
                    > > Znasz się, Tete na kotach? Pytam bo mój przydomowy ogródek jest notoryczn
                    > ie naw
                    > > iedzany przez koty, które zachowuja sie bardzo brzydko.
                    >
                    > Mam dwa koty. Ale nie wychodza na zewnatrz. Nie wiem czy sie znam ... moze troc
                    > he ?
                    > A co koty wyprawiaja w twoim ogrodku ?
                    >
                    > tete

                    No co koty moga wyprawiać w ogródku ? To nawet kot Alik wie.
                  • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 19:25
                    Te kotki robią kupki. Nie byłby to wielki problem, ale te kupki smakuja moim pieskom, którym potem nieładnie pachnie z pysków. Szczególnym miłośnikiem jest młodziutka, kilkumiesięczna jamniczka. Pytałem weterynarza co z tym zrobić - powiedział, ze w tych kupach sa witaminy, bodaj, że "E" i w ogóle jakieś minerały i ze na to nie ma rady, ale ja kocham przytulić sie do kilkumiesięcznego jamniczka. No i jest problem.
                    • wikul Re: zartujesz :) 24.01.11, 19:35
                      matelot napisał:

                      > Te kotki robią kupki. Nie byłby to wielki problem, ale te kupki smakuja moim pi
                      > eskom, którym potem nieładnie pachnie z pysków. Szczególnym miłośnikiem jest mł
                      > odziutka, kilkumiesięczna jamniczka. Pytałem weterynarza co z tym zrobić - powi
                      > edział, ze w tych kupach sa witaminy, bodaj, że "E" i w ogóle jakieś minerały i
                      > ze na to nie ma rady, ale ja kocham przytulić sie do kilkumiesięcznego jamnicz
                      > ka. No i jest problem.


                      Rozumiem, sam miałem jamnika do 2000 r. Znałem jego upodobania. Niestety, trudne do zaakceptowania. Wielu włascicieli jamników wyprowadza je tylko na smyczy.
                      • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 19:52
                        Przyjacielu, moja nowa sunia ma, oprócz imienia, numer czwarty. Mnie nikt nie przekona do innej rasy. Miałem wcześniej bokserkę - z nią dopiero były problemy. Pożarsiu poniżej pisze o tym zwyczaju... dość powiedzieć, że kiedyś, w latach siedemdziesiątych, pojechałem z nią do lasu i wróciła po chwili z "papierzakiem" na karku, cała szczęśliwa, że tak "pięknie" pachnie. Na szczęście w pobliżu była wioska i mogłem ją doprowadzić do porządku zanim wsiadła do auta.
                        Nie, stanowczo jestem za jamnikami.
                        • dachs Re: zartujesz :) 24.01.11, 20:50
                          matelot napisał:

                          > Przyjacielu, moja nowa sunia ma, oprócz imienia, numer czwarty. Mnie nikt nie p
                          > rzekona do innej rasy. Miałem wcześniej bokserkę - z nią dopiero były problemy.

                          Sa też inne rasy niz boksery. Sam miałem całą serię jamników i dopiero moja Ira otworzyła mi oczy, że na jamnikach świat się nie kończy.
                          https://lh3.ggpht.com/_nK1FNuAO8Hk/STrBs-UBZBI/AAAAAAAACwU/2d8O942PX7M/s640/DSCN2120.JPG
                          • polazrski Re: zartujesz :) 24.01.11, 20:56
                            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/82/Laika_Space_Hero.png

                            Skora zdjeta. To chyba jakas praprawnuczka musi byc.
                            • dachs Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:25
                              nieee, to pies z dobrego domu. Znam rodziców. Oboje cyrkowcy. Mama artystka, tata dozorca.
                              Dziecko mezaliansu, albo - jak kto woli - prawdziwej miłości. smile
                              • wikul Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:55
                                dachs napisał:

                                > nieee, to pies z dobrego domu. Znam rodziców. Oboje cyrkowcy. Mama artystka, ta
                                > ta dozorca.
                                > Dziecko mezaliansu, albo - jak kto woli - prawdziwej miłości. smile


                                To znaczy że w chwili nieuwagi tresera, dozorca dobrał sie do artystki ? Co za upadek.
                                Nic dziwnego, mówią, że w tych cyrkach to tylko Sodoma i Gomora.
                                • dachs Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:42
                                  wikul napisał:


                                  > To znaczy że w chwili nieuwagi tresera, dozorca dobrał sie do artystki ? Co za
                                  > upadek.
                                  > Nic dziwnego, mówią, że w tych cyrkach to tylko Sodoma i Gomora.

                                  Dokładnie tak to musiało być. smile
                              • wikul A tego nie wiedziałem 24.01.11, 23:44
                                Jamnik to jedna z ras psów pochodząca z Niemiec. Niemiecka nazwa oznacza w dosłownym tłumaczeniu "borsuczy pies", etymologia nazwy związana jest z jego zbliżoną do borsuków budową oraz wykorzystywaniem tej rasy do polowania na zwierzęta ryjące nory.

                                vivv-dog.blog.onet.pl/013-Jamnik,2,ID403965422,n
                          • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:18
                            Nie, no całkiem fajny piesek, ale... to nie jamnik, Borsuku smile

                            https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2592388,2,1,001-SONIA-I-Fiona.html
                            • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:19
                              https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2592388,2,1,001-SONIA-I-Fiona.html
                              • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:22
                                Jeszcze raz spróbuję...
                                https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2592388,2,1,001-SONIA-I-Fiona.html
                                • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:24
                                  matelot napisał:

                                  > Jeszcze raz spróbuję...
                                  > https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2592388,2,1,001-SONIA-I-Fiona.html
                                  > ]
                                  >
                                  ========================
                                  Wklejają mi sie tylko zdjęcia z biskupami smile Jakaś klątwa?! wink
                                  • dachs Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:26
                                    matelot napisał:

                                    > ========================
                                    > Wklejają mi sie tylko zdjęcia z biskupami smile Jakaś klątwa?! wink

                                    Tego bym nie wykluczył. W końcu zarabiasz na to ciężko. smile
                                    • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:00
                                      No a Ty spróbowałbyś wkleić te jamniki? Link maszsmile
                                      • polazrski Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:12
                                        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/td/fd/7occ/QHbMaWP2Tarj228OEB.jpg
                                        • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:15
                                          polazrski napisał:

                                          > https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/td/fd/7occ/QHbMaWP2Tarj228OEB.jpg
                                          >
                                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/td/fd/7occ/QHbMaWP2Tarj228OEB.jpg
                                          • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:16
                                            No to nic z tego nie rozumiem. Czyżby Borsuk zdjął klątwę smile
                                            • polazrski Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:17
                                              Nie daj sie nabrac. Ktos musial przetrzec droge.wink
                                              • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:28
                                                Nie dam sie... mam silny kręgosłup... smile
                                                • polazrski Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:31
                                                  Pieski ladne, nie da sie ukryc, a jamniczek podobny do suczki znajomego, ktora wlasnie, po 15 latach zeszla ze sceny. Humorna babka byla.wink
                                                  • t_ete Autorze watku :) 24.01.11, 23:16
                                                    mam nadzieje ze sie nie gniewasz za rozkrecenie watku od 'agenta Tomka do kociej kupy w ogrodku' ? smile

                                                    Wiesz ... gdy mowa o kotach ... to ja ide jak w dym smile

                                                    tete
                                                  • polazrski Re: Autorze watku :) 24.01.11, 23:31
                                                    Wrecz przeciwnie. Dzieki tobie nabral prawdziwych kolorow.wink
                                                  • dachs Zaczęło się od pudla Kamińskiego, 25.01.11, 18:17
                                                    skończyło na jamniku matelota.
                                                    Ciągle w temacie. smile
                                      • wikul Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:46
                                        matelot napisał:

                                        > No a Ty spróbowałbyś wkleić te jamniki? Link maszsmile


                                        A ja mam link do strony o tych zacnych psach mysliwskich.

                                        rudy.mif.pg.gda.pl/~alizurej/
                                        • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 22:52
                                          Piękny jest ten młodzian (młodzianka) na zdjęciu. W charakterystyce sama prawda smile
                        • wikul Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:01
                          matelot napisał:

                          > Przyjacielu, moja nowa sunia ma, oprócz imienia, numer czwarty. Mnie nikt nie p
                          > rzekona do innej rasy. Miałem wcześniej bokserkę - z nią dopiero były problemy.
                          > Pożarsiu poniżej pisze o tym zwyczaju... dość powiedzieć, że kiedyś, w latach
                          > siedemdziesiątych, pojechałem z nią do lasu i wróciła po chwili z "papierzakiem
                          > " na karku, cała szczęśliwa, że tak "pięknie" pachnie. Na szczęście w pobliżu b
                          > yła wioska i mogłem ją doprowadzić do porządku zanim wsiadła do auta.
                          > Nie, stanowczo jestem za jamnikami.


                          A wiesz że to ona wyprowadza cię na spacer a nie ty ją ?
                          • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 21:14
                            wikul napisał:

                            > A wiesz że to ona wyprowadza cię na spacer a nie ty ją ?

                            Wiem smile Jestem tego w pełni świadom, ale należy się jej, bo ona kocha bezwarunkowo w odróżnieniu od innych domowników wink
                    • t_ete o matko ... 24.01.11, 21:27
                      matelot napisał:

                      > Te kotki robią kupki. Nie byłby to wielki problem, ale te kupki smakuja moim pi
                      > eskom, którym potem nieładnie pachnie z pysków. Szczególnym miłośnikiem jest mł
                      > odziutka, kilkumiesięczna jamniczka. Pytałem weterynarza co z tym zrobić - powi
                      > edział, ze w tych kupach sa witaminy, bodaj, że "E" i w ogóle jakieś minerały i
                      > ze na to nie ma rady, ale ja kocham przytulić sie do kilkumiesięcznego jamnicz
                      > ka. No i jest problem.

                      Koty zwykle zagrzebuja kupy, dlatego tak 'naturalnie' korzystaja z kuwety wypelnionej zwirkiem czy piaskiem - a na zewnatrz zdarza im sie ... do piaskownicy, niestety; dlatego piaskownice dla dzieciakow powinny byc chronione jakas klapa ;
                      ale slyszalam ze koty dominujace ('panujace' na jakims terenie) - nie zagrzebuja ... nie wiem czy to prawda ; jakis 'dominant' zajal Twoj ogrodek czy co ?
                      Dobrze ze pieskom to nie szkodzi ale wyobrazam sobie ten zapach ! sad

                      Skoro nie mozna przeploszyc - to moze zrob prowizoryczna 'kuwete' ? plaska skrzynke wypelniona piaskiem ... gdzies w zaroslach ; moze kot sie skusi - i tam zostawi swoj 'skarb' ? a Ty (zanim wypuscisz pieski z domu) - zerkniesz i ewentualnie przykryjesz ... Wiem ze to dodatkowa praca - ale gdyby sie udalo ...

                      tete

                      ps. dawno temu - moj pies na spacerach zzeral konskie lajno ... sad mimo jego protestow - czyscilam mu potem zeby stara szczoteczka i plukalam - chlustajac woda - w przemoca otwarta paszcze... on byl mokry, ja ... i cala lazienka ... Duze bydle bylo, ze tez mialam tyle sily wink

                      a jak sie jeszcze do tego wytarzal w krowim placku ... sad(((

                      ale wtedy nie wiedzialam ze on w poszukiwaniu witamin ...
                      • matelot Re: o matko ... 24.01.11, 22:06
                        Zagrzebują, a jakże w ... korze sosnowej. Czasem widać takie charakterystyczne wzgórki a czasem, niestety, przeoczę. Psiury mają wszak węch znacznie lepszy. Rozpatrywałem wykonanie i użycie klatek a schwytane bestie wywoziłbym gdzieś daleko od domu, ale jeszcze nie osiągnąłem takiego stadium determinacji smile
                        • t_ete Re: o matko ... 24.01.11, 22:33
                          matelot napisał:

                          > Zagrzebują, a jakże w ... korze sosnowej. Czasem widać takie charakterystyczne
                          > wzgórki a czasem, niestety, przeoczę. Psiury mają wszak węch znacznie lepszy. R
                          > ozpatrywałem wykonanie i użycie klatek a schwytane bestie wywoziłbym gdzieś dal
                          > eko od domu, ale jeszcze nie osiągnąłem takiego stadium determinacji smile

                          No widzisz sam. Natura bierze gore - zagrzebuja. Mowie ci - sprobuj taka plaska skrzynke z piaskiem... jesli sie 'nabiora' - beda tam sadzic kupy. W 'zwierzecych' sklepach - dostepna za grosze azurowa lopatka : kupa na lopatke - do smieci ; a Twoje pieski bezpieczne smile

                          Wiem ze mozesz sie buntowac 'jak to ! sprzatac po CUDZYCH kotach ???' ... Jesli mieszkasz w okolicy domowo-ogrodkowej - to sa prawdopodobnie 'czyjes' koty ktore swobodnie kraza po terenie - a do domu zachodza na jedzonko i drzemke smile
                          Ale ... tu nie ma chyba innego rozwiazania ... Albo 'przechwycic' ... albo sie denerwowac i przeszukiwac ogrodek ...

                          jesli znajde w ksiazkach inna rade - dam znac smile

                          tete
                          • t_ete Matelot :) 24.01.11, 22:47
                            forum.gazeta.pl/forum/w,29,118913333,,Niesprzatanie_po_kotach_.html?v=2
                            Poplakalam sie ze smiechu ale sensownej rady tam nie ma. Wklejam bo zabawne wink

                            Znalazlam w innym tekscie kilka uwag :

                            1. koty nie lubie zapachow cytrusowych ... moze wiec jakims srodkiem czyszczacym o tym zapachu spryskac miejsca 'toaletowe' ?
                            2. koty nie znosza naglych prysznicow - moze wiec jakis zraszacz wlaczyc ?
                            3. koty uwielbiaja waleriane ... dostaja milosnego amoku - tarzaja sie, no odlot smile moze zakupisz waleriane i 'zrosisz' jakies miesca POZA swoim ogrodem ... koty zwabione zapachem tam poleza ani chybi (pytanie - czy beda rowniez chcialy tam robic kupe ?)
                            4. koty nie zalatwiaja sie tam gdzie jedza - rozstaw miseczki z jedzeniem ... ja wiem, to kompletnie idiotyczna rada wink))))))))))))

                            tete
                            • wikul Re: Matelot :) 24.01.11, 22:55
                              Coś a propos

                              www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=wCyhy4JUGMg
                              • matelot Re: Matelot :) 24.01.11, 23:02
                                Dobresmile
                              • t_ete :) 24.01.11, 23:09
                                na forach dyskusyjnych ludzie calkiem serio pisza np. o zebraniu kup kocich - i pozostawieniu ich wlascicielowi kota na wycieraczce ... a jeden czlek wpadl na pomysl by w Zoo kupic kupe lwa - w tym samym celu ...

                                to juz bardzo blisko Dnia Swira wink))

                                tete
                            • matelot Re: Matelot :) 24.01.11, 23:00
                              A wiesz, że ten punkt czwarty dość jest przekonywujący?smile
                              • t_ete Re: Matelot :) 24.01.11, 23:04
                                matelot napisał:

                                > A wiesz, że ten punkt czwarty dość jest przekonywujący?smile

                                Myslalam ze Twoje mysli kraza niebezpiecznie wokol zakupu wiatrowki a Ty ... chcesz im jedzonko poustawiac smile Lubisz zwierzaki ... nie tylko 'swoje' smile

                                tete

                          • matelot Re: o matko ... 24.01.11, 22:48
                            Tak pewnie będzie. Mieszkam jak napisałaś a niektóre koty znam po imieniu. Są to koty sąsiadów, które czasem przeganiam z sosny, która posadziłem jako małą "choineczkę" a dzisiaj jest dorosłym drzewem, dającym, schronienie kolejnym pokoleniom gołębi i innego ptactwa.

                            Na szczęście nie uległem pokusie budowy wodnego oczka bo to dopiero jest wyzwanie. Sąsiad takie oczko posiada. Przegania koty i ... ptaki. Czasem jednak nie zdąży i kolejny karp chiński zmienia się w ptasi albo koci obiad. Inny sąsiad, właściciel sporego oczka miał przygodę, która prawie przez całe lato trzymała go z dala od ogródka ponieważ na oczku wylądowało kacze małżeństwo i nie chciał ich płoszyć w nadziei, ze dochowają się potomstwa. Kiedyś jednak nie utrzymał w ryzach swojego rotwailera i kaczki uciekły.

                            UFF...aleśmy zboczyli z tematusmile
                            • t_ete Re: o matko ... 24.01.11, 23:13
                              matelot napisał:

                              > Tak pewnie będzie. Mieszkam jak napisałaś a niektóre koty znam po imieniu. Są t
                              > o koty sąsiadów, które czasem przeganiam z sosny, która posadziłem jako małą "c
                              > hoineczkę" a dzisiaj jest dorosłym drzewem, dającym, schronienie kolejnym pokol
                              > eniom gołębi i innego ptactwa.

                              Skoro znasz te koty - pogadaj z ich wlascicielami o problemie. Moze razem cos wymyslicie ?

                              > UFF...aleśmy zboczyli z tematusmile

                              Zboczylismy bo taka byla potrzeba smile Gdy mowa o kotach - zbaczam chetnie wink

                              tete
                              • matelot Re: o matko ... 24.01.11, 23:59
                                Nie pogadam, Tete. To niebezpieczne w sensie narażenia się sąsiadowi. Wygląda to tak: parę lat temu sąsiedzi się pokłócili o kota właśnie. Jeden zarzucił drugiemu, że jego kot... wiesz o co chodzi. Po jakimś czasie ten kot zniknął i właściciel kota przyszedł do skarżącego się z karczemną awanturą, że mu ulubieńca załatwił. Kota nie było prawie miesiąc ale przyszedł. Pewnie go gdzieś ktoś przetrzymał. To powinno zamknąć sprawę, ale sąsiedzi się nie pogodzili bo właściciel kota podejrzewał, że to skarżący się przetrzymał kota właśnie. Jest to mało prawdopodobne, bo w jego domu jest wilczur, który w kotach raczej nie gustuje, no ale miejmy nadzieję, że czas wyleczy ranysmile
                                • t_ete :) 25.01.11, 16:58
                                  matelot napisał:

                                  > Nie pogadam, Tete. To niebezpieczne w sensie narażenia się sąsiadowi. Wygląda t
                                  > o tak: parę lat temu sąsiedzi się pokłócili o kota właśnie. Jeden zarzucił drug
                                  > iemu, że jego kot... wiesz o co chodzi. Po jakimś czasie ten kot zniknął i właś
                                  > ciciel kota przyszedł do skarżącego się z karczemną awanturą, że mu ulubieńca z
                                  > ałatwił. Kota nie było prawie miesiąc ale przyszedł. Pewnie go gdzieś ktoś prze
                                  > trzymał. To powinno zamknąć sprawę, ale sąsiedzi się nie pogodzili bo właścicie
                                  > l kota podejrzewał, że to skarżący się przetrzymał kota właśnie. Jest to mało p
                                  > rawdopodobne, bo w jego domu jest wilczur, który w kotach raczej nie gustuje, n
                                  > o ale miejmy nadzieję, że czas wyleczy ranysmile

                                  No i niech kto zaprzeczy ze zycie pisze najzabawniejsze scenariusze smile)))
                                  Myslalam ze w domkowo-ogrodkowej okolicy trwa sielskie anielskie pozycie sasiedzkie ... a tu spory jak w srodmiesciu wink))

                                  Trzymam kciuki za pomyslne zalatwienie kupowego problemu - bez narazania sie msciwcom smile

                                  tete
                                  • matelot Re: :) 25.01.11, 17:57
                                    Dziękuję. Kciuki osoby szczerze życzliwej z pewnością pomogą. A u nas na wsi jak to na wsi. Tylko widoki sielsko - majowesmile
                • wikul Re: zartujesz :) 24.01.11, 19:12
                  matelot napisał:

                  > Znasz się, Tete na kotach? Pytam bo mój przydomowy ogródek jest notorycznie naw
                  > iedzany przez koty, które zachowuja sie bardzo brzydko.

                  Pewnie dowiedziały się że nie lubisz "Alika".
                  • polazrski Re: zartujesz :) 24.01.11, 19:33
                    Psy w ogole uwielbiaja sie tarzac w goownie. Nie wiedzialem, ze chodzi o witaminy! Nie masz wyjscia, bedziesz musial im walic jaka perfuma przed wysciskiwaniem.wink
                    • matelot Re: zartujesz :) 24.01.11, 19:54
                      polazrski napisał:

                      > Psy w ogole uwielbiaja sie tarzac w goownie. Nie wiedzialem, ze chodzi o witami
                      > ny! Nie masz wyjscia, bedziesz musial im walic jaka perfuma przed wysciskiwanie
                      > m.wink
                      >
                      ==============
                      Perfumy stosuje sie po myciu a nie zamiast wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka