wyborcza.pl/1,87648,9070588,Ale_o_czym_tu_gadac_z_ksiedzem_.html
Kiedy Dorota (36 lat, nauczycielka, dwie córki, "niesakramentalny" mąż) przyjmowała księdza z kolędą, było jej wstyd. Raz, że zapraszała go wbrew sobie, dwa, że kłamała w sprawie wody w salaterce, którą stawiała na stole obok krzyża. Bała się przyznać, że to kranówa.

))