Dodaj do ulubionych

Jadąc rano Krakowskim

11.04.11, 08:35
zauważyłem, ze "Solidarni 2010" otworzyli działalność gospodarczą pod "Przekąskami - Zakąskami".

Drzewka pod Bristolem upstrzone są balonikami. Wyglądają jakby wiatr przewiał tamtędy sterty plastikowych reklamówek. Służby miejskie, niestety, nie stanęły na wysokości zadania i nie posprzątały po wyborczej masówce PiSu, ale przynajmniej da się przejechać samochodem.
Obserwuj wątek
    • matelot Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 08:54
      Może od wczoraj obowiązują nowe normy na to co można nazwać śmieciem?wink
      • jaceq Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 09:15
        Trzeba przyznać, że tym razem jakoś porządniej to wygląda, tulipany leżą rzędami, znicze w równych kwaterkach, stare sukcesywnie usuwa (chyba) firma.
        Za to transparenty szpecą ogrodzenie Mickiewiczowi. Ciekawe, czy ktoś ich pilnuje, bo miałem ochotę podpieprzyć jeden (z "żałobnymi" hasłami o Tusku i Komorowskim) na pamiątkę dla przyszłych pokoleń.

        Mnie rozśmieszył jednak ten namiot "Solidarnych 2010". Raz - bo stoi na przeciwnym winklu od Przekąsek (można uznać, że to jakaś prowokacja smile), dwa - bo chyba ci "solidarni" coś nie ufają Panu Bogu w sprawie pogody, i mają rację, bo jak dotąd im nie sprzyja (a może to Tusk wywołuje sztuczny zimny wicher?), a trzy - bo jednak ta "dziennikarka" Stankiewicz dotrzymała słowa i postawiła solidny interes "uzurpatorowi" pod oknami.

        Będzie ciekawie, jak się zrobi cieplej i człowiek będzie odczuwał większe pragnienie.
        • matelot Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 09:21
          Co by nie było i tak nie wygrają, choć zwierają szeregi, co da się zauważyć nawet na tym marginalnym już forum. Gdyby ich poszturać, to może i znaleźliby się obrońcy ale sprowadzeni do śmieszności będą wyśmiewani.smile
          • jaceq Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 09:30
            Podobno jakiś szpenio od tzw. performansu sugerował był latem, aby postawić "toj-toje" z napisami "tylko dla obrońców krzyża" i "tylko dla przeciwników obrońców" w kilku językach. Taki apartheid wprowadzić.
        • g-48 Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 15:31
          Ciekawe, czy ktoś ich pilnu
          > je, bo miałem ochotę podpieprzyć jeden (z "żałobnymi" hasłami o Tusku i Komorow
          > skim) na pamiątkę dla przyszłych pokoleń.
          Lepiej napisz Jacusiu ze wolales podpieprzyc zakaskie bo ci stara walowki do roboty nie dala.
          A tak Jacusiu jak potrafisz myslec bez kierunku nadanego przez Michnika w Wesolowskiego-przepraszam Niesiolowskiego? Wiesz tego Ptasiego naukowca?:
          www.youtube.com/watch?v=V9LG_V9GVAo
          Kasper przy "wladzy"
    • melord Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 11:38
      podobno bylo wiecej policjanow na K.P. niz "zalobnikow ?

      ps.spytalem o to hasza ale pewnie znow sie sam wykasuje i z odp. nici
      • pan.scan Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 11:49
        warszawa.naszemiasto.pl/artykul/857590,sluzby-porzadkowe-po-poludniu-przed-palacem-prezydenckim-7,id,t.html
        • hasz0 nie wyciąłeś kretku koprofilii? heinnej 11.04.11, 12:49
      • wikul Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 13:13
        melord napisał:

        > podobno bylo wiecej policjanow na K.P. niz "zalobnikow ?
        >
        > ps.spytalem o to hasza ale pewnie znow sie sam wykasuje i z odp. nici

        Pytanie o cokolwiek hasz0a jest tym samym co pytanie krzesła na którym siedziesz, z ta niewielka różnicą ze krzesło nie spamuje. Ale ze wstydem przyznaję sie że też czasem nie wytrzymuję i zadaję mu pytania, ale nie spodziewam sie odpowiedzi
      • jaceq Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 15:42
        melord napisał:

        > podobno bylo wiecej policjanow na K.P. niz "zalobnikow ?

        Janke wydaje się zawiedziony frekwencją na pisowskiej szopce:

        "Na naszym osiedlu, gdzie mieszka grubo ponad sto rodzin wisiały poza naszą trzy, może cztery flagi. Jechaliśmy przez Warszawę, wypatrując biało-czerwonych chorągwi. Na domach było ich dramatycznie mało. Dużo mniej niż w święta narodowe. To smutne.
        Potem zapalaliśmy z dziećmi lampki pod pałacem. Tam było już tłoczno. Wg jednych 7 tysięcy, wg innych łącznie ze 20 tys. Pojechaliśmy potem na Powązki. Tam sporo ludzi, choć też bez przesady.
        Tak czy inaczej – w niedzielę na ulicach nie było tłumów nieprzebranych. Flag było naprawdę mało. Na Krakowskim Przedmieściu – nie oszukujemy się – atmosfera była kompletnie inna niż rok temu. Była tylko jedna strona. Druga nie przyszła. Nie dziwi mnie w ogóle to, że były tam czysto polityczne manifestacje. Trudno, by dziś było inaczej. "

        jankepost.salon24.pl/296771,pogarda-gazety-smutek-ulic-bez-flag

        Ponadto "nie dziwią go słowa Kaczyńskiego" i "nie oburzają go słowa Kaczyńskiego. Tłumaczy prezesa-stryjka, że "Kaczyński prowadzi teraz politykę zamykającą". Aha, i wkurzył go Poncyliusz.

        W sumie nawet śmieszne.

        O nocnym ognisku na Placu Zamkowym nic nie pisze.
        • marbor1 Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 15:57
          Tak nawiązując do wywieszania flag narodowych, o które tak prosili PiSdoloci, to na moim osiedlu {dużym] naliczyłam ich raptem 2 [dwie].
        • wikul Re: Jadąc rano Krakowskim 11.04.11, 16:13
          Nie dziwię się że Poncylisz go wkurzyl. Napisał :

          "Dzisiejsze uroczystości to klęska JarKacza 7 tys pod pałacem to mniej niż na meczu Korona-Wisła. Tak sie kończy upolitycznianie katastrofy."
    • wikul A namiotu już nie ma 11.04.11, 18:36
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80273,9414235.html?i=1
      • jaceq Re: A namiotu już nie ma 12.04.11, 01:01
        Podejrzewam, że wiem, skąd się wzięła na Krakowskim część z tych 7 tysięcy w niedzielę rano:

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,9410407,Libacje_i_sterty_butelek_pod_Muzeum_Chopina.html

        Po prostu poszli gdzieś wytrzeźwieć, a że "działo się, oj działo", to zostali. To by tłumaczyło agresywność tzw. "obrońców krzyża".
        • wikul Re: A namiotu już nie ma 27.04.11, 23:14
          jaceq napisał:

          > Podejrzewam, że wiem, skąd się wzięła na Krakowskim część z tych 7 tysięcy w ni
          > edzielę rano:
          >
          > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,9410407,Libacje_i_sterty_butelek_pod_Muzeum_Chopina.html
          >
          > Po prostu poszli gdzieś wytrzeźwieć, a że "działo się, oj działo", to zostali.
          > To by tłumaczyło agresywność tzw. "obrońców krzyża".


          Przyznaję ze skruchą że ongiś, w czasach młodosci, było to nasze ulubione miejsce do gaszenia pragnienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka