Dodaj do ulubionych

Pan Dulski w Oregonie

12.05.04, 08:57
Pan Jozef narusza kilka regulaminow jednoczesnie
Autor: cs137
Data: 25.10.2003 22:18

Po pierwsze, kiedys, na poczatku mojego forumowania przeczytalem odnosne
regulaminy ustalone przez wlasciciela tego Forum, no i tam jest jak byk (jak
bykk, powiem nawet) napisane, ze nie wolno pisac z komputera w pracy. No a
Pan
Jozef wyraznie takowego uzywa, nie kryjac sie z tym zupelnie.

Po wtore, uzywanie komputera nalezacego do panstwowej sieci edukacyjnej do
wyglaszania prywatnych pogladow to jest tak samo, jakby ktos wypisywal
polityczne memorialy na firmowym papierze szkoly, czy uniwersytetu i rozsylal
je po ludziach, badz np. rozklejal je po murach w miescie. Dzialanie takie
jest powaznym wykroczeniem, poniewaz wychodzi wtedy na to, ze dana szkola czy
instytucja sankcjonuje takie poglqady swoim autorytetem. W kraju, gdzie prawo
jest bardziej rygorystycznie przestrzegane, Pan Jozef moglby byc wyrzucony z
roboty za akt postrzegany jako "naruszenie zasady apolitycznosci systemu
edukacyjnego".

Na naszej uczelni raz na jakis czas przypominaja wszystkim, ze z adresow e-
mailowych nalezacych do naszej domeny internetowej nie wolno rozsylac niczego
o zabarwieniu politycznym i religijnym. Nawet pisanie prywatnego listu do
znajomego jest w zasadzie zakazane, bo stanowi wykorzystywanie uczelnianego
majatku niezgodnie z przeznaczeniem. Natomiast uczelnia sie nie wtraca,
oczywiscie, do tresci maili wysylanych z kont prywatnych pracownikow czy
studentow.

Przypuszczam, ze gdyby w naszym county czklonek fakultetu naszego "community
college" (jest to prawdopodobnie najblizszy odpowiednik tej szkoly, w ktorej
Pan Jozef dziala) rozsylal mail naladowany tresciami politycznymi i
obscenicznym slownictwem przez tyle czasu i w takiej objetosci, jak Pan Jozef
wysyla na FA, to wyniklaby z tego kolosalna awantura. Przyczepiono by sie nie
tylko do jednej osoby, ale tez do szefowstwa "za brak nadzoru".

Pozdrowienia, Cees

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8702518&wv.x=2&a=8709309

==========================================================================
Re: No, tylko bez wulgaryzmów.......
Autor: cs137
Data: 11.05.2004 22:54


Dobra, zmienie na lagodniejsze... Ale skaner akurat sie posul, chyba w domu
dopiero dam rade zeskanowac...


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12578390&wv.x=2&a=12580199
=========================================================================

To czy cs137 pisze z pracy jest mi zupełnie obojętne. Nie lubię tylko
hipokryzji.
Obserwuj wątek
    • Gość: n0str0m0 w obronie czeska IP: 218.24.185.* 12.05.04, 10:31
      jak zwykle nie mam nic do powiedzenia

      zamiast tego APEL

      dajcie spokoj
      studentka basia nie dostala stypendium
      a reszta co ma polskie nazwiska
      nie rozmawia w narzeczu

      smuteczek klawiatura odreagowany tepicie?
      fu!

      nostromo
      p.s. czesiu, miedzy nami wieczna przyjazn, maj drzob iz dan. teraz fechtuj sie
      sam.
      • oleg3 Re: w obronie czeska 12.05.04, 10:44
        n0str0m0,

        Ceesiek robi eksperyment naukowy.

        Miłego Dnia
    • cs137 Re: Pan Dulski w Oregonie 12.05.04, 11:23
      Moj kontrakt pozwala mi na dowolne dysponowanie czasem pracy.
      Dobrze jest naprzod zapytac, a dopiero potem podnosoic raban.
      • cs137 A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:28
        .. prywatnej firmie. W USA jak sie jest "faculty", to oplaca sie otworzyc
        jednoosobowa firme, bo wtedy mozna korzystac ze specjalnych ulg podatkowych.
        Skanera w pracy akurat nie mam do dyspozycji.
        • xiazeluka Jak obie wypowiedzi izotopa mają się do siebie?/nt 12.05.04, 11:31
        • panidanka Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:33
          ceesie

          czy na tych wszystkich twoich seminariach profesorskich nie uczyli ciebie,
          że "ojciec nie musi się tłumaczyć dzieciom"?
          ty, taki "naukowy ojciec" od neutronow tłumaczysz się gdzie kożystasz ze
          skanera ?
          czyżby tu byli lepsi "ojcowie od neutronów" od ciebie?

          danka
        • oleg3 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:34
          Nigdy nie wątpiłem w Twoją zdolność do składania wyjaśnień. Tylko dlaczego nie
          prostowałeś "na gorąco" ?


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12578390&wv.x=2&a=12580597
          • cs137 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:37
            oleg3 napisał:

            > Nigdy nie wątpiłem w Twoją zdolność do składania wyjaśnień. Tylko dlaczego nie
            > prostowałeś "na gorąco" ?
            >
            Nie zauwazuylem,zeby zaden prokurator mnie pytal uprzednio. Ty byles pierwszym
            takim prokuratorem. A nawet, jesli pytal, to moglem przeciez nie zauwazyc?

            Gdzie sie uczyles metod sledczych? Na Lubiance?
            • oleg3 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:46
              cs137 napisał:

              > Gdzie sie uczyles metod sledczych? Na Lubiance?

              Ceesiek, ja nie atakuję Cię ad personem. Nie sugeruję, że nauczyłeś się
              moralnej dialektyki od swojego ojca-ambasadora, ciężko doświadczonego przez
              komunę.
              • cs137 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:53
                oleg3 napisał:

                > cs137 napisał:
                >
                > > Gdzie sie uczyles metod sledczych? Na Lubiance?
                >
                > Ceesiek, ja nie atakuję Cię ad personem. Nie sugeruję, że nauczyłeś się
                > moralnej dialektyki od swojego ojca-ambasadora, ciężko doświadczonego przez
                > komunę.
                >
                A nie przychodzi Ci do głowy, ze oczernianie czlowieka, ktory nie zyje od 36 lat
                i ktorego szczegolow zyciorysu nie znasz, jast po prastu czyms obrzydliwym?
                • oleg3 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:55
                  A nie przychodzi Ci do głowy, ze oczernianie czlowieka, ktorego szczegolow
                  zyciorysu nie znasz, jast po prastu czyms obrzydliwym?
                  • bykk Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 11:58
                    Oleś, daj se siana! Przecie ten hipokryta i bajkopisarz świnia137 vel groszek
                    i tak niczego nie zrozumie, no chiba, że on nam wytłumaczysmile)!
                    pozdrawiam
                    hej!
                    • oleg3 Pozdrawiam bykku n/t 12.05.04, 12:02

                  • cs137 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 12:00
                    oleg3 napisał:

                    > A nie przychodzi Ci do głowy, ze oczernianie czlowieka, ktorego szczegolow
                    > zyciorysu nie znasz, jast po prastu czyms obrzydliwym?
                    >
                    Ty zaczales i mozesz ripostowac. Nieboszczyk nie moze.
                    • xiazeluka Hipokryta137 12.05.04, 13:09
                      cs137 napisał:

                      > Ty zaczales i mozesz ripostowac. Nieboszczyk nie moze.

                      A skąd miałeś pewność, chamie, że moi Rodzice żyją, kiedy zacząłeś robić sobie
                      z nich dżołki? Naucz się wreszcie, że jeśli sam kogoś zaczepiasz, to odwet może
                      być adekwatny, zatem nie histeryzuj potem z tego powodu.
                  • cs137 Przyznam sie od razu: mam 15 hemoroidow 12.05.04, 12:02

        • Gość: sp;lit Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 12.05.04, 16:00
          Cees , nie masz nic przeciwko temu jak cie poprosze o nazwe i ID # tej twojej
          jednoosobowej firmy , chcialbym sprawdzic twoj record i "konto" w BBB
          (Better Business Bureau) zanim poprosze cie o jakas usluge ,...

          Mam nadzieje ze rozumiesz moja ostroznosc , ostatnio namnozylo sie tyle tych
          roznych hosztaplerow ,... Nie wybaczyl bym sobie gdyby mnie jakis przybleda z
          Oregon nabil w butelke - Strzezonego Pan Bog strzeze .

          uklony
          • cs137 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 18:28
            Gość portalu: sp;lit napisał(a):

            > Cees , nie masz nic przeciwko temu jak cie poprosze o nazwe i ID # tej twojej
            > jednoosobowej firmy , chcialbym sprawdzic twoj record i "konto" w BBB
            > (Better Business Bureau) zanim poprosze cie o jakas usluge ,...
            >
            Oczywiście! Przyjeżdżaj, wszystkie informacje dostaniesz.
            • Gość: sp;lit Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 12.05.04, 18:45
              Po co cees ? To wszystko mozna zalatwic , korzystajac z Internet ,... Mozna
              jeszcze telefonicznie , ale po co smile

              uklony
              • cs137 Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... 12.05.04, 19:50
                Gość portalu: sp;lit napisał(a):

                > Po co cees ? To wszystko mozna zalatwic , korzystajac z Internet


                Dobrze! To daj mi przyklad i umiesc wszystkie dane o swoim biznesie na Forum.

                Ja za dużo danych osobowychumiesciłem na Forum i teraz za to plłacę. Ty chcesz
                teraz podstepem mnie skóonić, żebym tu opublikował koleją informnację o sobie.
                Twoje cele są jasne, Sp;lit. Przyjedź osobiście, perzedstaw dokumenty, że
                rzeczywiście jesteś Sp;lit, to będziemy rozmawiać. Zadzwonic może każdy i
                udawać, że jest Sp;litem.

                Może jeszcze chcesz, żebym podał tu mój SS#? Siądź dupą w zimną wode, Sp;lit.
                • Gość: sp;lit Re: A skaner, Olegu, popsul mi sie w mojej... IP: *.nas30.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 13.05.04, 04:00
                  Just Signs ,... Washington State ,... To wystarczy , jesli nie , to podaje
                  wszem i wobec , ze rejestracja w tej branzy ze slowem Just (signs) jest
                  zaklepana na cacy i dopoki ja czy moj nastepca nie wyrejestruje ,...

                  Znajdz jedna skarge , cees ,... Reszta , nie ze Stanow i 90 % tych co pracuje w
                  Stanach dla kogos i tak nie wie o czym mowie , you , my friend , prawdopodobnie
                  rowniez ,... It's a public record , cees , some of us got it clean and some got
                  it messy ,...

                  Dlatego podaje bez oporow , bo nie ma to nic wspolnego z twoim SS # , adresem
                  czy numerem telefonu , a wylacznie skargami ,...

                  uklony

                  ===============================================================================

                  Dobrze! To daj mi przyklad i umiesc wszystkie dane o swoim biznesie na Forum.
                  • cs137 Sp;lit: I'm not doing any service to indibviduals. 13.05.04, 06:18
                    My statutory business activity is reviewing physics textbooks, and therefore my
                    only clients are publishing houses. If you want me to do a review of a physics
                    textbook you have written, first contact a renowned publisher. If your text is
                    accepted, suggest them to use me as a reviewer. Otherwise, there is no point of
                    discussing the details of bussines with any idividual. BBB has no interest in
                    what I'm doing whatsoever. That kind of activities I'm performing is not covered
                    by their statutory role.
                    I seldom do more than $500 per year, but that bussines gives me a tax shelter
                    and therefore it's worth conducting.
                    • Gość: piotrq Swine, you've got a problem... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 13.05.04, 20:55
                      Wiesz, świnia, pisanie po angielsku istotnie ratuje ci dupę wśród nieznających
                      angielskiego. Ale jest ich dość mało. Znający widzą, że kręcisz, świnio, jak
                      zwykle, i że nałgałeś, świnio, a teraz masz problem.
                      • cs137 Re: Swine, you've got a problem... 13.05.04, 21:00
                        Gość portalu: piotrq napisał(a):

                        > Wiesz, świnia, pisanie po angielsku istotnie ratuje ci dupę wśród
                        nieznających
                        > angielskiego. Ale jest ich dość mało. Znający widzą, że kręcisz, świnio, jak
                        > zwykle, i że nałgałeś, świnio, a teraz masz problem.

                        Keine kosta, keine problemen
      • oleg3 Re: Pan Dulski w Oregonie 12.05.04, 11:35
        A kontrakt przewiduje dowolne dysponowanie sprzętem pracodawcy ?
        • cs137 Re: Pan Dulski w Oregonie 12.05.04, 11:39
          oleg3 napisał:

          > A kontrakt przewiduje dowolne dysponowanie sprzętem pracodawcy ?
          >
          >
          Laptopa kupilem za wlasne. Mam pokazac rachunek moze?
          • oleg3 Re: Pan Dulski w Oregonie 12.05.04, 11:49
            Złożyłeś 2, wzajemnie sprzeczne, wyjaśnienia. W pierwszym, powołujesz się na
            kontraktową swobodę dysponowania czasem, w drugim, na to, że pisałeś z własnej
            firmy. Wniosek logiczny na poziomie szkoły elementarnej ==> kręcisz koleś.
            • cs137 Re: Pan Dulski w Oregonie 12.05.04, 11:59
              oleg3 napisał:

              > Złożyłeś 2, wzajemnie sprzeczne, wyjaśnienia. W pierwszym, powołujesz się na
              > kontraktową swobodę dysponowania czasem, w drugim, na to, że pisałeś z własnej
              > firmy. Wniosek logiczny na poziomie szkoły elementarnej ==> kręcisz koleś.

              Rozumiem, że teraz z kolei bedziesz mi chciał zajrzeć do odbytnicy.
              • bykk Re: do Olega z nr.3:) 12.05.04, 12:01
                Oleś, dostałeś odpowiednią odpowiedź, hehehe! Tylko patrzaj jak będziesz
                na "liście" tego bufonasmile)!
                hej!
              • Gość: siedem Re: Pan Dulski w Oregonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 13:08
                cs137 napisał:

                > oleg3 napisał:
                >
                > > Złożyłeś 2, wzajemnie sprzeczne, wyjaśnienia. W pierwszym, powołujesz się
                > na
                > > kontraktową swobodę dysponowania czasem, w drugim, na to, że pisałeś z wła
                > snej
                > > firmy. Wniosek logiczny na poziomie szkoły elementarnej ==> kręcisz kol
                > eś.
                >
                > Rozumiem, że teraz z kolei bedziesz mi chciał zajrzeć do odbytnicy.


                zmieniłes czośnek 137 kilkanascie razzy swoją genealogie. mozliwe wiec ze
                wyciagniesz bebechy wlasne i wywrócisz je na druga stronę by udowodnic że twoja
                prababcia była skłodowska kiri. olek nie bedzie musiał cio do dupy zagladac

                5040

                ps
                zgadzam sie z jego opinia: jestes kłamliwa bicz i madafaka
                • gini Re: Duren z tytulem profesora o sobie 12.05.04, 13:27
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10791430&a=10802369
                  • gini Re: Duren z tytulem profesora o sobie 12.05.04, 13:51
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5629602&a=5673406
                    Duren pisze z pracy, podaje bez zenady adres, po czym podaje swoje imie i
                    tytuly, za chwile podnosi krzyk, ze to ktos ujawnil jego dane.
                  • bykk Re:do Gini.Siódemki i Luki:) 12.05.04, 13:54
                    Czyż nie widzicie , że tego podupceńca Ceeśka cosik "zabrało"???
                    Rozumiem kretyna52, ale taki świnia137 żeby sie podkładał?smile)
                    pozdrawiam
                    hej!
                    "a mój wujek zna Gomułkę"- tak zawsze gadał dla jaj mój kumpel!
                    Ceesiek, może Ty znałeś jakiego Jagiellona, co?
                    • Gość: siedem czosnek137 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 14:06
                      podzieli los helg i roznych takich koszernych ślimaków

                      5040
              • makro_writer Re: Pan Dulski w Oregonie 12.05.04, 14:38
                cs137 napisał:
                > Rozumiem, że teraz z kolei bedziesz mi chciał zajrzeć do odbytnicy.

                Nie bądź kochanie taki wulgarny.

                See ya.
                • gini Re: Pan Dulski w Oregonie 12.05.04, 14:47
                  makro_writer napisał:

                  > cs137 napisał:
                  > > Rozumiem, że teraz z kolei bedziesz mi chciał zajrzeć do odbytnicy.
                  >
                  > .
                  Ceesiek co ci sie marzy, a fe...
              • alfalfa Re: piekne to było 12.05.04, 15:41
                Zwłaszcza fotki, no te kowbojskie, z pistoletami były fajne. Mógłbys CS jeszcze
                raz linka puscić? Nie chce mi sie szukać, to był zdaje się uniwerytecki serwer
                czy coś? No nie bać taki i powtórz.


                smile)))
                • cs137 Re: piekne to było 12.05.04, 18:25
                  alfalfa napisał:

                  > Zwłaszcza fotki, no te kowbojskie, z pistoletami były fajne. Mógłbys CS jeszcze
                  >
                  > raz linka puscić?

                  Dobrze, ale najpierw Ty musisz puścić bąka. To ja puszczę linka.
                  >
                  > smile)))
                  • e_rider Czy aby nie jesteś Niemcem? Dowcip iście pruski 12.05.04, 21:11
                    cs137 napisał:


                    > Dobrze, ale najpierw Ty musisz puścić bąka. To ja puszczę linka.
                    > >
                    > > smile)))


                • cs137 Wiesz Alfaalfa, rozczarowałeś mnie... 12.05.04, 22:36
                  Od miesięcy nie mieliśmy żadnych starć... A teraz nagle Ty zobaczyłeś, że mnie
                  atakuje sfora, to się dołaczyłeś... Czy nie uważasz, że to postępowanie godne
                  kundelka?
                  • alfalfa Re: postępowanie 12.05.04, 22:49
                    Lepiej sobie sprawdź do którego postu Ci napisałem.

                    Wykręcać o "sforach" możesz do woli.

                    ps ja się z tobą nie spieram, ja Cię unikam.
                    • cs137 Re: postępowanie 12.05.04, 22:56
                      alfalfa napisał:

                      > ps ja się z tobą nie spieram, ja Cię unikam.

                      B/S, jak to mówią Amerykanie. Unikasz, a nagle sie tu pojawiles w tym watku.
                      Moze jeszcze powiesz, ze "ja tylko przypadkiem tedy przechodzilem". Nie dosc,
                      ze do sfory sie dołaczyłes, to jeszcze malo inteligentnie klamiesz.
              • Gość: pollak Re: Pan Dulski w Oregonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 18:47
                Często na takie 'badania' chcadzasz? A może praktykujesz? smile
                • pan.scan ------------Do Tomasza G. w Oregonie 12.05.04, 19:18
                  Widzisz Ceesie, nie będziesz tu mile widziany. W żadnym wypadku nie jest
                  miejsce na bon moty, opowieści zza siódmej góry czy opowiastki rodem z
                  Munchausena. Jeżeli piszesz o doktorach i profesorach, koligacjach,
                  dyplomatach, rodzinach generałów, wyznaniach - też źle. Złośliwości czy żarty
                  zawoalowane w kalamburach czy limerykach – też niemiłe. Nadmierne pisanie
                  prawdy o sobie skutkuje groźbami czy donosami do pracy. Dobrotliwy snobizm
                  (któż jest od niego wolny?) pojmowany jest jako grzech główny. Szczerość
                  traktowana jest jako objaw słabości, którą trzeba wyśmiać a szczerego
                  upokorzyć.

                  To specyficzne miejsce. Tu się ceni ilość qrew wylanych na głowę przeciwnika,
                  premiuje się pisanie do bliźnich "kretynie", "ścierwo", "gnido". Miarą
                  doskonałości w polemice jest zacietrzewienie, głupota i niewiedza pokrytą
                  hucpą, a miarą patriotyzmu ilość qrew (teraz "czerwonych") wylanych na aktualną
                  ekipę. Wady widzi się tylko u innych, belek w swoich oczach nie. Ceni się
                  małych, głupawych ludzików, którzy widzą wszędzie czosnek, cebulę, żyda,
                  arabusa czy ruska. A wszystko to pokrywa gruby rechot przedniej zabawy. Jednym
                  słowem trzeba być "swojakiem" albo mieć skórę hipopotama.

                  Swojakiem tutejszym nie jesteś, skórę masz normalną. Odejdź.
                  Pozdrawiam Cię,
                  WBB
                  • cs137 Re: ------------Do Tomasza G. w Oregonie 12.05.04, 19:44
                    Bardzo mi sie podobała Twoja syntetyczna diagnoza Forum, Scanie.

                    No tak, ja robie cały czas ten sam błąd, ze nie słucham rady Felici. Fela mi
                    kiedyś powiedziała, że, zanim człowiek się wda z kimś w dyskusję na Forum, to
                    powinien najpierw się przez chwilę zastanowić, czy z tym kimś by utrzymywał
                    stosunki w realu
                    • pan.scan -------Odbierz pocztę n/t 12.05.04, 20:07
                    • Gość: sp;lit Re: ------------Do Tomasza G. w Oregonie IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 12.05.04, 20:16
                      Po scanie malo pawika ,... Na szczescie cees , jak zwykle jestes niezawodny .

                      Here sparky , here ,... Try a dog show ; A lap dog ,....

                      Tutaj sama elyta , od wyboru do koloru , masci , etc ,... Here ,... Good boy !!!

                      www.westminsterkennelclub.org/2004/entries/breed/
                      uklony

                      ==============================================================================

                      Jest jakieś forum może, gdzie bywa bardziej elitarne towarzystwo?
                      • bykk Re: do Splita 12.05.04, 20:39
                        Split, Ty jeszcze masz jakieś wątpliwości? Anngina, czy Ty jaja sobiesmile)
                        robisz?
                        Ten śmiechu jest dobry na wszystkosmile)! On jest zabawką na FA!
                        Nie zrażajcie tego śmiecia, niechaj nam pisze i rozśmiesza!
                        pozdrawiam
                        hej!
                        • pan.scan Szczerze mówiąc, Bykku 12.05.04, 20:47
                          to zdecydowanie wolę fanfaronadę Ceesa niż twoje "prawomyślne" pohukiwania z
                          wąchaniem skarpety w tle. Od góry oczywiście.
                          Split zaś to dla mnie nawiedzony człeczek z dużym nosem. W prawej dziurce ma
                          Żyda. O Gini nie wspominam przez litość.
                          No cóż, sojusze, sojusze..


                          • cs137 Bykk tu cos mowil? Ja nie widze, ale jeskli tak, 12.05.04, 20:55

                            • cs137 ...to pozdrowka. 12.05.04, 20:57
                              "Be nice to people who are inferior to you"
                              • Gość: pollak Bądź uprzejmy Bykku /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:13
                                • cs137 Re: Bądź uprzejmy Bykku /nt 12.05.04, 22:33
                                  Bynio może bluzgać, ile chce, bo ja akurat tego nie widze, więc mnie to tyle
                                  ocbchodzi, co porykiwanie bydła w oborze na Nowej Zealandii (akurat nie przytyk
                                  do ABE, tylko odległe miejsce po prostu). Bynio to kolejny facet z PRL-owskiego
                                  awansu społecznego, który robi teraz za wielkiego bohatera walki z komuną. A na
                                  wyborach wrzucał posłusznie kartki bez skreśleń, bohater jeden.
                                  • Gość: pollak Re: Bądź uprzejmy Bykku /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:45
                                    > A na wyborach wrzucał posłusznie kartki bez skreśleń, bohater jeden.

                                    To brzmi jak inwektywa pod adresem Bykka. Hm, ale nie może być to inwektywa,
                                    gdyż napisane jest przez Ceesa. Dziwny jest ten świat.
                                    • cs137 Re: Bądź uprzejmy Bykku /nt 12.05.04, 22:53
                                      Gość portalu: pollak napisał(a):

                                      > > A na wyborach wrzucał posłusznie kartki bez skreśleń, bohater jeden.
                                      >
                                      > To brzmi jak inwektywa pod adresem Bykka. Hm, ale nie może być to inwektywa,
                                      > gdyż napisane jest przez Ceesa. Dziwny jest ten świat.

                                      Pollaku, ja zadam Ci to samo pytanie, kotore juz wielu innym zadawalem. Dlaczego
                                      w porzadku jest, kiedy Bykk obrzuca mnie obelgami, wymyślając mi od szmat,
                                      gnojów, itp.
                                      • Gość: pollak Re: Bądź uprzejmy Bykku /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 23:08
                                        > Pollaku, ja zadam Ci to samo pytanie, kotore juz wielu innym zadawalem.
                                        > Dlaczego w porzadku jest, kiedy Bykk obrzuca mnie obelgami, wymyślając mi od
                                        > szmat, gnojów, itp.
                                        • cs137 Re: Bądź uprzejmy Bykku /nt 12.05.04, 23:52
                                          Gość portalu: pollak napisał(a):


                                          > > Czy Ty kiedykolwiek wyraziles choc lagodna dezaprobate w stosunku do Bykka
                                          > > zsa> jego ataki na mnie? (on wielokrotnie mnie atakowal niepsrowokowany
                                          > ).
                                          >
                                          > Nie. Milczałem zwykle.
                                          >

                                          I oczywiście jesteś z siebuie zadowolony i uważasz, że postepowałes chwalebnie,
                                          wtedy milcząc. Czy Twoj katolicyzm nie jest aby na pokaz, bracie?
                                          • Gość: pollak Re: Bądź uprzejmy Bykku /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 00:07
                                            > I oczywiście jesteś z siebuie zadowolony i uważasz, że postepowałes chwalebnie> wtedy milcząc.

                                            Tak. Brałem przymiarkę na to co Ty pisałeś do niego. Pewnie zapytasz dlaczego
                                            piszę w tym wątku. Otóż Bykka określiłeś jako prostaka itp. Bykk zaś zawsze
                                            pisał to co uważa, bez owijania w bawełnę. Ty zaś, raz powtarzałeś że nie ma
                                            sensu rozmawiać z pijanym woźnicą, innym razem ........ pisałeś jak woźnica.


                                            > Czy Twoj katolicyzm nie jest aby na pokaz, bracie?

                                            A co do tego ma mój katolicyzm? Nie "latam z mordą" i nie obwieszczam wszem i
                                            wobec że 'jestem katolikiem'. Jak mnie ktoś zapyta to odpowiem że tak, ale
                                            raczej jako wzór chrześcijanina się nie stawiam. Oczywiście największym
                                            ekspertem od katolicyzmu (mojego i niemojego) jest tutaj Kretyn. Chcesz o tym
                                            pogadać, zapytaj Kretyna. On Ci wytłumaczy, ja nie bedę. Bo mi się nie chce.
                                            Ja jestem tylko obłudnym katolem, ok?
                      • cs137 Re: ------------Do Tomasza G. w Oregonie 12.05.04, 20:45
                        Gość portalu: sp;lit napisał(a):

                        > Po scanie malo pawika ,...

                        Scan, to taki Petroniusz forumowy. Faktycznie irytuje proli

                        (proli, czyli tych z roli lub roboli
    • cs137 NO, TERAZ DOSTAJE MI SIĘ BICIE ZA TO... 12.05.04, 18:31
      ...Monte Cassino, sfora Prawdziwych Polaków mi nie odpuści. Muszę się zwinąć
      stąd na jakiś czas.
      • gini Re: NO, TERAZ DOSTAJE MI SIĘ BICIE ZA TO... 12.05.04, 18:32
        cs137 napisał:

        > ...Monte Cassino, sfora Prawdziwych Polaków mi nie odpuści. Muszę się zwinąć
        > stąd na jakiś czas.
        >
        > Znowu????????????????????????
        A pod jakim nickiem bedziesz pisal?
        • cs137 Gini, Ty masz kompleks antynteligencki 12.05.04, 19:23
          To jest dość charakterystyczne, że osoby mało wykształcone, ale z dużymi
          ambicjami, wytwarzają sobie taki obraz świata, że właśnie tacy, jak one, sa
          mądzry, a ci wykształceni to gremialnie durnie. Na tym motywie nawet Okudżawa
          oparł swietną piosenkę, ze znaną frazą "Każdemu mądremu stempelek na leb...".

          Zabawie się w psychologa:

          Co do Ciebie, Gini, ja podejrzewam, że w Tobie właśnie ten mechanizm silnie
          działa. Pisałaś tu kiedyś, że poza maturą nic nie masz. Więc twoje szanse
          wyjscia w życiu "wyskoko ponad kuchnię i rolę żony przy mężu" są dośc
          ograniczone. Tymczasem Ciebie drąży ambicja, żeby "zaistnieć". Na Forum, więc
          prawdopodobnie i na innych polach życia też. Ale tam wszystkie "nisze
          ekologiczne" są pozajmowane przez takich z dyplomami. Widzisz w nich
          konkurencję. Dlatego wystarczy mieć jakieś wykształcenie i zaraz Ty takiego
          kogoś stawiasz po stronie wrogów. Więc ja już pewnie zawszepozostanę u Ciebie na
          tej liście. To samo odnosi sie do wielu innych osób.

          A kto jest osoba wykształconą, a kto nie i kto pochodzi z warstwy
          intelegenckiej, a kto jest z "awansu społecznego" w okresie PRL-u i ma
          wykształcenie byle jakie, to się rozpoznaje na pierwszy rzut oka. Twoi forumowi
          przyjaciele rekrutują się, zauważyłem, z tej grupy własnie. Z tymi z
          wykdształceniem w przeważającej liczbie przypadków Ty drzesz koty, jak zauważyłem.

          Co do nowego nicka... I tak nie doścignę łatwo Ciebie w liczbie nicków, to po co
          będę zmieniał? Pod pewnymi nielogowanymi nickami zresztą wchodziłem i nigdy nie
          byłem rozpoznany (za pod pewnymi nielogowanymi nickami NIE WCHODZIŁEM, ale byłem
          "rozpoznany").

          Serdeczności, Cees
          • gini Re: Durniu z tytulem profesora 12.05.04, 19:35
            www.mediclub.pl/mlodychirurg/humor/antynoble.html
            Tutaj jest lista podobnych durniow, z tytulami
            Co do kompleksow ja ich nie mam , to nie ja podkreslam wciaz , zwiazki,
            koneksje itd
            Widzisz, ja rzeczywiscie, siedze sobie w domciu przy mezu i stukam sobie z
            nudow, miedzy prasowaniem, gotowaniem i zakupami
            Ale ty pan profesor?Naukowiec wielki z Hameryki, ustosunkowany, ze
            znajomosciami siedzisz na forum i sie wyklocasz jak stara przekupa
            Duren jestes plytki, prostak poza tym bo ujawniasz chamie informacje z priwow
            Widzisz prostaczku, zebys skonczyl jeszcze, kilka fakultetow, uscisnal reke
            samej krolowej angielskiej to i tak chamstwo z ciebie wyjdzie
            • cs137 Re: Durniu z tytulem profesora 12.05.04, 20:11
              Ta piosenka Okudżawy, szła mniej więcej tak - piszę z pamięci (moga być drobne
              odstepstwa od tekstu śpiwanego, bodaj przez łazukę
          • Gość: mały inteligencik Re: Gini, Ty masz kompleks antynteligencki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 19:47
            Cs
            mały donosicielku, ja rozumieć ty kogoś nie lubić, twoja prawo, ale to, ty mu
            powiedzieć jemu prywatnie, a nie DONOSIĆ NA CAŁA FORUMA
            Zyczliwy
          • prof_dr_hab Szanowny Panie doktorze, 12.05.04, 21:21
            Pan jest jedynym, ktory naprawde błyszczy inteligencją na tym forum. Nie tylko
            jest Pan wybitnym naukowcem, ale takze osiągnłł Pan sukces w kraju wiodącym w
            nauce, czyli w USA. Bo to w końcu nie to samo co siedziec w labie w Polsce. Ma
            Pan też doskonałą pamięć - proszę się nie martwic, wszystkie Pana uwagi, że
            cytuje Pan cos z pamieci (wiersz, piosenke, etc.,) są doceniane i zauwazane -
            malo kto tak potrafi. Proszę się, Panie doktorze, nie przejmować krytyką
            forumowiczów - przemawia przez nich zazdrość, chcieliby byż tacy jak Pan, ale
            wiedzą, nieszczęśni, że im się to już nie może udać - nie ten wiek, nie to
            pochodzenie spoleczne, nie te zdolnosci, i wiele, wiele innych. Pana umysł
            ścisły doskonale współgra z Pana zainteresowaniem literaturą - ma Pan niebywałe
            wyczucie wartości słowa pisanego (pewnie dlatego, że Pan dużo publikuje),
            wybiera Pan zawsze trafne i wartosciowe teksty do wsparcia swoich ripost z
            forumową czernią typu gini, chociażby. W pełni rozumiem Pana niechec do osób
            niewykształconych - wszak bez wykształcenia nie ma mądrości, nie ma pozycji
            społecznej, a na pewno nie ma wejscia na salony (wiem coś o tym, gdyż salony
            znam od dzieciństwa, a obecnie to moje główne miejsce odpoczynku - ze
            szklaneczka whisky w jednej i z GW w drugiej dłoni, gdy wracam do Polski po
            serii wykładów. Proszę nie rezygnowac z pisania na forum - Pana umysł tego
            potrzebuje, to widać i czuć. Ten kontakt z Polską, choc jakże ułomną i
            zdziwaczałą (no bo czyż gini z Belgii albo bykk z niewiadomo kąd albo
            skąposłowy siedem i nostromo, albo jacys Pana nowi oponenci spleeny czy spleety
            czy spity, tfu, co za słowo) mogą zastąpic Panu Polskę, tę prawdziwą, z
            tradycjami? Panie doktorze, Panie Profesorze - każde Pana slowo tu na FA jest
            cenne. Gromi Pan tępych, daje odczuć gdzie jest ich miejsce niewyksztalconym,
            lekceważy Pan chamów (bo ja też, Panie doktorze, chamstwa nie znoszę
            najbardziej na świecie ze wszystkiego tego wlaśnie chamstwa, wie Pan, nie
            znoszę). Byc może niekiedy trochę łagodności dla tego pospólstwa forumowego by
            się przydalo - dzisiaj chyba bardzo dokopał Pan gini - to w końcu prosta i
            poczciwa kobieta, nie zasluzyla chyba na tak ostre potraktowanie. Ale być moze
            Pan wie lepiej jak należało postąpic. Jak pisal o tym Gombrowicz - Walek musi
            znac swoje miejsce. Tak wiec Panie doktorze, prawdziwa polska inteligencja, nie
            ta z awansu, ale ta z dziada i babki (i pradziada też), stoi za Panem murem,
            który na pewno nie runie, jak spiewał Kaczmarski, ktory już nie spiewa, ale
            jemu śpiewają. Ech rozgadalem sie, a tu łyski stygnie, bo do picia lubię ją
            trochę zawsze w mikrofali podgrzać - ten aromat, rozumie Pan sam, do tego nie
            trzeba słów. Tak więc, uszy do góry Panie Kolego i proszę nas nie opuszczać.

            Serdecznosci chłopie - tak trzymaj.
            • cs137 Re: Szanowny Panie doktorze, 12.05.04, 21:43
              Bardzo dziękuję za wsparcie, tak mi w tej chwili potrzebne...

              Musze się przyznać do jednej rzeczy, a propos whiskacza. Na salonach tegoprosze
              nie powtarzać, bo bedę skompromitowany do końca życia: ja wolę Bourbona, czyli
              whiskacza w stylu Kentucky, od Scotcha... Plebejskiem, oj, plebejskie gusta...

              Gini istotnie potraktowałem może nieładnie, ale ona nie zna umiaru w swojej
              agresji. Chwyta sie najrózniejszych tricków, by człowieka pognębic
              • prof_dr_hab Ależ Panie doktorze, 12.05.04, 21:52
                któż by tam zwracał uwagi na takie drobiazgi jak to, czy to Scotch czy Bourbon?
                Jesteśmy snobami niekiedy (wybacz chłopie tą poufałość), ale bez przesady. Ja
                na ten przykład lubie i Lafita i takie z kartoniku czerwone. Od Francuzow
                zawsze jedno i drugie przywożę. A nie zaniedbuj tam chłopie publikacji przez to
                forum - forum przeminie a publikacje zostaną, czyż nie tak.

                No, serdeczności, chłopie, i nie przejmuj sie tak tym, co piszą. Ludziska
                gadały, gadają i będą gadać a karawana idzie dalej.

                • cs137 Re: Ależ Panie doktorze, 12.05.04, 22:02
                  prof_dr_hab napisała:

                  A nie zaniedbuj tam chłopie publikacji przez to
                  >
                  > forum - forum przeminie a publikacje zostaną, czyż nie tak.
                  >
                  TO JEST SZCZERA PRAWDA!!!! Ja od kilku dni mam pracowac nad artykulem przyslanym
                  z Warszawy, a on lezy, bo ja forumuje... Chyba rzeczywiscie powinienem odlozyc
                  forumowanie choc na pare dni...

                  Serdeczne pozdrowienia, i prosze przekaz serdecznosci Pawłowi H.

                  Cees


                  PS. Nie do wiary, z ilu ludźmi z Forum dokopałem się juz wspólnych znajomych!
                  (oczywiście nie ze Sp;litem czy Gini, bo oni graja w innej lidze). Ostatnio z
                  jednym Forumowiczem dogadalismy sie, ze onbaj znamy caly tlum ludzi z IF PAN!
                  • xiazeluka O rany....! 13.05.04, 10:01
                    ...dech mi zaparło. Ciekawe czy Scan podtrzyma teraz swoje opinie...
          • Gość: piotrq ja jestem niby wykształcony,... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 13.05.04, 21:11
            ... ale cię nie lubię, bo jesteś ćwierćchujkiem bez zasad...

            ...nawet jeśli recenzujesz xiążki fizyczne i bierzesz za to (ha,ha,ha) 500
            dolców - ROCZNIE!!! Wybacz, ale taka wysoko kwalifikowana praca, z którą się
            obnosisz, jest w usa dobrze płatna. Zaczynam podejrzewać, że nie jesteś
            profesorem, tylko sprzątaczką, a 500 dolców rocznie bierzesz za sprzątanie
            papierów z kosza jakiegoś profesora fizyki co wtorek.

            Co do bykka, ćwierćchujku, to jest uczciwy wobec siebie i forum. To tyle.
            • cs137 Drogi piotrzeq, piszesz, nie rozumiejac pewnych.. 13.05.04, 21:37
              ...rzeczy. Ta dzialanosc, o ktorej pisze, wylacznie zapewnia mi "tax shelter".
              Wystarczy, ze zarobie COKOLWIEK w ciagu roku
            • cs137 Jeszcze jedno, Piotrzeku. 13.05.04, 22:00
              Gość portalu: piotrq napisał(a):

              Zaczynam podejrzewać, że nie jesteś
              > profesorem, tylko sprzątaczką, a 500 dolców rocznie bierzesz za sprzątanie
              > papierów z kosza jakiegoś profesora fizyki co wtorek.

              Drogi Piotrza, a podejrzewaj sobie, co Ci sie zywnie podoba. Ja z kolei w
              stosunku do Ciebie mam pewne mocne podejrzenia. Ale po co je artykulowac?
              Rzecztywistosci i tak nie zmienimy naszymi podejrzeniami.

              >
              > Co do bykka, ćwierćchujku, to jest uczciwy wobec siebie i forum. To tyle.

              No coz, bykk mnie nie znosi i to jest dosc typowa niechec ludzi z PRL-owskiego
              awansu spolecznego do tzw. "starej inteligencji". Bykka slownictwo i
              umiejetnosc poslugiwania sie jezykiem ojczystym w pismie dosc wyraznie wskazuje
              na jego pochodzenie spoleczne.

              W Polsce byly zawsze silne antagonizmy miedzy inteligencja a wastwa, jakby to
              Amerykanie nazwali, "blue-collar workers". Ja to obserwowalem przez wiele lat
              przezytych w PRL-u. Tylko w okresie pierwszej Solidarnosci to na chwile zostalo
              przytlumione, nagle "white collar workers" i "blue collar workers" poczuli sie
              sojusznikami
        • Gość: sp;lit Re: NO, TERAZ DOSTAJE MI SIĘ BICIE ZA TO... IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 12.05.04, 19:50
          biedronka24 ??? smile Biedroneczki sa w kropeczki i nie tylko smile

          uklony

          ==============================================================================

          A pod jakim nickiem bedziesz pisal?

          • cs137 Re: NO, TERAZ DOSTAJE MI SIĘ BICIE ZA TO... 12.05.04, 20:01
            Gość portalu: sp;lit napisał(a):


            > A pod jakim nickiem bedziesz pisal?
            >
            No zgadnij? Kilka razy źle zgadywałeś, wziąłes kogos innego za mnie. A mnie za
            to nie rozpoznałes pod innym nickiemm, nawet jak się sypnąłem, aż dopiero po
            jakims czasie. Od Gold Leaf jesteś niewątpliwie dobry specjalista
    • cs137 Sp;licie przyznaj sie: 12.05.04, 21:07
      Twoj stosunek do Scana to typowa niechec Polaka wywodzacego sie z niskich warstw
      spolecznych do wyrafinowanego intelektualisty? Przyznaj sie z reka na sercu...
    • Gość: Cs137 nielogowany Kurna, znowu mi ten rusek wytknie, ze nadaje z... IP: *.client.comcast.net 12.05.04, 21:15
      ...pracy. IP to dowod, ze nie, że z domu. Wylogowalem sie, by to pokazac.
      Comcast nie obsluguje mojego zakladu prace, my w sieci "edu".
      • 9111951u Re: Kurna, znowu mi ten rusek wytknie, ze nadaje 12.05.04, 21:19
        Gość portalu: Cs137 nielogowany napisał(a):

        > ...pracy. IP to dowod, ze nie, że z domu. Wylogowalem sie, by to pokazac.
        > Comcast nie obsluguje mojego zakladu prace, my w sieci "edu".

        Każdy winny się tłumaczy, albo metodą na złodzieja, wrzeszczy łapaj złodzieja !
        Nie tłumacz się i przestań lać wodę
      • oleg3 PIC 12.05.04, 21:43
        Trochę sie zapędziłeś ceesiek.


        1. "ruski" jest PIC (politically incorrect)
        2. Oleg jest imieniem skandynawskim
        3. Jestem rusofilem
        • cs137 Re: PIC 12.05.04, 21:53
          oleg3 napisał:

          > Trochę sie zapędziłeś ceesiek.
          >
          >
          > 1. "ruski" jest PIC (politically incorrect)

          Dobra, "sowieciarz" niech będzie zamiast tego.

          > 2. Oleg jest imieniem skandynawskim

          Kochasiu, ja akurat ze wzgledu na swoją pracę naukową spędzilem ponad rok w
          Rosji, a w Danii i Norwegii to nawet więcej. Wi ec znam i ruskich i skandynawow.
          Imie moze byc skandynawskie, ale mentalnie to ty jestes rusek, nie skandynaw.
          Absolutnie rusek. Z ta Twoja msciwoscia (juz ktorys raz z rzedu wykopojesz
          jakies moje posty sprzed... raz to bylo z pierwszych w ogole moich dni na Forum).

          Taka msiwosc cechuje ludzi wschodu, kalmukow roznych, nie Skandynawow.

          > 3. Jestem rusofilem

          Taaaaak... Ruskich i ich metod, prawda?

          Zreszta, akurat ja Ci tam wierze. Umiesz zacytowac z pamieci "Ja pomniiu
          czudnoje mgnowienie"? Albo jak dalej idzie po:

          "Latyna s mody wyszla nynie,
          Nu, jesli prawdu wam skazat'..."

          No, no? Jak sie tego nie wie, to sie jest rusofilem takim jak z pewnej czesci
          koziego ciala tornado.

          >
          >
          • oleg3 Re: PIC 12.05.04, 22:09
            Pisz do mnie jeszcze. Popisuj się chamstwem i prostactwem. Zapomniałeś o
            białych rękawiczkach, doktorku.
          • andrzejg Tomku 12.05.04, 22:14
            eee
            już nic

            A.
          • Gość: pollak A to mi podpada pod rasizm (czy jak to tam teraz modnie się nazywa) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 22:17
            > Taka msiwosc cechuje ludzi wschodu, kalmukow roznych, nie Skandynawow.

            No dobra. Mi nie podpada, ale niektórym tolerantom może.
            • gini Re: Durniu z tytulem profesora 12.05.04, 22:35
              Pokazales raz jeszcze jaki jestes prymitywny Wezmy przyklad twojego imiennika
              Tomasza Edisona, rozne profesury twojego pokroju, przystawili mu stepelek, ze
              glupi, szkol jak ty nie konczyl, i nie mial takich koneksji jak ty, ale czyms
              sie tam zapisal
              Moja agresja wobec ciebie polega na tym, ze non stop cie durniu osmieszam
              chociaz podobno glupia jestem wg ciebie
              Druga sprawa , pan scan beronil cie tu goraco, FA przedstawil jako bagno, a ty
              nie dawno plakales na wszystkich forumach, ze jakies pastuchy cie skads
              wyrzucily, jak to sie stalo
              Mnie to malo interesuje , tylko tak sie zastanawiam moze popros pastucha scana
              przyjmie cie z powrotem
              • cs137 Roznica miedzy Toba a Edisonem, Gini, ... 12.05.04, 22:41
                ...polaga na tym, ze on, szkół owszem nie kończył, ale miał cholernie wysokie
                IQ. Na poziomie geniusza.

                • gini Re: Roznica miedzy Toba a Edisonem, Gini, ... 12.05.04, 22:57
                  cs137 napisał:

                  > ...polaga na tym, ze on, szkół owszem nie kończył, ale miał cholernie wysokie
                  > IQ. Na poziomie geniusza.
                  >
                  >Tyle, ze ja nie porownywalam Edisona ze soba a z toba wlasnie
                  Ciesze sie, ze zauwazyles roznice, mozna szkol nie konczyc a IQ miec wysokie
                  Mozna skonczyc,i byc kims takim pozalowania godnym malutkim czlowieczkiem jak ty
                  • cs137 Re: Roznica miedzy Toba a Edisonem, Gini, ... 12.05.04, 23:03
                    gini napisała:

                    > cs137 napisał:
                    >
                    > > ...polaga na tym, ze on, szkół owszem nie kończył, ale miał cholernie wyso
                    > kie
                    > > IQ. Na poziomie geniusza.
                    > >
                    > >Tyle, ze ja nie porownywalam Edisona ze soba a z toba wlasnie
                    > Ciesze sie, ze zauwazyles roznice, mozna szkol nie konczyc a IQ miec wysokie

                    O, tak! Ale jeśli ty, Gini, myślisz, że należysz do takich osób, to...

                    czekaj wybacz skończę bo muszę polecieć się odśmiać do drugiego pokoju. Tutaj
                    pies by się wystraszył.


                    > Mozna skonczyc,i byc kims takim pozalowania godnym malutkim czlowieczkiem jak t
                    > y
    • andrzejg o kurna 12.05.04, 21:46
      • andrzejg o kurna!!! 12.05.04, 21:47
        a ja w 80 % bnadaję z pracy
        w zasadzie to ja pracuję 18 h na dobę
        i forumowanie to taki 'lancz'

        mam przestać?

        A.
    • cs137 Gini, popatrz: zobaczyłaś, że sfora mnie atakuje.. 12.05.04, 22:48
      ...i się dołaczyłas, widząc swietną okazję do ugrzyzienia mnie.

      Kiedy Ty i Nurni staliście się obiektem ataku sfory w grudniu, ja napisałem, co
      o tym myślę
      • cs137 Jeszcze jedno: Nawet Nostromo, moj nieprzejednany 12.05.04, 23:00
        cs137 napisał:


        > Kiedy Ty i Nurni staliście się obiektem ataku sfory w grudniu, ja napisałem, co
        > o tym myślę
        • gini Re: Jeszcze jedno: Nawet Nostromo, moj nieprzejed 12.05.04, 23:12
          cs137 napisał:

          > cs137 napisał:
          >
          >
          > > Kiedy Ty i Nurni staliście się obiektem ataku sfory w grudniu, ja napisałe
          > m, co
          > > o tym myślę
      • gini Re: Gini, popatrz: zobaczyłaś, że sfora mnie atak 12.05.04, 23:03
        cs137 napisał:

        > ...i się dołaczyłas, widząc swietną okazję do ugrzyzienia mnie.
        >
        > Kiedy Ty i Nurni staliście się obiektem ataku sfory w grudniu, ja napisałem,
        co
        > o tym myślę
        • cs137 Re: Gini, popatrz: zobaczyłaś, że sfora mnie atak 12.05.04, 23:50
          gini napisała:

          > wlasna czesc, wiec zbieraj teraz owoce ,panie profesur

          Dobrze, ale Ty najpierw pozbieraj skorupy z podłogi, Pnai Garkotłuk!
      • abe11 Re: Gini, popatrz: zobaczyłaś, że sfora mnie atak 12.05.04, 23:38
        cs137 napisał:


        > No i widzisz, taki jest Twoj etos. Kundelek, jak widzi, że sfora kogoś
        atakuje,
        > to biegnie się dołaczyć.


        Dziwne posumowanie, Ceesie. Nawet bardzo dziwne.
        Bodaj półtora miesiąca temu bardzo niewybrednie atakowałeś Gini pospołu
        z Petroniuszem, Helgą i paroma innymi "etosowcami". Wciąz jeszcze brzmi
        mi w uszach wasz radosny rechot z własnych, mało wysublimowanych dowcipasów.
        Masz przykrótką pamięć?
        Podać link czy może sam sobie przypomnisz?

        Abe
        • pan.scan Różnica, Szanowna Pani, w tym 12.05.04, 23:49
          że lepszy rechot na sali widowiskowej niż kumkanie w kuluarach.
          • abe11 Re: Różnica, Szanowna Pani, w tym 12.05.04, 23:54
            Niewątpliwie. Na ogół jednak kumkają i rechoczą te same żaby.
            Nie do Pana post był adresowany.

            A.
        • cs137 Abe, po aferze w Toscanii ja już oczekuję z Twojej 12.05.04, 23:57
          ...strony wyłącznie nieżyczliwości. Tam stałem się objektemn absurdalnych
          pasądzeń, do sfabrykowania których Ty się walnie przyczyniłaś. Możesz teraz
          sfabrykować kolejną porcję tutaj na FA, jeśli lubisz ten sport. Go ahead. Rób,
          jak uważasz.
          • abe11 Re: Abe, po aferze w Toscanii ja już oczekuję z T 13.05.04, 00:02
            Najlepiej gdybyś się zdecydował w końcu - ja czy Borsuk.
            Anim Ci życzliwa, ani nieżyczliwa.
            Stwierdzam prosty fakt, który miał miejsce.

            Pisz sobie co chcesz. To Twój sport, nie mój.
            Nie zagram z Tobą w tę niemądrą gierkę.
            Cześć.

            Abe
            • cs137 Abe, jak sfora kogos atakuje, to taki czlowiek .. 13.05.04, 00:28
              ...jest pod duzym stresem. Głupota jest wtedy załatwianie jakiś swoich małych
              pretensji. Człowiek nie patrzy wtedy: ten ze sfory, a tamten nie, wiec trzeba go
              traktowac inaczej
              • abe11 Re: Abe, jak sfora kogos atakuje, to taki czlowie 13.05.04, 00:45
                Dobrze, że to dostrzegłeś, Ceesie smile
                Mówię o Twojej pomyłce.

                Spróbuj jeszcze dostrzec, że mój post nie był atakiem,
                a tylko zwróceniem uwagi, że Twoja broń jest obosieczna.
                A potem jeszcze i to, że określenie "sfora" czy "stado"
                jest już na FA tak oklepane jako argument ostateczny w dyskusji,
                że używanie go ma podobny urok jak mocno nieświeży dowcip.
                Nawet dla samego siebie lepiej jest przyjąć, że atakują nas współrodzajowi
                nam przeciwnicy. Szczególnie wtedy, gdy podejmuje się trud odpowiadania
                na ich posty.
                Taka jest przynajmniej moja zasada, którą poddaję Ci jedynie pod rozwagę.

                Abe
          • Gość: pollak Re: Abe, po aferze w Toscanii ja już oczekuję z T IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 00:10
            To się nazywa 'uczieczka w temat zastępczy'.
            • abe11 Re: Abe, po aferze w Toscanii ja już oczekuję z T 13.05.04, 00:13
              To już będzie raczej temat "wiecznie żywy", Pollaku.
              Równie dobry jak "a u was biją Murzynów".

              Pozdrawiam

              Abe
              • Gość: pollak Re: Abe, po aferze w Toscanii ja już oczekuję z T IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 00:41
                Co do m(M)urzynów. Ja nawet jestem skłonny się przyznać. Tak biją, sam nawet
                czasem szturchnę. Ale kiedy u nich przestaną? wink hihi

                zdrówka
    • wolomin_w_nocy Dyplom ukończenia przedszkola 13.05.04, 00:08
      Na ścianie w moim pokoju dziecinnym wisiał taki dyplom.
      Wierszyk był taki.

      Na życia dalszą drogę
      Weź czarodziejskie słowa
      Proszę, dziękuję, przepraszam
      I w sercu je zachowaj.

      Pozdrowienia.
    • institoris1 jeszcze nigdy sie nie zdazylo, by w watku takim 13.05.04, 00:16
      jak ten, udalo sie komukolwiek cokolwiek wyjasnic, albo kogokolwiek do
      czegokolwiek przekonac. Mniej wiecej od postu nr 100 nikt juz nie ma racji, a
      jedynie co sie udale, to wylewanie pomyj na faktycznego, albo domniemanego
      kontrahenta.
      Do setki juz niedaleko, wiec spieszta sie Panstwo z wyjasnieniamismile
      i.
    • cs137 WYJASNIAM: czuje sie atakowany przez sfore 13.05.04, 00:32
      ..w osamotnieniu i dla mnie kazdy z was atakowiczow to w tej chili czlonek
      sfory. W walce o zycie na kazde ukaszenie ja odpowiadam ukaszeniem tak silnym,
      jak tylko potrafie. Inaczej sfora mnie rozszarpie.

      Atak sfora to jedna z najobrzydliwszych rzeczy na tym forum.
      • Gość: pollak Re: WYJASNIAM: czuje sie atakowany przez sfore IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 00:37
        Ok, ja tam nie jestem upierdliwy. Tak się czujesz, wiec naszą dyskusję możemy
        odłożyć, ok?
      • gini WYJASNIAM: czuje sie atakowany przez sfore ***** 13.05.04, 00:54
        cs137 napisał:

        > ..w osamotnieniu i dla mnie kazdy z was atakowiczow to w tej chili czlonek
        > sfory. W walce o zycie na kazde ukaszenie ja odpowiadam ukaszeniem tak silnym,
        > jak tylko potrafie. Inaczej sfora mnie rozszarpie.
        >
        > Atak sfora to jedna z najobrzydliwszych rzeczy na tym forum.
        >
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11780611&a=11795533
        Przypominasz sobie ten watek?Co ja Ci radzilam, nie pierwszy raz z reszta,
        teraz lamentujesz, ale jak sam atakujesz ludzi personalnie to jest ok
        Przypomnij sobie panie placzek, ze zadebiutowales jako swinia watkiem na moj
        temat , potem bylo po kolei czepianie sie do kazdego, nurni i nostromo pisali
        za krotko, Euromir za dlugo, ataki personalne to wlasciwie jedno co Cie
        najbardziej zajmowalo na tym forum
        Postow, w ktorych atakujesz brzydko ludzi jest w archiwum cala masa
        W poscie otwierajacym jest Twoj post, w ktorym czepiasz sie Zawadzkiego, a po
        co pytam sie?
        • abe11 Re: WYJASNIAM: czuje sie atakowany przez sfore * 13.05.04, 00:57
          Gini,
          a może by tak, zgodnie z sugestią Institorisa, zamknąć już ten wątek?

          Dobrej nocy Ci życzę smile

          Abe
          • wolomin_w_nocy Jaki to był film? 13.05.04, 01:01
            Matka do synka.
            "Nie kop pana bo się spocisz"

            Pozdrowienia
            • abe11 Re: Jaki to był film? 13.05.04, 01:07
              Zdaje się, że ten dyplom już nie wisi.

              Dobranoc.

              Abe
              • wolomin_w_nocy Re: Jaki to był film? 13.05.04, 01:09
                abe11 napisała:

                > Zdaje się, że ten dyplom już nie wisi.
                >
                > Dobranoc.
                >
                > Abe

                Chyba nie. Dlaczego tak myślisz.

                Pozdrowienia
            • Gość: dinx_drinker To byl Mleczko albo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 09:55
              Lutczyn (chyba Lutczyn jednak). Dziecko z pochodnia przypala ptaszka, a babcia
              do niego: "Uważaj, aby cię nie udziobnął".

              • wolomin_w_nocy Yesterday - Piwowarskiego 13.05.04, 10:08
                Podobny rodzaj absurdu był w tym filmie. Babcia się modli na klęczniku a gdzieś
                bzyczy mucha. Babcia wstaje i z różańcem w jedej ręce i łapką na muchy w
                drugiej gania tę muchę.

                Pozdrowienia
          • gini Re: WYJASNIAM: czuje sie atakowany przez sfore * 13.05.04, 01:07
            abe11 napisała:

            > Gini,
            > a może by tak, zgodnie z sugestią Institorisa, zamknąć już ten wątek?
            >
            > Dobrej nocy Ci życzę smile
            >
            > Abe

            Tez tak mysle, ze nie ma sensu tego walkowac
            Dobranoc Abe
      • Gość: wikul Re: WYJASNIAM: czuje sie atakowany przez sfore IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.05.04, 20:29
        cs137 napisał:

        > ..w osamotnieniu i dla mnie kazdy z was atakowiczow to w tej chili czlonek
        > sfory. W walce o zycie na kazde ukaszenie ja odpowiadam ukaszeniem tak silnym,
        > jak tylko potrafie. Inaczej sfora mnie rozszarpie.
        >
        > Atak sfora to jedna z najobrzydliwszych rzeczy na tym forum.


        Zesrała sie bida i płacze. Buuuuuu !!!
    • cs137 Abe11: 13.05.04, 09:40
      Abe, określenie "atak sfory" jest istotnie wyświechtane. Ale wyświechtaństwo
      wcale nie jest równoznaczne z tym, że dane wyrażenie źle oddaje rzeczywistośc.
      Na przykład, wyrażenie "deszcz pada" jest wyświectane wręcz potwornie po setkach
      lat używania, a jednak używamy go nadal z upodobaniem. W niniejszym wątku atak
      sfory w rzeczywistości miał miejsce, o czym mozna się łatwo przekonać, czytając
      wszystkie posty po kolei.

      Jak na człowieka naciera sfora, to bierze on kij do reki i wali w każdego
      członka sfory równo. Załózmy jedak, że jakiś piesek postanawia delikwenta nie
      ukąsić, a przyjacielsko polizać po ręku. Więc zbliża się z ufnością. Ale skąd
      atakowany delikwent ma niby wiedzieć, że on zbliża się z przyjaznymi zamiarami?
      Wali tego psa kijem, jak wszystkie inne.

      Z tego powodu ja w stosunku do Ciebie też wykazałem reakcje obronną, choc
      niepotrzebną, jak się okazuje. Bardzo Cie przepraszam za to "walnięcie kijem".

      Lepiej jednak jest zawsze w takich przypadkach odczekac, aż delikwent sie z
      sytauacji wykaraska i dopiero po tym wystapić z przyjacielskimi uwagami bądź
      nieagresywną krytyką. Wtedy unikniemy niebezpieczeństwa narażenia się na
      niepotrzebnie ostrą reakcje obronna.

      Serdeczności, Cees
      • xiazeluka Wystarczy, gnido 13.05.04, 10:08
        Skończ już dziamdziać, ponieważ kompromitujesz już nie siebie, ale tych, którzy
        są ci jeszcze życzliwi. Choć zapewne sprawia im to coraz więcej trudu.
      • abe11 Re: Ceesie137 13.05.04, 13:05
        cs137 napisał:

        > Abe, określenie "atak sfory" jest istotnie wyświechtane. Ale wyświechtaństwo
        > wcale nie jest równoznaczne z tym, że dane wyrażenie źle oddaje rzeczywistośc.
        > Na przykład, wyrażenie "deszcz pada" jest wyświectane wręcz potwornie po
        >setkach lat używania, a jednak używamy go nadal z upodobaniem.

        Najwidoczniej czegoś nie udało Ci się zrozumieć.
        A to przeciez całkiem proste.
        Wyświechtane jest UŻYWANIE tego określenia jako argumentu ostatecznego,
        w sytuacji, gdy nie potrafi się bądź spojrzeć na siebie samego krytycznie,
        bądź też, gdy wyczerpało się juz wszystkie, dostępne sobie, inne argumenty.
        Najcześciej zaś i jedno i drugie pospołu.
        I jeszcze jedna uwaga do dalszej części tekstu.

        > Jak na człowieka naciera sfora, to bierze on kij do reki i wali w każdego
        > członka sfory równo. Załózmy jedak, że jakiś piesek postanawia delikwenta nie
        > ukąsić, a przyjacielsko polizać po ręku. Więc zbliża się z ufnością. Ale skąd
        > atakowany delikwent ma niby wiedzieć, że on zbliża się z przyjaznymi >
        zamiarami? Wali tego psa kijem, jak wszystkie inne.
        > Z tego powodu ja w stosunku do Ciebie też wykazałem reakcje obronną, choc
        > niepotrzebną, jak się okazuje. Bardzo Cie przepraszam za to "walnięcie kijem".


        Wiesz jaki jest Twój największy błąd w kontaktach forumowych z ludźmi?
        Że próbując się usprawiedliwiać, najczęściej obrażasz innych.
        Nie wiem czy to celowy zabieg, czy też interesuje Cię wyłącznie
        zabawa formą tekstu, przez co to, co najważniejsze, czyli jego
        treść umyka Twojej uwadze.
        Mogłabym oczywiście opisywać tu Ciebie w tym samym psim paradygmacie,
        który sam zaproponowałeś i z takim ukontentowaniem nadal rozwijasz.
        Może wtedy lepiej byś pojął w czym rzecz.
        Trzymam się zawsze własnych reguł gry, a jeśli ktoś nie jest w stanie
        ich pojąć, nie boleję nad tym.


        > Lepiej jednak jest zawsze w takich przypadkach odczekac, aż delikwent sie z
        > sytauacji wykaraska i dopiero po tym wystapić z przyjacielskimi uwagami bądź
        > nieagresywną krytyką. Wtedy unikniemy niebezpieczeństwa narażenia się na
        > niepotrzebnie ostrą reakcje obronna.

        Pozwól, że będę się kierować nadal własnymi zasadami.
        Jak dotąd, wychodzę na nich znacznie lepiej niż Ty.
        Przeceniasz niebezpieczeństwo.
        Twoja reakcja była do przewidzenia na 90%, w związku z czym
        element zaskoczenia się nie pojawił.
        Było jednak także to mizerne 10% szansy, że dostrzeżesz
        coś więcej poza narzuconą samemu sobie sztampą oceniania
        ludzi i sytuacji.
        Nie udało się i tyle.
        Na Twoim miejscu zastanowiłabym się głębiej nad krótką
        ale treściwą uwagą Luki.

        Abe
      • Gość: jenisiej Cees :)) IP: 63.100.254.* 13.05.04, 15:20


        Ceesie

        nikt w Toscanii niczxego nie fabrykował na Twój temat.
        A już na pewno Abe poczciwy Borsuk.

        serdeczności

        jeni smile
        • cs137 Jenisieju, z innej beczki.... 13.05.04, 18:20
          Gdzie jest Helga?.....Nic nie wiesz na ten temat?

          Serdeczności, Cees

          Co do fabrykowania, etc: wytłumazyłem Abe, że to było w ramach "opedzanie się
          kijem" przed sforą, czułem sie w tym momencie jak "cornered rat" (bardzo trafne
          angielskie określenia!) i już tylko myślałem o tym, by kijem trafić kolejnego
          atakującego w czułe miejsce. Bardzo Abe i innych przepraszam.

          Mimo, że w Toscanii wszystko było oparte na nieporozumienium, podobno, to ja
          bardzo to przeżyłem. Jestem tylko człowiekiem i mam ludzkie reakcje.

          Serdecznosci, Cees
    • dokowski To bardzo piękna zasada. Jeden bardzo be doku... 13.05.04, 11:02
      oleg3 napisał:

      > z adresow e-mailowych nalezacych do naszej domeny internetowej nie wolno
      > rozsylac niczego o zabarwieniu politycznym i religijnym.

      ... kiedyś też tak brzydko pisał, ale że nasz piękny kraj coraz bliżej jest
      cywilizacji, to takie dzikusy jak on wymierają.
      • xiazeluka A ten cymbał ma rozdwojenie jaźni... /nt 13.05.04, 11:13
      • oleg3 Re: To bardzo piękna zasada. Jeden bardzo be doku 13.05.04, 16:28
        dokowski napisał:

        > oleg3 napisał:
        >
        > > z adresow e-mailowych nalezacych do naszej domeny internetowej nie wolno
        > > rozsylac niczego o zabarwieniu politycznym i religijnym.

        Widzę 2 wyjaśnienia.
        1. Jesteś tak głupi, że nie odróżniasz cytatu od wypowiedzi własnej
        2. Jesteś fałszerzem
        Możesz wybieraćwink))



        > ... kiedyś też tak brzydko pisał, ale że nasz piękny kraj coraz bliżej jest
        > cywilizacji, to takie dzikusy jak on wymierają.

        Sam się prosisz o link do wątku. Podam go, bo już mało kto pamięta o co poszło.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5114766&a=5114766
        A jak znajdziesz w moich wypowiedziach i czynach hipokryzję to zjem mysz bez
        popijania.
        • dokowski Nie wiem o co ci chidzi 13.05.04, 20:19
          oleg3 napisał:

          > 1. Jesteś tak głupi, że nie odróżniasz cytatu od wypowiedzi własnej

          chyba ie odróżniam, bo nie potrafię zrozumieć, co cię tak zezłościło
    • cs137 ALFALFA!!! Masz, puszczam tego linka. Ego te... 13.05.04, 20:57
      ...absolvo od puszczenia baka.

      groszek.741.com/Argumenty
      Troche zelastwa przybylo mi ostatnio, ale jeszcz zdjec nie porobilem.
      Ten facet walacy z Beretty to Mariusz Podkoscielny, srebrny medalista
      olimpijski. Przegral ze zlotym medalista o JEDNA TYSIECZNA SEKUNDY! To sie
      nazywa miec pecha... U nas pracowal do niedawna jako trener. Ale byl za dobry,
      po tym, jak nasza druzyna zaczela lac wszystkich rowno, inny uniwersytet go
      podkupil. Wszyscy Polacy tutaj plakali, jak odjezdzal, bo on i jego zona oboje
      przesympatyczni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka