xiazeluka
01.03.02, 08:27
Wczoraj telewizja TVN nadała relację z wizyty Stolzmana u JP II.
Cała Polska mogła usłyszeć, jak złotousty prezydent zapraszał papieża do
odwiedzin naszego kraju.
Co na to powiedzą dyżurne antyklerykały, które od paru dni rozpaczają nad
kosztami tej imprezy? Czy podziękują w sierpniu Kościołowi, gdy ten przenocuje
JPII w swoich siedzibach, obniżając w ten sposób państwowe koszta obsługi tej
pielgrzymki?
Druga sprawa, raczej obrzydliwa:
Co sprawia, że Magister i jego rząd łasi się do papieża? Cudowne nawrócenie?
Niestety, ta sama relacja TVN nie pozostawiła złudzeń - eurotomani usiłują w
ten sposób wykorzystać autorytet JPII do stręczenia Polakom Mumii Europejskiej -
jak to powiedział tow. Kwaśniewski: "Papież popiera nasze dążenia... itd.".
EuroNeoFront Jedności Narodu (nie tylko SLD, ale cała ta probrukselska hołota)
postanowił wykorzystać JPII do tego niecnego celu, a być może jest to ostatnia
chwila na taki numer, gdyż papież nie jest najmłodszy i tak obecnie wygląda.
W dodatku wyszło na jaw, że w 2004 r., w razie wstąpienia do Mumii, Polska
będzie płatnikiem netto (czyli dołożymy z własnej kieszeni do tego geszeftu 1
mld euro), rok później być może uda się zbilansować wydatki i przychody na
zero. Dlatego eurorajfurzy chwytają się każdego dostępnego sposobu, by wymóc na
społeczeństwie głosowanie na TAK w referendum.
Wszystko to jasne - ale dlaczego KK idzie na pasku eurotomanów? Jeszcze się nie
nauczyli, że komuniści nigdy nie dochowują danego słowa i podpisanych umów?