Dodaj do ulubionych

przystanek Alaska

07.01.12, 22:46
czy zakopcę sobie jeszcze malboraska? Lajta w mękkim opakowaniu. 120 zł. od jutra. Chodzę już bez stanika, dezodorantów nie używam, berlinek też nie, za drogie, parówek, znaczy się, nie maluję paznokci, ale lubię sobie zakopcić.
Obserwuj wątek
    • astra18 Re: przystanek Alaska 08.01.12, 12:21
      perli napisała:

      > czy zakopcę sobie jeszcze malboraska? Lajta w mękkim opakowaniu. 120 zł. od jut
      > ra. Chodzę już bez stanika, dezodorantów nie używam, berlinek też nie, za drogi
      > e, parówek, znaczy się, nie maluję paznokci, ale lubię sobie zakopcić.
      >

      To zależy czy te 120 to na dzień, na tydzień, na miesiąc...


      Astra
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      • perli Re: przystanek Alaska 09.01.12, 23:28
        dziennie, ponieważ przebywam we kilku alternatiw światach, w których nie ma fajek, temu zaopatruję się i za malboraski płacę, we świecie, znanym Ci.
    • off_nick Re: przystanek Alaska 08.01.12, 14:46
      perli napisała:

      Bez stanika, berlinek i lakieru do paznokci można godnie żyć, ale bez dezodorantu i papieroska życia nima żadnego.
      Przerzuć się na shag i wierzaj mi, że lepiej smakuje i jest o wiele tańszy niż malborki, za przyoszczędzoną kasę będzie Ciebie stać na dobrego faafkulca.
      • perli Re: przystanek Alaska 09.01.12, 23:34
        Ty Offniczkowa po raz kolejny sprowadziłaś mnie do parteru, a nawet do piwnicy, uświadomiłaś mnie mój ciasny, ale własny debilizm, bo nie wiem, wierzaj mi, co to jest shag.
        • off_nick Re: przystanek Alaska 10.01.12, 19:02
          perli napisała:



          googla nie masz?
          • krates-8 guglem nie poczujesz 10.01.12, 20:23
            a tylko tak
            poznasz
            jednakowoż perli nieświadoma swej wiedzy o shagu jedynie jest
            wierzam
            • perli si, 11.01.12, 23:32
              jednak już wkrótce google przekażą zapach i smak, nowa technologia, ba, będą na Twój nastrój reagować i nastrojem tym sterować.
              • jaceq Kluczową sprawą jest 12.01.12, 08:09
                dobra maszynka do skręcania, naukowo zwana nabijarką. Koszt około 20. 500 pustych gilz (z filtrem) kosztuje kilka złotych. Paczka tytoniu (na 40 papierosów) to koszt paczki papierosów. Większe ilości trochę taniej, ale uwaga - otwarta puszka łatwo wysycha (można wrzucić do puszki kawałek jabłka w skórce, co nieco spowolni proces wysychania). Ja robię sobie mieszanki z kilku tytoni różnych typów, no i ma to jeszcze tę zaletę, że można domieszać sobie coś zupełnie bezakcyzowego z doniczki na parapecie.
                • krates-8 lepiej zwijać niż nabijać 12.01.12, 21:53
                  prawdziwi mężczyźni
                  zwijają jedną ręką
                  nie przerywając sobie
                  męskich zajęć
                  soczyste liźnięcie
                  płoszy sępy
                  chcesz to ci skręce hehehe...
                  po co filtr
                  dla dziewczyn może być fifka
                  grubość według życzenia
                  od półvoqua
                  po trąbę a la marley
                  jeśli maszynka to do zwijania
                  • perli płoszy sępy 13.01.12, 22:21
                    soczyste liźnięcie

                    to mi się podoba

                    i nawet do tych sępów napiszem pees
                • off_nick Re: Kluczową sprawą jest 14.01.12, 16:41
                  jaceq napisał:
                  Paczka tytoniu (na 40 papierosów) t
                  > o koszt paczki papierosów.


                  Nieprawda, shag red bull 40g kosztuje 14,75, z tego masz 40 papierosów, zatem 2 paczki.

                  otwarta pu
                  > szka łatwo wysycha (można wrzucić do puszki kawałek jabłka w skórce, co nieco s
                  > powolni proces wysychania).


                  Moim zdaniem dobrze jest kupować w kopertach po 40 g i natychmiast przystąpić do produkcji, nie ma kiedy wyschnąć, oczywiście nie dotyczy to mieszanek.

                  Ja robię sobie mieszanki z kilku tytoni różnych typ
                  > ów, no i ma to jeszcze tę zaletę, że można domieszać sobie coś zupełnie bezakcy
                  > zowego z doniczki na parapecie.


                  Też robię mieszanki, pasjami lubię palić drum yellow+casablanca vanilla cherry blend, w szczególności na imprezach, gdzie licencyjne marki po prostu cuchną sportami albo innymi żeglarzami.
                  • jaceq Re: Kluczową sprawą jest 14.01.12, 19:05
                    off_nick napisała:

                    > Nieprawda, shag red bull 40g kosztuje 14,75, z tego masz 40 papierosów, zatem 2
                    > paczki.

                    Ceny są różne. Za 11-12 zł (średnia cena paczki gotowych fajek) znajdziesz paczkę 40g, za dwa razy tyle też znajdziesz. Redbul to nie jedyna marka na rynku.

                    > Moim zdaniem dobrze jest kupować w kopertach po 40 g i natychmiast przystąpić d
                    > o produkcji, nie ma kiedy wyschnąć,

                    To sposób optymalny. Koperty 40 g da się przechowywać, dopóki nie otwarte.

                    > oczywiście nie dotyczy to mieszanek.

                    Właśśśnie. Wtedy sprawdza się jabłko i metalowa, szczelna puszeczka na mieszankę.

                    > Też robię mieszanki, pasjami lubię palić drum yellow+casablanca vanilla cherry

                    Drum halwzware (jako ciemna strona mieszanki) plus odrobina Westwood Virginian (jako jasna). Może też być coś droższego, np. Niemayer. Mozna też dodawać trochę typowo fajkowych. "Smakowych" wynalazków nie lubię, poza Burleyem i Latakią od czasu do czasu.

                    > licencyjne marki po prostu cuchną sportami albo innymi żeglarzami.

                    Zgadzam się, poza jednym. Żeglarze to była wczesnopeerelowska marka całkiem przyzwoitych papierosów bez filtra, może nie od razu klasy "Navy Cut", ale zapach był przyjemny, zapewne przyjemniejszy, niż współczesnych wynalazków BAT, PM i innych. Kiedy zaczynałem palić, już ich na rynku nie było, ale aromat pamiętam, bo palił je Dziadek. Ze sportami były nieporównywalne (i chyba ze 2 razy droższe).

                    https://img.archiwumallegro.pl/?210803483
                    • off_nick Re: Kluczową sprawą jest 15.01.12, 15:45
                      jaceq napisał:
                      Żeglarze to była wczesnopeerelowska marka całkiem prz
                      > yzwoitych papierosów bez filtra, może nie od razu klasy "Navy Cut", ale zapach
                      > był przyjemny, zapewne przyjemniejszy, niż współczesnych wynalazków BAT, PM i i
                      > nnych. Kiedy zaczynałem palić, już ich na rynku nie było, ale aromat pamiętam,
                      > bo palił je Dziadek. Ze sportami były nieporównywalne (i chyba ze 2 razy droższ
                      > e).



                      Oczywiście masz rację, pisałam 'żeglarze', a myślałam o mazurach wąskotorowych.
                      • perli no, 15.01.12, 18:39
                        ludzie, rano, gdy już szkielet swój z wodnego świata wydłubię, z łóżka, znaczy się, wypiję kawę, umyję urwisko gęby i włosy w nosie wyprostuję, to mam jeszcze może lizać, skręcać, suszyć jabłka, coś tam nabijać, dyć to męka.
                        • jaceq Moja Droga, 15.01.12, 20:43
                          lizać, skręcać, pchać, nabijac, toż to sama przyjemność. Dodatkowo, bez użycia narzędzi, jak to wyżej wspomniał Kolega krates; tylko Ty, Twój język, bibułka i zbrązowiałe pocięte coś.
                          W Twojej sytuacji nie szedłbym spać bez przygotowanych wieczorem (pojęcie względne) kilku nadmiarowych mascotas, bo rano ręce drżą (czasem) i można się zaciąć przy słodzeniu kawy łyżeczką; w mojej sytuacji zresztą - też.
                          • perli Re: Moja Droga, 15.01.12, 21:13
                            dobra, dobra, już spadam, kawy nie słodzę, składniki tej mieszanki na nadgarstku, nie mytym, zanotowałam już sobie. Skręta sobie zrobię, jak kupię tytoń, albo go ukradnę.
                      • jaceq Re: Kluczową sprawą jest 15.01.12, 20:52
                        off_nick napisała:

                        > 'żeglarze', a myślałam o mazurach wąskotorowych.

                        A "Wczasowe" sprzedawane "Złemu" przez Kalodonta? A "Belvedere"? W pudełkach po belwederach trzymałem swoje kolekcje różnych dziwnych przedmiotów.
                        • perli dziwny przedmiot, 25.01.12, 23:06
                          ja namierzyła, niebieski do wbijania tego tytoniu, w coś, ale jeszcze nie kupiła. A nie może być to wanilia z tych serków? taniej to wyjdzie na pewno.
                          • jaceq laski wanilii, same z siebie, 25.01.12, 23:56
                            też się dobrze pali. Jak kadzidełka.

                            www.youtube.com/watch?v=JE8LxAEKiH0
                            • perli Re: laski wanilii, same z siebie, 27.01.12, 23:29
                              laskę ja zapaliła. Laska ta była nawet miła.
    • pole-nd-wic Re: przystanek Alaska 12.01.12, 08:51
      do Jarocina niedaleko
      • perli Re: przystanek Alaska 13.01.12, 22:04
        może i tak, ale się chyba nie wybiorę, osiemdziesiątka, siedzi mnie na karku, a jak zacznę tanczyć, to kto pozbiera łękotki moje.
        • sz0k Re: przystanek Alaska 13.01.12, 22:08
          perli napisała:

          > osiemdziesiątka, siedzi mnie na karku

          To ją zrzuć, bo ci jeszcze kark złamie.
          • perli Re: przystanek Alaska 13.01.12, 22:29
            newer, wolę wypie...ć sztuczną rzęskę, oraz notatnik, sztywne ma okładki.
            • 86c Re: przystanek Alaska 17.03.15, 17:14
              Hej jeżeli szukacie przepisów z wykorzystaniem laski wanilii, zapraszam na moją stronę asantesana.pl/ Zajdziecie tutaj także szafran oraz inne produkty wprost od plantatorów z całego świata!
    • krates-8 gdzieżeś perli niedgysiejsza? 8... 17.03.15, 20:53

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka