Dodaj do ulubionych

W służbie zdrowia idzie ku lepszemu.

06.08.11, 12:55
Znam przypadek kobiety która miała się zgłosić do lekarza (w ramach NFZ) na początku sierpnia do prywatnej praktyki lekarskiej.Przyszła 5 i jej powiedziano że zapisy bezpłatne (dla pacjenta) na wrzesień skończyły się już drugiego bm.Z kolei może się zapisać płatnie (80 zł) w każdej chwili.

Podoba mi się to jako umiarkowanemu elitycyście.Słuszną w zdrowiu politykę prowadzi rząd PO.Tak trzymać.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: W służbie zdrowia idzie ku lepszemu. 06.08.11, 13:05
      A jaką polityka jest wlasciwsza? Wydawanie pieniędzy w zdrowiu bez ograniczeń? Toż na leczenie można każda kwotę wydać. Żaden budżet tego nie wytrzyma.

      S.
      • superspec Dlatego popieram PO./nt 06.08.11, 13:10

    • t_ete Re: W służbie zdrowia idzie ku lepszemu. 06.08.11, 14:21
      superspec napisał:

      > Znam przypadek kobiety która miała się zgłosić do lekarza (w ramach NFZ) na poc
      > zątku sierpnia do prywatnej praktyki lekarskiej.Przyszła 5 i jej powiedziano że
      > zapisy bezpłatne (dla pacjenta) na wrzesień skończyły się już drugiego bm.Z ko
      > lei może się zapisać płatnie (80 zł) w każdej chwili.

      Chodzilo o wizyte u konkretnego specjalisty ? Domyslam sie ze tak.

      > Podoba mi się to jako umiarkowanemu elitycyście.Słuszną w zdrowiu politykę prow
      > adzi rząd PO.Tak trzymać.

      A mnie sie nie podoba. Bez znaczenia jest to czy prywatna praktyka lekarska czy publiczna, NFZ powinien okreslic w koszyku uslug medycznych - czas oczekiwania na wizyte u specjalisty (przynajmniej na ta - na ktora wymagane jest skierowanie od lekarza rodzinnego). Inna rzecz ze w jednej przychodni czas oczekiwania na konsultacje specjalistyczna to 2 mies a w innej 2 tygodnie. Wiem ze czasem trzeba podzwonic zeby sie zorientowac. I to tez jest do kitu ze nie wszyscy pacjenci o tym wiedza sad

      tete

      tete
      • dachs Terminy furda. 06.08.11, 14:34
        t_ete napisała:

        > A mnie sie nie podoba. Bez znaczenia jest to czy prywatna praktyka lekarska czy
        > publiczna, NFZ powinien okreslic w koszyku uslug medycznych - czas oczekiwani
        > a na wizyte u specjalisty (przynajmniej na ta - na ktora wymagane jest skierowa
        > nie od lekarza rodzinnego).

        Z tej sytuacji jednoznacznie wynika, że NFZ, mniej płaci lekarzowi za wizytę, niż prywatny pacjent.
        To ile jest warta praca lekarza? Tyle ile płaci NFZ, czy tyle ile płaci pacjent?
        I może tu należałoby zacząć punktu zaczepienia do uzdrowienia systemu.
        • t_ete Re: Terminy furda. 06.08.11, 15:40
          dachs napisał:

          > Z tej sytuacji jednoznacznie wynika, że NFZ, mniej płaci lekarzowi za wizytę, n
          > iż prywatny pacjent.
          > To ile jest warta praca lekarza? Tyle ile płaci NFZ, czy tyle ile płaci pacjent
          > ?
          > I może tu należałoby zacząć punktu zaczepienia do uzdrowienia systemu.

          Oczywiscie ze NFZ placi mniej lekarzowi specjaliscie - niz ow lekarz oczekiwalby. Wycenia sie ja w zaleznosci od tego czy jest to pierwsza wizyta czy tylko kolejna recepta. Prywatnie platne wizyty kosztuja pacjenta od 50-80 PLN do 150-200 PLN a byc moze i wiecej (zalezy od tego jakie nazwisko). Tam gdzie jest wieksze zapotrzebowanie - niz NFZ moze zaoferowac w ramach ubezpieczenia - pojawia sie natychmiast oferta prywatna (placisz i masz). Czy lekarze zawsze 'uczciwie' to wykorzystuja ? Roznie.

          Nie znam Borsuku niemieckiego, niestety. Nie moge wiec poszperac w info o podziale finansow w niemieckich Kasach Chorych na poszczegolne 'dzialy' (lekarz rodzinny, specjalista, leczenie szpitalne, rehabilitacja, refundacja lekow itd.) - a sadze ze poniewaz sa to srodki publiczne - informacja powinna byc jawna. Otoz domyslam sie ze procentowo dzieli sie to podobnie jak w naszym NFZ. Procentowo tak. Realne pieniadze sa mniejsze.
          Zdecydowana roznica moze dotyczyc stomatologii (chyba wiecej refunduje niemiecka kasa) czy uslug pielegnacyjno-opiekunczych dla osob starszych (w Niemczech jest extra skladka na ten cel - wiec i wieksze mozliwosci sfinansowania takich uslug).

          Do czego zmierzam. NFZ przeznacza na specjalistyke ambulatoryjna okreslona 'pule'. A w jej ramach zawiera umowy na uslugi medyczne tego rodzaju. Na konkretna ilosc wizyt u specjalisty za okreslone pieniadze. Problem nie polega na tym ze pacjenci musza dlugo czekac bo NFZ za nisko wycenil wizyte - i lekarzom sie 'nie oplaca' wiec spedzaja w przychodni mniej czasu niz w prywatnych gabinetach. Problem polega na tym ze ta pula na specjalistyke ambulatoryjna jest ciagle za mala w stosunku do potrzeb pacjentow. Stad limitowanie. Tyle i tyle wizyt w miesiacu. Tyle i tyle w roku. Jasne ze rozwiazaniem byloby przeznaczyc na ten cel wiecej pieniedzy. Ale ... jakie uslugi ... okroic ? Szpitalne ? Rehabilitacyjne ? W tych wszystkich dzialach jest wieksze zapotrzebowanie niz pieniedzy na to.

          Nie uzalam sie nad naszym NFZ - potrzebne bylyby zmiany. Np to - ze w koszyku uslug - powinny byc okreslone TERMINY ! Sa schorzenia w ktorych mozna przesunac termin konsultacji czy okreslic termin zabiegu z wyprzedzeniem, w innych przypadkach nie. Ubezpieczyciel powinien to precyzyjnie opisac i monitorowac realizacje.

          Inna sprawa ze czasami - choc termin zabiegu jest okreslony i wcale nie tak dlugi - pacjent ktory czuje dyskomfort - i ma kase ... woli zaplacic i poddac sie zabiegowi natychmiast.

          I wracajac do niemieckiego systemu. Na niektore uslugi sie czeka. Ale pewnie krocej. I jest to lepiej zorganizowane. I pacjent ma wieksza orientacje. Nie czuje sie jak przedmiot.
          Pierwszy powod to wieksze srodki finansowe w dyspozycji ubezpieczyciela - a wiec wiecej mozliwosci. Drugi - dziesiatki lat doswiadczen, lepsza organizacja, komunikacja z pacjentem.
          Trzeci - wieksza swiadomosc ubezpieczonego. Ale czy Niemcy nie narzekaja na swoja sluzbe zdrowia ? Jak znam zycie ... narzekaja.

          Zdaje sie ze w Niemczech stowarzyszenia lekarzy negocjuja z kasa chorych stawki. Ale wiem tez ze jesli pacjent lezy w dobrej klinice (w ramach ubezpieczenia) i chcialby byc skonsultowany przez profesora - musi zapytac kase chorych czy za ta konsultacje zaplaci.

          Nasz system nie jest 'chory' (co z luboscia powtarzaja politycy, szczegolnie przed wyborami wink), ma wady oczywiscie, wymaga zmian, byc moze podzialow (na rozne kasy chorych), wzmocnienia kontroli uslug wykonywanych przez swiadczeniodawcow, dolozenia finansow (m.in.uporzadkowania KRUS !) - i OBLOZENIA obowiazkiem edukowania obywateli. Bo z ta wiedza jest marnie. Ludzie sie nie skarza, nie szukaja informacji w NFZ (np. na temat dostepnosci specjalistow) - z gory zakladajac ze z 'ta bestia' (sluzba zdrowia) sie nie wygra. Ludzie traktuja NFZ i lekarzy czy szpitale - jak jeden 'panstwowy twor' ... hmm.

          Zmian (i to duzych) wymaga wiele placowek medycznych swiadczacych uslugi. Ale to jest inny temat.

          tete

        • 7em zdrowie jest bezcenne 06.08.11, 18:09
          niemal wszyscy znają tę prawdę lecz tylko nieliczni ją rozumieją.
          przeczytajcie jeśli trzeba tytuł po kilkadziesiąt razy i wtedy zrozumiecie, że ku...nizm nie ma zastosowania w tej branży.

          jest bezcenne więc nie można ani odgórnie ani kolibrowo ustalić ceny
          • snajper55 Re: zdrowie jest bezcenne 06.08.11, 19:20
            7em napisał:

            > jest bezcenne więc nie można ani odgórnie ani kolibrowo ustalić ceny

            Leczyć powinno się ludzi darmo? W czynie społecznym? Każdego i wszelkimi możliwymi metodami? Zapłaci oczywiście budżet?

            S.
            • 7em Re: zdrowie jest bezcenne 06.08.11, 20:11
              kolejny wolnościowiec z UPR...
              • snajper55 Re: zdrowie jest bezcenne 06.08.11, 20:14
                7em napisał:

                > kolejny wolnościowiec z UPR...

                Ja z UPR??? Ja po prostu nie jestem komunistą, który wszystko by ludziom darmo dawał, według potrzeb.

                S.
                • 7em ty jesteś człowiek kanapka 08.08.11, 01:40
                  albo myszka miki z disnejlendu. Zewnątrz welurowe futerko liberała [ <- zresztą to też brzydkie słowo jest] w środku siedzi czekistowski oblech z kombinatu rolniczego za Uralem.
                  • matelot Re: ty jesteś człowiek kanapka 08.08.11, 07:43
                    7em napisał:

                    > albo myszka miki z disnejlendu. Zewnątrz welurowe futerko liberała [ <- zre
                    > sztą to też brzydkie słowo jest] w środku siedzi czekistowski oblech z kombinat
                    > u rolniczego za Uralem.
                    =======================
                    A ty wciąż w tej serwerowni?
                    - tylko tak pytam...
        • snajper55 Re: Terminy furda. 06.08.11, 19:18
          dachs napisał:

          > Z tej sytuacji jednoznacznie wynika, że NFZ, mniej płaci lekarzowi za wizytę, n
          > iż prywatny pacjent.

          A jaki sposób Ci to wynika? Według mnie nie wynika. NFZ płaci za pewną ilość usług. Kto się na usługi wykupione przez NFZ nie załapie - musi płacić z własnej kieszeni.

          S.
          • dachs Re: Terminy furda. 07.08.11, 12:27
            snajper55 napisał:

            > A jaki sposób Ci to wynika? Według mnie nie wynika. NFZ płaci za pewną ilość u
            > sług. Kto się na usługi wykupione przez NFZ nie załapie - musi płacić z własnej
            > kieszeni.

            A dlaczego pacjent, płacący z własnej z kieszeni, dostaje wcześniejszy termin?
            Coś mi to bardzo wygląda na "sprzedaż komercyjną" w systemie kartkowym.
            smile
            • snajper55 Re: Terminy furda. 07.08.11, 12:43
              dachs napisał:

              > A dlaczego pacjent, płacący z własnej z kieszeni, dostaje wcześniejszy termin?
              > Coś mi to bardzo wygląda na "sprzedaż komercyjną" w systemie kartkowym.
              > smile

              Jest to napisane:

              "zapisy bezpłatne (dla pacjenta) na wrzesień skończyły się"

              Zapisów płatnych (w sierpniu czy wrześniu) zawsze jest tyle, ile lekarz da radę wykonać. A lekarze pracowici są.

              To nie sprzedaż komercyjna, tylko sprzedaż towaru, na który nikt już nie ma kartek. O cenie tego towaru nic nie jesteśmy w stanie powiedzieć.

              S.
      • snajper55 Re: W służbie zdrowia idzie ku lepszemu. 06.08.11, 19:15
        t_ete napisała:

        > A mnie sie nie podoba. Bez znaczenia jest to czy prywatna praktyka lekarska czy
        > publiczna, NFZ powinien okreslic w koszyku uslug medycznych - czas oczekiwani
        > a na wizyte u specjalisty (przynajmniej na ta - na ktora wymagane jest skierowa
        > nie od lekarza rodzinnego).

        A jak ma ten czas oczekiwania wyznaczać, skro zależ on od ilości wykupionych przez NFZ usług w danej placówce? Jeśli NFZ wykupi w danym roku na przykład 20 operacji kolana, to 21 pacjent będzie czekać rok.

        S.
        • t_ete Re: W służbie zdrowia idzie ku lepszemu. 07.08.11, 00:59
          snajper55 napisał:

          > A jak ma ten czas oczekiwania wyznaczać, skro zależ on od ilości wykupionych pr
          > zez NFZ usług w danej placówce? Jeśli NFZ wykupi w danym roku na przykład 20 op
          > eracji kolana, to 21 pacjent będzie czekać rok.

          Wcale nie - bo 20 pacjent zostanie zoperowany w grudniu a 21 np. - w styczniu nastepnego roku. Czyli miesiac pozniej.

          smile

          tete


          • t_ete Snajper 07.08.11, 01:06
            t_ete napisała:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > A jak ma ten czas oczekiwania wyznaczać, skro zależ on od ilości wykupion
            > ych pr
            > > zez NFZ usług w danej placówce? Jeśli NFZ wykupi w danym roku na przykład
            > 20 op
            > > eracji kolana, to 21 pacjent będzie czekać rok.


            Zazartowalam sobie a moze nie powinnam. Oczywiscie ze na niektore zabiegi trzeba poczekac ale z reguly - na te chirurgiczne nie az tak dlugo. Jasne ze NFZ powinien opisac termin oczekiwania - i jesli tworza sie zbyt dlugie kolejki - monitorowac - i informowac pacjenta o mozliwosci zabiegu w innym szpitalu. Byloby idealnie. Na razie mozna sprawdzic w necie na stronie NFZ stan kolejki do zabiegu. Czy wszyscy o tym wiedza ?

            tete
            • snajper55 Re: Snajper 07.08.11, 11:53
              t_ete napisała:

              > Zazartowalam sobie a moze nie powinnam. Oczywiscie ze na niektore zabiegi trzeb
              > a poczekac ale z reguly - na te chirurgiczne nie az tak dlugo. Jasne ze NFZ pow
              > inien opisac termin oczekiwania

              Wybacz, ale nie rozumiem. Gdzie powinien opisać? W wymaganiach wobec placówki zdrowia? No to efekt będzie taki, że placówka wykona wszystkie kupione przez NFZ zabiegi na początku roku, aby pacjenci długo nie czekali a placówka spełniła warunki kontraktu. Nie będzie już zapisów na wrzesień czy kwiecień, placówka nie bezie już dzielić limitu na poszczególne miesiące. Pacjent będzie za to słyszeć, że na ten rok już nie ma zapisów i że ma przyjść w przyszłym roku. Czy o to Ci chodzi?

              S.
              • t_ete Re: Snajper 07.08.11, 15:27
                snajper55 napisał:

                > Wybacz, ale nie rozumiem. Gdzie powinien opisać?

                W koszyku swiadczen. Mamy prawo do konkretnych uslug medycznych w ramach ubezpieczenia i - moim zdaniem - powinien byc tam takze okreslony czas oczekiwania na usluge.

                > W wymaganiach wobec placówki zdrowia?

                W warunkach wobec placowki - opisany jest standard (baza, kadra itd.). Kontraktuje sie ilosc uslug 'x' - na caly rok.


                > No to efekt będzie taki, że placówka wykona wszystkie kupione przez NFZ
                > zabiegi na początku roku, aby pacjenci długo nie czekali a placówka spełniła w
                > arunki kontraktu. Nie będzie już zapisów na wrzesień czy kwiecień, placówka nie
                > bezie już dzielić limitu na poszczególne miesiące. Pacjent będzie za to słysze
                > ć, że na ten rok już nie ma zapisów i że ma przyjść w przyszłym roku. Czy o to
                > Ci chodzi?

                No wlasnie tak teraz bywa. Zdarza sie ze placowka wykona uslugi w ciagu polrocza a pozniej ... klapa. Nie twierdze ze zawsze - ale bywa ze przyczyna jest chec dobrego obsluzenia prywatnych pacjentow (bo trafili na zabieg via gabinet prywatny - i potem znow do niego wroca) lub extra kasa ktora dostaja lekarze 'od kazdego zabiegu' (czasem dyrektor szpitala tak wlasnie konstruuje kontrakty z lekarzami).

                Ubezpieczyciel nie okresla terminu (czasu) zabiegu. Pacjenci trafiaja do kolejki lub ... nie. Jesli 'niektorzy' omijaja kolejke - a zabiegi sa finansowane przez NFZ - i jest ich okreslony limit na caly rok ... to inni czekaja dluzej, czasem bardzo dlugo.

                tete
                • snajper55 Re: Snajper 07.08.11, 17:55
                  t_ete napisała:

                  > Ubezpieczyciel nie okresla terminu (czasu) zabiegu.

                  Cały czas chyba się nie rozumiemy. Nie da się tego terminu ustalić, gdy NFZ wykupuje określoną liczbę zabiegów. Gdy w danej placówce NFZ wykupi np 5 zabiegów w danym roku, które zostaną wykonane w styczniu, to aby szósty pacjent nie czekał zbyt długo (do kolejnego roku) placówka ma tylko jedno wyjścoie: nie zapisywać go na przyszły rok tylko odmówić wykonania zabiegu.

                  S.
                  • t_ete Re: Snajper 07.08.11, 19:12
                    snajper55 napisał:


                    > Cały czas chyba się nie rozumiemy. Nie da się tego terminu ustalić, gdy NFZ wyk
                    > upuje określoną liczbę zabiegów. Gdy w danej placówce NFZ wykupi np 5 zabiegów
                    > w danym roku, które zostaną wykonane w styczniu, to aby szósty pacjent nie czek
                    > ał zbyt długo (do kolejnego roku) placówka ma tylko jedno wyjścoie: nie zapisyw
                    > ać go na przyszły rok tylko odmówić wykonania zabiegu.

                    Snajper, piszemy ogolnie : 'placowka' ale rozumiem ze to moze byc : lekarz specjalista, zabieg w szpitalu z kilkudniowym pobytem albo w tzw. 'chirurgii 1 dnia' czy zabiegi rehabilitacyjne. Rejonizacja nie istnieje wiec pacjent ma jakis wybor - pomiedzy lekarzami okreslonej specjalnosci czy szpitalami wykonujacymi zabiegi, nie jest skazany na JEDNA placowke.

                    NFZ kupuje uslugi w roznych zakladach - tak by pacjenci mieli wieksza dostepnosc, no chyba ze to bardzo specjalistyczne uslugi ktore moze wykonac tylko wyjatkowa klinika. To oczywiscie wkurza dyrektorow szpitali ktorzy woleliby 'zmonopolizowac' rynek - a tak musza sie 'dzielic' kontraktem z jakims 'szpitalikiem' ... choc nie chca bo mogliby tych uslug wykonac wiecej.

                    Jesli wiec zakontraktowanych zabiegow jest ... no, moze nie 5 a np. 60 - swiadczeniodawca powinien zaplanowac ich wykonanie w ciagu roku.

                    Caly czas rozmawiamy o OKRESLONYM zabiegu (i kolejce chetnych); a jest tych zabiegow przeciez cale mnostwo w roznych specjalnosciach i nie zawsze trzeba wyczekiwac.
                    Jeszcze raz podkresle : nie wszedzie sa kolejki do wszystkiego.

                    tete
                    • snajper55 Re: Snajper 07.08.11, 20:14
                      t_ete napisała:

                      > Jesli wiec zakontraktowanych zabiegow jest ... no, moze nie 5 a np. 60 - swiadc
                      > zeniodawca powinien zaplanowac ich wykonanie w ciagu roku.

                      Jak ma zaplanować te 60 zabiegów aby chętni długo nie czekali, jeśli chętnych w ciągu roku przychodzi do niego 120?

                      S.
                      • t_ete Re: Snajper 07.08.11, 23:46
                        snajper55 napisał:

                        > Jak ma zaplanować te 60 zabiegów aby chętni długo nie czekali, jeśli chętnych w
                        > ciągu roku przychodzi do niego 120?

                        Na jedne zabiegi chetnych jest 100 pacjentow, na inne 50. Wiem ze mi nie uwierzysz ale sa takze placowki ktore nie wykonuja ilosci zakontraktowanych zabiegow.
                        To wszystko nie jest takie proste.

                        Nie wiem jak dlugo sie czeka w innych krajach na zabiegi (mam na mysli te w ramach ubezpieczenia) ale wiem ze sie czeka.

                        tete

                        • snajper55 Re: Snajper 08.08.11, 00:27
                          t_ete napisała:

                          > Na jedne zabiegi chetnych jest 100 pacjentow, na inne 50. Wiem ze mi nie uwierz
                          > ysz ale sa takze placowki ktore nie wykonuja ilosci zakontraktowanych zabiegow.

                          No dobrze, ale ja Ci pokazuję, że placówka nie ma możliwości sterowania długością oczekiwania na zabieg, gdy chętnych jest więcej niż wykupionych przez NFZ zabiegów. Zbyt długie kolejki tworzą się z powodu zbyt małej ilości zabiegów wykupywanych przez NFZ a nie z powodu nieudolności placówek. Placówka zazwyczaj nie ma wpływu na długość kolejek i nie może tymi długoiściami sterować.

                          S.
                          • t_ete Re: Snajper 08.08.11, 00:41
                            snajper55 napisał:

                            > No dobrze, ale ja Ci pokazuję, że placówka nie ma możliwości sterowania długośc
                            > ią oczekiwania na zabieg, gdy chętnych jest więcej niż wykupionych przez NFZ za
                            > biegów. Zbyt długie kolejki tworzą się z powodu zbyt małej ilości zabiegów wyku
                            > pywanych przez NFZ a nie z powodu nieudolności placówek. Placówka zazwyczaj nie
                            > ma wpływu na długość kolejek i nie może tymi długoiściami sterować.

                            Zamordujesz mnie wink
                            'Jedna' placowka nie jest JEDYNA mozliwoscia. Ale nawet jesli gdzie indziej jest mniejsza kolejka - to i tak jest. I tak bedzie. Nie ma takiej kasy ktora pozwolilaby na 'bezkolejkowe' korzystanie z niektorych uslug. Snajper - nie jestesmy jedynym krajem w ktorym czeka sie na zabiegi. OK, u nas czeka sie dluzej - ale i kase mamy mniejsza. Cudow nie ma ... a szkoda ...

                            tete
            • snajper55 Re: Snajper 07.08.11, 11:57
              t_ete napisała:

              > i jesli tworza sie zbyt dlugie kolejki - moni
              > torowac - i informowac pacjenta o mozliwosci zabiegu w innym szpitalu. Byloby i
              > dealnie.

              Czyli NFZ ma sprawdzać długość kolejek i, gdy jest gdzieś za długa, dzwonić (pisać listy?) do zapisanych w niej pacjentów, że gdzie indziej kolejka jest krótsza? No, bezrobocie to by natychmiast spadło... wink

              S.
              • t_ete Re: Snajper 07.08.11, 15:39
                snajper55 napisał:

                > Czyli NFZ ma sprawdzać długość kolejek i, gdy jest gdzieś za długa, dzwonić (pi
                > sać listy?) do zapisanych w niej pacjentów, że gdzie indziej kolejka jest króts
                > za? No, bezrobocie to by natychmiast spadło... wink

                NFZ skontrolowal dlugosc kolejek. Okazalo sie ze te same pesele pojawiaja sie w roznych placowkach (pacjenci zapisuja sie w kilku placowkach), ze po zabiegu - pacjent nie informuje innej placowki (przeciez nie musi) - i nadal figuruje tam w kolejce ... ze kolejki nie sa aktualizowane itd. itd. w kazdym razie okazalo sie ze ten czas oczekiwania jest faktycznie krotszy.
                No ale chyba nie bardzo wiedza jak sie przez to przegryzc, jak uporzadkowac ... moze informatyzacja systemu zgodnie z nowa ustawa ? Mysle ze wtedy mozliwa bylaby kontrola - i informowanie pacjenta. A czy panna z NFZ dzwonilaby do zainteresowanego ? Tego nie wiem. Za to sam zainteresowany gdyby zadzwonil do NFZ lub pojawil sie osobiscie - moglby taka info dostac. Juz teraz moze sie dowiedziec - gdzie na terenie miasta, powiatu czy wojewodztwa sa konkretni specjalisci ktorzy maja kontrakt z NFZ - czy w jakich placowkach wykonywane sa zakontraktowane przez NFZ okreslone zabiegi. Dlaczego wiec nie poszerzyc tej informacji ???

                tete
                • snajper55 Re: Snajper 07.08.11, 18:02
                  t_ete napisała:

                  > NFZ skontrolowal dlugosc kolejek. Okazalo sie ze te same pesele pojawiaj
                  > a sie w roznych placowkach (pacjenci zapisuja sie w kilku placowkach), ze po za
                  > biegu - pacjent nie informuje innej placowki (przeciez nie musi) - i nadal figu
                  > ruje tam w kolejce ... ze kolejki nie sa aktualizowane itd. itd. w kazdym razie
                  > okazalo sie ze ten czas oczekiwania jest faktycznie krotszy.

                  To była jednorazowa akcja, aby sprawdzić wielkość problemu zapisywania się pacjentów w kilku kolejkach. Akcja nie do powtarzania co tydzień czy codziennie.

                  > No ale chyba nie bardzo wiedza jak sie przez to przegryzc, jak uporzadkowac ...
                  > moze informatyzacja systemu zgodnie z nowa ustawa ? Mysle ze wtedy mozliwa byl
                  > aby kontrola - i informowanie pacjenta.
                  > A czy panna z NFZ dzwonilaby do zainter
                  > esowanego ? Tego nie wiem. Za to sam zainteresowany gdyby zadzwonil do NFZ lub
                  > pojawil sie osobiscie - moglby taka info dostac. Juz teraz moze sie dowiedziec
                  > - gdzie na terenie miasta, powiatu czy wojewodztwa sa konkretni specjalisci kto
                  > rzy maja kontrakt z NFZ - czy w jakich placowkach wykonywane sa zakontraktowane
                  > przez NFZ okreslone zabiegi. Dlaczego wiec nie poszerzyc tej informacji ???

                  O co poszerzyć? Długość kolejek już dziś jest pokazywana. Tylko kto z tego korzysta?

                  kolejki.nfz.gov.pl/koc/kolejkiSzukaj.do

                  S.
                  • t_ete Re: Snajper 07.08.11, 19:27
                    snajper55 napisał:

                    > To była jednorazowa akcja, aby sprawdzić wielkość problemu zapisywania się pacj
                    > entów w kilku kolejkach. Akcja nie do powtarzania co tydzień czy codziennie.

                    Wolalabym zeby w tej dziedzinie nie bylo akcyjnosci ale staly monitoring. Swiadczeniodwcy dostaja przeciez pieniadze publiczne. Wszystko powinno byc transparentne. Takze 'kolejkowanie' do zabiegow. Nic 'po uwazaniu'.
                    I to nie jest niemozliwe ... wszak pesel jest jak odcisk palca wink

                    > O co poszerzyć? Długość kolejek już dziś jest pokazywana. Tylko kto z tego korz
                    > ysta?

                    Fakt. Nie o poszerzenie informacji o dlugosci kolejek mi chodzilo, niezbyt szczesliwie sie wyrazilam. Chcialabym zeby czlowiek ktory nerwowo rozglada sie w poszukiwaniu miejsca czy specjalisty - dostawal precyzyjna informacje - gdzie ? i (prawdopodobnie) kiedy ? No i zeby wiedzial do kogo sie o taka info zwrocic.

                    tete
                    • snajper55 Re: Snajper 07.08.11, 20:18
                      t_ete napisała:

                      > Wolalabym zeby w tej dziedzinie nie bylo akcyjnosci ale staly monitoring. Swiad
                      > czeniodwcy dostaja przeciez pieniadze publiczne. Wszystko powinno byc transpare
                      > ntne. Takze 'kolejkowanie' do zabiegow. Nic 'po uwazaniu'.
                      > I to nie jest niemozliwe ... wszak pesel jest jak odcisk palca wink

                      Ależ to akurat jest monitorowane, gdyż kolejki są (w pewnym zakresie) jawne. Nie da się kontrolować, czy Kowalski nie zapisał się do dwóch kardiologów bez informatyzacji służby zdrowia.

                      > > O co poszerzyć? Długość kolejek już dziś jest pokazywana. Tylko kto z teg
                      > o korz
                      > > ysta?
                      >
                      > Fakt. Nie o poszerzenie informacji o dlugosci kolejek mi chodzilo, niezbyt szcz
                      > esliwie sie wyrazilam. Chcialabym zeby czlowiek ktory nerwowo rozglada sie w po
                      > szukiwaniu miejsca czy specjalisty - dostawal precyzyjna informacje - gdzie ? i
                      > (prawdopodobnie) kiedy ? No i zeby wiedzial do kogo sie o taka info zwrocic.

                      Co to znaczy dostawał? Lekarz ma mu wyszukiwać w internecie i tabelkę drukować? No i po co, skoro większość pacjentów kieruje się renomą ośrodka czy specjalisty a nie długością kolejki?

                      S.
                      • t_ete Re: Snajper 07.08.11, 23:58
                        snajper55 napisał:


                        > Nie da się kontrolować, czy Kowalski nie zapisał się do dwóch kardiologów bez informatyzacji służby zdrowia.

                        Czekam na nia z utesknieniem. Mam nadzieje ze przyczyni sie do uporzadkowania wielu spraw.

                        > Co to znaczy dostawał? Lekarz ma mu wyszukiwać w internecie i tabelkę drukować?
                        > No i po co, skoro większość pacjentów kieruje się renomą ośrodka czy specjalis
                        > ty a nie długością kolejki?

                        Nie zaszkodzi zeby lekarz rodzinny (ktory kieruje na zabieg) dal pacjentowi garsc informacji. Kiedy moja lekarka rodzinna skierowala mnie na USG - dala mi ksero z adresem, telefonem i zaznaczonym na planie miasta NZOZ-em. Mala rzecz a pomaga.

                        Nie wszyscy sa tacy bystrzy ze w necie wyszukaja. Nie wszyscy kieruja sie renoma osrodka czy specjalisty. Czasem ludzie NIE WIEDZA ze mozna zrobic badania czy zabieg gdzies POZA 'ich' przychodnia czy szpitalem. Niektorym 'rejonizacja' wdrukowala sie tak gleboko ze zdziwilbys sie.

                        Jesli ktos chce koniecznie w renomowanym osrodku - niestety, musi poczekac. Ale renomowane osrodki czasem usuwaja zdrowa nerke. O tym tez trzeba pamietac.

                        tete
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka