Dodaj do ulubionych

OSTATNI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI

IP: *.gimsat.pl / *.gimsat.pl 29.04.04, 19:46
1 maja Polska traci niepodległość. Jak zamierzacie spędzić ostatnie godziny
niepodległej Rzeczypospolitej? Poprzednia niepodkległość trwała o całe pięć
lat dłużej, potem Polska pół wieku występowała w roli sowieckiego satelity.
Ciekawe ile czasu poczekamy tym razem na niepodległosć. Zdaje się, że krócej.
Nie wydaje się, by UE konała aż przez 50 lat.
Obserwuj wątek
    • Gość: realista Wynocha na Białorus ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 19:47
      Jak tak kochasz komunistow.
      • tad9 Re: Wynocha na Białorus ! 29.04.04, 19:52
        Gość portalu: realista napisał(a):

        > Jak tak kochasz komunistow.

        Nie kocham i dlatego martwi mnie, że Rzeczpospolita pcha się do tworu, którego
        architektami są dziś (podstarzałe już nieco) dzieci "maja 68".
      • Gość: luka Re: Wynocha na Białorus ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 19:52
        A gdzie Przedmowca deklarowal sympatie komunistyczne?
        • tad9 Re: Wynocha na Białorus ! 29.04.04, 19:55
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > A gdzie Przedmowca deklarowal sympatie komunistyczne?

          Nigdzie. Po prostu mass media (z "GW" na czele) skutecznie wszczepiły niektórym
          do głowy taką kalkę: "ktoś nie kocha UE, to znaczy, że chce zrobić z Polski
          drugą Białoruś". Jak widać ciągle to działa, mimo wszystkich zimnych
          pryszniców, po "referendum" akcesyjnym.
        • Gość: realista Re: Wynocha na Białorus ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 19:58
          Tylko komuchy nie chca do Unii, bo boja sie zycia w kapitalizmie.
          Kraje UE to dla nich "imperialistyczna zaraza" albo "globalizm"
          • Gość: amy Re: Wynocha na Białorus ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.04, 20:06
            a Miller i Kwaśniwewski to kto, przecież to oni nie mogą życ bez Wielkiego
            Brata.
          • tad9 Re: Wynocha na Białorus ! 29.04.04, 20:06
            Gość portalu: realista napisał(a):

            > Tylko komuchy nie chca do Unii, bo boja sie zycia w kapitalizmie.
            > Kraje UE to dla nich "imperialistyczna zaraza" albo "globalizm"

            To w UE praktykują kapitalizm?
          • losiu4 Re: Wynocha na Białorus ! 30.04.04, 07:53
            Gość portalu: realista napisał(a):

            > Tylko komuchy nie chca do Unii, bo boja sie zycia w kapitalizmie.

            a gdzie Ty masz w UE kapitalizm? UE to socjaldemokratyczny stwór zarządzany
            przez tysiące urzędasów, którzy mogą sie wtrącić w każdą działalność pod
            pozorem regulacji jakiejś (np. mogą sie czepić, że banany mają nie taką
            krzywizną, albo ogórek za mały - ech, adios korniszonki, korniszonki moje
            ulubione)

            Pozdrawiam

            Losiu
          • Gość: a Re: Wynocha na Białorus ! IP: *.karpaty.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 08:21
            w kapitalizmie w unii???
            buhahahahahaha
            unia to drugi zwiazek
            co to za kapitalizm co z krowy mozna wydoic polowe by zinnej tez sie dalo cos zebrac.
          • Gość: Sz"Che"Pan Realista - Wynocha do Teksasu IP: *.bilioteka.targowek.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 16:58
            Jestem komunistą i w pewnym sensie cieszę się, że weszliśmy do Unii. Mam
            nadzieje, że w wyborach do Europarlamentu we Francji, Włoszech i innych krajach
            większość zdobędą Eurokomuniści. I wreszcie UE zajmie się tym do czego została
            powołana: walki z imperializmem USA.
            • dutchman Re: Realista - Wynocha do Teksasu 30.04.04, 17:02
              Gość portalu: Sz"Che"Pan napisał(a):

              > Jestem komunistą i w pewnym sensie cieszę się, że weszliśmy do Unii. Mam
              > nadzieje, że w wyborach do Europarlamentu we Francji, Włoszech i innych
              krajach
              >
              > większość zdobędą Eurokomuniści. I wreszcie UE zajmie się tym do czego
              została
              > powołana: walki z imperializmem USA.
              Zycze powodzenia. Ja nie jestem komunista i mam nadzieje ze Twoje komunistyczne
              plany sie nie spelnia, ale oddaje hold Twojej postawie. To jest wlasnie to -
              walczmy na plaszczyznie politycznej, roznijmy sie pogladami itd itp, a nie
              obrzucajmy sie blotem.
              najlepsze pozdrowienia
              dutchman
    • vaterland Re: OSTATNI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI 29.04.04, 19:56
      Gość portalu: t napisał(a):

      > 1 maja Polska traci niepodległość. Jak zamierzacie spędzić ostatnie godziny
      > niepodległej Rzeczypospolitej? Poprzednia niepodkległość trwała o całe pięć
      > lat dłużej, potem Polska pół wieku występowała w roli sowieckiego satelity.
      > Ciekawe ile czasu poczekamy tym razem na niepodległosć. Zdaje się, że krócej.
      > Nie wydaje się, by UE konała aż przez 50 lat.


      W końcu.
      Szczęśliwy diś nam dzień nastał.
      • tad9 Re: OSTATNI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI 29.04.04, 19:58
        vaterland napisał:

        > W końcu.
        > Szczęśliwy diś nam dzień nastał.

        To znaczy, komu nastał?
    • indris OSTATNI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI 29.04.04, 20:00
      Ciekawe, czy przy zawieraniu Unii Lubelskiej ktoś myślał podobnie ?
      • tad9 Re: OSTATNI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI 29.04.04, 20:03
        indris napisał:

        > Ciekawe, czy przy zawieraniu Unii Lubelskiej ktoś myślał podobnie ?


        Myślał. Sporo Litwinów tak myślało. Zwracam jednak uwagę, że analogia to nie
        dowód. Wejście do UE to jedno, Unia Lubelska to drugie. Warunki akcesji w
        przypadku Unii Lubelskiej były znacznie lepsze dla Litwy, niż warunki na jakich
        wchodzimy do UE. Litwa de facto zachowała niepodległość. Dopiero przy
        okazji "konstytucji 3 maja", próbowano się do tej niepodległości dobrać na
        poważnie. Nic dziwnego - w końcu konstytucję układali masoni (zupełnie jak w
        UE!)
        • indris "Comparatio non est ratio" 29.04.04, 20:13
          Oczywiście. Ale może warto powiedzieć dlaczego właściwie Litwa w
          Rzeczypospolitej Obojga Narodów miała lepszą pozycję niz Polska w Unii ? O ile
          można porównywać epoki odległe o 400 lat.
          • tad9 Re: "Comparatio non est ratio" 29.04.04, 20:24
            indris napisał:

            > Oczywiście. Ale może warto powiedzieć dlaczego właściwie Litwa w
            > Rzeczypospolitej Obojga Narodów miała lepszą pozycję niz Polska w Unii ? O
            ile
            > można porównywać epoki odległe o 400 lat.

            Właściwie nie można (a przynajmniej bardzo to ryzykowne). Porównanie nie było
            na miejscu (i z mojej i z Twojej strony). Niech usprawiedliwieniem będzie to,
            ze to tylko pogawędka na forum. Gorzej z tymi dowcipnymi ludźmi, którzy
            publicznie snuli porównania wejścia do UE np. z chrztem Polski.

            • vaterland Re: "Comparatio non est ratio" 29.04.04, 22:32
              tad9 napisał:

              > indris napisał:
              >
              > > Oczywiście. Ale może warto powiedzieć dlaczego właściwie Litwa w
              > > Rzeczypospolitej Obojga Narodów miała lepszą pozycję niz Polska w Unii ? O
              >
              > ile
              > > można porównywać epoki odległe o 400 lat.
              >
              > Właściwie nie można (a przynajmniej bardzo to ryzykowne). Porównanie nie było
              > na miejscu (i z mojej i z Twojej strony). Niech usprawiedliwieniem będzie to,
              > ze to tylko pogawędka na forum. Gorzej z tymi dowcipnymi ludźmi, którzy
              > publicznie snuli porównania wejścia do UE np. z chrztem Polski.
              >

              Chyba jest to chrzest.
              • tad9 Re: "Comparatio non est ratio" 29.04.04, 22:37
                vaterland napisał:


                > Chyba jest to chrzest.


                Wejście do UE? Nie przesadzasz?
    • cs137 Do t: 29.04.04, 20:03
      Kochany, to się już tyle razy Polsce zdarzało w przeszłości, że naprawde nie ma
      się czym przejmować. Naród jest przyzwyczajony. Gorzej, gdybychodziło o
      dziewictwo. To można stracić tylko jeden jedyny raz. A niepodległosc? Hop,
      siup, i od nowa... jak śpiewał kiedyś Pan Janeczek.
      • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 20:04
        cs137 napisał:

        > Kochany, to się już tyle razy Polsce zdarzało w przeszłości, że naprawde nie
        ma
        > się czym przejmować. Naród jest przyzwyczajony. Gorzej, gdybychodziło o
        > dziewictwo. To można stracić tylko jeden jedyny raz. A niepodległosc? Hop,
        > siup, i od nowa... jak śpiewał kiedyś Pan Janeczek.

        Zgadza się. Pytanie jednak brzmi: ile tym razem na tym stracimy, i ile to tym
        razem potrwa. Wygląda na to, że stracimy sporo, ale nie potrwa to długo (w
        skali historycznej)
        • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:06
          tad9 napisał:

          > Zgadza się. Pytanie jednak brzmi: ile tym razem na tym stracimy, i ile to tym
          > razem potrwa. Wygląda na to, że stracimy sporo, ale nie potrwa to długo (w
          > skali historycznej)

          Ale dlaczego mamy stracić?
          Przecież 'gadają' ,że Polacy nie potrafią sie sami rządzić,że najlepiej im wychodzi walka przeciw okupantowi,tak więc w naród znów wstapi duch i zjednoczy się wokół jednego celu - odzyskania niepodległosci,a ilu bohaterów znów się narodzi...

          A.
          • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 21:16
            andrzejg napisał:


            > Ale dlaczego mamy stracić?

            Jak to dlaczego? Przecież Polacy wpierw wywołali drugą wojnę światową, potem
            zmusili nazistów do przeprowadzenia holokaustu (właściwie sami go
            zorganizmowali. Naziści tylko się przyglądali), a potem skrzywdzili Niemców.
            Teraz przyszła pora na zapłatę za te zbrodnie.
            • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:22
              tad9 napisał:

              > andrzejg napisał:
              >
              >
              > > Ale dlaczego mamy stracić?
              >
              > Jak to dlaczego? Przecież Polacy wpierw wywołali drugą wojnę światową, potem
              > zmusili nazistów do przeprowadzenia holokaustu (właściwie sami go
              > zorganizmowali. Naziści tylko się przyglądali), a potem skrzywdzili Niemców.
              > Teraz przyszła pora na zapłatę za te zbrodnie.

              ty tak serio,czy dzis pod wpływem?

              A.
              • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 21:28
                andrzejg napisał:


                > ty tak serio,czy dzis pod wpływem?


                Pod wpływem - pod wpływem "GW".
                • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:30
                  tad9 napisał:

                  > andrzejg napisał:
                  >
                  >
                  > > ty tak serio,czy dzis pod wpływem?
                  >
                  >
                  > Pod wpływem - pod wpływem "GW".

                  Nie czytuję ostatnio ,czasami zaglądając do informacji w wersji elektronicznej.
                  Tak tam napisali jak to wczesniej wyłożyłeś?

                  A.
                  • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 21:31
                    andrzejg napisał:

                    > Nie czytuję ostatnio ,czasami zaglądając do informacji w wersji
                    elektronicznej.
                    > Tak tam napisali jak to wczesniej wyłożyłeś?


                    Nie dosłownie oczywiście. Ale z grubsza rzecz biorąc.
                    • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:33
                      tad9 napisał:

                      > andrzejg napisał:
                      >
                      > > Nie czytuję ostatnio ,czasami zaglądając do informacji w wersji
                      > elektronicznej.
                      > > Tak tam napisali jak to wczesniej wyłożyłeś?
                      >
                      >
                      > Nie dosłownie oczywiście. Ale z grubsza rzecz biorąc.

                      Aż mi się nie chce wierzyć
                      Masz link?

                      A.
                      • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 21:34
                        andrzejg napisał:


                        > Aż mi się nie chce wierzyć
                        > Masz link?


                        Nie chodzi mi o konkretny artykuł, ale o "ogólną wymowę" publicystyki
                        historyczno-moralistycznej w tym czasopiśmie.
                        • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:37
                          tad9 napisał:

                          > andrzejg napisał:
                          >
                          >
                          > > Aż mi się nie chce wierzyć
                          > > Masz link?
                          >
                          >
                          > Nie chodzi mi o konkretny artykuł, ale o "ogólną wymowę" publicystyki
                          > historyczno-moralistycznej w tym czasopiśmie.

                          Widać nie doczytałem,bo nie zauważyłem tak przejaskrawionego stanowiska.

                          A.
                          • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 21:38
                            andrzejg napisał:


                            > Widać nie doczytałem,bo nie zauważyłem tak przejaskrawionego stanowiska.

                            Bo też jest znacznie subtelniej podawane.
                            • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:41
                              tad9 napisał:

                              > andrzejg napisał:
                              >
                              >
                              > > Widać nie doczytałem,bo nie zauważyłem tak przejaskrawionego stanowiska.
                              >
                              > Bo też jest znacznie subtelniej podawane.

                              Czasami zastanawiam się na ile odbiór tych informacji (czy podprogowych?) zależy od chęci zrozumienia samego czytającego.Jeżeli sa tak subtelnie podawane,to większość nie zrozumie kontekstu,bo subtelności sa dla koneserów.

                              A.
                              • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 21:43
                                andrzejg napisał:

                                > Czasami zastanawiam się na ile odbiór tych informacji (czy podprogowych?)
                                >zależy od chęci zrozumienia samego czytającego.Jeżeli sa tak subtelnie
                                >podawane,to większość nie zrozumie kontekstu,bo subtelności sa dla koneserów.

                                Wszak "GW" to gazeta dla inteligencji tworzona przez intelektualistów.
                                • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:52
                                  tad9 napisał:

                                  > andrzejg napisał:
                                  >
                                  > Wszak "GW" to gazeta dla inteligencji tworzona przez intelektualistów.

                                  Najgorzej to z tymi intelektualistami , co niedoczyta to dopowie.

                                  O proste masy się nie obawiaj-mają zdrowe podejście do zycia.


                                  A.
                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 29.04.04, 21:56
                                    I po przyjęciu z godnością odpowiedniej dawki taniego wina wybierają jak nie
                                    Millera i jego bandę, to Leppera i jego gang.
                                    Ot, zdrowe podejscie do życia. Bo jeden z drugim obieca gruszki na wierzbie, a
                                    prosty lud wierzy.
                                    "Chłop u nas ciemny jest".
                                    P.
                                    • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 21:58
                                      Leppera jeszcze nie wybrał

                                      A.
                                      • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 29.04.04, 22:00
                                        To skąd on i jego twarzowcy w sejmie?
                                        P.
                                        • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 22:02
                                          Gość portalu: Piter napisał(a):

                                          > To skąd on i jego twarzowcy w sejmie?
                                          > P.

                                          myślałem ,że chodzi ci o trzymających władzę.
                                          Jak na razie nalezy do 'pyszczących'.


                                          A.
                                          • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 29.04.04, 22:05
                                            Obyś nie wykrakał!
                                            A dodatkowo, pomijając sondaże, posłuchaj, co mówi "prosty lud" o swoim zbawcy.
                                            Strach się bać.
                                            P.
                                            • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 22:08
                                              Gość portalu: Piter napisał(a):

                                              > Obyś nie wykrakał!
                                              > A dodatkowo, pomijając sondaże, posłuchaj, co mówi "prosty lud" o swoim zbawcy.
                                              > Strach się bać.
                                              > P.

                                              To musimy wprowadzić dokładniejsza klasyfikację,bo wspomniany przez Ciebie 'prosty lud' jest troszeczkę odmienny od mojego 'prostego ludu'.Ten szukajacy zbawcy prawdopodobnie nie czyta nie tylko GW,ale żadnej gazety (no chyba że jet tam program TV)

                                              Pisałem wczesniej o ludziach prostych w sensie nieprzeintelektualizowanych ( o ile takie słowo jest,ale wiadomo o co chodzi)

                                              A.
                                              • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 29.04.04, 22:14
                                                No, musisz nieco doprecyzować i rozwinąć, bym pojął.
                                                P.
                                                • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 22:25
                                                  Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                  > No, musisz nieco doprecyzować i rozwinąć, bym pojął.
                                                  > P.

                                                  aaa..w tych prostych masach to juz sam się pogubiłem

                                                  Ogólnie rzecz biorąc ,miałem powiedzieć tad9 ,że nie zauwazyłem,nie doczytałem
                                                  w GW informacji ,które podał w tak skrajny sposób.

                                                  A.
                                                • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 22:35
                                                  Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                  > No, musisz nieco doprecyzować i rozwinąć, bym pojął.
                                                  > P.

                                                  Dlaczego miłośnicy demokracji tak często boją się demosu? Jeśli lud CHCE być
                                                  rządzony przez Leppera, jest to jego WOLA. Lud nie wie co robi? A gdy
                                                  wybiera "tych co trzeba" wie? Albo się lud szanuje, albo nie.
                                                  • andrzejg Re: Do t: 29.04.04, 22:38
                                                    tad9 napisał:

                                                    >
                                                    > Dlaczego miłośnicy demokracji tak często boją się demosu? Jeśli lud CHCE być
                                                    > rządzony przez Leppera, jest to jego WOLA. Lud nie wie co robi? A gdy
                                                    > wybiera "tych co trzeba" wie? Albo się lud szanuje, albo nie.

                                                    Ależ nie boją się.Jednak mają prawo wyrażać swoje obawy co do słuszności wyboru.Jeżeli Polacy wybiorą Leppera , to Lepper będzie rządził ,aż do przyszłych wyborów.

                                                    A.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 29.04.04, 22:40
                                                    Bo miłośnicy d...kracji gardzą demosem, cynicznie nim manipulując by
                                                    dokonywał "jedynie słusznych" wyborów. A jak się znarowi i wierzgnie, to go
                                                    stawiają do kąta pomrukując o "niedojrzałosci do demokracji" czy inne tego typu
                                                    brednie. Zresztą dobrze o tym wiesz.
                                                    Przecież taki np. Lepper nie wziął się znikąd. Został wyhodowany i wykreowany
                                                    jako "ostatnia deska ratunku" i katalizator niezadowolenia.
                                                    No i mamy piękne perspektywy...
                                                    P.
                                                  • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 22:56
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > Bo miłośnicy d...kracji gardzą demosem, cynicznie nim manipulując by
                                                    > dokonywał "jedynie słusznych" wyborów. A jak się znarowi i wierzgnie, to go
                                                    > stawiają do kąta pomrukując o "niedojrzałosci do demokracji" czy inne tego
                                                    >typu brednie. Zresztą dobrze o tym wiesz.

                                                    Wiem. Ostatnio sporo zabawy dostarcza mi panika związana z "rederendum" w
                                                    sprawie "konstytucji europejskiej". Na eurokratów padł blady strach przed
                                                    referendum na poziomie krajów członkowskich i wpadli na koncept referendum
                                                    ogólnoeuropejskiego. Zdaje się w TVN cytowano komentarz z pewnej znanej
                                                    zachodniej gazety, w którym była mowa o tym, że referendum na poziomie krajowym
                                                    na pewno oznaczałoby śmierć dla konstytucji, wobec czego nie można do niego
                                                    dopuścić, oraz, że demokratyczne metody budowy UE zdają się wyczerpywać. Taka
                                                    herezja!! Albo te referenda powtarzane aż do uzyskania "właściwego" wyniku.
                                                    Czysta komedia.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 29.04.04, 23:08
                                                    Przecież nie słowa się liczą, tylko treść, a ta, w zależnosci od etapu
                                                    jednoczenia Europy i motoru tegoż etapu, przyjmuje język i metody a to II
                                                    Rzeszy, a to USA, a to obecnych eurokraów, coraz bardziej nerwowych i
                                                    niecierpliwych, bo nie wszystko idzie tak, jak wg planu iść powinno.
                                                    A co ciekawe, to fakt, że konstytucja niemiecka nie dopuszcza ogólnokrajowego
                                                    referendum, pozostawiając to społecznościom landów. Jak to ostatnio zauważył
                                                    Masny, chcą oni zastosować traktatowe zasady głosowania już podczas głosowania
                                                    samego traktatu.
                                                    Tego nie można nawet nazwać grą w trzy karty, to ordynarne, jawne oszustwo. Ale
                                                    czegóż się nie robi dla "dobra ludu" którego ów lud nie chce zrozumieć i
                                                    dla "jedynie słusznej idei", której ten krnąbrny lud ni cholery nie chce pojąć!
                                                    P.
                                                  • tad9 Re: Do t: 29.04.04, 23:30
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):


                                                    > Tego nie można nawet nazwać grą w trzy karty, to ordynarne, jawne oszustwo.
                                                    Ale
                                                    >
                                                    > czegóż się nie robi dla "dobra ludu" którego ów lud nie chce zrozumieć i
                                                    > dla "jedynie słusznej idei", której ten krnąbrny lud ni cholery nie chce
                                                    pojąć!


                                                    Interesuje mnie w jaki sposób będzie ludowi przedstawiana ta konstytucja. Zdaje
                                                    się, że liczy sobie całkiem sporo stron. Nawet większość eurodoputowanych nie
                                                    ma pewnie pojęcia co tam jest powypisywane. Tak, czy owak, nawet jeśli lud ją
                                                    dostanie, to nie przeczyta, jeśli przeczyta to nie zrozmumie, jeśli przeczyta i
                                                    zrozumie, to zaraz zapomni, a jeśli przeczyta, zrozumie, i nie zapomni, to i
                                                    tak nie zmieni to faktu, że np. Francja i Niemcy, będą konstytucję giąć we
                                                    wszystkie strony, gdy im przyjdzie na to ochota, jak to było ostatnio ze
                                                    standardami gospodarczymi.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 29.04.04, 23:40
                                                    Metoda znana i przetestowana - najpierw w referendum nt. kostytucji
                                                    Kwaśniewskiego i UW później np. akcesji do UE. Trochę baloników, pieknych
                                                    haseł, "naukowych <dowodów>" w wykonaniu "autorytetów", popularnych polityków,
                                                    komediantów-aktorów, artystów-pieśniarzy, M. Wisniewskiego i innych "fachowców".
                                                    Lud nie rozumie tego, co czyta w pisanej prostym językiem gazecie, tego, co do
                                                    niego mówią w raqdiu czy telewizji. Lud wyłapuje skojarzenia głosować na tak -
                                                    dobrze, na nie - źle. I to wszystko.
                                                    po co tracić czas na tłumaczenie czegokolwiek komuś, kim się gardzi i kogo się
                                                    permanentnie oszukuje?
                                                    Ale również czekam na te intelektualne wygibasy z zaciekawieniem.
                                                    P.
                                                  • institoris1 Re: Do t: 29.04.04, 23:55
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > Metoda znana i przetestowana - najpierw w referendum nt. kostytucji
                                                    > Kwaśniewskiego i UW później np. akcesji do UE. Trochę baloników, pieknych
                                                    > haseł, "naukowych <dowodów>" w wykonaniu "autorytetów", popularnych poli
                                                    > tyków,
                                                    > komediantów-aktorów, artystów-pieśniarzy, M. Wisniewskiego i
                                                    innych "fachowców"
                                                    > .
                                                    > Lud nie rozumie tego, co czyta w pisanej prostym językiem gazecie, tego, co
                                                    do
                                                    > niego mówią w raqdiu czy telewizji. Lud wyłapuje skojarzenia głosować na tak -

                                                    > dobrze, na nie - źle. I to wszystko.
                                                    > po co tracić czas na tłumaczenie czegokolwiek komuś, kim się gardzi i kogo
                                                    się
                                                    > permanentnie oszukuje?
                                                    > Ale również czekam na te intelektualne wygibasy z zaciekawieniem.
                                                    > P.

                                                    a mnie interesuje jak oceniasz w tym kontekscie papieskie "tak" dla EU, tzn. do
                                                    jakiej kategorii zaliczasz Papieza "ciemny lud", czy "autorytety"
                                                    (autorytety w podwojnym cudzyslowiu rzecz jasna)
                                                    i.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 30.04.04, 00:01
                                                    Nie mieszajmy papieża do propagandowych przepychanek polityków. I Papież i
                                                    euroentuzjastyczni politykierzy kierowali się zupełnie innymi pobudkami. Poza
                                                    tym Papież uczciwei wyjasnił swoje stanowiosko. polityczni pieczeniarze kłamią,
                                                    majac nadzieje na kręcenie własnych lodów kosztem mas "frajerów", którzy
                                                    zagłosują po ich myśli.
                                                    I właśnie tu piszemy o metodach urabiania tłumu wyborców.
                                                    P.
                                                  • institoris1 Re: Do t: 30.04.04, 00:07
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > Nie mieszajmy papieża do propagandowych przepychanek polityków. I Papież i
                                                    > euroentuzjastyczni politykierzy kierowali się zupełnie innymi pobudkami. Poza
                                                    > tym Papież uczciwei wyjasnił swoje stanowiosko. polityczni pieczeniarze
                                                    kłamią,
                                                    >
                                                    > majac nadzieje na kręcenie własnych lodów kosztem mas "frajerów", którzy
                                                    > zagłosują po ich myśli.
                                                    > I właśnie tu piszemy o metodach urabiania tłumu wyborców.

                                                    wynika z tego, ze Papiez mowiat "tak" kierowal sie uczciwymi przeslankami,
                                                    natomiast "tak" politykow opss politykierow, to tylko "krecenie wlasnych lodow".
                                                    Czyli, ze "uczciwy Papiez" powiedzial "tak", a uczciwi sa jedynie Ci politycy,
                                                    ktorzy powiedzieli "nie". Troche to skomplikowane jest juz samo w sobie...
                                                    Ale mam pytanie: jak mial glosowac ten swiatly obywatel?
                                                    "tak" za "uczciwym Papiezem", czy "nie" za "uczciwymi politykami"?
                                                    i.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 30.04.04, 00:15
                                                    Nigdzie nie napisałem, że ci politycy, którzy głosowali "nie" sa uczciwi.
                                                    Pisałem, że nie przedstawiając ludowi prawdy, czyli także negatywów, a czasem
                                                    wręcz kłamiąc, euroentuzjasci okłamali lud. Kłamie sie w jakimś celu,
                                                    najczęściej niecnym.
                                                    Czy sądzisz, że dotychczasowe podnóżki, agenci, serwilistyczne, ale wierne
                                                    sługusy Moskwy i KGB, nagle doznały olśnienia, nawrócenia i zrozumiały, że
                                                    teraz ex Bruxela lux?
                                                    Ja im nie wierzę, a to przekonanine umacnia we mnie pęd do dobrze płatnych
                                                    stanowisk w strukturach europejskiej biuriokracji, jaki daje się od czasu
                                                    referendum obserwować.
                                                    I tyle.
                                                    P.
                                                  • snajper55 Re: Do t: 30.04.04, 00:19
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > Nigdzie nie napisałem, że ci politycy, którzy głosowali "nie" sa uczciwi.
                                                    > Pisałem, że nie przedstawiając ludowi prawdy, czyli także negatywów, a czasem
                                                    > wręcz kłamiąc, euroentuzjasci okłamali lud. Kłamie sie w jakimś celu,
                                                    > najczęściej niecnym.

                                                    A co robili eurosceptycy ? Nie przedstawiali ludowi prawdy, czyli także
                                                    pozytywów, a czasem wręcz kłamiąc, eurosceptycy okłamali lud. Kłamie sie w
                                                    jakimś celu, najczęściej niecnym. wink)

                                                    > Czy sądzisz, że dotychczasowe podnóżki, agenci, serwilistyczne, ale wierne
                                                    > sługusy Moskwy i KGB, nagle doznały olśnienia, nawrócenia i zrozumiały, że
                                                    > teraz ex Bruxela lux?

                                                    Agenci Moskwy robili co mogli, aby naszą akcesję do UE utrudnić. Wszak to
                                                    koniec marzeń Moskwy o wciągnięciu nas w zakres swoich wpływów.

                                                    > Ja im nie wierzę, a to przekonanine umacnia we mnie pęd do dobrze płatnych
                                                    > stanowisk w strukturach europejskiej biuriokracji, jaki daje się od czasu
                                                    > referendum obserwować.

                                                    Pęd kogo ? Wszystkie partie swoje reprezentacje wystawiają. Jak to w wyborach.

                                                    > I tyle.

                                                    Snajper.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 30.04.04, 00:24
                                                    Nie zajmowaliśmy się analizą postaw eurosceptyków, lecz euroentuzjastów.
                                                    Jeżeli "Agenci Moskwy robili co mogli, aby naszą akcesję do UE utrudnić. Wszak
                                                    to koniec marzeń Moskwy o wciągnięciu nas w zakres swoich wpływów". To wypada
                                                    przeprosić Millerów, Kwaśniewskich, Huszczów, Olexych et consortes.

                                                    > Pęd kogo ? Wszystkie partie swoje reprezentacje wystawiają. Jak to w
                                                    wyborach.

                                                    Nie piszę o starcie do europaramentu, ale o wcisnięci sie po cichu na
                                                    urzędnicze stołki, a zrobi to nasz obecny rząd pod Millerem. Huebner już się
                                                    załapała.
                                                    P.
                                                  • institoris1 Re: Do t: 30.04.04, 00:20
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > Nigdzie nie napisałem, że ci politycy, którzy głosowali "nie" sa uczciwi.
                                                    > Pisałem, że nie przedstawiając ludowi prawdy, czyli także negatywów, a czasem
                                                    > wręcz kłamiąc, euroentuzjasci okłamali lud. Kłamie sie w jakimś celu,
                                                    > najczęściej niecnym.
                                                    > Czy sądzisz, że dotychczasowe podnóżki, agenci, serwilistyczne, ale wierne
                                                    > sługusy Moskwy i KGB, nagle doznały olśnienia, nawrócenia i zrozumiały, że
                                                    > teraz ex Bruxela lux?

                                                    sugerujesz, ze to Moskwa ogolnie, a KGB w szczegolnosci wepchnely nas do EU?


                                                    > Ja im nie wierzę, a to przekonanine umacnia we mnie pęd do dobrze płatnych
                                                    > stanowisk w strukturach europejskiej biuriokracji, jaki daje się od czasu
                                                    > referendum obserwować.
                                                    > I tyle.

                                                    cos mi sie wydaje, ze z tych dobrze platnych stanowisk bardziej skorzystaja ci,
                                                    co stoja w opozycji do "slugusow Moskwy"
                                                    (prawde mowiac nie dostzregam by polska polityka zagraniczna byla
                                                    zdecydowanie "promoskiewska")
                                                    i.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 30.04.04, 00:30
                                                    1o Nic nie sugeruję, każdy wyciaga sam wnioski z faktów.
                                                    2o kto skorzysta, zobaczymy, ale przypomnę, Huebner już skorzystała, a wraz
                                                    znią parę osób z jej otoczenia. Czyżby otaczała się przeciwnikami rządu, w
                                                    którym była ministrem?
                                                    3o Ważniejsza od "polityki" jest gospodarka. Zobacz, co się dzieje np. z gazem.
                                                    Nadal uważasz, że "nasza polityka" nie jest specjalnie promoskiewska?
                                                    P.
                                                  • institoris1 Re: Do t: 30.04.04, 00:44
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > 1o Nic nie sugeruję, każdy wyciaga sam wnioski z faktów.

                                                    oczywiscie, ze kazdy sam.
                                                    Przy okazji jeszcze pytanie- czy przeciwnicy przystapienia do UE w swojej
                                                    kampanii przed referendum mowili takze o pozytywnych aspektach wstapienia do
                                                    UE, czy ograniczyli sie tylko do minusow?

                                                    > 2o kto skorzysta, zobaczymy, ale przypomnę, Huebner już skorzystała, a wraz
                                                    > znią parę osób z jej otoczenia. Czyżby otaczała się przeciwnikami rządu, w
                                                    > którym była ministrem?

                                                    sorry, ale zgodnie z Twoim rozumowaniem, nie powinnismy nikogo wysylac do
                                                    Brukseli.
                                                    Uwazasz, ze cala kampania prounijna byla robiona tylko po to, zeby kilkaset
                                                    osob moglo sie zalapac na stolki?

                                                    > 3o Ważniejsza od "polityki" jest gospodarka. Zobacz, co się dzieje np. z
                                                    gazem.
                                                    > Nadal uważasz, że "nasza polityka" nie jest specjalnie promoskiewska?

                                                    skoro mowisz, ze gospodarka najwazniejsza to wytlumacz mi prosze co oznaczaja
                                                    te dane:
                                                    Polska- eksport- 41,6 mld.$- glowni odbiorcy: Niemcy 36%, Wlochy 6,5, Holandia
                                                    5,2
                                                    -import- 49 mld.-glowni dostawcy- Niemcy 25%, Wlochy 9,5, Francja 6,2

                                                    Rosji jak widzisz w tym zestawieniu nie ma (jest ale na dalszych miejscach).
                                                    Czyzbysmy dbali o gospodarcze interesy rosyjskie poprzez zmiane kierunku handlu
                                                    ze wschodu na zachod?
                                                    i.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 30.04.04, 00:52
                                                    Ad 1o nie pamietam, a właściwie nie wiem, bo nie słuchałem
                                                    Ad 2o do Bruxeli powinniśmy wysłać ludzi kompetentnych, a nie z układu. Czy
                                                    słyszałeś o jakichś kryteriach doboru? Ostatnie próba zamanipulaowania Słuzbą
                                                    Cywilną przez Millera chyba wyraźnie odsłania zamiary sitwy. I nie kilkaset a
                                                    kilka tysięcy. Dla swoich wystarczy, a że zaszargaja nam opinię...
                                                    Ad 3o Wskaźniki wskaźnikami, a np. monopol na surowiec strategiczny - gaz to
                                                    nic? O umowach zakulisowych niewiele wiemy.
                                                    P.
                                                  • institoris1 Re: Do t: 30.04.04, 01:05
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > Ad 1o nie pamietam, a właściwie nie wiem, bo nie słuchałem

                                                    ale postawiles zarzut "proeuropejczykom", ze w swojej kampanii mowili tylko o
                                                    plusach przystapienia do UE, a calkowicie pomineli minusy.

                                                    > Ad 2o do Bruxeli powinniśmy wysłać ludzi kompetentnych, a nie z układu. Czy
                                                    > słyszałeś o jakichś kryteriach doboru? Ostatnie próba zamanipulaowania Słuzbą
                                                    > Cywilną przez Millera chyba wyraźnie odsłania zamiary sitwy. I nie kilkaset a
                                                    > kilka tysięcy. Dla swoich wystarczy, a że zaszargaja nam opinię...

                                                    nie slyszalem, zeby ktos sie specjalnie na Huebner skarzyl.
                                                    Podejrzewam, ze kazdy kolejny rzad bedzie do Brukseli wysylal swoich ludzi.

                                                    > Ad 3o Wskaźniki wskaźnikami, a np. monopol na surowiec strategiczny - gaz to
                                                    > nic? O umowach zakulisowych niewiele wiemy.

                                                    tutaj akurat ja szczegolow nie znam. Wpakowalismy sie w zaleznosc energetyczna
                                                    od Rosji? Tzn. nadal jestesmy zalezni od dostaw rosyjskich?
                                                    Pociesz sie, ze nie my jedni...
                                                    i.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 30.04.04, 01:11
                                                    Wątek był o entuzjastach.
                                                    A kto się ma skarżyć na Huebner? Muiller, który ja tam posłał? A zarzutów na
                                                    prowadzenie przez nia negocjacji jest sporo.
                                                    Każdy rząd będzie wysyłał? Stąd potrzeba ustalenia jasnych i jawnych zasad
                                                    wyłaniania kandydatów.
                                                    p.
                                                  • institoris1 Re: Do t: 30.04.04, 01:16
                                                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                                                    > Wątek był o entuzjastach.
                                                    > A kto się ma skarżyć na Huebner? Muiller, który ja tam posłał? A zarzutów na
                                                    > prowadzenie przez nia negocjacji jest sporo.

                                                    pisales o kompromitacji w oczach innych- dlatego napisalem, ze nic na ten temat
                                                    nie slychac

                                                    > Każdy rząd będzie wysyłał? Stąd potrzeba ustalenia jasnych i jawnych zasad
                                                    > wyłaniania kandydatów.

                                                    sam napisales, ze nalezy wysylac fachowcow. To chyba wystarczajaco jasne.
                                                    (mamy obecnie "niefachowcow" w Brukseli?)
                                                    i.
                                                  • Gość: Piter Re: Do t: IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 30.04.04, 01:24
                                                    Będę się upierał, że rozmowa dotyczyła (przynajmniej z mojej strony, ale, jak
                                                    sądzę, Tada9 również) entuzjastów, a nie wszechstronnej analizy zachowania sie
                                                    obu stron (zwolenników i przeciwników).
                                                    Pisałem - fachowców. Ale o ich fachowosci ktoś musi zadecydować, stąd
                                                    konieczność opracownia czytelnych kryteriów doboru. IO wszystko w świetle
                                                    jupiterów, a nie w kuluarach, "wicie-rozumicie, poślemy tam Mietka, bo to swój
                                                    chłop".
                                                    P.
    • cs137 Do Tad9: 29.04.04, 20:33
      Wszyscy popełniaj a historyczne błedy... Weź, na przykład, stan w którym ja
      mieszkam, Oregon. Sto kilkadziesiąt lat temu ktoś wpadł na kretyński pomysł, by
      się przyłaczyć do Unii (innej, co prawda, ale Unii). No i do dziś czujemy
      konsekwncje.

      Moim zdaniem, miesce Polski stanowczo nie jest w Unii. Polska powinna przystąpić
      do Konfederacji! I przyjac "Dixie" jako hymn (bo ja bardzo lubię te melodię).
      • tad9 Re: Do Tad9: 29.04.04, 20:38
        cs137 napisał:

        > Wszyscy popełniaj a historyczne błedy... Weź, na przykład, stan w którym ja
        > mieszkam, Oregon. Sto kilkadziesiąt lat temu ktoś wpadł na kretyński pomysł,
        >by się przyłaczyć do Unii (innej, co prawda, ale Unii). No i do dziś czujemy
        > konsekwncje.

        Sytuacja w Stanach była jedak inna. Gdy poswtawała ta Unia, wyglądało to
        całkiem nieźle. Kto mógł przypuszczać, że skończy się wojną secesyjną? W
        przypadku UE, już od początku widać co jest grane, a my się pchamy w ten
        interes.




        > Moim zdaniem, miesce Polski stanowczo nie jest w Unii. Polska powinna
        przystąpi
        > ć
        > do Konfederacji! I przyjac "Dixie" jako hymn (bo ja bardzo lubię te melodię).

        Bez wątpienia jest to rozsądniejszy pomysł niż UE, ale hymn zostawiłbym bez
        zmian. Co prawda powstał ku chwale Napoleona, którego wypromowała barbarzyńska
        rewolucja antyfrancuska, i który tą francuzką zarazę roznosił po całej Europie,
        ale - przyzwyczaiłem się do niego.
        • groszek.741.com Re: Do Tad9: 29.04.04, 21:23
          Miałem na myśli nie hymn narodowy (ten pozostanie zawsze ten sam, zreszta to
          jeden z najstarszych hymnów
        • snajper55 Mazurkas Górniakus Dixus. 30.04.04, 00:16
          tad9 napisał:

          > cs137 napisał:
          >
          > > Moim zdaniem, miesce Polski stanowczo nie jest w Unii. Polska powinna
          > > przystąpić do Konfederacji! I przyjac "Dixie" jako hymn (bo ja bardzo lubię
          > > te melodię).
          >
          > Bez wątpienia jest to rozsądniejszy pomysł niż UE, ale hymn zostawiłbym bez
          > zmian. Co prawda powstał ku chwale Napoleona, którego wypromowała barbarzyń
          > ska rewolucja antyfrancuska, i który tą francuzką zarazę roznosił po całej
          > Europie, ale - przyzwyczaiłem się do niego.

          To ja Was pogodzę. Niech naszym hymnem bedzie Mazurek Dąbrowskiego, śpiewany
          przez Panią Górniak na melodię Dixie. wink))

          Pozdrawiam

          Snajper.
    • Gość: Nareszcie do UE W każdym przypadku nie umielismy być niepodlegli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 00:39
      W utrzymaniu niepodległości przeważnie przeszkadzali katole i inne tego typu
      oszołomy
      • Gość: kropka Re: W każdym przypadku nie umielismy być niepodle IP: *.avenel01.nj.comcast.net 30.04.04, 02:44
        Jeżeli cała elita okrągłego stołu była żydami to nie ma się co dziwić. Trzeba
        się zabrać do roboty i wygonić tą hołotę z Uni.
    • xiazelulka OSZOŁOMSTWO WYPŁAKAĆ SIĘ TU I DO ROBOTY 30.04.04, 03:00
      Brać się za zdrową unijną konkurencję dla dobra własnego narodu.
      Chyba że jesteście zydami albo volksdojczami czy inną hołotą na emigracji.
      I nie pouczać mi tu prawdziwych Polaków którzy zdecydowali demokratycznie o
      swoim losie. Pewnie jest wam przykro szorując kible w Jackowie, ze wasi rodacy
      w Polsce mają szansę mieć lepiej niz wy, ale to już wasz oszołomy problem.
      Mozecie sobie tylko z lekka poszczekiwac a karawana i tak pojdzie dalej.

      Xiaze
    • Gość: Kazmierz Co wy q..a z ta niepodlegloscia.? IP: *.sympatico.ca 30.04.04, 04:02
      Co wy q..a z ta niepodlegloscia? Czy Hiszpania, Portugalia, Irlandia, Finladia,
      Szwecja, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Dania, Holandia, Wlochy, Austria,
      Belgia i Grecja stracily niepodleglosc po przystapieniu do Unii Europejskiej?
      Przeciez nadal Hiszpania jest Hiszpania, Portugalia jest Portugalia, Irlandia
      jest Irlandia.....Grecja jest tez nadal Grecja. Dlaczego Polska ma nagle, w
      ramach moze swiatobliwo-dziewiczego wyjatku, stracic niepodleglosc? Czy bedzie
      okupowana przez obce wojska? Czy nie bedzie miala wlasnego parlamentu,
      prezydenta i rzadu? Co za bzdety powtarzacie wszyscy za Radiem Maryja i Naszym
      Dziennikiem! Tfu! Az hadko czytac!
    • panidanka Re: OSTATNI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI 30.04.04, 07:45
      a po nim...
      pierwszy dzień innej WOLNOŚCI
      co z niej uczynimy-to już od nas samych zależy
      tego chyba w historii Polski NIGDY nie mieliśmy aby KAŻDY obywatel rozpoczynał
      WOLNOŚĆ na równych prawach choć nie z równymi portfelami i apetytami
      a "apetyty" i "portfele" można zawsze modyfikować
      WOLNOŚĆ modyfikacjom chyba jednak nie lubi się poddawać z równą łatwością jak
      apetyty i portfele
      za WOLNOŚĆ płaci się najwyższą cenę o czym Polacy powinni wiedzieć najlepiej w
      aktualnym biegu historii
      i tylko trzeba się postarać, aby koło historii nie zatoczyło się...w jakimś
      pijanym widzie konsumpcjonizmu

      danka
      danka
    • losiu4 Re: OSTATNI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI 30.04.04, 08:15
      Gość portalu: t napisał(a):

      > 1 maja Polska traci niepodległość.

      no nie przesadzałbym, ale jak się patrzy na to, co sie szykuje, pewne obawy
      (raczej gospodarzo - spoleczne) można mieć

      > Jak zamierzacie spędzić ostatnie godziny
      > niepodległej Rzeczypospolitej?

      prawdopodobnie piwo będę sączył i w TV mecz oglądał.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: P.S.J. Ja zamierzam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 08:43
      ...sprzątać garaż, a potem napiję się piwa.
    • wolomin_w_nocy i pełno policji na mieście. 30.04.04, 09:32
      • dutchman Pierwszy dzien wolnosci 30.04.04, 16:44
        Nareszcie Polska wyrwie sie calkowicie spod wplywow rosyjsko-azjatyckich.
        Popatrzcie po ilu latach ! Tych pare lat wolnosci miedzy wojnami, potem lata 90-
        te i to wszystko przez ostatnie przeszlo 200 lat....
        Jeszcze tylko godziny !
        dutchman
        • Gość: Wolny najmita Za 6 lat Polacy zaczną palestyńczykować Żydom. IP: *.248.nwc.net 30.04.04, 20:43
          Pierwsza z czterech spraw do ostatecznego sfinalizowania po „wstąpieniu” do UE:
          "Zakończenie procedur związanych z rekompensatami dla tych, którzy
          utracili majątek
          w okresie okupacji nazistowskiej oraz w wyniku przymusowej nacjonalizacji po
          drugiej wojnie światowej".

          Co to znaczy?

          1. Biurokraci w Brukseli „zwrócą” Żydom ze świata polskie nieruchomości i
          ziemie „pożydowskie”.

          2. Te „odzyskane” nieruchomości i ziemie nie będzie można sprzedać Polakom.

          3. Przybędą na nie osadnicy żydowscy.

          4. Krok za krokiem osadnicy odbiorą tubylcom resztę ich ziemi, na której ci się
          urodzili i gdzie są groby ich ojców.

          5. Polska stanie się osłem trojańskim Żydów w Europie, a ludność polską
          zmniejszy się do 15 mln; nasilenie redukcji polskiej populacji zacznie się od
          2010-20014.

          6. Łatwo przyszło Polakom oddać własną ziemię cudzej władzy.

          7. Ale o jej zwrot i używanie Polacy będą musieli walczyć jak Palestyńczycy -
          jeżeli nie wyginą już przed zaczęciem walki obronnej.

          Jeśliś młody, ujrzyj swoją przyszłość, czytając poniższy wywiad.

          _____________________________________________

          Wywiad PREMIERA Arabii Saudyjskiej Faysal-a
          z Żydem Charlie ROSE
          mi.n. o sytuacji w Palestynie
          („Charlie Rose Shaw” w PBS TV 27 kwietnia 2004)

          Premier przybył do Waszyngtonu na rozmowy z Bushem

          Stenogram
          ____________________________________________

          (...)

          ROSE -
          Prezydent Egiptu, Mubarak, który był tutaj w programie telewizyjnym jakiś
          tydzień temu, powiedział, że w Paryżu nigdy nie widział anty-amerykanizmu tak
          głęboko odczuwanego i zaognionego, jak obecnie.

          Pan podróżuje w świecie, Pan jest przyjacielem Stanów Zjednoczonych - proszę mi
          powiedziać jak głęboko tkwi i jak niepokojąca jest ta nienawiść do Stanów
          Zjednoczonych?
          I dlaczego tak jest?

          █ PREMIER -
          Zwyczaj, do którego się zastosowuję, jest nie komentować inne głowy państw.

          ROSE -
          Proszę zapomnieć głowy państw. Postawię inaczej moje pytanie.

          █ PREMIER -
          Nie, ja odpowiem. Nikt nie nienawidzi Amerykanów. (Uważam, że czasami uciekacie
          się do skrajności, która nie jest konieczna.)
          Ludzie są z-a-g-n-i-e-w-a-n-i na Amerykę.
          Oni nie n-i-e-n-a-w-i-d-z-ą Ameryki.

          ROSE -
          Dlaczego są zagniewani?

          █ PREMIER -
          Z powodu tego co, widzą, dzieje się w Palestynie, co uważają za podwójny
          standard stosowany przez Amerykanów:
          oni [Amerykanie] mogą zaatakować Irak - ponieważ „to jest agresywny kraj”.
          Ale Izraelowi - który j-e-s-t agresywnym krajem - oni schodzą z drogi, żeby go
          [w ten sposób] popierać.

          Arabowie to widzą.

          Mówiąc o tych atakach:
          Kiedy one są przeciw Palestyńczykom, to wtedy wszystko jest OK.
          Lecz gdy zginie Izraelczyk, to to jest coś okropnego.

          Kiedy Palestyńczyk zabije Izraelczyka, to on jest terrorystą.
          Kiedy Izraelczyk zabije Palestyńczyka, to on „odpowiada na atak”.

          My, ludzie na Bliskim Wschodzie, też mamy oczy i też uszy!
          Żebyście wy, Amerykanie, tylko mogli zobaczyć to, co my widzimy w telewizji w
          każdym domu!

          ROSE -
          Mówi Pan o tym co widzicie w telewizji, czy co rozgrywa się rzeczywiście w
          terytorium?

          █ PREMIER -
          Mówię o tym co rozgrywa się rzeczywiście w terytorium.
          Myślę, że tutaj [w Ameryce] nie widzicie [w telewizji] tego co my widzimy,
          ponieważ tym nie zaprząta się uwagi mediów.

          R - Czego my nie widzimy?

          █ P - Nie widzicie przemocy, jakiej dopuszcza się wobec Palestyńczyków.
          Nie widzicie kobiet rodzących na ulicy, bo nie pozwolono im dojechać do
          szpitala.
          Nie widzicie domów zrównywanych z ziemią, ponieważ ktoś ponoć był w pobliżu,
          strzały szły z tej okolicy.
          Nie widzicie żołnierza, nawet nie oficera, który może wejść do domu rodziny,
          wypędzić każdego, nakazać zburzenie budynku, nie będącego rozliczanego za to
          przez kogokolwiek.

          Nie widzicie upokorzenia, które zadaje się każdemu Palestyńczykowi na jego
          własnej ziemi i które on doświadcza, kiedy musi iść ze swojej wsi do swojego
          miejsca pracy.

          R - Co widzicie, co widzą Arabowie Saudyjscy i inni ludzie na Bliskim Wschodzie?

          █ P - Bomby wniesione do restauracji, autobusów i miejsc publicznych.

          R - Wysadzonych w powietrze?

          █ P - Oczywiście.

          R - Wysadzonych w powietrze, żeby zabić...

          █ P - Oczywiście.

          R - ...mężczyzn, kobiety, dzieci: nie-kombatantów?

          █ P - Oczywiście.

          R - Co widzicie...

          █ P - Widzimy, że to jest bezmyślne - życie jest zbyt drogocenne, czy to
          Izraelczyków czy Palestyńczyków - a zaprzestanie tego jest wielkim wyzwaniem,
          choć pokój jest w naszych rękach.

          R - Dlaczego nie ma pokoju?

          █ P - Dlatego, że Izrael postawił warunek i tym warunkiem jest absolutne
          bezpieczeństwo p-r-z-e-d postawieniem kroku w kierunku pokoju.

          A jak to absolutne bezpieczeństwo miałoby nastąpić?
          Ano tak, że Palestyńczycy usuną ze swojego terytorium każdego kto powiada, że
          ma w myślach chęć na użycie przemocy, gdy zarazem Izraelczycy niszczą zdolność
          Palestyńczyków, władz Palestyńczyków, do wykonania tego.

          R - Palestyńczyków zdolność niszczenia przez...

          █ P - Nie, no niech Pan będzie fair...

          R - Staram się utrzymać otwarty dialog...

          █ P - Nie...

          R - Teorią Palestyńczyków jest...

          █ P - Nie - pana Sharona „zdolność niszczenia”.

          R - Jeżeli pan Arafat przyczynił się w ogóle...

          █ P - Pan Arafat zamknięty jest w obrębie dwóch sypialni, jednego pokoju do
          siedzenia i łazienki.

          R - Sugeruje Pan, że on nie ma więcej władzy wśród palestyńskiego
          społeczeństwa...

          █ P - Jak może on... Przecież Pan wie lepiej!

          R - Jego władza...

          █ P - Przecież Pan wie lepiej! OK, pan..., jego, jego władza... Izraelczycy
          czynią Jassyra Arafata popularnym wśród Palestyńczyków.

          R - Sharon.

          █ P - Na Boga! Obecnie...

          R - Pan nie wierzy serio, że Jassyr Arafat nie kontynuuje... mając wpływ
          wśród...

          █ P - Niechaj Pan posłucha, Panie Rose, co powiada Sharon: „Zabiję Arafata!”
          „Obiecałem ostatnim razem Prezydentowi [USA]...”, nie wiem, kiedy ostatni raz
          on powiedział „Chcę go zabić”, ale powiedział: „Skończone! Nie wykluczam tego.”

          R - Wszystko co powiedział to: „Nie wykluczam tego.”

          █ P - Kto w całym świecie może mówić w ten sposób i ujść bezkarnie, prócz pana
          Sharona?

          R - Czy wierzy Pan, że Palestyń...

          █ P - Nie, nie, to jest ważna sprawa!
          K-t-o m-o-ż-e t-o p-o-w-i-e-d-z-i-e-ć?
          To jest dokładnie to zło na Bliskim Wschodzie i dlatego ludzie są zagniewani na
          Stany Zjednoczone.

          R - Ponieważ one nie robią nic z Panem Sharonem?

          █ P - Ponieważ Amerykanie podtrzymują tą przemoc. Oni zademonstrowali, że
          jeśli ktoś im zagraża...
          Mój Boże, gdyby to zdarzyło się tutaj [w Stanach Zjednoczonych], to idziesz do
          więzienia! ...
          Nikt nawet się nie oburza, że on to mówi. To nawet nie jest czymś niezwykłym,
          że on mógł coś takiego powiedzieć w mediach.
          (O mało co byśmy to przeoczyli, gdybyśmy nie zatrzymali się i postawili na tym
          puentę i zauważyli jakie zło w tym tkwi.)

          R - Co... Sharon, Premier Sharon by powiedział, jak Pan wie, by powiedział:
          „Ja wierzę, że Arafat nie tylko potępił, ale zachęcał do aktów terroru; że
          przywództwo Hamasu pochwala i zachęca do aktów terroru; a [nasze, Izraelczyków]
          usiłowania powstrzymania ich są tylko aktem obrony własnej.”

          █ P - Dowód na to jest następujący:
          On [Sharon] zażadał utworzenia funkcji premiera. On zażądał, żeby ten premier
          wyrzekł się użycia przemocy i on zażądał zatrzymania stosowania przemocy p-r-z-
          e-d zaczęciem przez niego negocjacji.
          Tego Pan nie wiedział?

          R - Wiem.

          █ P - Kiedy [Palestyńczycy] utworzyli funkcję premiera i wyznaczyli premiera
          Abumasi...

          R - Tak.

          █ P - ...który miał kwalifikacje jako ktoś co sprzeciwia się przemocy, gdyż
          • Gość: Miales chamie zlot Do niezobaczenia, wolnosci! IP: *.248.nwc.net 30.04.04, 20:47
            Abumasi...

            R - Tak.

            █ P - ...który miał kwalifikacje jako ktoś co sprzeciwia się przemocy, gdyż
            tak czynił przez całe jego życie, [to] on wstrzymał walki przez pięć tygodni.
            [Była to] j-e-d-n-o-s-t-r-o-n-n-a akcja zatrzymania walk przez pięć tygodni, bo
            co zrobił mister Sharon?
            Zacząl kampanię zabójstw przywódców palestyńskich.

            R - Przywódców Hamásu.

            █ P - Przywódców palestyńskich, nie tylko Hamásu. Były nawet dalsze grupy,
            wsród których dokonano zabójstw i zabici zostali niektórzy członkowie władzy.
            No więc - jest to bezprawie, czy nie?
            Amerykanie to prawi ludzie. Prawi ludzie. Mój Boże, ja żyłem tu przez dziewięć
            lat!

            R - Pan uczęszczał do Princeton [University].

            █ P - (Niech Pan nie ma mi tego za coś złego...) Oni są prawymi ludźmi. Jak
            można pozwolić, żeby takie rzeczy się działy? I wciąż pomawiać Palestyńczyków o
            spowodowanie tego wszystkiego...

            R - ... Niech ja... Nie jestem pewien...

            █ P - ... co najmniej moglibyśmy winić...

            R - Niechaj ja to odwrócę i zadam dwa pytania. Gdyby Pan mówił z panem Mosimem
            dzisiaj...

            █ P - Pozbądźmy się tego bagażu! Zacznijmy od chwili obecnej. Uczyńmy pokój.
            Formuła na pokój jest znana każdemu.

            R - Formuła na pokój zaproponowana przez Księcia Koronnego i formuła na pokój z
            Camp David z późniejszymi jej dodatkami nie różni się tak wiele. Nie tak wiele.

            █ P - Nie tylko że nie różni się, ale ją uzupełnia.

            R - Dokładnie tak.
            Co zechciałby Pan, żeby Stany Zjednoczone zrobiły?

            █ P - Ażeby poruszyły Kwartet do spotkania się. O czym z przyjemnością mogę
            powiedzieć: Prezydent [USA] obiecał, że wezwie Kwartet do regularnych
            spotkań ... by usiąść razem i powrócić do negocjacji. Powrót potrzebuje pewnej
            protekcji, jeżeli się chce zastopować walki pomiędzy dwoma stronami.

            W całej historii, od Wojen Peloponeskich w Grecji po dziś dzień: jeżeli masz
            dwie strony walczące, a chcesz wejść w negocjacje, sprowadzasz kogoś w środek
            pomiędzy niemi dla powstrzymania tych stron od poderżnięcia gardeł po drugiej
            stronie.

            R - Więc kogo?

            █ P - ONZ, jeśli wolisz, wojska USA, wojska NATO. I nie mieszaj się z nimi,
            tylko negocjuj.
            Czy jest to aż tak nadzwyczajne, że nie może zaistnieć? Jest to postępowanie
            normalne wszędzie w świecie i za każdym razem. Z wyjątkiem tego przypadku.

            R - Jasne, że każdy naród... Te w tym rejonie i w Stanach Zjednoczonych i w
            Europie winny zadbać, by zapytały samych siebie czy zrobiły wszystko co się
            dało, ponieważ były czasy w historii, w których wszyscy ludzie nie starali się
            dość mocno uzyskać od każdej ze stron pokoju, kiedy ten był w ich zasięgu.

            █ P - Podczas spotkania Księcia Koronnego [Arabii Saudyjskiej] i Prezydenta
            [USA] w Teksasie obaj przywódcy przyrzekli, że każdy z nich uczyni wszystko, by
            przywrócić negocjacje.

            R - Czy myśli Pan, że Arabowie chcą sprowadzić Palestyńczyków do stołu obrad na
            warunkach procesu negocjacji?

            █ P - My przedstawiliśmy propozycję pokoju z krajami arabskimi, ponieważ „Road
            Map” [propozycja Busha] nie zajmuje się niczym innym jak tylko kwestią
            palestyńską.

            Pokazaliśmy:
            - że chcemy pokoju, mówiącego Izraelczykom: ...[wasze obnoszenie się z obawami
            co do] niepewności pokoju z Arabami jest fałszem,
            - że my powiedzieliśmy, [uważamy,] iż ten pokój jest pokojem dla zakończenia
            nie tylko wrogich działań.
            Jest to pokój wzajemnego uznania w uznanych granicach.
            Jest to pokój otwartych granic.
            Jest to pokój wzajemenej wymiany handlowej.
            Jest to pokój, gdzie ludzie mogą żyć bepiecznie po obu stronach granicy.
            I ten pokój byłby dla Izraelijczyków z wszystkimi krajami arabskimi w dniu,
            kiedy podpiszą z nimi wszystkimi.

            R - Oni wątpią w Pana, oni ... [nie ufają] tym elementom w Palestynie, Pan wie,
            które powiadają, że one nie będą zadowolone dopóki istnieje Izrael, dopóki one
            nie wpędzą Izraelczyków do morza - dotyczy to Hamás-u, który chce jednego
            państwa...

            █ P - Założe się z Panem w tej chwili, że procent ludzi, którzy myślą w ten
            sposób w obozie palestyńskim, [jest mniejszy] niż procent ludzi, którzy myślą w
            ten sposób w obozie izraelskim. Ponieważ [w obozie izraelskim] chcą Samarię i
            Judeę; oni stanowią liczbę dwa albo trzy razy większą od palestyńskiej; myślę,
            że jest ich w Izraelu [nawet] więcej. Są w Izraelu ludzie, którzy nie chcą
            pokoju.

            R - Innymi słowy, jest wielu ekstremistów w Izraelu, którzy, powiada Pan, nie
            chcą pokoju.

            █ P - Oni nie chcą p-o-k-o-j-u, oni chcą t-e-r-y-t-o-r-i-ó-w:
            pan Sharon, pomimo przyrzeczenia wycofania się z Radzy, de facto nie wycofuje
            osad.

            R - Chodzi [jemu] o wycofanie się z Gazy, ale zatrzymanie [rosnącego]
            osadnictwa.

            █ P - Chodzi o nadanie legalności osadom w West Bank. I zauważmy gdzie są te
            osady.
            One nie znajdują się w obrębie granic zawieszenia broni w roku 1949.
            Te osady są wokoło Jerozolimy, która jest ostateczną sprawą statusową, którą on
            chiałby zaklepać: on dostałby to już teraz, z-a-n-i-m dojdzie do finalnego
            rozstrzygnięcia sprawy statusowej.
            A poza tym i w tym - prawo powrotu - on chce zaklepać p-r-z-e-d pójściem do
            negocjacji.

            Jeżeli wyjmiemy Jerozolimę i wyjmiemy prawo powrotu Palestyńczyków z procesu
            pokojowego w ONZ, (które jest arbitrem w tej sprawie, gdyż ono jest miejscem,
            które utworzyło państwo Izrael, czyż nie tak?) - to, on powiada, będą dwa
            państwa i [dwojakie] warunki.

            On [Sharon] chce zmienić podstawę w-s-z-y-s-t-k-i-e-g-o, dostać wszystko czego
            chce i negocjować o to, co chce mieć druga strona z tego, co on nie chce mieć.

            R - Pozwoli mi Pan, że wrócę do Arabii Saudyjskiej. Tylko ostatnie pytanie. Pan
            jest tutaj [w Waszyngtonie], by powiedzieć Amerykanom:
            Arabia Saudyjska jest przyjacielem Ameryki, [ona] zdaje sobie sprawę z tego tak
            jak [Amerykanie], że 9-11 było pobudką dla [Ameryki].
            Zmieniamy nasze społeczeństwo, jesteśmy waszym przyjacielem, pomogliśmy wam w
            waszej wojnie z Irakiem.
            Nadal będziemy waszymi przyjaciółmi.
            A co do zdarzeń w naszym Królestwie, które zaniepokoiły Amerykanów, Pan poruszy
            sprawę fundowania terroryzmu...
            I to będzie [tu] puentą.

            █ P - Ja poruszę sprawę niepokoju amerykańskiej publiczności co do intencji i
            metod Arabii Saudyjskiej. Nie jestem tutaj [po to], aby sprzedawać Saudię na
            podstawie nieprawdy. Jestem tutaj by pokazać co jest prawdziwe o nas. To dobre
            i złe.

            Mówiłem Panu dzisiaj o tym, że mamy nasze problemy i że mamy nasze sposoby
            postępowania i że będę szczery i przejrzysty.

            Że uważamy się za przyjaciół Stanów Zjednoczonych i mamy nadzieję, że Stany
            Zjednoczone będą uważać nas za przyjaciół i akceptować nas na naszych zasadach
            i na ich własnych zasadach; że my m-o-ż-e-m-y być różni, ale możemy być
            przyjaciółmi.

            Możemy być aliantami, a jednak dopuszczamy różnice. [To,] że my rozwijamy nasz
            program reform dla poprawienia życia saudyjskich obywateli, [nie oznacza], że
            odpowiadamy na jakieś żądania z zewnątrz. My odpowiadamy na żądania ludzi
            Arabii Saudyjskiej.

            Szczerze mówię Panu, że my nie uważamy się za państwo klienckie. Jesteśmy
            krajem niepodległym. I jako niepodległe państwo chcemy być przyjaciółmi Stanów
            Zjednoczonych.

            Niepodległy przyjaciel Stanów Zjednoczonych jest więcej warty aniżeli państwo
            klienckie, które musi zgadzać się z Wami co do joty, ale gdy przyjdzie do
            polegania na kimś, by stać przy Was, [to wtedy] tego kogoś zabraknie przy
            Waszym boku - lecz to jest kraj, który - kiedy przyrzekł - stał z Ameryką na
            dobre i na złe czasy.

            A były czasy, kiedy nie było przyjaciela dla Stanów Zjednoczonych na Bliskim
            Wschodzie.

            Wtedy był tylko jeden kraj, który mogliście uważać za przyjaciela, była nim
            Arabia Saudyjska. I my będziemy nadal przyjaciółmi, wbrew temu co inni ludzie
            mówią w tym kraju i wbrew temu co media...

            R - ...mówią w Waszym kraju także.

            █ P- Absolutnie. Lecz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka